ikka_00
12.10.12, 10:26
Witam, zastanawiam się czy to normalne i w innych szkołach też tak jest czy tylko u córki jest taki nawał materiału. Dziecko chodzi do 5 klasy szkoły podstawowej i na przykład praca domowa z matematyki z dnia na dzień to 20 przykładów do rozwiązania, środowisko 4 strony z ćwiczeń, polski wypracowanie i technika rysunek bryły i rzuty. To chore dla mnie, dziecko siedzi nad lekcjami 2-3 godziny a gdzie czas na odpoczynek, zabawę czy po prostu wolny czas? Szkoła trąbi o rozwijaniu pasji i zainteresowań młodzieży, ok moja chodzi dodatkowo do państwowej szkoły muzycznej 4 klasa fortepian, są dni że wychodzi z domu o 8.00 a wraca o 19.00 i do 23.00 siedzi nad lekcjami, na granie zostaje jej....noc. Pozostaje zrezygnować chyba z muzycznej bo młoda za chwilę nie poradzi sobie w którejś ze szkół ale ona nie chce o tym nawet słyszeć. Co zrobić? Iść do wychowawcy pogadać o tych pracach domowych ale czy to coś da? Pozdrawiam.