wiera1
12.10.12, 21:17
A Wy jak myślicie - czemu Tusk wciąż jest górą choć tylu już próbowało odebrać mu władzę?
Ci, którzy są tak przeciwni Tuskowi i jego polityce nie mogą zrozumieć dlaczego ludzie nie mogą przejrzeć na oczy i są tak zaślepieni.
Myślę, że może wcale nie są zaślepieni i doskonale zdają sobie sprawę z ułomności obecnych rządów ale - pragną normalności i spokoju w takim zwykłym życiu :
- żeby nie dyktować im pod groźbą więzienie jak mają żyć,
- żeby nie nawoływać do zrywu godnego zrywów narodowowyzwoleńczych i walki z każdym sąsiadem bo wiadomo jaki był w przeszłości
- żeby nie kłamać w żywe oczy, że jest się cnotliwym do bólu i rozumie problemy szarych ludzi a potem idzie na bibki do Urbana i załatwia sprzedaż spółek skarbu państwa
- może nie chcą tropić czarownic tudzież oficjalnego obsadzania wszelakich stołków?
a to obecny rząd im ułatwia.
Tak sobie myślę wstecz o rządach SLD (czy jak to tam się nazywało ok 10 lat temu) i pamiętam, że politycy nawet się za specjalnie nie kryli z tym, że dobrze im u tego żłoba. Każdy miał po kilka posad +rządową posadkę i było OK. Dawni kacykowie z PZPR też mieli się b.dobrze i też się nie kryli. Cynizm ze strony rządzących było powszechny.Pan Miller opanował to do perfekcji.
Rządy PIS - przypominało mi to dzieciństwo w którym rodzice dzieciom mówili aby pod żadnym pozorem nie opowiadały na zewnątrz o czym się mówi w domu bo mogą tatusia/mamusię wsadzić do więzienia. Powszechne było dopatrywanie się spisku i pracy dla wrogich mocarstw wszędzie. Prawie, że zakazane było posiadanie własnego zdania innego niż rządzący. Pamiętam niemoc twórczą p.Fotygi, która jako minister spraw zagranicznych strasznie długo myślała nad decyzjami - tak długo, że nic nie wymyślała a życie międzynarodowe toczyło się obok Polski.
Zamiast szybko działać i rozwiązywać problemy ekonomiczne Polski, pamiętam Macierewicza w takiej czy śmakiej komisji z prac której nic nie wynikało dla przeciętnego Polaka.
Myślę, że Polacy potrzebują spokoju bo codzienność jest zbyt niespokojna, żeby jeszcze wysłuchiwać jak rządzący się kłócą.
Myślę też , ze PiS miałby sporo mądrego do zaproponowania Polsce - gdyby nie było w nim Kaczyńskiego który traktuje Polskę jak planszę do rozgrywania partii szachów - partii szachów na życie i śmierć.
Pomysł rządów fachowców jest niezły ( to nie PiS to pierwszy odkrył) - ale fachowców ekonomistów - nie sympatyzujących z żadną partią - nie zaś profesora działającego na uczelni ( oderwanego od rzeczywistości biznesowej), wyciągniętego z niebytu a więc zawdzięczającego wiele osobie wyciągającej go. Premier musi być wiarygodny nie tylko wewnątrz kraju ale i na zewnątrz.
I na koniec - wiedzie mi się o wiele gorzej niż za rządów PiS czy SLD ale widzę przyszłośc w lepszych barwach dla Polski niż 5,10 lat temu.