najbardziej znienawidzony samochód ematki

13.10.12, 22:10
było juz o ulubionym samochodzie, to teraz dla odmiany samochód, z którego uzywałyscie osobiscie i klełyscie na niego na czym swiat stoi.

Moje typy: stare renault clio mojego męża (one je lubił, bo je znał i umiał sie obchodzic z francuska motoryzacją) - gó..., które wyje, a nie jedzie.

Toyota corolla sedan - bo ciężka, bo sie nagrzewała starsznie (bez kilmy), bo bagaznik wkurzajacy - wózek wchodził rozebrany na częsci pierwsze, bo pasy blokowały się i w ogóle przypiecie fotelika niemowlecego, to okazja do przekleństw.


watek jest na luzie.
    • bi_scotti Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 13.10.12, 22:47
      Anything American - cala "wielka trojka" budzi moj zdecydowany sprzeciw z jednym sentymentalnym wyjatkiem (nowe/nowsze wersje tez akceptuje wink ):

      https://thumbs.dreamstime.com/thumblarge_444/12556070977B8wPP.jpg
      • jak_matrioszka Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 00:46
        Moim zdaniem BMW (te starsze) i wiele modeli Mercedasa to brzydkie auta, ale nienawiscia do nich nie palam. Nie podobaja mi sie - nie musze kupowac, no problem smile A te autka ktore mialam zachowywaly sie porzadnie, na zadne nie nazekam.
        • goodnightmoon Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 22:53
          jak_matrioszka napisała:

          > Moim zdaniem BMW (te starsze) i wiele modeli Mercedasa to brzydkie auta

          Brzydkie nie brzydkie (kwestia gustu tongue_out) ale wygodne i pewne są!
          Szczególnie zacięcie (prawie już patriotycznie) będę bronić BMW wink
          • jak_matrioszka Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 14:07
            Dlatego napisalam "moim zdaniem". I zdaje sobie sprawe ze wiele osob z zaparciem godnym lepszej sprawy bedzie bronic urody BMW (szczegolnie BMW), a ja od 25 lat nie zmienilam zdania na ten temat, nie podobaly mi sie i wciaz uwazam je za szkaradne. Do Volvo sie z wiekiem przekonalam, naprawde mi sie zaczely podobac (te z lat 80), wiec troche mi sie gust zmienil, ale BMW mnie odpycha - sorry Winetou!
            • goodnightmoon Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 21:07
              Dżiiiizyz, czy niektóre osoby w ogóle patrzą na emotikony i wiedzą co który oznacza?
              Luz, luz ....
            • bratnig Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 21.10.12, 18:09
              Co ciekawe co raz częściej kobiety kupują duże Volvo , jak XC60, czy XC90.
              • stuntman-mark Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 30.10.12, 15:26
                teraz pewni popularne stanie się nowe V40 w wersji Cross Country
                • kamelia04.08.2007 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 31.10.12, 13:59
                  przez te budy typu XC60, XC 90, czy V40 w wersji cross country trace sympatie do volvo, jako samochodów ze stylem.
                  Prawdziwe volvo, to sa sedandy i kombiaki, w ostateczności jeszcze XC 70 (jako duże kombi). Dobrze zrobili tez coupe i kabriolet, ale to nie klasyka.
    • yenna_m Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 01:00
      zatłoczony autobus stojący w korku, w środku lata, pełny (nie)ciekawie woniejących ludzi
      osobistych doświadczeń z prowadzeniem samochodów nie mam - bojam się okrutnie, jeżdzę jako pasażer
      • e-milia1 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 10:10
        a ja lubie mercedesy, wygladaja elegancko, szczegolnie te starsze. moj najgorszy samochod to auto egoistow czyli smard.nie jezdzilam nim ososbiscie ale moge sobie wyobrazic jak sie tym jezdzi, szczegolnie majac 2 dzieci jak ja smile
        wiekszosc samochodow , ktore mielismy jakis czas temu mialy jakies ale, ale tyle nimi swiata zwiedzilismy (wtedy bez dzieci), ze jakos o mankamentach mozna zapomniec.
    • mary_lu Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 12:31
      Polonez. Przy manewrach pracowałam jak na galerach, bo nie było wspomagania, żeby wcisnąc sprzęgło, musiałam unosić tyłek na fotelu i wbijać nogę wraz z połową ciężaru ciała. Moje pole widzenia, to był akurat ten kawałek szyby, którego nie obejmowała wycieraczka (mam nieco ponad 160cm wzrostu, więc nie aż taki najmniejszy z krasnali, prowadziłam już kilka o wiele wiekszych aut i nie miałam takich problemów). Jak przychodziło nim wyprzedzać, to zastanawiałam się, czy nie wysiąść i nie popchnać z tyłu, bo bydle odmawiało przyspieszania.
    • sanrio Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 12:53
      renault twingo! najgorszy samochód jakim jeździłam (a było ich sporo, włącznie z maluchem) - porąbany "wynalazek" polegający na umieszczeniu prędkościomierza w formie digital na środku deski rozdzielczej, na górze - przed oczami, nad kierownicą, był zegar - po prostu koszmar. Poza tym,miał typową dla tego modelu usterkę, polegającą na psuciu się wskaźnika paliwa - wydaje się, że pokazuje pół zbiornika a tu zonk - paliwo kończy się pośrodku drogiuncertain Drzwi tak długie, że zamknięcie ich graniczyło z cudem...Samochód z koszmaru.
    • czarnaalineczka Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 13:00
      porabany samochod porabanego sasiada
      alarm wyjacy o kazdej porze dnia i nocy
    • kosmitka06 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 15:45
      Opel Astra, cieszyłam się jak dziecko kiedy go ode mnie zabierali wink A jestem dość sentymentalna uncertain
    • kol.3 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 21:49
      Szczerze mówiąc nie lubię samochodu mojej koleżanki jest to chyba citroen z wypiętym tyłem, dwudrzwiowy. Nie na moje rozmiary - wysoka jestem. A ona jak na złość lubi mnie podwozić. Uczynna jest.
    • memphis90 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 22:08
      Peugeot 206- koszmarna awaryjność
      Renault grand scenic- po 2 m-ach ekslodował silnik, koszt nowego silnika przewyższał cenę samochodu
      Nissan Almera- za bardzo kierpską zwrotność, co utrudniało manewrowanie w mieście;
    • duzeq 3 x F 14.10.12, 22:33
      czyli zaden francuz ( a po Renault Megane to juz nigdy, przenigdy zadnego chlamu z Francji nie kupie), ford lub fiat.

      Ja inwestuje tylko w niemieckie i lubie skody za bezawaryjnosc (badz co badz niemiecka licencja). Ale to ja i MOJE doswiadczenia.
      • kamelia04.08.2007 a ferrari? ;-) 14.10.12, 23:50
        duzeq napisała:

        > czyli zaden francuz ( a po Renault Megane to juz nigdy, przenigdy zadnego chlam
        > u z Francji nie kupie), ford lub fiat.


        wcale mnie to nie dziwi. Francuska motoryzacja jest o kant (__.__) potłuc. Peugeoty maja wadę polegajaca na duzych trudnościach we wrzuceniu wstecznego, gdy samochod stoi w miejscu. Renault scenic po przejechaniu po kocich łbach czy bruku wyswietla lampke wymiany oleju, tylko dlatego, ze czujnik jest trefnie umieszczony.

        Peugeoty i renówki sa tak twarde i niewygodne, że wymiec mozna. Citroeny nic lepszego.

        A najwiekszym badziewem jest twingo, z którego smieja sie sami Francuzi.


        FIAT, cóż, jak to Niemcy mówia Fehlern in allen Teilen.





        > Ale to ja i MOJE doswiadczenia.


        otóz i o to mi chodziło, ranking jest subiektywny i chodzi o osobiste odczucia smile
        • goodnightmoon Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 09:29
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > Peugeoty maja wadę polegajaca na duzych trudnościach we wrzuceniu wstecznego, gdy samochod stoi w miejscu.

          Ja chyba potrzebuję mocniejszej kawy .... a w jakich innych sytuacjach wrzuca się wsteczny???
          • kamelia04.08.2007 Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 09:50
            nie kawy nie potrzebujesz. Tak, to prawda, sa trudnosci we wrzuceniu wstecznego i najwierniejsi fani peugeota (dużo tu takich, bo to tanie auto, ławto je kupic i łatwo je sprzedac) sa do tego przyzwyczajeni. Na forach czasem nowicjusze peugeota odkrywaja te ponura prawde o tej marce.

            Renault clio, to gasnie jak na dwójce nie naciskasz gazu.
            • goodnightmoon Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 10:04
              Nigdy nie jeździłam Peugeot'em - aż z ciekawości zapytam sąsiadów smile
              Ale ja w ogóle mam bardzo małe doświadczenie z samochodami.

              Ale teraz, jeśli np. pożyczę auto od koleżanki i coś mi zgaśnie/źle wejdzie to będę twardo zwalać na wadę fabryczną tongue_out

              I wiesz co jeszcze .... właśnie dostałam olśnienia!!! Jeśli jeszcze kiedyś porysuję lakier podczas parkowania, to już mam wyjaśnienie .... Fehler auta, polegający na słabej widoczności smile A nie żaden tam "brak wyczucia", który mi podle wciska małżonek wink
              • kamelia04.08.2007 Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 12:49
                goodnightmoon napisała:

                > Ale ja w ogóle mam bardzo małe doświadczenie z samochodami.

                i to tłumaczy twoje dalsze wywody. Brak wiedzy, bo gdybys ją miała, to bys wiedziała, że rózne marki samochodów maja defekty, a mimo to zostały wypuszczone do sprzedaży.
                • goodnightmoon Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 13:38
                  kamelia04.08.2007 napisała:

                  > i to tłumaczy twoje dalsze wywody. Brak wiedzy, bo gdybys ją miała, to bys wiedziała, że rózne marki samochodów maja defekty, a mimo to zostały wypuszczone do sprzedaży.

                  Pardon?
                  Ależ ja wiem, że auta mają defekty, a mimo to zostały wypuszczone do sprzedaży.
                  Miałam na myśli, że jeździłam tylko 2 markami, więc nie wiem, jak np. zachowuje się Peugeot czy inny Fiat.

                  Wątek miał być na luzie, z tego co pamiętam ....

                  Ale cóż, widocznie moje i Twoje poczucie humoru są diametralnie różne.
            • sadosia75 Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 17:35
              Szczerze to nie wiem o jakich problemach z peugeotem piszesz i ty i ktoś tam z góry.
              awaryjność? moje auto jedyną awarię jaką miało to brak paliwa na środku drogi do Moskwy.
              kłopoty z wrzuceniem wstecznego? ... serio? .... w jaki sposób? No serio z wykręconym nadgarstkiem i w 8 m-c ciąży jechałam peugeotem. żadnych problemów. nawet z wrzuceniem wstecznego.
              Z bólem pożegnałam się z moim pigocikiem. Był świetnym autem, bezawaryjnym, wygodnym, pakownym ( mieściłam dziecko, wózek i husky plus zakupy ) , zimą dawał radę przy - 30 stopni, nic nie trzeszczało. W życiu ( poza tico nie do zmordowania ) nie miałam tak fajnego auta. I przez lata go nie sprzedawałam nie dlatego, że był tani czy nikt go nie chciał kupić. Ja go nie chciałam sprzedawać bo to naprawdę dobre auta. A jeździłam tym autem dosłownie wszędzie gdzie się dało z Polski autem dojechać.
              • kamelia04.08.2007 Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 22:45
                sadosia75 napisała:

                > Szczerze to nie wiem o jakich problemach z peugeotem piszesz i ty i ktoś tam z
                > góry.

                nie macie tych problemów, tym lepiej dla was. Naprawde smile Nie mam żadnego interesu w tym, by wam było źle smile

                Nie dowcipkujcie tylko głupio i nie piszcie tylko, ze nie istnieja w ogóle, lub ze sobie wymysliłam. Koleżanka tutaj klnie na ten wsteczny, podobnie jak wielu innych Francuzów i nawet sobie o tym na forach pisza.
                Mój mąż, który siedzi w motoryzacji, jako inżynier konstruktor (ale nie marek francuskich, bo tam postepu nie ma) od dawna wiedział o tym.

                Ja rozumiem, że człowiek jest przywiazany do samochodu, sama byłam przywiazana do mojego pierwszego auta. Tym bardziej jesli zrobił nim kupe kilometrów, bo przyzwyczaja sie do niego, wie jak sobie radzic z drobnymi defektami (np. z tym wstecznym).

                Żeby nie było, ze te francuskie nie jeżdża, to to clio przez mnie znienawidzone zrobiło dwa razy trase Polska Francja i to obładowane az po brzegi. Bylismy nim nawet w twoich borach, czyli w Puszczy Białowieskiej.
                Nadal jeździ i obecna włascicielka jest nim zachwycona. Gdyby tylko wypróbowała golfa, albo volvo, albo BMW serii1, to by juz była mniej zachwycona - ale nie wypróbuje, bo przecietny sredniorozgarniety Francuz zmienia clio na clio, peogeota 405 na 407, itp...
              • jowita771 Re: a ferrari? ;-) 16.10.12, 14:29
                > kłopoty z wrzuceniem wstecznego? ... serio? .... w jaki sposób? No serio z wykr
                > ęconym nadgarstkiem i w 8 m-c ciąży jechałam peugeotem. żadnych problemów. nawe
                > t z wrzuceniem wstecznego.

                Ja tez nie mam nigdy takich problemów. Kiedyś coś mi się spierniczyła, wprawdzie nie w Peugeocie, tylko VW, nie chciała wskakiwać dwójka. Mąż mi mówi, że dwójka nie wchodzi i że on od razu wrzuca trójkę. Powiedziałam, że trochę ciężko, ale ja daję radę. Jak kiedyś zobaczył, jak na siłę wrzucałam, to aż go serce zabolało. A jak pojechał do mechanika i mechanik wyjął jakąś blachę czy drut gruby, złapał się za głowę i pyta: "panie, jak pan żeś to wygiął", a mój mąż na to: "to nie ja, to żona".
          • jak_matrioszka Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 14:11
            Jaka szkoda ze sie nie doczekalas odpowiedzi... Alternatywnie mozna wrzucac wsteczny kiedy auto sie samo turla z gorki do tylu, ale to chyba nieczesto sie zdaza?
            • goodnightmoon Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 21:04
              jak_matrioszka napisała:

              > Alternatywnie mozna wrzucac wsteczny kiedy auto sie samo turla z gorki do tylu, ale to chyba nieczesto sie zdaza?

              O, widzisz ...
              Ciekawe, jak się w tej sytuacji wrzuca wsteczny w Peugeot? wink
              • sadosia75 Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 21:05
                No jak to jak? z problemami wink
                • goodnightmoon Sadosia 15.10.12, 21:31
                  sadosia75 napisała:

                  > No jak to jak? z problemami wink

                  Wiedziałam, że kocham Cię nie bez powodu smile
                  • sadosia75 Re: Sadosia 15.10.12, 21:36
                    A weź bo się zafstydzam !
                    No ale kochaj kochaj ! nie zawiodę ! łobiecuję!
        • to.loginka Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 09:57
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > duzeq napisała:
          >
          > > czyli zaden francuz ( a po Renault Megane to juz nigdy, przenigdy zadnego
          > chlam
          > > u z Francji nie kupie), ford lub fiat.
          >
          >

          >
          > Peugeoty i renówki sa tak twarde i niewygodne, że wymiec mozna. Citroeny nic le
          > pszego.
          >

          A czy miałaś przyjemność jeździć Citroenem z hydro? Przecież to są najbardziej miękkie samochody dostępne dla ogółu, tylko trzeba wiedzieć na co zwracać uwagę wink
          • goodnightmoon Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 10:06
            to.loginka napisała:

            > A czy miałaś przyjemność jeździć Citroenem z hydro? Przecież to są najbardziej miękkie samochody dostępne dla ogółu, tylko trzeba wiedzieć na co zwracać uwagę wink

            Ja miałam "przyjemność" jako pasażer. W żadnym innym aucie nie miałam tak okrutnej choroby lokomocyjnej sad
        • biotka Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 13:27
          Ferrari to nie samochód tylko Ferrari wink
          • kamelia04.08.2007 Re: a ferrari? ;-) 15.10.12, 13:47
            i nie ferrari, a czerwone ferrari wink

            robie co moge, ale te ferrari, porche czy lamborghini na mnie nie działaja
        • duzeq Ferrari tez nie :-D 15.10.12, 18:51
          Ale ja nie jezdzilam Ferrari wiec nie moge sie wypowiadac. Tyle ze nie wyobrazam sobie tego samochodu do niczego innego jak do wyrywania lasek, bo praktyczne to ono nie jest, poszalec sie tym nie da (ograniczenia predkosci na autostradach), a i Clarksonem nie jestem, zeby docenic jakies zalety Ferrari wink.
    • edelstein Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 22:50
      Nie jezdzilam niczym czym nie chcialam jezdzic.Raz sie przejechalam Smartem,to nie auto dla mnie,to puszka z motorkiem.Z wygladu wstrzasa mna fiat multipla.Po prostu jego brzydota mnie porazatongue_out
    • allatatevi1 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 14.10.12, 23:38
      Mój mąż nienawidzi mojej Ypsilonki, bo kiepsko się w niej seks uprawia.
      Ale ja ją uwielbiam - całe życie przejeździłam na rowerze (bo jestem eko), więc jestem naprawdę kiepskim kierowcą i Ypsilonka to jedyny samochód który jestem w stanie opanować.

    • mw144 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 09:38
      Seat Ibiza - jak się zapomni nasmarować zamków przed zimą i nie ma się ogrzewanego garażu żeby ten błąd naprawić, to od listopada do marca przy ujemnych temperaturach wsiada się do niego przez bagażnik, bo zamki w drzwiach zamarzają.
    • lilly_about Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 09:58
      Nie lubię, tzw. sztywnych aut, w których czujesz się jak w kwadratowej wirówce. Takim autem była polówka, rocznik 2009. Nigdy w życiu.
    • default Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 10:16
      Fiat Panda. A miałam dwie ! I ta pierwsza, kompletny golas, tylko z podstawowym wyposażeniem, była bardzo fajna, bezawaryjna, mało paliła, więc po niej kupiłam drugą - tym razem full wypas. I w tej psuło się wszystko po kolei, nieustannie. Co z tego że na gwarancji, skoro co chwila byłam bez auta, bo stało w warsztacie. W dodatku krowa to była straszna, zero przyśpieszenia, wyprzedzać mogłam najwyżej autobus komunikacji miejskiej, a i to z trudem, a chlała paliwo jak smok wawelski. Z ulgą pozbyłam się strucla, nie czekając nawet upływu gwarancji.
    • malchance901 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 13:57
      Renault Megane 1.6: zero mocy, pod górę podjedzie tylko na jedynce, przyspieszenie jak ciężarówka, ze to benzynę chla jak smok.
    • adellante12 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 14:01
      A ja zawsze myslałem ze najbardziej znienawidzone to sa obce terenówki pod blokiem i suvy...
      smile
    • josef_to_ja Nie jestem matką, ale wszystko na gaz. 15.10.12, 16:46
      Dla mnie jazda autem na gaz to takie trochę dziadowanie dla ciułaczy. Lepiej w ogóle nie mieć auta, niż np. jeździć starociem na gaz.
      • julita165 Re: Nie jestem matką, ale wszystko na gaz. 15.10.12, 17:00
        O to właśnie. Kiedyś mi ukradli auto ( moją ukochaną Yariskę - pierwszy własny samochodzik ) i aktualny mąż a ówczesny narzeczony oddał mi astrę - chyba 15 letnią ( sam od lat miał tylko służbowe auta ), której już nikt kupić nie chciał i tak stała. Aż dziw, że w ogóle ruszyła. Była na gaz i z tym gazem ale nie tylko rózne przeboje z nią miałam
    • sadosia75 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 17:38
      Lubię jeździć autem i chyba nie ma takiego,który by mnie irytował.
      Kiedyś miałam spoty konflikt z maluchem wjechał we mnie bezczelnie wraz z mym mężem. Ale wybaczyłam maluchowi i mężowi.
      Może polonez? Pierwsze auto jakie prowadziłam. Zimą, straszliwe mrozy, okropne zaspy i ja... cudowne 4 godziny stania i czekania na okazję,która uratuje mi życie.
      Następnego dnia poloneza kupił sąsiad .
      • heca7 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 19:38
        Wracamy ostatnio z przedszkola a mój najmłodszy syn zobaczył Malucha i woła - mamooo , patrz jakie śmieszne autko dla dwóch ludziów big_grin Hmmm...kochanie twój tatuś kiedyś takim jeździł suspicious I to jest samochód dla 4 osób. Mamooo? A jak dla 4 ludziów jak ma tylko dwa drzwi??? big_grin
        Czasy się zmieniają.
        • sadosia75 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 19:42
          a wiesz, że ostatnio widziałam malucha i łezka w oku się tak bezczelnie zakręciła smile
          To były czasy ! w takim małym aucie jechało czasem i po 8 osób. A syrenka? Koleżanka dostała od babci w spadku. My ta syrenką zwiedziłyśmy pół europy zachodniej smile Wartburg też niczego sobie był.
          • bi_scotti Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 20:27
            Jesli kiedys wygram duzo pieniedzy na loterii to na pewno sobie sprowadze do wlasnej stajni vintage Syrenke, Warszawe, Trabanta i koniecznie czarna Wolge wink I moze jeszcze na pohybel przeszlemu rezimowi suke MO, a co tam, extra dodatek do kolekcji tongue_out
            https://images32.fotosik.pl/410/22e47dd928ef3c50med.jpg
            • sadosia75 Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 21:39
              No ale jak mnie nie zaprosisz na oficjalny kurs trabantem to się chyba na amen obrażę !
              Mnie się marzy taki piękny szarawo-beżowo-brązowawy ( czyli tradycyjny kolor lux ) trabant. Ot tak chociaż do podziwiania. Już nie musi jeździć.
              A pamiętasz kanapy w dużym fiacie? wygodniejszych już dziś nie robią. i żadne dziury nie był straszne !
          • dzoaann Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 21:20
            hehe, a ja ostatnio widzialam malucha (tylko wloskiego) na parkingu Aldi w Dubliniesmile piekny byl, czerwony, w super stanie, az mu fotke z mezem strzelilismysmile
            • bi_scotti Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 15.10.12, 22:39
              dzoaann napisała:

              > hehe, a ja ostatnio widzialam malucha (tylko wloskiego) na parkingu Aldi w Dubl
              > iniesmile piekny byl, czerwony, w super stanie, az mu fotke z mezem strzelilismysmile

              U nas (Ontario) wciaz czasem mozna zobaczyc Lade Nive - ktos pamieta? Swiat jest pelen ludzi z fantazja, to takie mile smile
              https://trendzona.com/wp-content/uploads/2011/09/Lada-Niva-4x4-green.jpg
    • tatrofanka dla mnie nie istnieją 15.10.12, 19:40
      -niezależnie od marki samochody bez wspomagania.


      Byłam zmuszona kiedyś jeździć takim zastępczym peżociczkiem wink bez wspomagania. Całe szczescie, ze tylko dwa tygodnie. Jeszcze chwila a dorobiłabym sie bicepsów jak ciężarowiec.

      Oprócz tej sytuacji zawsze jeździłam samochodami, które mi bardzo pasowały (niemieckie lub japończyki-aktualnie)


      PS. Ze względu na karalną wręcz brzydotę nie trawię f.multipla.
      • dzoaann Re: dla mnie nie istnieją 15.10.12, 21:23
        juz ktoras wyzej pisala o multipli, mnie tez sie nie podoba, taka szklarnia na kolkach z dziwnymi swiatelkami... ale sasiadka ma jakas nowsze wersje, bez tych durnych swiatelek i wyglada prawie normalniesmile
        autem, ktorego nie lubilam byl rover 400, za to, ze mi sie zepsul bezczelnie, na srodku skrzyzowania...
      • iwoniaw No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 15.10.12, 21:58
        zaprojektował takie nieprzeciętne brzydactwo jak fiat multipla.
        Przy nim _każdy_ inny samochód jest po prostu prześliczny.
        • sadosia75 Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 15.10.12, 22:46
          Multipla jest tak brzydka, że aż piękna smile
          • bi_scotti Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 15.10.12, 22:58
            sadosia75 napisała:

            > Multipla jest tak brzydka, że aż piękna smile

            U nas takich nie ma sad Az musialam sobie wygooglac zeby docenic to piekno wink
            https://www.switchimage.org/phlog/Images_va_060501/Phlog_Fiat_Multipla_DSC_003.jpg
            • goodnightmoon Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 16.10.12, 11:48
              bi_scotti napisała:

              > U nas takich nie ma sad Az musialam sobie wygooglac zeby docenic to piekno wink
              https://www.switchimage.org/phlog/Images_va_060501/Phlog_Fiat_Multipla_DSC_003.jpg

              O Dżiiiiizyz ... faktycznie, "obsmarowane" przez maniaków BMW to, w porównaniu z tym cudem, prawdziwa szkarada:

              https://www.bmw.com/com/de/newvehicles/1series/5door/2007/allfacts/design/_shared/img/design_exterior.jpg
            • sadosia75 Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 16.10.12, 14:07
              O matko jaka piękna ! w jakie cudne kropki !
              takie obciachowe, kompletnie paskudne zawsze zdobywają moje serducho wink
              i jeszcze te kropki .... prześliczna paskudka !
              • iwoniaw Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 16.10.12, 15:21
                Kropki na zalinkowanym egzemplarzu mają za zadanie odwracać uwagę od niepowtarzalnej linii karoserii, nie widzę innego powodu big_grin
                • sadosia75 Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 16.10.12, 15:22
                  Oj tam !
                  spójrz w jej oczy ( któreś z czterech wink ) i zobacz w niej piękno wewnętrzne. to elegancka, wytworna zakropkowana dama smile
            • gonia28b Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 30.10.12, 22:05
              Witam w klubie! ja też multiple zawsze uważałam za cudo!!!!! big_grin
          • lejdi111 Re: No właśnie - zawsze się zastanawiałam kto 30.10.12, 17:33
            Był już kiedyś wątek o autach i pamiętam, że jedna ematka napisała, że multipla wygląda jak by miał downa big_grin
    • vivyan Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 16.10.12, 20:49
      Hyundai Atos. Kupiony w chwili zaćmienia umysłu bo potrzebowałam samochodu na już, a ten był w wyjątkowo atrakcyjnej cenie i pomyślałam "nieważne co, byle jeździło". Mój błąd! Autko miało klimatyzację ale używanie jej oznaczało ograniczenie prędkości do ok 60 km/h maksymalnie, najwyraźniej na zasadzie "albo jedzie albo wieje", dodatkowo zdarzyło mi się kilkakrotnie spowodować panikę u ludzi stojących przy przejściu dla pieszych bo włączona klima wytwarzała imponujące efekty dźwiękowe. Ponadto jednym z bajerów była sygnalizacja "niezamkniętych drzwi" w postaci włączających się świateł awaryjnych i jak mi kiedyś na deszczu zamokły jakieś przewody to te awaryjne włączały się samoczynnie w najmniej oczekiwanym momencie, oczywiście w czasie jazdy. O psujących się zamkach litościwie nie wspomnę. Oraz o wyjątkowo cienkiej kierownicy. Sprzedałam po paru miesiącach i odetchnęłam z ulgą. Nigdy więcej. smile
      • patunki Re: najbardziej znienawidzony samochód ematki 31.10.12, 10:07
        Seat Ibiza. Kupiony za szybko, bez przemyślenia, w wiejskim komisie.Potrzebowałam samochodu na już. Koszmar. Psuł się średnio co trzy tygodnie, później się okazało, że był powypadkowy, malowany, spawany, i nie wiadomo co jeszcze. Wpakowaliśmy w niego dwa razy tyle pieniędzy ile kosztował a sprzedaliśmy za jedną trzecią ceny a i to z ogromnym trudem. (kupiec wydzwaniał do mojego męża z wyzwiskami jeszcze przez ponad miesiąc)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja