macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść?

12.10.12, 19:19
dotąd nie mieliśmy problemu - mam 3 zmotoryzowane osoby z rodziny które mieszkają do 5 km i chętnie zostawały w domu z naszym dzieckiem jak my chcieliśmy wyjść wieczorem. W tym babcia, która i tak siedzi w domu i patrzy na TV więc czy u nas czy u siebie - obojętnie.

Scenariusz podobny - usypiam małego, jest 19.30 - przychodzi ktoś aby go pilnować, dziecko i tak się nie budzi - my wychodzimy no i wracamy sobie przed północą czy jak wypadło wesele to później. Ale teraz się wyprowadzamy i to dość daleko. Na tyle daleko że dojazd kogoś z rodziny to z 40 minut a nie chcę nikogo po nocach gonić aby siedział z naszym dzieckiem.

Jak to ugryźć? Na amerykańskich filmach smile rodzinki mają zaprzyjaźnione nocne nianie - mające sobie siedzieć w domu aż rodzice się wyszaleją - patrzeć na TV i ewentualnie zareagować jakby dziecko sie obudziło. Na imprezy jeździmy tak aby któreś z nas było trzeźwe + mamy auto jakby coś się działo aby do młodego szybko wrócić. Tyle że nie znam nikogo kto by to praktykował. No i za ile? Jakąś sąsiadkę? Młodą dziewczynę? Jak wy rozwiązujecie kwestię weekendowych wyjść nie mając nikogo bliskiego? Szczególnie że wolałabym zapłacić za opiekę niż angażować teściową czy mamę bo pewnie też wolą siedzieć w kapciach w domu niżu nas na "dyżurze".

Więc? smile
    • triss_merigold6 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 19:32
      Nie.
      Starszaka zabierał czasem jego ojciec w weekendy albo raz na ruski rok dziadek. Odkąd jest młodsza mamy babcię i ona zostaje, ale krócej niż do północy.
      Nie wzięłabym przygodnej opiekunki do kilkunastomiesięcznego dziecka.
      • amy.27 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 20:15
        mam dziecko dwuletnie. do małego też bym nie wzięła.

        No co wy? Nie mówcie że ematki wieczorem nie wychodzą? big_grin
        • aguila_negra Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:27
          amy.27 napisał(a):

          > mam dziecko dwuletnie. do małego też bym nie wzięła.
          >
          > No co wy? Nie mówcie że ematki wieczorem nie wychodzą? big_grin

          Jeśli gdzieś wychodziliśmy, to dziecko wieźliśmy do moich rodziców odpowiednio wcześniej (bo też mieszkamy dość daleko) i zostawało u nich na noc, a czasem i na weekend.
          • kotobala Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 14.10.12, 01:57
            O tak, my również. Planujemy, kiedy chcemy wyjść i wtedy dziecię jedzie na weekend do dziadków(100 km)... Dziecię ma, troszkę ponad, dwa lata. Zwyczaj ten praktykujemy od momentu, kiedy dziecię skończyło 3 miechy.
            I tak dla tych mam konserwatywnych, dziecię jest bardzo otwarte na innych, nie boi się obcych, nie wstydzi się "za bardzo". Generalnie, same plusy i bardzo się cieszę, że u nas tak wyszło...
    • kamelia04.08.2007 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 19:33
      nie mamy.
    • 18lipcowa3 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 20:26
      Na miejscu mamy 1 babcie oraz 2 dziadków, dodam że blisko, jedna para na tym samym osiedlu, drugi dziadek w tym samym miescie. Do tego moi rodzice bywają u nas 1-2 razy w miesiącu.
      Oprócz tego mam dobra przyjaciołke ktorej ufam i córka ją lubi.
      O dziwo majac tyle ludzi rzadko z tego korzystamy.
    • viviene12 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 20:28
      ... wiec mamy babisitterke
    • klubgogo Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 20:31
      Nie korzystam, całkiem sami wyrywamy się raz w roku na tygodniowe wakacje i ze 2-3 wieczory, gdy przyjedzie babcia.
      • zonajana Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 21:54
        Mamy taka sitterke, a nawet 3, bo nie zawsze termin odpowiada. Najmlodsza ma 16 lat, moze siedziec max do 24.00, ale to tylko w likendy. Na noce szkolne, lub dluzsze wyjscia angazujemy dorosle nianie. Placimy. Jestesmy w odleglosci max 30 min od domu, niania w dramatycznej sytuacji, moze alarmowac naszych sasiadow, z ktorymi jestesmy zaprzyjaznieni. Zreszta, na takie krotkie wypady, typu odebranie kogos z lotniska itd, max 1h, to wlasnie sasiadom zostawiamy babyphony i juz.

        W nowym miejscu poszukaj niani rozmawiajac z sasiadami, rodzicami dzieci z sasiedztwa, ze szkoly.
        • peilin Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 22:06
          Mamy opiekunkę dyspozycyjną wieczorem odkąd są dzieci, bez tego byśmy dawno oszaleli. Od ponad 3 lat to blisko mieszkająca studentka znaleziona na niania.pl. Rzadko dziadkowie, czasami 20 letnia kuzynka. Opiekunka jest fantastyczna, dzieci ją uwielbiają, w razie jakby coś się działo może dzwonić do nas. Generalnie nie zostawiamy z nikim bardzo chorych dzieci - np z bardzo wysoką temperaturą.
    • lilka69 jakbym nie miala niani jako osoby 12.10.12, 22:15
      do pomocy to bym dzieci nie miala. mam od 4 miesiaca urodzenia starszego dziecka i od 2 czy 3 tygodnia zycia ( nie pamietam) drugiego. ja nie pracuje ale nie chce byc zalezna od meza w ciagu dnia , ktorego mialabym prosic aby zostal z mlodszym. zreszta maz moze byc najzwyczajniej w swiecie zajety praca. a tak - umawiam sie i jest. robie to z wyprzedzeniem 2 dniowym. razem jest u nas w tygodniu od okolo 15 godzin.

      wieczorem takze jak jest takaa potrzeba. ja musze psychicznie i fizycznie odpoczac od dzieci aby byc zadowolona i usmiechnieta przez pozostaly czas.
      • kotobala Re: jakbym nie miala niani jako osoby 14.10.12, 01:59
        Masz bardzo zbliżone podejście do mojego...smile
    • edelstein Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 22:17
      Od kiedy syn skonczyl rok mam 3sitterki.Czasem sie umawiam,ze ma zostac do rana,az ja wytrzezwieje i wyspie sie.U mnie nie ma wyjsc do polnocy,o polnocy to sie rozkrecamtongue_out sitterki mam polecone przez innych.Czasem wywoze dziecko na weekend do dziadka.
      • gato.domestico Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 22:32
        ile taka wieczorna usluga kosztuje za godzine w wiekszym miescie?
      • zonajana Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:19
        o totototo! tez wielokrotnie zamawialam sitterke na wczesne rano, zaraz po domowej imprezie. Przychodzila o 8.00, dawala sniadanie, ubierala i zabierala na spacer, a my z mezem odsypialismy szalona nocke wink
    • to_ja_tola Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 22:37
      40 min to pikuś,żadne "daleko".
    • yenna_m Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:12
      nie
    • claudel6 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:13
      raz w tygodniu mała (2 latka) nocuje u dziadków. dziadkowie są przeszczęśliwi, ona jest szczęśliwa, my jestesmy też.
    • mruwa9 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:23
      Nie mamy. Nie wychodzimy wieczorem oboje, co najwyzej na zmiany, raz ja raz maz. Albo sami podejmujemy gosci, gdy dzieci zasna lub sa przynajmniej na dobrej drodze. Takie zycie.
      • kotobala Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 14.10.12, 02:02
        O, to smutne, że nie możecie wyjść razem... Ja rozumiem, że dzieci najważniejsze... Ale kurczę, bez przesady!?
    • amy.27 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:31
      no, w koncu, czyli to funkcjonuje u nas smile odetchnelam z ulga smile wlasnie - ile za godzine? w duzym miescie?

      w ogole ze ja nie pomyslalam nigdy o niani na sobote rano... ona na spacer a my do 13 w lozku jak za czasow bez dzieci smile a tak to nawet jak poimprezujemy to co z tego jak sie czlowiek nie wyspi... ostatnio o 4 wrocilam z wesela a o 7 synek juz niemal przymieral glodem i naszykowal zabawek na pol dnia gotowy do akcji.
    • sueellen Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 12.10.12, 23:40
      Tak. Jeśli wychodzę wieczorem zostaje z młodą jej ojciec. Kiedy wychodzę z ojcem młodej (co zdarza się rzadko - ostatni raz 26 grudnia 2011), zostaje jej ciotka. Poza tym raczej wychodzimy stadnie, a że mała zazwyczaj nie chodzi spać przed 24:00, nie mamy problemów z wieczornymi wyjściami.
    • thorgalla Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 08:43
      Nie mamy i nie wychodzimy.
      Jak się dziecko na studia wyprowadzi to zaczniemy wychodzić.
    • franczii Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 09:18
      Nie mam opiekunki. Najpierw sobie nie wyobrazalam zostawic z obca baba a teraz to moje dzieci sa juz w takim wieku ze same by z obca nie zostalytongue_out
      Kiedy mamy wyjscie to zaprowadzamy dzieci do dzieciatych przyjaciol z tej samej ulicy. Utarlo sie tak ze jak oni maja potrzebe to by bierzemy ich synow jak my chcemy wyjsc to im podrzucamy naszych. Wszystkie dzieci sa przeszczesliwe zz tego rozwiazania i chcialyby czesciej ale nie zdarza sie to czesciej niz raz w miesiacu. najczesciej wychodzimy cala rodzina.
      • lilka69 franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 09:40
        uczycie dzieci samodzielnie w domu aby nie uczyla ich obca baba w przedszkolu lub szkole czy macie zaprzyjazniona nauczycielke i pania dyrektor w p-lu/ szkole ?
        • franczii Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 10:18
          Moje dzieci sa teraz na tyle rozgarniete ze gdy cos jest nie tak to mowia. Problem nauczycielki w szkole i przedszkolu zatem odpada a do 3 a moze nawet 4 lat lat bym nie zostawila z opiekunka bo nie ufam obcym ludziom na tyle zeby im powierzac male dziecko. A nienauczone od malego zostawac z obca baba wieczorami w tej chwili raczej by nie zaakceptowaly. Z 6 i 4 latkiem juz troche trudno zrobic co sie chce. I w ogole to co to a porownanie przedszkole-szkola gdzie jest 2 albo i wiecej nauczycielek na klase i wszyscy sobie patrza na rece z obcym czlowiekiem z ogloszenia sam na sam z malymi dziecmi w 4 scianach? az dziw ze takie oczywistyosci trza tlumaczyc.
          • best_bej Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 10:28
            a świat na zewnątrz jest zły i na pewno chce ci zrobić krzywdę.
            • franczii Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 10:34
              Nie twierdze, ze jest samo zlo i chce mi zrobic krzywde. Juz sam fakt, ze jestem w stanie owieryc dzieci znajomym, zostawic je u nich na kolacji, ozwalac, zeby wozili je swoimi samochodami swiadczy o tym, ze ludziom generalnie ufam. Ale losu nie kusze. Przypadki znecajacych sie nad dziecmi opiekunek sie zdarzaly.
              • best_bej Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 10:39
                Nikt nie każde ci brać obcej baby z ulicysmile Wystarczy ktoś z poleceniasmile
                • franczii Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 10:42
                  Wiesz co niedawno byla afera we Wloszech opiekunka z polecenia znecala sie nad 90letnia niedolezna starowinkasuspicious
                  • best_bej Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 11:58
                    no i koło się zamykasmile
                  • kitka05 Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 13.10.12, 20:02
                    Bardzo często zdarza się że wujek czy przyjaciel rodziny wykorzystuje seksualnie dzieci. Tak więc nie ufałabym też do końca znajomym.
                    • best_bej Re: franczii- zaintrygowala mnie ta "obca baba" 14.10.12, 01:44
                      Ale co to znaczy bardzo często? To co media nagłośniły? Nikt jakoś nie nagłaśnia że są super nianiesmile A jest ich miliony w porównaniu z tymi złymismile Tak samo z podróżami samolotem. Miliony szczęśliwych lotów w ciągu dnia, a jak już coś spadnie- to wszyscy trąbią.
                      Ludzie są tacy i tacy. Oczywiście trzeba mieć jakiś instynkt samozachowawczy, ale nie można popadać w histerię!
    • best_bej Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 09:50
      Ja jestem taką opiekunkąsmile Od kilku lat dorabiam w ten sposóbsmile Nigdy sama takiej pracy nie szukałam, ale kiedyś koleżanka zapytała czy nie zostałabym z dzieckiem jej szefa, bo jej się zwierzył że on już tak w domu siedzieć nie możesmile
      I tak się potoczyło, że ludzie wzajemnie sobie mnie polecają (znamienne- najczęściej pierwsze spotkania inicjują to ojcowie). Teraz "współpracuję" z 5 rodzinami, które częściej lub rzadziej mnie potrzebują. Niektórzy mają ustalony jeden dzień w tygodniu, kiedy wychodzą na tzw randkę (nawet dzieci to tak nazywają) i idą wtedy do kina i na kolację, a niektórzy dzwonią kiedy potrzebują.
      Kontakt z dzieciakami (sama nie mam) daje mi wiele radości więc korzyść dla mnie podwójnasmile
    • lauren6 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 09:52
      My też mamy niby mieszkających blisko dziadków, ale zdarza się, że ktoś zachoruje, komuś się nie chce zajmować dzieckiem i zostawaliśmy z ręką w nocniku. Dlatego mamy też na wyjścia od czasu do czasu załatwiam weekendową nianię. Wolę zapłacić i mieć święty spokój, niż użerać się z rodziną.
    • dziennik-niecodziennik Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 10:40
      nie mamy opiekunek. z reguły imprezujemy w miescie w ktorym mieszkają tesciowie i to u nich nocujemy i zostawiamy dziecko.
      tez nie znam nikogo kto by zatrudniał nocną nianie...
    • karra-mia Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 10:58
      jak chcemy wyjść, wtedy raczej nikt do nas nie przychodzi, a to my zawozimy dzieciaki do kogoś, a ściślej do jednej z babć. Dzieciaki tam nocują, a my odbieramy następnego dnia.
      • amy.27 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 11:25
        "wywózka" na noc do dziadków - spoko, ale to już pewnie przy starszych dzieciach. Ja mam dwulatka więc w domu u siebie super zaśnie ale wyjazd do babci i spanie u niej to by był jeszcze stres dla niego.
        • karra-mia Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 14:19
          now łasnie mam dwulatka na stanie i sześciolatka, i od zawsze stosowaliśmy taką wywózkę, jak mieli kilka miesięcy, jak mieli rok, jak ma 2 latka. Żadnego problemu nie widze, ale własnie może dlatego, ze dzieciaki zostawali tam od zawsze, jak była potrzeba i traktują to jako rozrywkę, zasypiają normalnie. nie jest to żadna trauma dla nich.
          Wolimy w ten sposób, dziadkowie zresztą tez, bo nikomu to nie dezorganizuje dnia, wieczoru czy łikendu. Dzieciaki zasypiają, a dziadkowie moga się oddać zwykłym zajęciom. A i my nie musimy się bawić z zegarkiem w ręku.
    • kitka05 Re: przecież nie zostawiamy ich w domu samych n/t 13.10.12, 13:51
      • hanna26 Re: przecież nie zostawiamy ich w domu samych n/t 13.10.12, 14:15
        Nie. Nie wychodzimy wieczorem sami obydwoje.
        Zaprzyjaźnione nianie mamy od lat, ale wyłącznie na dzień, w nocy jesteśmy w domu, a przynajmniej jedno z nas zawsze jest.
    • kkalipso Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 14:17
      Nie mam-mam rodzinę,chętnie pomagają jak trzeba.

      Często się zdarza,że na placu zabaw jakaś koleżanka czy siąsiadka zaproponuje pilnowanie czy pomoc(odpłatnie)ale mnie to nie interesuje,nie zostawiłabym mojej córki z obca osobą ,nigdy.

      Od kiedy mam dziecko,nie lubię włóczyć się po nocach,próbowałam kilka razy(koncerty,knajpka z koleżankami)no ale nudzi mnie to i w ogóle nie interesuje.
    • asia.asz Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 13.10.12, 14:44
      moge ci opisac jak u nas wygladalo bo my od zawsze (tzn odkad mamy dzieci) jestesmy zdani na siebie/ za granica
      pierwsze lata jak byl tyko starszy i byl w zlobku nie wychodzilismy nigdzie. nie mielismy jakos czasu/sily/energii na szukanie osoby do niego na wyjscia, jak sie spotykalismy ze znajomymi to z dzieckiem, w sumie nie wiem nawet czemu... tzn czemu nie chcialo nam sie szukac nikogo, moze dlatego ze moj maz tylko sprawdzonym osobom dziecko zostawia wiec ciezko bylo go przekonac
      potem pojawil sie mlodszy i po roku wrocilam do pracy a on mial opiekunke (w zlobku bardzo chorowal-probowalismy) i wtedy byl luz, opieknuka super, sprawdzona, dzieci ja znaly, wychodzilismy czesto bo mielismy do niej zaufanie, do tego drogo nie bylo

      po przyjezdzie do usa pierwszy rok nie bralismy opiekunki bo przyznam szczerze ze szkoda nam bylo pieniedzy, troche nas nie bylo stac przy jednej pensji tylko i troche ze nie mielismy znajomych opiekunek (mlodych/tanichwink ) zeby moc spokojnie dzieci zostawic na kilka godzin

      teraz sytuacja sie zmienila diametralnie, raz ze wracam do pracy i beda 2 pensje, dwa ze poznalismy rodzine niedaleko nas (i przez nich tez juz sporo osob) z ktorymi imprezujemy zwykle w domach wiec z dziecmi, do tego mieszkaja niedaleko wiec 5 min pieszo wracamy do domu od imprez u nich a wczoraj wieczorem impreza byla u nas smile (samochod odpada), do tego maja nastoletnia corke ktora zna juz nasze dzieci a one ja i jest chetna na opieke wieczorami zeby dorobic (rodzice sie zgodzili bo juz sie zgadalismy) wiec w tym momencie mamy naprawde sytuacje fajna na to zeby gdzies wyjsc
      w koncu!smile


      generalnie pytaj znoajomych o to kogo oni biora, moze ci poleca znajama/sasiadke/corke i to imo najlepsze rozwiazania, co do samochodu zostaja taksowki a najlepiej wyjsc gdzis blisko coby pieszo wracactongue_out
      • guderianka Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 14.10.12, 08:50
        Jak dziewczynki były starsze to raz w roku zostawała z nimi mojaMama albo teściowa (zazwyczaj na moje urodziny)-starsze czyli Młodsza miała ok.2 lat Starsza ok.8 lat
        Potem jak chcielismy gdzies wyskoczyć -kino, restauracja-dziewczyny zostawały same od 5 roku życia Młodszej , Starsza miała 11 lat. Teraz przez najbliższy rok nie wyskoczymy nigdzie -nie czuję takiej potrzeby i nie chcę z nikim zostawiac niemowlaka. Moze póxniej-ale o tym będziemy mysleć póxniej. Generalnie nie jestesmy typami "wychodzącymi" więc nie uwiera nas brak tej możliwości
    • zebra12 Re: macie opiekunki na wieczór jak chcecie wyjść? 14.10.12, 09:34
      W sumie nigdzie nie wychodzę. Może w ciągu 15 lat wyszłam wieczorem z 10 razy. Głownie do teatru lub były to jakieś festyny szkolne. Przed 22 jestem w domu. Na Sylwestra chodzę z małą (starsze bawią się już w swoim towarzystwie). Czasem wychodzę do teatru na 19, ale też przed 22 jestem w domu. Wtedy dzieci zostają same. Gdy były młodsze nie wychodziłam raczej, chyba, że to były obowiązki zawodowe. W takiej sytuacji prosiłam o pomoc tatę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja