aneta-skarpeta
19.10.12, 10:42
na głównej jest odnośnik do artykułu ( płatego więc nie zamieszczam) odnosnie tego, że nie wy[ada wiedziec kim jest siwiec czy grycanki
w dobrym tonie jest spytać się " ale kim jest tak w ogóle siwiec? nie znam"
oczywiście jest to efekt " nie mania telewizora" i " nie czytania pudelka oraz tabloidów"
jedna z koleżanek autora artykułu spytana czemu czyta pudelka odpowiedziała " że musi mieć jakiś wspólny temat do rozmawiania przy automacie z kawą z koleżankami z pracy. "Przecież nie będę im opowiadać, że w 'World of Warcraft' jestem Shadow Priestem.."
reszty art. nie przeczytalam, bo trzeba płacic
ale tak sobie pomyslałam, że faktycznie rozmowy w pracy mogą wydawać sie płytkie- dot tez kawy z kolezankami. Ja zauważyłam ze też rozmawiam z kolezankami o bzdetach i plotach
nie chce zamęczać ludzi moimi pasjami
moje znajome wznoszą się jedynie na poziom- a co robiła sostatnio? bylas na kursie?
ale jakbym zaczela im opowiadać o wyższości malabrigo nad noro ( producenci włóczek wełnianych) to by mi posnęły, albo jak przebiega proces filcowania wełny czesankowej i czemu niektóre wełny sie nie filcują
mnie tak samo męczy sluchanie o pasjach kolezanek, ktorych ja nie czuję- lubie posluchac zdawkowo, ale bez przesady
i jak poslucha mnie jeden z drugim np w kawiarni to uznac moze ze jestesmy banalnie proste, a nie jestesmy

moja kolezanka z pracy interesuje sie tenisem, ale mnie to nudzi, wiec rozmawiamy o kiecce kwasniewskiej
to się wypowiedziałam