anatemka
05.07.04, 16:53
... hm, no właśnie.
Macie czasami takie postanowienia? Ja czasami postanawiam: od teraz/jutra
będę szczęśliwa. Będę sie usmiechać, przestanę się wydzierac na synka, nie
będe się wszystkich dookoła o wszystko czepiac, bo czymże jest brudna
podłoga/gary w zlewie/rozwalone zabawki w stosunku do wieczności? Będe sobie
chodzić w skowronkach i z dystansem. No własnie... i tylko, kurcze, swiat
jakos nie chce się do tych moich planów dostosowac, ech

))