Teraz widzicie jak to działa?

12.10.12, 18:37
Macie odpowiedź na pytanie dlaczego w rzekomo już demokratycznym europejskim państwie 20 lat temu kobiety dały odebrać sobie prawa reprodukcyjne i możliwość legalnego pozbycia się niechcianej ciąży.
Działa dokładnie tak jak w tym wątku o propozycjach zmian w KP oraz jak w dziesiątkach innych wątków dotyczących praw i sytuacji kobiet:
- część powie "to mnie nie dotyczy"
- część uzna, że sobie poradzi bez względu na sytuację i okoliczności (bo ma zaplecze, kasę, znajomości odpowiednie, dostęp do informacji, siłę przebicia)
- część poda przykłady, że gdzie indziej jest gorzej i jakoś sobie radzą
- część uzna, że proponowane zmiany są ok, a kto się nie dostosuje ten zginie, ot prawo rynku

Kobiety w wieku rozrodczym w Polsce są tą grupą, którą najłatwiej wydymać i jeszcze znaleźć dla powyższego poparcie samych kobiet: bo po co możliwość L-4 w ciąży, zzo za darmo, normalnie płatny macierzyński, publiczny dostępny żłobek i przedszkole. Niech sobie radzą i nie narzekają. Bo przecież jakaś posłanka w połogu pojechała na głosowanie, a inne wstały do orki w połogu, a jeszcze inne bezrobotnie siedzą z dzieckiem w domu i gryzą tynk, bo babci/żłobka niet, a niańka finansowo niedostępna ale to ich wina, bo mogły się nie decydować na dziecko.
Aha, ja z frakcji "poradzę sobie" przynajmniej na dziś, niemniej dostrzegam real i się zasadnie oburzam.
    • kamelia04.08.2007 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 18:52
      nareszcie sensownie gadasz.

      Od dłuższego czasu powtarzm, że w tym kraju sprawy kobiet sa traktowane per noga. Jak jest jakas grupa, która mówi o tym, żeby cos zmienic na plus, to zaraz, że feministki i że teraz sa wazniejsze rzeczy (woja w afganistanie, euro 2012, katastrofa w smoleńsku czy lustracja) i sprawy kobiet, to są pierdoły.
      Po co podjazdy dla wózków, dlaczego zdrowa matka nie moze po schodach wnieśc wózka ze zdrowym dzieckiem, po co jej złobek, przeciez dziecku najlepiej przy matce, po co jej badania prenatalne, zycie jest świete.

      Co do twoich frakcji, to jest jeszcze jedna: a ja nie mialam zzo i zyje, ja nie miałam nikogo do pomocy i dałam rade. Mówia to same kobiety innym kobietom i tu lezy pies pogrzebany.
      • nangaparbat3 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 18:57
        Jest jeszcze: Ja się męczylam, niech ona też się pomęczy.
        • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:00
          Osobiście najbardziej lubię wariant "od mężczyzny nie wolno wymagać, powinnaś się lepiej zorganizować".
          • jowita771 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:08
            > Osobiście najbardziej lubię wariant "od mężczyzny nie wolno wymagać, powinnaś
            > się lepiej zorganizować".

            Ten wariant podnosi mi ciśnienie bardzo. Kobieta powinna się cieszyć, że pan i władca raczy dzieciaki zabrać za spacer w sobotę, żeby mogła chałupę posprzątać, jak ma takiego, to już ma szczęście.
            • jowita771 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:10
              Chciałam jeszcze dodać, że z takiego podejścia bierze się potem przyzwolenie na niepłacenie alimentów na własne dzieci, zostawienie partnerki, jak za często chodzi w dresie po urodzeniu dzieci. Przecież to tylko facet, czego wymagać? Kręcimy bat na własną dupę takim podejściem.
          • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:24
            Ale od mężczyzny jak najbardziej należy wymagać.
            Tylko tego mężczyznę chyba każda samodzielnie wybrała. Czy może z przydziału dostała??

            Te które starannie wybrały z reguły nie mają z nimi problemów - widzę to po moich babciach, mamie, ciociach - mężczyźni w mojej rodzinie nie migali się od swojej odpowiedzialności.

            No ale jak kobieta łapie pierwszego lepszego jelenia na seks, to musi się liczyć z tym, że taki jeleń w końcu się obudzi i wymiksuje z takiego układu. Mam jedną taką 30 paroletnią kuzynką w rodzinie. Jej sposób na życie to był przez wiele lat łapanie takich w miarę ustawionych jeleni. Była tez pucharem przechodnim - 2 dzieci, każde inny ojciec.
            Teraz niestety jest już przed 40 (a wiadomo jak to jest w Polsce) i już nie ma tylu chętnych żeby ją utrzymywać, sama nigdy nie miała jakiejś zawrotnej pensji (nie zależało jej na tym, zamiast ciężko pracować wolała się wczepić w zarobki nowej miłości) i szara rzeczywistość zaczyna skrzeczeć. Więc na starość zrobiła się z niej socjalistka - państwo powinno wszystko jej dać, a ojcowie dzieci to najlepiej jakby jej oddawali 90% swoich zarobków.
            • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:28
              100%. Mój obecny oddaje mi całą pensję + fuchy. I to jest słuszne. Tak czynili mój ojciec i dziadek, a żony zarządzały budżetem. Rozsądnie, żeby nie było.
              • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:25
                No i super - jesteście razem więc możesz mu nawet rozkazywać kiedy ma defekować - wasza sprawa.
                Problem kobiet takich jak moja podstarzała kuzynka polega na tym, że chciałyby 90% zarobków swoich byłych.
                A faceci niestety pobyli z nią trochę, a później puścili dalej w obieg i już nic poza wspólnym dzieckiem ich nie interesuje (i słusznie).
                • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:50
                  Dobrze, a jak to się ma do kwestii skutecznego pozbawienia kobiet w Polsce praw reprodukcyjnych 20 lat temu i obecnych zakusów na przywileje pracownicze i braku skutecznego sprzeciwu samych zainteresowanych?
              • riki_i Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:11
                triss_merigold6 napisała:

                > 100%. Mój obecny oddaje mi całą pensję + fuchy. I to jest słuszne.

                Jestem to w stanie -z wielkim trudem- zrozumieć, gdy oboje małżonków zarabia mniej więcej tyle samo, a raczej tak samo marnie.

                Nie jestem w stanie zrozumieć oddawania całej pensji żonie w przypadku np.moim, gdy ja zarabiam -w zależności od miesiąca- 10 lub 11 razy tyle, co ona.

                Nie jestem również w stanie zrozumieć oddawania pensji żonie w przypadku, gdy i mąż, i żona zarabiają wielokrotność średniej krajowej. Bo i po cóż wówczas ów mąż miałby swoją pensję oddawać? Takie oddawanie kojarzy mi się wyłącznie ze wspólnym ściubieniem grosików. Poza tym jest zaprzeczeniem partnerstwa w związku, które -tu pozwolę sobie być złośliwy- rzekomo Triss preferujesz.

                Ps. Miałem takiego kolegę, co też 100% pensji + fuchy oddawał żonie. To znaczy taka była wersja oficjalna dla żony i znajomych ze strony żony. Nieoficjalnie miał tajne konto, na które składał kasę. Przy uzbieranej większej kwocie zapodawał paromiesięczny sponsoring z małolatą z netu, przy kwocie małej (te tajne dochody były mocno nieregularne) zadowalał się tirówką na trasie katowickiej lub wołomińsko-mareckiej. Taki to był wzór cnót wszelakich. Obecnie podobno pisze wiersze dla dzieci smile
                • princesswhitewolf Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:25
                  Nie jestem w stanie zrozumieć oddawania całej pensji żonie w przypadku np.moim, gdy ja zarabiam -w zależności od miesiąca- 10 lub 11 razy tyle, co ona.


                  A czemu nie? Niektorzy faceci nie sa przywiazani wielce do pieniedzy , nudza i zakupy a skoro kobieta robi zakupy zywnosciowe, zakupy na dzieci, rachunki wszelakie koniecznosci domu to oddaja jej wszystko poza kieszonkowym. Powazne wielkie zakupy razem dyskutuja zanim ona zakupi

                  Moja mama i ojciec tak mieli, moja siostra i jej maz. Wysokosc zarobkow mamy byla wyzsza niz ojca, siostra mniej wiecej rowno jak jej maz. To sa/byly jak najbardziej partnerskie zwiazki.

                  Moj facet tez oddaje mi wielka czesc jego pensji- bo ja wiem co z tym nalezy zrobic, a on nie chce sobie zawracac glowy proszkami do prania i elektrycznoscia , a juz mu niedobrze jak pomysli ze ma gdzies lezc do sklepu po to itd
                  • riki_i Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:35
                    No jeśli żona ma robić zaopatrzenie wszelakie, no to może i masz rację.

                    Ja robię sam codziennie zakupy żywnościowe, płacę rachunki i generalnie ogarniam wszystko, bo to lubię po prostu. I jakoś "zdanżam" mimo zawodowych obowiązków.
                    • princesswhitewolf Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:49
                      > Ja robię sam codziennie zakupy żywnościowe, płacę rachunki i generalnie ogarnia
                      > m wszystko, bo to lubię po prostu. I jakoś "zdanżam" mimo zawodowych obowiązków

                      wtedy wygodniej jest jesli facet rzadzi bankiem domowym
            • lampka_witoszowska Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:56
              owszem, od mężczyzny nalezy wymagać

              to która matka/żona/siostra zgodzi się, żeby synek wytarł pupę przy zmianie pampersa mamusi albo tatusiowi, gdy staną się schorowani i niesprawni?
              • moty_lanoga Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:11
                ?
                Moja babcia miała Alzheimera. Umierała długo. Pampersa zmieniałam jej ja, mój brat, moja mama, mój wujek, moje ciotki. To jakiś problem?
                • lampka_witoszowska Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:15
                  tak, dla większości rodzin
                  nie wiedziałaś???
                  smile
              • princesswhitewolf Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:18
                to która matka/żona/siostra zgodzi się, żeby synek wytarł pupę przy zmianie pampersa mamusi albo tatusiowi, gdy staną się schorowani i niesprawni?

                JA
                • lampka_witoszowska Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:29
                  no, dobrze, ja też - i moja tesciowa, i moja matka, koleżanka z pracy i ciocia Ala - ale sąsiadka, sąsiada kochanka, babcia, kuzynki, inna koleżanka jedna, druga i dziesiąta już nie

                  ale w sumie może niepotrzebnie się czepiam, może mężczyźni od wczoraj robią dokładnie to, co kobiety w kwestii opieki - równie często są pielęgniarzami i opiekunami starych rodziców

                  to fajnie smile świat stał się lepszy i warto było od mężczyzn oczekiwać smile
            • landora Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:19
              Wymagać trzeba po równo i od mężczyzny, i od kobiety.
          • policjawkrainieczarow Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:47
            triss_merigold6 napisała:

            > Osobiście najbardziej lubię wariant "od mężczyzny nie wolno wymagać, powinnaś
            > się lepiej zorganizować".

            zapomniałaś dodać: "Można? Można."
        • kamelia04.08.2007 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:01
          to jest to własnie, że ja rodziłam bez zzo i ty nie musisz.

          gdyby te sprawy wszystkie reprodukcyjno-dzieciowe były przypisane meżczyznom, to by rzeczywisrośc była inna
          • 18lipcowa3 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:05
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > to jest to własnie, że ja rodziłam bez zzo i ty nie musisz.
            >
            > gdyby te sprawy wszystkie reprodukcyjno-dzieciowe były przypisane meżczyznom, t
            > o by rzeczywisrośc była inna


            ależ
            oczywiscie
            gdyby rodzili mezczyzni to byłyby darmowe cc na zyczenie,zzo dla kazdego, hospitalizacja celem odpoczynku minimum 14 dni, potem jeszcze z rok lezenia co by dojsc do siebie
      • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 18:59
        To ostatnie ma swoje zagorzałe zwolenniczki.wink Występują w wariantach: - ale przecież nie możesz zakazać pójścia do pracy w połogu kobiecie, która chce; - równouprawnienie wymaga...; - dziecku najlepiej z matką do 5. roku życia, a kasa rzecz trzeciorzędna itp.
        Znaczy - jak ja miałam przewalone to niech inne przypadkiem nie mają lepiej.
        • pade Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:02
          jeszcze są kobiety-pracodawcy...
          • kamelia04.08.2007 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:17
            pade napisała:

            > jeszcze są kobiety-pracodawcy...

            i to jest prawdziwa kara boska. Wole chłopa jako szefa


            najlepszym przykladem był tu post takiej jednej, która się smiertelnie obraziła, jak jej nowo przyjeta pracownica nie chciała w delegacje do centrali jechac, bo ma dzieci do karmienia czy odebrania. Oburzenie było swięte, bo jak to szefowej odmawiac, przeciez obiecala, ze sie zorganizuje, a tu tak okłamała, było ofery pracy nie przyjmować, no jak mogła tak szefowej powiedzeć, przeciez szefowa tez ma dziecko i pojechała itp, itd
            • pade Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:20
              ja mam akurat fajną szefową, ale te, które tu czytam, brrr
              może nie dla wszystkich, ale dla większości pracownik to taka maszyna, ma przynosić zysk, a jak się zepsuje, to na śmietnik
            • duzeq Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:25
              > najlepszym przykladem był tu post takiej jednej, która się smiertelnie obraziła
              > , jak jej nowo przyjeta pracownica nie chciała w delegacje do centrali jechac,
              > bo ma dzieci do karmienia czy odebrania. Oburzenie było swięte, bo jak to szefo
              > wej odmawiac, przeciez obiecala, ze sie zorganizuje, a tu tak okłamała,

              No wlasnie, obiecala, ze sie zorganizuje a tu zonk - bo jakze dzieciatka nie nakarmic? To znaczy, ze co, na rozmowie kwalifkacyjnej mozna zrobic z siebie stachanowca po to, zeby na dzien dobry pozniej zrobic z siebie idiotke? Przypominam, ze ja tez wnioskowalam za tym, zeby idiotke, ktora obiecala cuda-wianki na rozmowie (samodzielne wyjazdy sluzbowe) wywalic zaraz po okresie probnym kiedy oswiadzczyla, ze ona sama nigdzie samochodem w dluzsza trase nie pojedzie, bo potrzebuje z 6 miesiecy, zeby sie podszkolic.
          • 18lipcowa3 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:08
            pade napisała:

            > jeszcze są kobiety-pracodawcy...


            np taka aquariana z innego watku
      • morekac Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 09:19
        Dlaczego zdrowa matka nie moze po schodach wnieśc wózka ze zdrowym dzieckiem,
        nie, teraz to powinno brzmieć tak: Dlaczego roszczeniowa wózkowa nie może wnieść wózka ze zdrowym bachorkiem?
    • lusitania2 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:01
      triss, wzrusza mnie twoja uroda.
      Normalnie głęboko wzrusza.
      • carmita80 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:05
        Triss, co jak co ale w PL do zwolnien lekarskich to kobiety maja dostep bez ograniczen, wielu lekarzy bez wyrzutow sumienia im to prponuje juz od 6-7 tygodnia.
        • carmita80 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:11
          No i jeszcze jednak kwestia, Polacy ogolnie sa narodem, ktory pieje jak tylko uslyszy, ze trzeba komus cos dac z podatkow, ktore placa. No no skad? A przedszkola, ktorych w PL nie ma w wystarczajacej ilosci i sa dosc kiepskie to finansowane sa z budzetow lokalnych, a jak te budzety kiepskie to finansowac sie powinny same jednak wtedy beda drogie i nalezaloby rodzicom doplacac i tu bedzie veto. Podobnie z platnymi jak to nazwalas normalnie macierzynskimi - kobieta na urlopie macierzynskim nie wykonuje swojej pracy zawodowej wiec i trudno aby wyplacac je 100% pensji, no ale wtedy pogorszy sie sytuacja rodziny wiec tu trzeba by to wyrownac biorac oczywiscie sytuacje rodziny dochody partnera jednak podniesie sie larum ze jak to tak z moich podatkow trza bylo nie rodzic itd. Zwolnienia dla kobiet w ciazy bez powodu od 6-7 tygodnia tez kosztuja i to nie malo. Wiec co, albo zzo za darmo albo zwolnienia w ciazy, bo na wszystko nie starczy.
          • nenia1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:52
            carmita80 napisała:

            > kobieta na url
            > opie macierzynskim nie wykonuje swojej pracy zawodowej wiec i trudno aby wyplac
            > ac je 100% pensji, no ale wtedy pogorszy sie sytuacja rodziny wiec tu trzeba by
            > to wyrownac biorac oczywiscie sytuacje rodziny dochody partnera jednak podnies
            > ie sie larum ze jak to tak z moich podatkow trza bylo nie rodzic itd. Zwolnieni
            > a dla kobiet w ciazy bez powodu od 6-7 tygodnia tez kosztuja i to nie malo. Wie
            > c co, albo zzo za darmo albo zwolnienia w ciazy, bo na wszystko nie starczy.


            Oczekujesz, że ktoś urodzony i żyjący w Polsce przyzna ci na tym forum rację?

            Tu jak się urodzisz to w genach masz poczucie krzywdy a z mlekiem matki wyssiesz mentalność chłopa pańszczyźnianego.
            Tu ciągle istnieje socjalizm w głowach, choć większość odpowie, że popiera wolny rynek.
            Polak nie lubi swojego państwa, nie lubi swojego pracodawcy, a z drugiej strony będzie żądał od niego szeregu przywilejów.
            Tu wolną konkurencję zastępuje system przywilejów, jakby nikt nie widział, że aby jeden dostał, drugiemu trzeba odebrać.
            A jak ktoś chce przywileje odebrać to wystarczy wybić kilka szyb sklepowych i podpalić kilka opon.

            Bo w gruncie rzeczy Polak nie ma zaufania do państwa, ale nie ma też zaufania do siebie. Bez przywilejów, bez pomocy państwa wydaje mu się, że zginie, że sobie nie poradzi. Gdzieś w tyle głowy kołacze mu też myśl, że te przywileje z powietrza się nie biorą, że ktoś tu musi być dymany, dlaczego woli być w grupie dymaczy bo inaczej to jego wydymają.

            A żeby poczuć się dobrze dorobi sobie historyjkę, a to o niezwykłej roli matki, która rodzi dzieci, żeby wszyscy mieli emerytury, a to o niezwykłej roli rolnika, która w pocie czoła
            smagany deszczem i śniegiem uprawia zboże, żebyśmy wszyscy mieli chleb, a to o niezwykłej roli kleru, wszak nie samym chlebem człowiek żyje, a to o niezwykłej roli żołnierzy, który broni nas własną piersią przez najazdem zbrojnym, niezwykłej roli górników, kolejarzy, nauczycieli, policjantów, prokuratorów itd. itd.
            • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:55
              Uśmiałam się do łez, zwłaszcza przy tym rolniku - masz dar dziewczyno big_grin
              I mądrze piszesz, sama prawda.
            • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:30
              pogięlo cię? zdajesz sobie sprawe, ze zasiłek macierzyński to nie jest jałmużna od państwa i podatników, tylko wypłata ubezpieczenia, na które kobieta pracująca płaci składkę co miesiąc przez cały okres kiedy pracuje, więc nawet kilkadziesiat lat? ogarnij sie kobieto. bo jak masz pretensje do kobiet, ze pobierają macierzyński, to miej też pretensje w ogóle do wszystkich co się z róznych przyczyn ubezpieczają, ze jak wystąpi zdarzenie, od ktorego sie ubezpieczją, idą do zakładu ubezpieczeń po wypłatę. to jest istota ubezpieczeń, kobieto. nikt nie daje tu nic za darmo.
              • hanalui Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:54
                claudel6 napisała:

                > pogięlo cię? zdajesz sobie sprawe, ze zasiłek macierzyński to nie jest jałmużna
                > od państwa i podatników, tylko wypłata ubezpieczenia, na które kobieta pracują
                > ca płaci składkę co miesiąc przez cały okres kiedy pracuje, więc nawet kilkadzi
                > esiat lat? ogarnij sie kobieto.

                Nie wiedziałam ze w PL zjawiskiem nagminnym jest rodzenie dzieci przez 40-50 zeby te kilkadziesiąt wyrobic.
                Ostatnio prasę obieglo info jak ZUS wydymac, zapłacić 1 składkę i pobierać kupę kasy. Do tego dorzucić te które 2 mies pracowały potem na zwolnieniu chorobowym a potem na macierzyńskim, a potem powtórka.
                Chyba wiesz ze PL jest najbardziej schorowanym narodem w UE ...
                • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:36
                  no ale te kobiety wrocą na rynek pracy i będą dalej płacic. tak działają ubezpieczenia. płaci skladkę milion osób, a 1000 przychodzi po wyplatę, bo zaszło im zdarzenie, na tym to polega. są równiez kobiety, ktore dzieci nie mają, lub mają jedno, a pracowac będą 30-40 lat (ja jestem kandydatką). plus faceci, którzy płacą składkę do tego samego ZUSu (na macierzyński swoich kobiet).
                  pomyśl - jak sie ubezpieczasz na milion złotych w polisie na życie, to ta wypłata miliona w razie twojej śmierci przeciez nie bierze się z realnie zebranych przez ciebie składek?
              • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:01
                claudel6 napisała:

                > pogięlo cię? zdajesz sobie sprawe, ze zasiłek macierzyński to nie jest jałmużna
                > od państwa i podatników, tylko wypłata ubezpieczenia, na które kobieta pracują
                > ca płaci składkę co miesiąc przez cały okres kiedy pracuje, więc nawet kilkadzi
                > esiat lat?

                Proponuję wyliczyć, czy to, co ona odłoży przez kilkadziesiąt lat pracy jako składkę chorobową, faktycznie w całości jest w stanie pokryć wszystkie zasiłki chorobowe, macierzyńskie oraz opiekuńcze, jakie pobrała w ciągu tych lat pracy.
                Składka wynosi 2,45% wynagrodzenia miesięcznie. Zasiłek macierzyński 100% wynagrodzenia miesięcznie. Opiekuńczy i chorobowy 80%.
                Z moich rachunów wynika, że w ciągu circa 40 lat pracy jest w stanie odłożyć tyle, by ze składek móc chorować około 14 miesięcy w ciągu całego okresu pracy. Nie wiem, czy to tak dużo. Wystarczy zachorować każdego roku na dwa tygodnie, to limit wyczerpuje się po 28 latach. A skąd wziąć na pozostałe zachorowania? Na zasiłki opiekuńcze? Nie wliczałam tu też zasiłku macierzyńskiego.
                • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:05
                  > A skąd wziąć na pozostałe zachorowania?

                  Już wiem skąd - po prostu za pierwszy miesiąc i tak płaci pracodawca ze swoich pieniędzy, więc proszę, brakująca kasa sama się znalazła smile Wilk (pracownik) syty, owca (ZUS)cała, tylko pracodawca wydymany wink
                  • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:43
                    ja pisałam o macierzyńskim. jeśli chodzi o zwolnienia chorobowe, to nie widze powodu, dla którego pracodawca miałby byc obciązony pierwszym miesiącem, ale widzą to nasi rzadzący, ich zapytaj.
                    • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 01:00
                      > jeśli chodzi o zwolnienia chorobowe, to nie widze p
                      > owodu, dla którego pracodawca miałby byc obciązony pierwszym miesiącem, ale wid
                      > zą to nasi rzadzący, ich zapytaj.

                      Nie muszę pytać, bo wie to każdy przeciętnie inteligentny człowiek wink
                • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:41
                  sprawdź mój komentarz powyżej. to jest istota ubezpieczeń. jeden nie będzie chorował wcale, inny bedzie chorował co miesiąc. a jeszcze inny, jak ja, w razie choroby pracował z domu bez róznicy dla zakładu pracy. w skali systemu to ma się wyrównywać.
                  a teraz wyjdź z ZUSu i pomyśl np. o ubezpieczeniach samochodów. jak to sie dzieje, ze za skradziony samochód komus wypłaca sie jego wartość, gdy jest odpowiednio ubezpieczony, choć składkami nawet nie zblizył sie do tej wartości? tez skandal?
                  • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:57
                    claudel6 napisała:

                    > sprawdź mój komentarz powyżej. to jest istota ubezpieczeń. jeden nie będzie cho
                    > rował wcale, inny bedzie chorował co miesiąc.

                    No i właśnie o to chodzi. Nie można argumentować, że pracownik sobie sam wypracował swoje zasiłki chorobowe, bo to w ogromnej mierze przypadków jest nieprawda. Uczciwie byłoby, gdyby w razie choroby mógł dostawać tylko i wyłącznie z tej puli, jaką zdołał sobie sam uzbierać. Albo, żeby zasiłek chorobowy był adekwatny kwotowo do faktycznie wpłacanej składki (teraz jest moim zdaniem za duży, co dało się zauważyć z moich wyliczeń). A tak wychodzi na to, że dostawać może także i to, co sobie odłożyli inni (ale nie zachorowali, więc to wszystko im przepada, nie liczy się przecież do emerytury) albo to, co im zapłaci przez pierwszy miesiąc pracodawca.

                    > w skali systemu to ma się wyrównywać.

                    Ale się nijak nie wyrównuje, co widać na co dzień. Stąd ciągłe walki i awantury o sens utrzymywania ZUSu, ponieważ to jest kolos na glinianych nogach.

                    > a teraz wyjdź z ZUSu i pomyśl np. o ubezpieczeniach samochodów. jak to sie dzie
                    > je, ze za skradziony samochód komus wypłaca sie jego wartość, gdy jest odpowied
                    > nio ubezpieczony, choć składkami nawet nie zblizył sie do tej wartości? tez ska
                    > ndal?

                    Przede wszystkim ubezpieczalnie samochodów działają tak, żeby w razie czego w ogóle Ci nic nie wypłacić albo wypłacić jak najmniej wink Poza tym ubezpieczalnie takie, jak zresztą każde inne komercyjne ubezpieczalnie (na życie, majątkowe, zdrowotne) działają na zupełnie innych zasadach niż ZUS, ponieważ one składki, które wpłacają klienci inwestują w taki czy inny sposób. W ten sposób powiększają się zyski samych ubezpieczalni, ale też i zwiększa prawdopodobieństwo, że ubezpieczony dostanie swoje odszkodowanie bez żadnego problemu. W ZUSie tego nie ma, bo tu się składek nie inwestuje. Poza tym jak wyżej - większe jest zapotrzebowanie na wypłatę świadczeń (bo ludzie zbyt często nadużywają ZLA, a wysokość świadczeń jest za duża), niż wysokości wpływów.
                    • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 16:06
                      alez oczywiście, że ZUS składki inwestuje. porównując ZUS do ubezpieczalni komercyjnych chciałam Ci wskazać, że to jest zakład ubezpieczeń, a nie bank w którym odkładasz sobie oszczędności i wyjmiesz TYLKO TYLE i dokładnie ile włożyłas. a zakład ubezpieczeń własnei działa tak, ze płacisz a konto pewnych zdarzeń. jak zdarzenie Ci się przydarzy, w stylu ciąża, emerytura, śmierc itd. to ZUS wypłaca odpowiedni zasiłek. jak ci sie zdarzenie nie zdarzy, to nie dostaniesz nic chocbyś odłożyla tam miliony. wiec pretensje do kobiet, że dostają z ZUSu więcej niz odłożyły, są z dupy wzięte. tym bardziej, ze jak obliczasz to więcej-mniej? ZUS inwestuje pieniądze, wiec na tej kasie równiez zarabia. to nie jest jego zysk, tylko ma byc a konto przyszłych wypłat ubezpieczonych.
                      to że system się nie bilansuje nie wynika z urlopów macierzyńskich, tylko z tego, że są cale grupy zawodowe, ktore nie płacą składek ZUS, a emerytury ZUS im wypłaca - w dodatku przez okres dłzuższy niż reszta zawodów, bo równocześnie mają prawo do wczesniejszej emerytury. moze tymi się zajmij, co?
                      • nenia1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 16:26
                        Nie, ZUS nie inwestuje, ZUS wszystkie pieniądze wydaje, inwestuje OFE, z czego około 70% w obligacje państwowe, czyli zasila budżet, który te pieniądze przekazuje do ZUS ... i koło się zamyka.

                        Dlatego istnieje całkiem realna groźba, że emerytury naszego pokolenia mogą być jedynie wirtualne.

                        I nie ma co się przerzucać, czy system się nie bilansuje z powodu wcześniejszych emerytur dla mundurowych, czy w powodu lewych L-4 w ciąży. Wszyscy ciągną z jednego worka , który niestety nie jest workiem bez dna.
                      • lusitania2 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 20:49

                        claudel6 napisała:


                        >tylko z teg
                        > o, że są cale grupy zawodowe, ktore nie płacą składek ZUS, a emerytury ZUS im w
                        > ypłaca - w dodatku przez okres dłzuższy niż reszta zawodów, bo równocześnie maj
                        > ą prawo do wczesniejszej emerytury.

                        słuchaj, sprawdź może najpierw, jakim grupom to ZUS wypłaca świadczenia, bo teraz to farmazony wypisujesz.


                        "Tak odnośnie UK-mały nigdy nie złapał kataru od dziecka tutaj więc obstawiam, że jednak większość tych dzieci z cieknącymi gilami to jednak mają katar alergiczny." - by 1mzeta
                      • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 15.10.12, 00:02
                        claudel6 napisała:

                        > alez oczywiście, że ZUS składki inwestuje.

                        Gdzie i jak?
                        W rzeczywistości wszystko to, co zostaje wpłacone, praktycznie momentalnie rozchodzi się na świadczenia na emerytury, renty i zasiłki i inne. To nic innego, jak klasyczna piramida finansowa.
                        W tradycyjnym ubezpieczeniu może być tak, że masa ludzi nigdy nie skorzysta z odszkodowania - nie zostanie okradziona, nie zniszczy auta w wypadku, nie zaleją im mieszkania, nie będą mieli wypadku itp. Więc tam jest po prostu większy stały kapitał ze zgromadzonych składek. W ZUSie tak nie jest. Może zdarzy się ktoś, kto nigdy nie zachoruje (trudno w to uwierzyć) lub nie zostanie inwalidą (to już szybciej), ale praktycznie nie ma nikogo, kto nie poszedłby na emeryturę. Więc wypłata świadczeń jest praktycznie nieunikniona.

                        > porównując ZUS do ubezpieczalni kome
                        > rcyjnych chciałam Ci wskazać, że to jest zakład ubezpieczeń, a nie bank w który
                        > m odkładasz sobie oszczędności i wyjmiesz TYLKO TYLE i dokładnie ile włożyłas.

                        Ale ja wiem jak to działa i z kolei ja chciałam Ci pokazać, że nie można porównywać ZUS do ubezpieczalni komerycyjnej, bo wspólna jest tylko nazwa.

                        > a zakład ubezpieczeń własnei działa tak, ze płacisz a konto pewnych zdarzeń. ja
                        > k zdarzenie Ci się przydarzy, w stylu ciąża, emerytura, śmierc itd. to ZUS wypł
                        > aca odpowiedni zasiłek. jak ci sie zdarzenie nie zdarzy, to nie dostaniesz nic
                        > chocbyś odłożyla tam miliony.

                        No więc problem w tym, że jest znikome prawdopodobieństwo, że się nie przydarzy.
                        A jeśli jeszcze są w rodzinie dzieci lub żona, których obejmuje jedno ubezpieczenie męża/ojca, to sprawa się jeszcze bardziej komplikuje.

                        > tym bardziej, ze jak obliczasz to więcej-mni
                        > ej? ZUS inwestuje pieniądze

                        Nie inwestuje, bo nawet nie zdąży. Zrozum to w końcu. To jest ciągła walka o składki, o wpływy, bo nie ma kasy na świadczenia. A Ty wierzysz święcie w to, że to się tak fajnie kręci. Nie, od lat się o tym mówi, że to tylko kwestia czasu, gdy cała ta instytucja runie.

                        > to że system się nie bilansuje nie wynika z urlopów macierzyńskich, tylko z teg
                        > o, że są cale grupy zawodowe, ktore nie płacą składek ZUS, a emerytury ZUS im w
                        > ypłaca

                        Ależ ja nie piszę, że problem wynika z urlopów macierzyńskich, tylko z samego systemu, jakim są ubezpieczenia społeczne w obecnej postaci.

                        > w dodatku przez okres dłzuższy niż reszta zawodów, bo równocześnie maj
                        > ą prawo do wczesniejszej emerytury. moze tymi się zajmij, co?

                        Nie rozumiem dlaczego ja miałabym się tym zajmować?
    • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:14
      Bo odpowiedzialna kobieta najpierw myśli o tym, jak zdobyć pozycję zawodową, a potem decyduje się na dziecko.
      I tak jest prawidłowo - dlaczego te mądre mają być karane wyższymi podatkami, na rzecz tych nieodpowiedzialnych. Komunizm upadł 20 lat temu, skąd w polskich kobietach tyle roszczeniowości - wszyscy mają im dać kasę - męzowie mają tyrać, rodzice pomóc na starcie (mieszkanie bądź opłata za wesele), państwo też ma dawać zasiłki, zapomogi.
      Tyle że państwo to nie jaki fantasmagoryczny byt - to też mądre kobiety, które nie oglądając się na zarobki męża, rodziców i socjał, uczciwie i ciężko pracują zarabiając wielokrotność średniej krajowej.
      Czemu one mają być karane wyższymi podatkami i daninami? Żeby wspomóc te leniwe, roszczeniowe, niezaradne?
      A jaki interes ma w tym państwo? Dzieci takiej niezaradnej kobiety w przyszłości też będą raczej lebiegami ciągnącymi zasiłki.

      Socjał ma rację bytu w Skandynawii - tam ludzie mają inną mentalność.
      Przy mentalności większości polskich kobiet w wieku rozrodczym taki socjał to byłaby dla Polski katastrofa - większość Polek zrobiłaby z rodzenia dzieci jedyne zajęcie w swoim życiu - tak jak dziś to robią Arabki w Holandii, Francji, Turczynki w Niemczech.
      Tego chcemy? Harować na miliony pasożytów? Przecież dzieci takich matek, które w swoim życiu nie miały ani jednej przyzwoicie płatnej pracy, same w przyszłości nie będą nikim innym niż właśnie takim pasożytem bytującym na wszystkich naokoło - pracującym małżonku, teściach i państwie.
      • pade Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:18
        pasozytują na tyrających małżonkach???
        wszystkie te kobiety, które zarabiają średnią krajową albo mniej to leniwe, niezaradne pasożyty???
        nawąchałaś się czegoś?
        • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:23
          Wybacz bezdzietnej 24-latce żyjącej na obczyźnie. Jeszcze się biduli 10x odmieni jak dorośnie.
          • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:38
            Tak tak, dorosłe są tylko te które mają twarz pooraną zmarszczkami i piersi wiszące do pępka.
            Menopauza cię dopadła?
            • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:29
              Nie, dlaczego? Po prostu pamiętam, że będąc w Twoim wieku miałam zupełnie inne poglądy niż obecnie na wiele kwestii, zwłaszcza tych dotyczących ciąż, matek, dzieci.
              Marksa sobie poczytaj jak byt określa świadomość. D
            • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:34
              smile)))) odezwała się specjalistka od sytuacji kobiet. triss ma racje, w wieku 24 lat to też mi się wydawało, że określenie męski umysł jest komplementem.
        • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:36
          Wiesz tak się składa, że tu gdzie mieszkam jest od kilku lat recesja, więc w czasie całych studiów w każde wakacje przyjeżdżałam do Polski, żeby popracować.
          Bardziej chodziło mi o to, żeby zdobyć doświadczenie zawodowe i nie zostać z pustym CV po obronie magisterki. Pieniądze były na drugim miejscu. I wiesz, bardzo pozytywnie mnie sytuacja w warszawskich korporacjach zaskoczyła.
          Jeśli ktoś ma głowę na karku, zna dobrze języki obce i jest gotowy ciężko pracować, to może spokojnie wyciągnąć 5 tysięcy netto/miesięcznie.
          Oczywiście proponowałam moim koleżankom z liceum, że podrzucę ich CV do kadr.
          I co się okazało?
          One wolą zarabiać to swoje 2.500-3.000 netto miesięcznie, ale co chwilę pijąc kawę, plotkując, obijając się niż zakasać rękawy i porządnie się napracować ale za 5.000 netto.
          Jak kto woli - ich życie, ich wybór.
          • pade Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:42
            i te koleżanki miały pewnie mężów i dzieci?
            i nie chciały zasuwać od rana do nocy, bo w domu mają drugi etat?
            • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:32
              I ja i one spędzałyśmy w pracy jakieś 8 i pół godziny.
              Różnica tylko taka, że ja przez cały ten czas pracowałam, a one w międzyczasie sobie poplotkowały, zrobiły przerwę na kawusię.

              Ale jak ktoś nie ma przyjaciół i znajomych to niestety właśnie praca staje się jedynym miejscem na jakiekolwiek pogaduchy. Ja na szczęście mam i zawsze miałam życie towarzyskie pozapracowe, więc w pracy nie szukam pogaduch, kawy i skupiam się w 100% na pracy.
          • kamelia04.08.2007 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:44
            to ty frajer jestes, bo wypruwasz sobie zyły, życia żadnego nie masz, kanapke jesz w biegu, zasówasz do pracy na siódma rano, niedojadasz i niedopijasz i to tylko za 2-2,5 tys. netto dodatkowo miesiecznie.
            To jeszcze nie sa pieniadze, które by z ciebie bogacza zrobiły, by sie az tak poswięcać.

            Róznica miedzy twoimi zarobkami, a ich zarobkami. W rzeczywistości wyglada to tak, że one pracuja 8 godzin dziennie, o 16.00 zamykaja interes i ida spokojnie do domu, do rodziny.

            No, ale co kto lubi.
            • najma78 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:49
              kamelia04.08.2007 napisała:

              > to ty frajer jestes, bo wypruwasz sobie zyły, życia żadnego nie masz, kanapke j
              > esz w biegu, zasówasz do pracy na siódma rano, niedojadasz i niedopijasz i to t
              > ylko za 2-2,5 tys. netto dodatkowo miesiecznie.
              > To jeszcze nie sa pieniadze, które by z ciebie bogacza zrobiły, by sie az tak p
              > oswięcać.
              >
              > Róznica miedzy twoimi zarobkami, a ich zarobkami. W rzeczywistości wyglada to t
              > ak, że one pracuja 8 godzin dziennie, o 16.00 zamykaja interes i ida spokojnie
              > do domu, do rodziny.
              >
              > No, ale co kto lubi.

              Otoz to. Wiele osob nie uwaza, ze wyprowanie sobie zyl dla korporacji to takie szczesciesmile
              • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:28
                Ja nie uważam i wypruwam sobie żyły tylko wtedy, gdy wiem że w dłuższej perspektywie MI się to opłaci.
                Ale jak ktoś woli strategie "żebranina o zasiłki" to jego sprawa.
                Powodzenia życzę, zwłaszcza w Polsce!
            • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:50
              No właśnie.smile
              Skądinąd dobre pranie mózgu w kierunku korpo sukcesu młode pokolenie przeszło, skuteczne jak widać.
            • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:22
              No i super.
              Tylko takie kobiety jak ja nie chcą ze swoich podatków (i swojej ciężkiej pracy) finansować takich leni i nieudaczników jak ty.
              Więc nie skrzecz, że nie ma żłobków, bo jakbyś nie była leniwa to spokojnie zarobiłabyś na nianie.
              • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:30
                Ależ dziecko, ja miałam nianię przy starszaku 7 lat temu... Teraz korzystam ze żłobka publicznego, bo nauczona doświadczeniem złożyłam dokumenty niemal tuż po porodzie.wink
                Publiczne żłobki i publiczne przedszkola finansowane z funduszy podatników to standard w cywilizowanych krajach europejskich, a nie wymóg z księżyca vide cała Skandynawia.
                • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:43
                  To akurat nie było do Ciebie. Drzewko!
                  • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:58
                    To było do tej leniwej kamelii.
                    Niech sobie żyje powolutku i bezstresowo bo przecież 5.000 netto to "żadne pieniądze" więc nie warto się brać w garść. Tylko potem niech nie skrzeczy, że żłobków nie ma.
                    Te co zarabiają 5.000 netto spokojnie zatrudnią nianie, a kamelia niech żebra u matki lub teściowej o darmową opiekę nad dzieckiem bo przecież ona musi się rozwijać kawowo-plotowo i nie będzie zmieniać pracy na lepiej płatną jeśli w nowej nie mogłaby się poobijać.

                    To jest dokładnie to o czym pisałam - Polki nie dorosły mentalnościowo do takiego socjału jak na zachodzie - gdyby u nas był taki socjał jak w Skandynawii, to przecież mielibyśmy raptem miliony takich kamelii, którym nie chce się ruszyć tyłka, bo po co wysilać, przecież wysilają się tylko "frajerzy" a kaska z socjału za siedzenie latami w domu i drapanie się po tyłku by płynęła.

                    Wolę żeby takie osoby jak kamelia pasożytowały na własnym mężu, rodzicach, teściach, a nie na uczciwie pracujących "frajerach".
                    • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:49
                      > Te co zarabiają 5.000 netto spokojnie zatrudnią nianie,

                      kobieto skąd ty się urwałaś? wiesz ile kosztuje niania na 10h dziennie? najtansza niania to 10 zł za godz., w warszawie to raczej 15-20, a teraz wez kalkulator i policz. dodaj do tego utrzymanie rodziny, utrzymanie samochodu, zapłatę raty za kredyt lub czynszu za wynajem plus odkładanie na wakacje (bo za coś na te wakacje, nawet do jastarni, trzeba pojechać).
                      • duzeq Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:53
                        Nie rzucaj sie tak - dolicz pensje ojca dziecka.

                      • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:13
                        claudel6 napisała:

                        > > Te co zarabiają 5.000 netto spokojnie zatrudnią nianie,

                        > kobieto skąd ty się urwałaś? wiesz ile kosztuje niania na 10h dziennie? najtans
                        > za niania to 10 zł za godz., w warszawie to raczej 15-20,

                        Wychodzi mi 4000 zł do łapy. Więc może zacząć pracować jako niania (nie dość, że ma się własne dziecko pod swoją opieką, to jeszcze się niezły grosz zarabia), zamiast rwać włosy z głowy skąd wziąć na raty, kredyty i wakacje w Jastarni.
                        • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:49
                          no ale po co? po co pracowac 10 h dziennie na czarno jako niania, jak sie pracuje w korpo za 5 tys za 8 h z pelnym ubezopieczeniem? zastanowiłas się zanim napisałas? w jednym i drugim przypadku dziecko jest bez opieki a po zatrudnieniu pelnoetatowej niani gó... zostaje.
                          • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 01:06
                            claudel6 napisała:

                            > no ale po co?

                            Napisałam po co. Po to, żeby zarabiać niewiele mniej, niż w korpo, a mieć z głowy problem, z czego opłacić opiekunkę do dziecka.

                            > po co pracowac 10 h dziennie na czarno jako niania, jak sie pracu
                            > je w korpo za 5 tys za 8 h z pelnym ubezopieczeniem?

                            Przecież przed momentem wyśmiałaś tę propozycję zarobkowania. Więc szczerze mówiąc zgłupiałam, bo nie wiem, o co teraz Ci chodzi.

                            > w jednym i drugim przypadku dziecko jest bez opieki

                            Jeśli i tak siedzisz w domu opiekując się cudzym dzieckiem, to chyba logiczne, że własnego nie oddajesz do innej niani czy do przedszkola.
                            W takim systemie pracuje coraz więcej kobiet - młodych matek i z tego, co słyszałam z relacji znajomych, sprawdza się to idealnie.
                            • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 16:13
                              kobieto, co to z alternatywa, dla osoby, która ma konkretny zawód i chce w nim się rozwijać - praca niani? masz więcej takich interesujących propozycji dla kobiet?
                              pelnoetatowa niania to rozwiązanie dla naprawde zamoznych ludzi, a zamozność to nie jest 5 tys. zł pensji, nawet jeśli ci się tak wydaje. bo tobie się wydaje, a ja piszę z doswiadczenia, a mam na gospodarstwo domowe sporo więcej niz 5 tys.
                              • duzeq Re: Teraz widzicie jak to działa? 14.10.12, 21:36
                                Ale caly czas jest mowa o JEDNEJ osobie czyli matce, ktora moze w korpo wyciagnac 5 tys i wydac 4 tys na nianke. Gdzie jest druga pensja?
                              • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 15.10.12, 00:11
                                claudel6 napisała:

                                > kobieto, co to z alternatywa, dla osoby, która ma konkretny zawód i chce w nim
                                > się rozwijać - praca niani?

                                Jest to propozycja dla osoby, która narzeka, że zarabia "tylko" 5 tys. i w związku z tym nie stać ją na nianię. Może więc zarabiać 4 tys. właśnie jako niania i mieć tym samym problem opieki nad dzieckiem z głowy.
                                A jeśli to też jej nie odpowiada, to niech myśli sama, co z tym fantem zrobić. Tysiące kobiet jakoś bez problemu daje sobie radę, choć o pensji 5 tys. czy niani mogą tylko pomarzyć.
                    • morekac Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 09:27
                      Te co zarabiają 5.000 netto spokojnie zatrudnią nianie,
                      Co ty wiesz o kosztach utrzymania...
                    • kamelia04.08.2007 dzień deszczowy, a tu taka rozrywka dzieki tobie.. 13.10.12, 12:16
                      allatatevi1 napisała:

                      > To było do tej leniwej kamelii.


                      ach, jak mnie to wzrusza i przejmuje.... nawijaj dalej, rozkręcasz sie jak papier toaletowy....



                      > Niech sobie żyje powolutku i bezstresowo bo przecież 5.000 netto to "żadne pien
                      > iądze" więc nie warto się brać w garść.


                      a cóz to sa za pieniadze? Żenujace, by uzasadniac az taka arogancje.

                      Ciebie nawet na porzadnego Louis Vuitton'a nie stac, tym bardziej możesz sie obejsc smakiem na Hermes'a. Jak juz jestes taka wspaniała, to gdzie te materialne oznaki bogactwa? Roleksa mechaniczego* masz? No, jak to? przeciez to dowód zamoznosci i sukcesu


                      *taki kosztuje co najmniej 20 tys. €, a jego roczna konserwacja 1000€



                      > Te co zarabiają 5.000 netto spokojnie zatrudnią nianie, a kamelia niech żebra u
                      > matki lub teściowej o darmową opiekę nad dzieckiem


                      big_grin o rany kobieto, jaki ja mam z ciebie ubaw......



                      > Wolę żeby takie osoby jak kamelia pasożytowały na własnym mężu, rodzicach, teśc
                      > iach, a nie na uczciwie pracujących "frajerach".


                      w zyciu to tak bywa, ze to ty w przyszłości możesz pasozytowac na mnie*, moim mężu*, moich rodzicach (którzy odprowadzaja wyższa składke) oraz (nie daj boże) na moich dzieciach*.
                      Chciałabym wtedy usłyszec ten twój spiew.....

                      *w końcu jestesmy w UE i kasa przepływa


                      Czekam na odpowiedz, tylko nie obiecuje, że odpowiem, musisz troche wysilic, by było ciekawie.
                • duzeq Triss, mala uwaga... 12.10.12, 22:45
                  ... co do cywilizowanych krajow.
                  W Holandii nie ma publicznych zlobkow, sa tylko prywatne. 20-21 dni w miesiacu kosztuje 1200 euro. Z tego czesc jest zwracana, o ile zarowno matka jak i ojciec pracuja, a i tak zalezy to od miliona rzeczy. I nic nie jest zwracane, jezeli jedno z rodzicow siedzi w domu, bo np. nie moze znalezc pracy.
                  Nie naduzywalabym tutaj porownan z niektorymi panstwami skandynawskimi a la Norwegia siedziaca na ropie czy Szwecja, ktora JESZCZE sie nie przekrecila na wlasnym systemie.
                • hanalui Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:41
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Publiczne żłobki i publiczne przedszkola finansowane z funduszy podatników to s
                  > tandard w cywilizowanych krajach europejskich

                  Zapraszam do cywilizowanego kraju gdzie zlobek, przedszkole, opieka poszkolna kosztuje od 1200e za roczniaka po 500 za 4h po szkole w przypadku 6 latka i starszego dziecka. Zwilnienia lekarskie płatne dla każdego jednakowo w kwocie niższej niż zasiłek dla bezrobotnych, zwolnień na dzieci brak tzn trzeba brac urlop lub bezplatne, macierzyńskie tez płatne dla wszystkich kobiet jednakowo w śmiesznej kwocie... No chyba ze kogoś kwota nieco wyższa niż zasiłek bezrobotnych zadowala, nie wspomnę ze trzeba conajmniej 2 lata przepracował by sie na cokolwiek platnego smiesznego kwalifikowac. Nie wystarczy jedna skladeczka zaplacona, fikcyjne zatrudnienie u znajomych czy prowadzenie fikcyjnej firmy by dostać zasiłki...
                  • ha-ya Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:54
                    W poprzednim watku wyjasnilam Triss jak to wyglada w Irlandii, bo wlasnie twierdzila, ze jej znajoma i znajomy pracujac w jakis srednioplatnych zawodach maja czworke dzieci, do Pl wracac nie chca wiec pewnie tu i social dla wszystkich niewiadomojaki i polityka prorodzinna i roboty od groma uncertain
              • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:44
                jezu co za idiotka. są kobiety, ktore cięzko zapieprzają w biedronkach i innych superpracach po to, żeby miec co do garnka włożyć. po pracy słaniają się na nogach, takie są leniwe. o płatnej niani mogą pomarzyć. jesteś arogancką ignorantką, która nie ma zielonego pojęcia o realnym życiu.

                nie, nie wszyscy mogą i co więcej - powinni pracować w korporacjach. ktos musi zasuwac w sklepach, w których robisz zakupy, w zakładach, które produkują papier toaletowy, ktorym podcierasz tyłek, w MPO, które zbiera twoje smieci. weź choć na minute otwórz oczy i wyjrzyj spoza tego twojego wymarzonego korporacyjnego świata.
          • triss_merigold6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:48
            5 tysięcy netto to nie są aż takie pieniądze, żeby było warto: być dyspozycyjnym, zostawać po godzinach, jeździć w delegacje czy być dostępnym pod telefonem/maile w weekendy i generalnie poświęcić czas powyżej tych etatowych 8 godzin. Zwłaszcza jak ma się rodzinę. Osoby samotne to co innego oczywiście, przecież gdzieś muszą nawiązywać relacje społeczne, a w takiej korporacji pracuje dużo ludzi.
            • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:19
              Pracowałam 8 godzin dziennie i ani minuty dłużej, nie miałam jeszcze nawet magistra.
              Prestiż tych firm wystarczył żebym teraz po magistrze, we Włoszech mogła startować z zupełnie innego pułapu (i z innymi zarobkami).
              Jedyną różnicą było to, że ja w pracy naprawdę pracowałam, a one sobie urządzały pogaduchy.
              No, ale takie jest większość Polek - mają zerowe życie towarzyskie, więc chociaż w pracy muszą sobie z kimś pogadać i poplotkować.
              Jak ktoś ma normalne życie poza pracą - znajomych, przyjaciół to w pracy skupia się 8 godzin na pracy, nie zależy mu na "kawkach" i szukaniu na siłę znajomych.
              • sumire Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:26
                przepraszam - czy znasz większość Polek?
              • riki_i Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:31
                allatatevi1 napisała:

                > Jak ktoś ma normalne życie poza pracą - znajomych, przyjaciół to w pracy skupia
                > się 8 godzin na pracy, nie zależy mu na "kawkach" i szukaniu na siłę znajomych

                Przecież to korporacje na siłę mącą w życiu prywatnym pracowników ciągłymi wyjazdami integracyjnymi wraz z szkoleniami, grami zespołowymi w terenie i nocnymi baletami.

                Zatrzymałaś się na standardach firm państwowych z czasów komuny i jakiś najbardziej syfiastych urzędów z czasów dzisiejszych.
              • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:54
                no i co, na podstawie swojego doświadczenia oceniasz wszystkie kobiety? ja np. w zasadzie nigdy nie nawiązuje bliskich znajomości w pracy. nie spędzam czasu na pogaduchach, a w czasie lunchu wolę poczytać gazete niz zabawiać się miałką gadką. nie jestem odludkiem - rozmawiam z ludźmi na prywatne tematy, ale minimalnie.
            • aguila_negra Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:36
              triss_merigold6 napisała:

              > 5 tysięcy netto to nie są aż takie pieniądze, żeby było warto: być dyspozycyjny
              > m, zostawać po godzinach, jeździć w delegacje czy być dostępnym pod telefonem/m
              > aile w weekendy i generalnie poświęcić czas powyżej tych etatowych 8 godzin.

              W sumie nawet nie wiem, co by tu powiedzieć, jeśli dla Ciebie 5 tys. to nie są "aż takie pieniądze".
          • kkalipso Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:53
            Oj pamiętam cię...

            Weż pod uwagę to,że państwo jest odpowiedzialne za to,żeby tak zainwestować nasze pieniądze że z 500 zł ,nie to,że mogą ale powinni zyskać 1500zł i tak się biznes kręci,giełdy i te sprawy...

            jeśli to spartaczy to wtedy niestety ,wiadomo ,spadamy

            dlatego bogate kraje m.in. mimo mniejszych dochodów żyją i królują,nie są nam winni biedniejsi czy bezrobotni,czy matki na macierzyńskim ale głąby nie umiejący dobrze zarządzić naszymi pieniędzmi.....
          • sumire Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:13
            no i bardzo dobrze, że wolą. nie każdego życiowym celem jest trzaskanie kasy kosztem rękawów zakasanych przez kilkanaście godzin na dobę. znam wielu takich, którzy po paru latach zachwytu korporacją i nieustannej gotowości do ciężkiej roboty rzucili to w diabły i poszli pić kawę za mniejszą stawkę, ale za to z mniejszym stresem i większą ilością wolnego czasu. ba - sama to rozważam.
            • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:37
              Tak, ale niech taka osoba nie stęka, jak jej finansowo ciężko i nie żąda zapomóg, które nie biorą się z próżni, tylko z podatków tych ciężko pracujących.
              • sumire Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:52
                a czemu od razu zakładać, że stęka? w moim otoczeniu akurat najbardziej stękają ci, co zarabiają najwięcej.
                gwoli ścisłości - tak, też wyznaję pogląd, że by wyjąć, trzeba włożyć. i że trzeba się postarać, żeby wieść takie życie, jakie się sobie wymarzyło. ale nic na siłę i nic za wszelką cenę.
              • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:56
                ale on też placą podatki. i ZUS.
          • riki_i Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:24
            allatatevi1 napisała:

            > One wolą zarabiać to swoje 2.500-3.000 netto miesięcznie, ale co chwilę pijąc k
            > awę, plotkując, obijając się niż zakasać rękawy i porządnie się napracować ale
            > za 5.000 netto.

            Ale czemu się dziwisz? Ja też kiedyś wolałem wziąć trzy mało absorbujące umowy za najniższą krajową niż jeden wypasiony etat w korpo , gdzie za TROCHĘ WIĘCEJ chcieli mnie zajeździć jak konia pociągowego. W hiper prestiżowej korpo pracowałem w swoim życiu dwa tygodnie zaraz po studiach i będę to pamiętał do końca życia. Przy rozstaniu skwaszona Pani szefowa działu oprócz uwagi , że jestem typowym freelancerem nie omieszkała mi również wyliczyć wszystkich wyjść do kibla oraz dwóch przedłużonych o kwadrans przerw na lunch.

            Pieniądze to nie wszystko, zwłaszcza niewiele większe pieniądze. Jakby dopisali na końcu tamtej pensji zero, to może bym się wówczas zastanowił. Inaczej no way i never again smile
            • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:57
              smile zazdraszczam, ze mogłeś pokazać im faka smile
            • ada1214 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 08:30
              Ale czemu się dziwisz? Ja też kiedyś wolałem wziąć trzy mało absorbujące umowy
              > za najniższą krajową niż jeden wypasiony etat w korpo , gdzie za TROCHĘ WIĘCEJ
              > chcieli mnie zajeździć jak konia pociągowego. W hiper prestiżowej korpo pracowa
              > łem w swoim życiu dwa tygodnie zaraz po studiach i będę to pamiętał do końca ży
              > cia. Przy rozstaniu skwaszona Pani szefowa działu oprócz uwagi , że jestem typo
              > wym freelancerem nie omieszkała mi również wyliczyć wszystkich wyjść do kibla o
              > raz dwóch przedłużonych o kwadrans przerw na lunch.
              >
              > Pieniądze to nie wszystko, zwłaszcza niewiele większe pieniądze

              Albo jak powiada jedna moja znajoma: zycie to duzo wiecej niz tylko praca. W pelni sie z tym zgadzam.
              Jak bylam swiezo po studiach i napalona na "karriere" to tez mialam takie podejscie jak allatevi. Nie moglam zrozumiec starszych kolegow, ktorzy widzac jak sie zajezdzam, dawali mi rady, zebym przystopowala. Teraz jestem starsza, syndrom wypalenia, za pozno zrozumialam ze zasoby kazdy z nas ma ograniczone. Dla Allatevi tez to przewiduje: pewnego dnia obudziwszy sie rano nie bedzie w stanie zwlec sie z lozka. To bedzie pierwszy dzien otepienia ktore moze trwac dlugie lata. Czy obecna praca w korpo daje Ci takie zarobki, zebys przez kilka lat nieaktywnosci mogla sie utrzymac? Bo po zapomoge/chorobowe chyba reki nie wyciagniesz, skoro taka jestes honorowa?
              • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 14.10.12, 16:50
                ada, jaka ty jesteś głupiutka. Nie pouczaj mnie bo pomimo młodszego wieku mam 100 razy większe doświadczenie życiowe niż ty.

                Dziewczyno, ja studiowałam w 3 różnych krajach, na 2 kontynentach (wszystko dzięki stypendiom zagranicznym bo moich rodziców nie stać byłoby wysłać na studia za granicę).
                Kariera - zwłaszcza ta korporacyjna mi wisi i powiewa. Od czegoś trzeba w życiu zacząć - zwłaszcza że byłam studentką bez doświadczenia zawodowego i zależało mi żeby w ramach wakacyjnych staży wpisać sobie jakąś firmę, której nazwa będzie coś mówić ludziom we Włoszech czy w Argentynie.
                Przypominasz mi moje koleżanki z liceum które najpierw się dziwiły czemu po maturze wyjechałam za granicę zamiast iść sobie na cieplutkie studia na UW a dziś mi zazdroszczą.

                Nigdy nie pracowałam ponad siły - po prostu mam w sobie na tyle samozaparcia, żeby w czas w pracy poświęcić w 100% na pracę a nie na poloty, kawę, obijanie się i pogaduszki.

                Mój mąż, moi przyjaciele zawsze są w moim życiu na pierwszym miejscu, nigdy nie pociągała mnie tak zwana "kariera" ale zawsze wiedziałam że chcę robić coś co mnie naprawdę interesuje a nie być popychadłem administracyjno-biurowym od wszystkiego i niczego.

                Dla mnie dorosłość oznacza zarabianie na siebie, a nie żebranie na wszystkich wokół.
                Mój mąż właśnie tym mi zaimponował, że nie żeruje na własnej rodzinie mimo że mógłby.
                Jego dziadek 60 lat temu założył firmę, która dziś jest jedną ze 100 największych firm we Włoszech. A mój mąż wolał założyć swój własny biznes i dorabiać się wszystkiego od zera, niż jechać na gotowym.

                Nie pochwalam pracy ponad siły, a już na pewno nie takiej przez którą traci się zdrowie, zaniedbuje rodzinę, przyjaciół. Ale jak słyszę że niektórzy wolą się nie wysilać bo co to za różnica 2.500 netto czy 5.000 netto to zastanawiam jakie będą mieli miny na emeryturze... Jeśli będą mogli się wczepić w zarobki/emeryturę współmałżonka to super, jeśli natomiast małżonkowi w wieku 40-50 lat odbije i znajdzie sobie kogoś 15 lat młodszego, to taka osoba która teraz zarabia 2.500 netto na emeryturze pewnie weźmie tobołek na plecy i pójdzie na żebry - na rodzicach już nie popasożytuje bo ci będą pewnie w grobie... no cóż perspektywiczne myślenie nigdy nie było mocną stroną kobiet ze wschodniej Europy.

                Bawi mnie też niesamowicie ta złota wymówka braku jakichkolwiek osiągnięć - dzieci.
                Przecież kobiety nie rodzą się dzieciate - co one robiły przed narodzinami dzieci? Piłowały paznokcie i szukały bogatego jelenia?
                Odpowiedzialne kobiety właśnie po to po studiach biorą się w garść, żeby potem, dzięki cennemu doświadczeniu móc pracować dużo mniej za lepsze pieniądze i poświecić czas rodzinie.
                • ada1214 Re: Teraz widzicie jak to działa? 15.10.12, 09:50
                  > Dziewczyno, ja studiowałam w 3 różnych krajach, na 2 kontynentach

                  no tak, to kluczowa informacja. Tylko co ma wspolnego z moja wypowiedzia do ktorej sie odnioslas? Na mnie nie robi zadnego wrazenia, bo chyba oczekiwalas ze z podziwu otworze usta.
                  Co do reszty- zycia nie znasz. Nie wiesz jeszcze, ze czasami nieoczekiwane okolicznosci, na ktore nie masz zadnego wplywu, moga Cie zrzucic ze szczytu na dno. Ze pycha poprzedza upadek chyba tez jeszcze nie wiesz.
                  • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 15.10.12, 12:28
                    Ma to znaczenie o tyle, że mi wmawiasz że byłam taką biedną dziewuszką jak ty.
                    Sama przyznajesz że na początku tyrałaś jak głupia i nie rozumiałaś jak starsi koledzy ci mówią żebyś przystopowala.
                    Pewnie jesteś z malutkiej mieściny i wwarszawki świat korporacji rzucił cię na kolana.
                    Mi jednak nie dawaj dobrych rad - bo ja startowalam z zupełnie innej pozycji niż ty.
                    W Warszawie się wychowałam, poznałam kawał świata na stypendiach i ani Warszawa ani warszawskie korporacje nie robiły nigdy na mnie wrażenia.
                    Pracowalam tam tylko tyle, ile mi się opłacało - nigdy nie byłam taką głupią prowincjoalną dziewuszką jak ty, na której byle co robiło wrażenie.
                    • ada1214 Re: Teraz widzicie jak to działa? 15.10.12, 16:59
                      >poznałam kawał świata na stypendiach

                      uderzylo mnie, ze po raz drugi do mnie piszac, po raz drugi chwalisz sie zagranicznymi stypendiami. Zajrzalam na Twoja tworczosc na forum i widze, ze w wiekszosci Twoich wypowiedzi figuruje ta przechwalka. Czemu takie cisnienie na oglaszanie tego faktu?
                      Czy jestem glupia prowincjonalna dziewuszka? Urodzona w Krakowie, w tej chwili mieszkam juz w trzecim z kolei kraju. Prowincja? Niech Ci bedzie.
                      Ale masz racje, szkoda jezyka do Ciebie strzepic. Skuteczniej Cie wycwiczy zycie, jak Ci kilka razy nosa utrze.
          • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 23:38
            yy.. gdzie się tak spokojnie wyciąga 5 tys. netto jedynie za znajomość języka i "manie" głowy na karku? dziewczyno daj mi namiary, z moimi kwalifikacjami i doświadczeniem DODATKOWO to powinnam tam wyciagnąc dwa razy tyle. serio pytam. cięzko pracuje, nie biorę zwolnień na dziecko i nigdy już nie będę na macierzyńskim. daj mi cynk, gdzie mi tyle zapłacą.
            • allatatevi1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 14.10.12, 17:09
              A ile znasz tych języków?
              Angielski i drugi obcy biernie - tak ja 90% Polek które uważają się za poliglotki.

              I jakie znasz te języki? Portugalski, grecki czy choćby hiszpański, włoski?
              Dogadasz się bez problemu zarówno z Kastylijczykiem jak i Argentyńczykiem?
              Czy może znasz tylko zwroty z rozmówek?

              A może te języki które znasz to oklepany angielski, niemiecki, francuski, rosyjski?
              Jeśli tak, to nie jest to żaden atut bo te języki zna mnóstwo ludzi w Polsce.

              Poza tym ta praca o której pisałam to tzw. entry-level, czyli coś dla ludzi w wieku 20-25 lat (studenci albo ewentualnie neolaureati).

              Ty w twoim wieku (i z doświadczeniem) powinnaś już znaleźć coś dużo lepszego.
              Poza tym chyba średnio byś się czuła gdybyś była 15 lat starsza od większości współpracowników - ba, twoja przełożona byłaby o dekadę młodsza od ciebie.

              Jednym słowem - myślę, że w twoim wieku i z twoim doświadczeniem masz już szanse na coś o wiele ciekawszego - jesteś specjalistą więc zarobisz więcej a i bez problemu wynegocjujesz sobie 3/4 etatu albo elastyczny czas pracy bo firmy idą na rękę jak widzą że ktoś ma naprawdę solidne doświadczenie - a w twoim wieku powinnaś je mieć.

              No chyba że jesteś jedną z tych kobiet, która ledwo obroniła magistra to już zaciążyła, potem znowu, a później budzi się koło 30 z zerowym (albo mizernym) doświadczeniem zawodowym i wymaganiami elastycznego czasu pracy...
              Wtedy pozostaje ci wziąć jakąś pracę biurowego lenia i popychadła za 2.500 netto i modlić się, żeby mąż w wieku 40-50 lat nie znalazł sobie 15 lat młodszej, bo wtedy na emeryturze to żeby w ścianę... rodziców którzy mogliby poratować wtedy już raczej nie będzie.
          • undoo pod warunkiem, ze nie ma dzieci 13.10.12, 22:14
            sytuacja sie juz dawno zmienila i korporacje z reguly chca zartudniac kobiety, ale za poloze pensji, ktora by na tym samym stanowisku dostal mezczyzna

            przestan bredzic, dziecko, nie wiesz, jak to jest byc matka szukajaca pracy, nie wiesz, jak to jest zasuwac na wymagajacym etacie i modlic w czasie waznego spotkania sluzbowego, zeby nie zwymiotowac na stol, bo tak cie szarpia ciazowe mdlosci, jeszcze w ogole malo wiesz o zyciu

            w Wwie matka dzieciom jest niezatrudnialna za godziwe pieniadze, tyle w temacie rownouprawnienia. nie ma znaczenia, jakie ma kwalifikacje, jest polczlowiekiem

            w oczach parlamentu nie jest w stanie nawet samodzielnie myslec
            w oczach panow jak riki jest darmozjadem

            nie wyobrazam sobie nie wiedziec, ile zarabia moj maz i nie miec glosu w temacie zarzadzania ta kasa, nie wyobrazam sobie, zeby w malzenstwie jedna osoba miala wiecej pieniedzy i byla de facto bogatsza - to nie jest malzenstwo. Kto to pokolenie uczy, czym jest rodzina i malzenstwo? Beznadziejnie smutne sa te poglady. Mam nadzieje, ze zadna z moich corek nigdy na takiego pana i wladce nie trafi.

            Mamy takie same prawa jak mezczyzni, wiec poki oni wiecej zarabiaja, bo sa 'glowami' rodzin, to dlaczego my nie mamy prawa do ZZO, podjazdow dla wozkow, przedszkoli i zlobkow?
            Pytanie retoryczne z pozycji adwokata diabla, bo ja chce mozliwosci podjecia pracy. W normalnych warunkach, a nie na zasadzie wspolczesnego niewolnictwa. Praca jest elementem zycia, ktory kocham, ale nie stanowi calego mojego zycia, wiec w imie czego oczekuje sie ode mnie jako pracownika darmowych nadgodzin, rezygnacji ze zwolnienia lekarskiego, gdy jestem chora itd?
            A sprawa prawa aborcyjnego w Polsce to juz kanal. Tyle ze sytuacja kobiet w naszym kraju ogolnie jest do luftu, cud, ze nie musimy w burkach chodzic.
      • princesswhitewolf Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:23
        Socjał ma rację bytu w Skandynawii - tam ludzie mają inną mentalność

        tam masy emigrantow siedza na zasilkach.... Bo ja wiem czy to lepiej?
      • lauren6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 10:06
        allatatevi1 napisała:

        > Bo odpowiedzialna kobieta najpierw myśli o tym, jak zdobyć pozycję zawodową, a
        > potem decyduje się na dziecko.

        Zdefiniuj pozycję zawodową. Czy pozycja zawodowa to umowa o pracę na etacie sprzątaczki, czy też awans na magazyniera z siedzenia na kasie w Biedronce?

        Czytając takie posty odnoszę wrażenie, że niektórzy żyją w jakiejś cieplarni, która ma zasłonięte okna i pojęcia nie mają jak życie toczy się na zewnątrz. Co zrobić z kobietami, które nie mają szans na "zrobienie kariery", zdobycie "pozycji zawodowej", rozumianej przez lemingi jako ciepła posadka w korporacji? Wysterylizować siłą, niech się chamstwo nie rozmnaża, bo takie niziny społeczne mogą płodzić tylko głupie dzieci?

        > A jaki interes ma w tym państwo? Dzieci takiej niezaradnej kobiety w przyszłośc
        > i też będą raczej lebiegami ciągnącymi zasiłki.

        G... prawda. Dziecko z wielodzietnej, biednej rodziny ma taką samą szansę na pozostanie człowiekiem, który czegoś dokona w życiu, jak twoje dziecko na bycie leserem, żyjącym na garnuszku u mamusi, a potem na zasiłku. Rozkładając nogi przed mężem nie masz żadnej pewności, że oto spłodzicie dobrego, odpowiedzialnego i pracowitego człowieka.

        > Socjał ma rację bytu w Skandynawii - tam ludzie mają inną mentalność.

        No pewnie, nie mają mentalności neoliberalnego leminga, któremu się wydaje, że pracując w zachodniej korporacji złapał pana boga za nogi. To jest inna mentalność, gdzie szanuje się człowieka, a nie gardzi nim i wmawia mu się, że jest gorszy, bo biedniejszy.

        > Tego chcemy? Harować na miliony pasożytów?

        Za kilka lat sama będziesz tym pasożytem, na którego emeryturę będą harować dzieci tej patologii wielodzietnej.

        > Przecież dzieci takich matek, które w swoim życiu nie miały ani jednej przyzwoicie płatnej pracy,

        Wychowanie gromady dzieci w tym państwie mając do dyspozycji jedną marną pensję i głodowy zasiłek to faktycznie tylko oglądanie Ewy Drzyzgi i pierdzenie w stołek. Na pewno nie taka mądra i odpowiedzialna praca jak przewalanie papierów na biurku w open space. Na szczęście w korporacji dali ci jakąś z angielska brzmiącą nazwę stanowiska, co tak podpompowało twoje ego, że zaraz pękniesz z dumy. Każdy kto śmiał wybrać inaczej to nierób i pasożyt.
      • kamelia04.08.2007 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 12:01
        allatatevi1 napisała:

        > Bo odpowiedzialna kobieta najpierw myśli o tym, jak zdobyć pozycję zawodową, a
        > potem decyduje się na dziecko.


        he, he. A jaka jest to ta pozycja zawodowa w wieku 24-30 lat? specjalistka ds. telefonów, ekspertka ds. klientów, szefowa szafki z materiałami biurowymi?
        Cóz za kariera!!! Zemdlałam z wrażenia



        > I tak jest prawidłowo - dlaczego te mądre mają być karane wyższymi podatkami, n
        > a rzecz tych nieodpowiedzialnych.


        i ty pewnie jestes ta madra, a ja sie domyslałm z przesłania, że jestem ta głupia, leniwa i nieodpowidzialna.

        Otóż zywicielko leni i nierobów, taka jest idea państwa, że jest dobrem wszystkich obywateli. We wszystkich państawach wiecej zarabiajacy odprowadzaja wiecej podatkow do skarbu państwa.



        > Tyle że państwo to nie jaki fantasmagoryczny byt - to też mądre kobiety, które
        > nie oglądając się na zarobki męża, rodziców i socjał, uczciwie i ciężko pracują
        > zarabiając wielokrotność średniej krajowej.


        a te co zarabiaja srednia i ponieżej, to głupie, leniwe i nieuczciwe?
        Wracając do twojej pensji, otóz licząc na palcach krążysz zaledwie wokół podwójnej sredniej krajowej, a nawet mniej... A gardłujesz tutaj, jakbys zarabiala tyle, co Tomasz Lis, czy jego zona Hanna.



        > Czemu one mają być karane wyższymi podatkami i daninami? Żeby wspomóc te leniwe
        > , roszczeniowe, niezaradne?


        powtarzasz sie w swoim zacietrzewieniu



        > A jaki interes ma w tym państwo? Dzieci takiej niezaradnej kobiety w przyszłośc
        > i też będą raczej lebiegami ciągnącymi zasiłki.


        a jak jest korzyśc z ciebie? Podatników nie rodzisz, nie kształcisz ich?
        Ile odprowadziłas w rzeczywistości tych podatków?
        Z racji twojego wieku domyslam sie, ze na razie państwo do ciebie dopłaciło, iz od ciebie dostało. W końcu za twoja edukacje, opieke zdrowotna trzeba było zapłacić.
        Trzeba tez było zapłacic za zasiłki dla twojej "leniwej"* i "mało zaradnej"* oraz "pasozytniczej"* matki, by mogła cie wychować. Efekt? Niestety mizerny, bo wyszła arogancka dziunia, myslaąca, ze utrzymuje cały swiat.


        *twoje określenia


        A kim beda twoje dzieci?
        Chamskimi bubkami i wadalami, którym sie wydaje, że jak maja wiecej kasy, to im wszystko mozna, bo mamusia przyleci i zapłaci, że jak jeżdzą ciut lepszym autkiem, bo mozna parkowac dla miejscu dla niepełnosprawnych (w końcu niepełnosprawni, to pasozyty zyjacy na państwowym garnuszku, w dodatki uprzywilejowani - skandal na całego), bo moga łamać przepisy ruchu drogowego, moga rozjechac człowieka i zwiac z miejsca wypadku, a mama zapłaci za papuge (adwokata) i sprawie sie łeb ukręci.




        > Tego chcemy? Harować na miliony pasożytów? Przecież dzieci takich matek, które
        > w swoim życiu nie miały ani jednej przyzwoicie płatnej pracy, same w przyszłośc
        > i nie będą nikim innym niż właśnie takim pasożytem bytującym na wszystkich naok
        > oło - pracującym małżonku, teściach i państwie.


        zobaczymy co bedzie, jak ta cudowna korporacja cie przmieli, wyeksploatuje, a nastepnie wypluje. Bedzie to ok. 30-tki, jak bedziesz jeszcze myslec, że czeka cie wielka kariera i stołek dyrektorski, bo ty taka wspaniała jestes.
        Punkt widzenia sie zmieni, jak bedziesz znowu pracy szukac i wtedu okaże się, że zaczniesz zauważac "niewidzialnych" - kasjerki w Auchan, ekspedientki w H&M, parkingowych, panie na poczcie.....
        Na pocieszenie ci dodam, że ta twoja cudowna korporacja przestanie cie cenic jak w ciąże zajdziesz i na macierzyński pójdziesz. Przestanie byc miło, bo przyjdzie podobna dziunia jak ty i bedzie takie teksty wstawiac.
    • soha2 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:50
      święte słowa uncertain
      zawsze mozna powiedzieć/napisać jakoś sobie poradzę/mnie to nie dotyczy/i dobrze tym leniwym kobietom/ja tam se znajdę bogatego męża/jestem bogata z domu, to mnie stać i za free w nim siedzieć itd itd
      jednak kobieta kobiecie największym wrogiem czasem jest
    • 18lipcowa3 Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 19:59
      Masz 100% racji.
    • guderianka tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 20:21
      Triss-emocjonalnie i czysto prywatnie jestem cały sercem za ochroną praw ciężarnych, 100% płatnego macierzyńskiego, wydlużeniem macierzyńskiego itd.
      Jednak racjonalnie-przywileje te nie są dobre dla budżetu państwa. Patrząc globalnie wolałabym by bezrobocie było mniejsze, by nie było problemu z zatrudnieniem kobiet mających dzieci lub w wieku rozrodczym, by kobiety miały równe szanse na rynku pracy i równe płace, by zamiast płatnego 100% macierzyńskiego było pewność powrotu do pracy, miejsca w złobkach i przedszkolach, pomoc państwa wspomagającego przez okresowe celowe zasiłki rodzinne, refundację leków i antykoncepcji, darmowe dobre leczenie. I gdyby tak było to moje emocje mogłyby się w tym odnaleźć bo wiedziałabym że mam wsparcie państwa w aspekcie wychowywania dzieci.
      Tak jest w innych krajach-w tych których nie ma L4 w ciązy, płatnego długiego macierzyńskiego itp (przykład najbliższy w sensie geograficznym Niemcy z ich KinderGeld, darmową opieką lekarską i 100% refundacją leków do 18 roku życia-macierzyński płatny na 6 tyg przed rozwiązaniem i 8 tyg po pod pewnymi obostrzeniami)
      Do czego zmierzam. NIC NIE DA bicie piany i kurczowe trzymanie się/zwiększanie przywilejów bez działań w pozostałych obszarach polityki rodzinnej i społecznej. CAŁY SYSTEM wymaga przemiany. Niestety w Polsce-pisałam o tym nieraz-łata sie doraźnie dziury, nie patrzy sie perspektywicznie ale tylko na dziś, na teraz. A to z kolei skutkuje tym, że jeśli zaistnieją zmiany na polu, o którym piszemy (L4 itd) to gdzie indziej trzeba zabrać. Nie ma cudów-polityka to system naczyń połączonych,-jesli sie tu doda, tam trzeba zabrać. Sztuka polega na tym by mądrze tymi naczyniami rozporządzac i utrzymać rowny poziom w każdym. Nasi politycy tego nie potrafią-i to nie jest wina kobiet i tłumaczeń które podałaś. Wina leży w łatanym systemie.
      • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 21:06
        > Jednak racjonalnie-przywileje te nie są dobre dla budżetu państwa

        Z drugiej (czy nawet już trzeciej) strony mamy konstytucję, która, póki co, gwarantuje matce przed i po urodzeniu dziecka szczególną opiekę, mamy też fizyczne ograniczenia matki tuż przed i po porodzie (połogu się raczej nie przeskoczy), a także prawo dziecka do prawidłowej opieki (nikt mi nie wmówi, że dwa tygodnie macierzyńskiego to idealne rozwiązanie dla kogokolwiek).

        Sztuka polega na tym by mą
        > drze tymi naczyniami rozporządzac i utrzymać rowny poziom w każdym. Nasi polity
        > cy tego nie potrafią-i to nie jest wina kobiet i tłumaczeń które podałaś.

        To nie tyle wina kobiet, ile widać, jak świetnie się wśród bab udaje szczucie jednej na drugą.
        • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 21:14
          Z drugiej (czy nawet już trzeciej) strony mamy konstytucję, która, póki co, gwa
          > rantuje matce przed i po urodzeniu dziecka szczególną opiekę



          Ale jej nie precyzuje. Pod tę opieke można podciagnąc prawo do darmowego korzystania ze słuzby zdrowia ( w sensie bez ubezpieczenia) przez okres ciązy i dla dziecka do osiągnięcia przez nie 18 roku zycia

          mamy też fizyczne
          > ograniczenia matki tuż przed i po porodzie (połogu się raczej nie przeskoczy),


          I nikt nie przeskakuje (chyba nikt)- w innych państwach, bogatszych od Polski i w których przede wszystkim jest racjonalny i dobrze skonstruowany system jest macierzyński trwający kilka tygodni /miesięcy (Irlandia-5 m-cy płatnego+mozliwość 4 m-cy bezpłatnego i zapewnione miejsce w pracy)

          a także prawo dziecka do prawidłowej opieki (nikt mi nie wmówi, że dwa tygodni
          > e macierzyńskiego to idealne rozwiązanie dla kogokolwiek

          Ja nie pisałam o dwóch tygodniach. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Polski nie stac na 12 m-cy macierzynskiego.

          To nie tyle wina kobiet, ile widać, jak świetnie się wśród bab udaje szczucie j
          > ednej na drugą.


          ot, fenomen, na to pomysłu nie mam
          uncertain
          • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 21:31
            Pod tę opieke można podciagnąc prawo do darmowego korzys
            > tania ze słuzby zdrowia

            Na to jest osobny artykuł.

            > I nikt nie przeskakuje (chyba nikt)-

            Nikt? Krecią robotę robią właśnie kobiety demonstrując swoją gotowość do pracy tydzień czy dwa po porodzie - nie dlatego, że zwariowały (może inaczej - ja to uważam za wariactwo), tylko dlatego, że swoją postawą pokazują, że można. Skoro można, to dlaczego nie rozszerzyć tego na inne kobiety? Jedna może, a reszta nie?

            > > e macierzyńskiego to idealne rozwiązanie dla kogokolwiek[/i]
            > Ja nie pisałam o dwóch tygodniach.

            Ale ktoś inny pisał, odniosłam się ogólnie, co niniejszym precyzuję.

            Pol
            > ski nie stac na 12 m-cy macierzynskiego.

            Pół roku to też nieźle, ale co dalej? Tu jest problem. Nie stać na długi macierzyński, nie stać na żłobki, nie stać na przedszkola. Gdzieś trzeba dołożyć do tego interesu, zainwestować jak nie w długi macierzyński, to w żłobki i przedszkola, bo inaczej będzie kiepsko.

            > ot, fenomen, na to pomysłu nie mam
            > uncertain

            Ja mam - ugryźć się w język wink
            • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 07:25
              tylko dlatego, że swoją postawą pokazują, że można


              czy dobrze rozumiem, że sugerujesz, że powinno się zabronić konstytucyjnie takich działań ? i nie będzie można tylko będzie trzeba ? no proszę Cię, zyjemy w demokracji (?)-i cieszę się , że mozna pozwolić sobie na wybór w takich kwestiach

              Nie stać na długi macier
              > zyński, nie stać na żłobki, nie stać na przedszkola. Gdzieś trzeba dołożyć do t
              > ego interesu, zainwestować jak nie w długi macierzyński, to w żłobki i przedszk
              > ola, bo inaczej będzie kiepsko.


              Pisałam wyżej, może nie doczytałaś. Trzeba ZMIENIĆ cały system a nie łatać go takimi 'kwiatkami" dobrymi na dziś, odbijającymi sie czkawka jutro.
              • hanalui Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 07:44
                guderianka napisała:

                > Trzeba ZMIENIĆ cały system a nie łatać go t
                > akimi 'kwiatkami" dobrymi na dziś, odbijającymi sie czkawka jutro.

                Ale jeśli wiesz o co w tym wszystkim lata to ZMIENIĆ będzie znaczyło CIĄĆ a na to nikt niestety nie ma jaj bo to są niepopularne decyzje skutkujace w polskim wypadku outem od władzy. Żadna grupa nie chce cięć i stad raz obiecują tym, raz dają tym, raz przycinaja tym i do tego trochę gruszek na wierzbie.
                Serio radzę sie szczegółowo przyjrzeć jakie przywilej są w innych krajach. I nie to co podają w prasie jak reklamę ze płaca tyle i tyle tysiac pincet na dziecko tylko to co małym drukiem ze zeby tydiac pincet dostać tyle to trzeba miec lub takie warunki spełnić i sie okazuje ze to tysiąc pincet to dla skrajnej biedy
                • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 07:50
                  Oczywiście hanalui, o tym własnie cały czas piszę
              • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 08:05
                > czy dobrze rozumiem, że sugerujesz, że powinno się zabronić konstytucyjnie taki
                > ch działań ?

                To by nie było takie złe, ale nie jest niestety możliwe.

                > Pisałam wyżej, może nie doczytałaś. Trzeba ZMIENIĆ cały system

                Zgadzam się, ale ja się tego nie podejmę.
                • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 08:22
                  > To by nie było takie złe
                  dlaczego myślisz że nie byłoby to złe ?
                  Ja uważam to za bardzo złe. z kilku powodów. Po pierwsze wszystko co narzuca jakiekolwiek działania w kwestiach związanych z wyborami czlowieka nie jest dobre. Rolą państwa nie jest ingerować w ludzkie wybory, zabraniać ich ale pomagać i wspierać w dzialaniach. Po drugie, działanie takie podejrzewam wzbudziłoby w wielu ludziach frustrację, a to w efekcie odbiłoby sie rykoszetem na dzieciach. Nic dobrego nie wychodzi ze zmuszania ludzi do miłości/bycia/zajmowania sie w takim zakresie jak ustawodawcy wydaje sie za słuszne'

                  Zgadzam się, ale ja się tego nie podejmę.

                  Ha. I tu tkwi problem. To zadanie dla ekipy polityków która ma realne szanse wpłynięcie na politykę panstwa. Ale na to-jak napisała wyżej hanulai-trzeba mieć jaja. U nas ich nie ma bo-patrz na ten wątek-rządzący boją sie stracic posłuch wśród ludzi. Więc lepiej mowić/obiecywac to co ludzię chca słyszeć, być dalej przy stołku. Zobacz na efekty niepopularnej decyzji rządu o pracy do 67 r.ż. Zobacz jakie zakłamanie panuje w przedstawianiu tej reformy przez Solidarność, przez PIS, zobacz jak malo mówi sie o PERSPEKTYWIE. Zresztą na forum tez niejedna batalia sie przetoczyła na temat tej reformy i w wymowie była taka jak i ten wątek ; każdy myśli lokalnie (krotko mowiąc o swojej doopie) a nie globalnie (o doopach wszystkich w tym tych za 100 lat). Pamietasz dyskusje o propozycji PSL by kobiety wychowujące dzieci miały "zaliczone" 5 lat za urodzenie każdego dziecka? Podobał sie ten plan-podczas gdy systemu oznacza porażkę, bo kobieta która urodziła dziecko siłą rzeczy wyszła poza rynek pracy (mcierzyski), zaliczyła okresy bezskładkowe. Lepiej byłoby takiej kobiecie odprowadzać normalne składki na wychowawczym i zapewnić pracę. Podobnie jak lepiej byłoby zamiast wprowadzać 12mc macierzynski płatny 80% wprowadzić normalne składki na wychowawczym i wychowawczy płatny w jakieś pomagającej kwocie, tak jak.np.było 15 lat temu, gdy wychowawczy płatny był w wysokosci ok. 350zł (biorąc pod uwagę inflacje itp teraz mogłaby to byc kwota ok 550 -600zł)
                  • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 09:06
                    > > To by nie było takie złe
                    > dlaczego myślisz że nie byłoby to złe ?

                    W sumie to NIE JEST takie złe - urlop macierzyński jest przecież obowiązkowy, tyle że nie dotyczy to wszystkich kobiet.
                    A głupoty nie można niestety zakazać.
                    Inną jednak sprawą jest (tego nie można nie zauważyć), że jest to po części efekt wdrukowanego kobietom nieprawdziwego przekonania, że jeśli szybko się pozbieram, jeśli nie będę brać zwolnienia na dziecko, jeśli będę udawała, że go nie mam (to refleksja z innego wątku), to ktoś to doceni i dostanę swoją porcję głasków, a nie wymówienie. Przykre jest to, że nie ma to nic wspólnego z prawdą.

                    To zadanie dla ekipy polityków która ma realne szanse wp
                    > łynięcie na politykę panstwa.

                    Na to bym nie liczyła uncertain Tak, jak napisałaś - konieczna jest zmiana systemu od podstaw, a nie doraźna łatanina.
                    • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 09:13
                      że jest to po części efe
                      > kt wdrukowanego kobietom nieprawdziwego przekonania,


                      ale żeby mówić o jakimkolwiek efekcie musi być to zjawisko nagminne a nie marginalne
                      (szybkie pozbieranie się, nawiązuje do tych 2 tyg o których pisałaś) .
                      Inna kwestia jest konieczność powrotu do pracy po macierzyńskim bo mało kogo stać na wychowawczy, powrót do pracy by zachowac miejsce (bo nie ma gwarancji) -itp
                      • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 09:19
                        > ale żeby mówić o jakimkolwiek efekcie musi być to zjawisko nagminne a nie margi
                        > nalne

                        Albo po prostu dobrze widoczne, ot, choćby panie posłanki, które tak słodko wyglądają na sali sejmowej z niespełna miesięcznym dzidziulkiem u piersi.
                        • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 09:24
                          nie widziałam posłanek z dzieckiem u piersi w sejmie-a tvn24 oglądam i słucham

                          ergo-są słabo widoczne wink
                          poza tym -jedna jaskółka wiosny nie czyni-na szczescie-w zadnym aspekcie
                          • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 10:03
                            > nie widziałam posłanek z dzieckiem u piersi w sejmie

                            Nie pamiętasz rozkosznej Agnieszki Pomaskiej z niemowlęciem w chuście? A Licia Ronzulli (nie u nas, a w Europarlamencie)?

                            > poza tym -jedna jaskółka wiosny nie czyni-na szczescie-w zadnym aspekcie

                            I chwała Bogu ;p
                            • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 10:14
                              nie pamiętam-serio moze mam patrzenie wybiórcze , skupiając sie na istotnych zjawiskach wink
                              • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 10:48
                                moze mam patrzenie wybiórcze , skupiając sie na istotnych zj
                                > awiskach wink

                                Trochę to mało dowcipnie zabrzmiało uncertain
                                • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 16:21
                                  Kwestia podejścia

                                  Dla mnie dwie panie , które są aktywne publicznie w połogu naprawdę nie sa czymś co budzi moje zaciekawienie/zdziwienie/irytację itp/, nie są widokiem którego szukam i na którym się skupiam słuchając/oglądając tv
                                  • kawka74 Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 13.10.12, 18:48
                                    > Kwestia podejścia

                                    Do serwowanych informacji czy do dyskutanta? Bo Twoja poprzednia wypowiedź brzmiała jak przytyk.

                                    nie są widokiem którego
                                    > szukam i na którym się skupiam słuchając/oglądając tv

                                    Cóż, dla mnie rzeczywistość nie składa się wyłącznie z trzęsień ziemi.
                                    • guderianka Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 14.10.12, 08:07
                                      Do informacji
                                      Poza trzęsieniami ziemii jest całe spektrum tematów. Dlaczego dziwi Cię, że każdy wyłuskuje to, co dla niego najwazniejsze/najciekawsze ? wink
      • princesswhitewolf Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 21:27
        ak jest w innych krajach-w tych których nie ma L4 w ciązy

        kraje trzeciego swiata?
        W kazdym kraju Europy zachodniej sa zwolnienia dla chorych ludzi. W ciazy czy nie w ciazy.
        Nie ma zwolnien tylko z powodu ciazy - ale jesli sa sprawy w ciazy uniemozliwiajace prace itd itp to sa zwolnienia.
      • darby.shaw Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 21:36
        ciebie to zbanowac trzeba, nie mówisz jak prawdziwa jematka, o nie
        • princesswhitewolf Re: tu się doda-to gdzieś trzeba odjąć.. 12.10.12, 21:54

          > ciebie to zbanowac trzeba, nie mówisz jak prawdziwa jematka, o nie


          ja nowa tutaj jestem. Jak mowi prawdziwa jematkasmile))))))?
    • czarnaalineczka Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:25
      widzimy i sie wk****my
    • kosc_ksiezyca Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 20:25
      Ależ to jest zbadane przez politologów i socjologów (polecam szczególnie pracę Małgorzaty Fuszary) : kobiety nie głosują na kobiety, kobiety "nie lubią" kobiet, w sensie jednoczenia się, zrzeszania, popierania "kobiecych postulatów".

      Zresztą - emata jest tego drugiego popisowym przykładem smile
      • miedzymorze Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 21:59
        Zgadza się.
        Nie głosuję na kobiety. Nie głosuję na mężczyzn. Głosuję na ludzi którzy przy pomocy kampanii wyborczej najlepiej mnie do siebie przekonają.
        Gdyby w, dajmy na to, następnych wyborach prezydenckich startowała Kidawa-Błońskiej byłaby spora szansa, że na nią zagłosuję. Gdyby startowała Sobecka każdego, kto bredzącego, że powinnam na nią zagłosować 'bo kobiety popierają kobiety' zabiłabym śmiechem.
        pozdr,
        mi
        • kosc_ksiezyca Re: Teraz widzicie jak to działa? 12.10.12, 22:55
          Okej, to doprecyzuję: zgodnie z badaniami kobiety nie głosują na kobiety, bo w ich oczach są one mniej kompetentne od mężczyzn. To dość obszernie opisane zjawisko.
          • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 00:29
            no, to zalezy która pigułkę połkniesz - niebieska czy czerwona. jaki chcesz widzieć świat.
            ja od kilku lat głosuje na kobiety z wybranej partii - jest to moja prywatna forma praktykowania parytetów.
            • guderianka Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 07:33
              Nie zagłosuję na kobietę tylko dlatego, że jest kobietą. I to jedyną na liście kadydatów w rejonie (lub jedną z trzech)- nie znając jej działań i przekonań za to mając dowody na działania danych facetów. Na których zagłosuję nie z racji tego co mają między nogami ale z racji tego że dali sie poznac i pokazać.
              Kobiety nie głosuja na kobiety tylko dlatego że...(tu sobie wstawcie patriarchat, kompleksy itp) ale dlatego, że zbyt mało jest kobiet w polityce. A jest ich zbyt malo- bo niewiele z nich interesuje się polityką, nie maja czasu i chęci na kopanie sie z koniem stawiając na inwestycję w to, w czym widać efekt-w rodzinę. I prosze nie pisać o stereotypach, uprzedzeniach itp-takie są fakty, obiektywne, tak funkcjonuje kobieta w Polsce. I proszę usilnie nie wmawiac, że funkcjonuje tak przez inne kobiety, które nie pozwalają jej na (i tu proszę sobie wstawić..). Funkcjonuje w ten sposob bo wyrosła na takiej a nie innej społeczno-kulturowej piersi, nie chce próbować czegoś innego. WIEKÓW trzeba nim mentalność kobiety się zmieni.
              Widać to po tym wpisie i po innych. Mało która z ematek-mimo że to kobiety wykształcone,nazywające sie wyzwolonymi lub feministkami-myśli o polityce w sposob globalny w skali kraju. Wiekszość myśli tylko o sobie, swoim nosie, swoich prawach, roszcząc sobie prawa i przywileje, skracając czas pracy, krzycząc o tym ze dziecko chore i musi wziąc zwolnienie itp itd. Jak zmieniać KRAJ skoro mentalność w nas ciągle egoistyczna a nie obywatelska ?
              • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 16:16
                ja rzadko mam na listach kandydatów, ktorych znam. jak znam kogoś i podoba mi się jako polityk, to go zakreślam. ale reszta to są ślepe strzały i oddaje je na kobiety.
            • kosc_ksiezyca Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 11:56
              Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Piszę o pewnych badaniach naukowych, które potwierdzają istnienie pewnych mechanizmów. Nie oznacza to, że kobiety w ogóle nie głosują na kobiety...
              • claudel6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 16:15
                ok, rozumiem.
    • marianna1970 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 07:02
      Bo normalne kobiety nigdy by zabiły własnego dziecka, dziecko to nie zbędna któą można wyrzucić, jak można być bez żadnych żeby zabić własne dziecko, czy te które wyskrobały nie czują wyrzutów do końca życia
      • paskudek1 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 09:04
        słonko dyskusja jest tu o czymś zupełnie innym, NIKT ci aborcji robić nie każe, nie zmusza. Ale jeżeli w temacie wątku nie masz nic do powiedzenia to przynajmniej skończ z tą propagandą.
    • mynia_pynia Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 10:12
      Bo kobieta, kobiecie, s.u.k.ą jest.
      I to cała filozofia.
      • lauren6 Re: Teraz widzicie jak to działa? 13.10.12, 10:21
        Co doskonale widać po niektórych postach w tym temacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja