piekielna-diablica Re: zaginela pewna kobieta... 17.10.12, 19:37 moja babcia zginęła we własnym domu przez wykrwawienie się dziadek zmarł na silny nagły zawał - w ciągu kilku sekund mój znajomy zmarł 3 tyg temu na serce (miał 45 lat) znajomy z podwórka skoczył z 10 piętra ojciec mojego pierwszego chłopaka spadł z 9 piętra na moich oczach praktycznie (przechodził z okna na balkon) brat mojej znajomej popełnił samobójstwo brat mojej cioci zginał w wypadku samochodowym w niewyjaśnionych okolicznościach morderstw i zaginięć nie było Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: zaginela pewna kobieta... 17.10.12, 19:57 Moja nauczycielka ze szkoly podstawowej utopila swojego noworodka. Dzien wczesniej mialam z nia lekcje. Moj kuzyn zostal pobity, zyje, ale byl w ciezkim stanie(chory na hemofilie). mam mojego kolegi z klasy sie powiesila w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: zaginela pewna kobieta... 17.10.12, 20:03 Mój kuzyn wracał z przepustki z domu w Warszawie do jednostki w Gdańsku. Znaleźli go nieżywego leżącego wzdłuż torów. Jedne widoczne obrażenia to stłuczone kolano i rozdarta nogawka spodni na tym kolanie. Ktoś mu rdzeń kręgowy przerwał. Miał 20 lat i zostawił dziewczynę w ciąży.. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: zaginela pewna kobieta... 22.10.12, 10:19 Mój kuzyn powiesił się jak miał 17 lat, do dziś nie wiadomo dlaczego Chłopak koleżanki zabił się po śmierci rodziców Koleżankę z klatki obok własny chłopak próbował zadźgać nożem 5 m od bloku... Na szczęście mu się nie udało. Jak chodziłam do LO to w moim mieś cie głośna była sprawa śmierci 3 nastolatków z tej samej szkoły. Chłopcy pojechali na kajaki, jeden z nich utonął, drugi nie potrafił z tym żyć, bo to ponoć jego pomysł był i popełnił samobójstwo. A zaraz potem dziewczyna jednego z nich się zabiła, bo nie umiała sobie z tym poradzić. Mąż koleżanki utopił się niedawno na oczach jej i dzieci w miejscowej rzeczce. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: zaginela pewna kobieta... 22.10.12, 11:32 Samobójstwa. Kilku znajomych z okolicy, znajomych moich rodziców raczej niż moich. 2 kolegów z klasy z podstawówki. Jeden już kilka lat temu, zawsze był trochę dziwak, ale nie do tego stopnia. Drugi w tym miesiącu... miał żonę i dzieci... No nie mogę tego pojąć. Morderstw chyba nie było. Na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
forensic1 Re: zaginela pewna kobieta... 15.11.12, 22:49 Babcia powiesiła się Bliski kolega, miał problemy w pracy, pewnego dnia podciął sobie żyły, nie udało się go uratować. Odpowiedz Link Zgłoś