Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację?

23.10.12, 11:14
W sumie to pytanie retoryczne ale napiszę. Właścicielami domu moich teściów są w połowie teściowa a w połowie jej córka z mężem. Szwagierka ze szwagrem dostali tę połowę w darowiźnie 20 lat temu. Druga połowę mieli dostać w testamencie jednak z uwagi na rażącą niewdzięczność z ich strony, swoja połowę domu teściowa chce zapisać synowi (bratu mojego męża). I tutaj jej zięć stwierdził że nie może tego zrobić bo tę połowę dostali od ojca a z połowy matki należy się im 1/4 (4 rodzeństwa). Wiem że to wierutne bzdury ale teściowa łyka jak kaczka makaron. Nie pojmuje jak można być tak bezczelnym.
    • morgen_stern Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:18
      Nie wiem, co ci poradzić, ale uwielbiam historie o twoim szwagrze big_grin

      • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:20
        tongue_out Mnie to bawi ale (nie myślałam że ten dzień nadejdzie) szkoda mi teściowej.
    • ada16 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:21
      a teśc żyje?
      • ada16 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:24
        połowa domu przekazana 20 lat temu nalezy do szwagra.
        drugą połowę domu ,albo wg testamentu ( ewentualny zachowek) , albo szwagrowi należy się jedna/dzieciowa część połowy masy spadkowej smile
      • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:29
        Tak, teść żyje i na całej nieruchomości ma zapisaną służebność mieszkania. Twierdzi że 1 pokój ale jak to jest w zapisie dokładnie to nie wiem. Tak czy owak ze swoją częścią domu teściowa za życia może zrobić co zechce wg mnie, nawet oddać menelom z pod baru a więc i podarować synowi a jej zięciowi i córce nic do tego.
        • bob.budowniczy Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:32
          a czy jeśli zrobi darowiznę na syna to szwagrowi chyba nic do tego? Ale z tego co pamiętam jeśli w ciągu 10 lat teściowa zejdzie z tego świata to darowizna wraca do masy spadkowej.
          • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:39
            Wracać nie wraca tylko zachówek się wtedy należy reszcie. Z drugiej strony nie wiem czy córka, która została już obdarowana ma prawo do tego zachowku żądać od swojego brata.
    • meluzyna102 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:40
      Z części domu, który został pół należy do teścia a pół do teściowej. Jeśli teściowi się zejdzie, połowę jego połowy dziedziczy żona a dopiero resztę dzieli się na 4 dzieci. Oczywiście teść może w testamencie nie uwzględnić któregoś dziecka, wtedy to dziecko może wystąpić o zachowek, który będzie oczywiście jeszcze mniejszy niż 1/8. Z powodu rażącej niewdzięczności można dziecko całkowicie wydziedziczyć (wtedy nie przysługuje nawet zachowek), ale trzeba mieć argumenty.
      Więc skupcie się na dowodach rażącej niewdzięcznoścismile
    • izak31 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 11:51
      Sagier to maż córki Twojej teściowej??? Jesli teściowa była przytomna i zrobiła darowiznę tylko córce to szwagier nic do tego nie ma. Także do ewentualnego spadku. Dziedziczy tylko córka a nie małżenstwo. Trzeba tylko uświadomic tesciową. A moze doprowadzic do cofnięcia darowizny...tylko te 20 lat...
      • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 12:00
        TEN szwagier to mąż córki mojej teściowej dobrze zrozumiałaś smile
        Niestety jest współwłaścicielem połowy nieruchomości razem z zoną (córką mojej teściowej). Nie chcemy tego cofać, nawet gdyby była możliwość. Tu rozumiem (chociaż faceta nienawidzę) że szwagier poczynił pewne inwestycje w połowie domu itd. Chodzi wyłącznie o to że moja teściowa chciałaby drugą połowę domu podarować najmłodszemu synowi. A właściciele "góry" stwarzają problemy.
    • mancipi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 12:07
      trochę niejasno tłumaczysz. napisz dokładnie kto co komu darował-czy rodzice córce, czy rodzice córce i szwagrowi, czy też to tylko ojciec darował swój udział we współwłasności. co do testamentu-teściowa powinna wydziedziczyć córkę z uwagi na razacą niewdzięczność, wówczas nie nalezy jej się zachowek. dodatkowo nawet jak jej nie wydziedziczy, a po prostu nnie powoła do spadku to córce nic sie prawdopodobnie nie będzie należało, bo wcześniejsza darowizna zaspokoi jej udział w ewentualnym zachowku. a szwagrowi to się w ogóle nic nie należy. dodatkowo-10 lat to dotyczy darowizn czynionych na osoby które nie są spadkobiercami, po upływie tego czasu nie są doliczana
      • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 12:12
        Nie do końca wiem jak to było z tą darowizną, czyli kto komu, czy całość była teściowej czy teściu podarował swoją część. Widziałam tylko akt notarialny, w którym stoi że połowa jest teściowej, połowa jej córki i zięcia (oboje są wpisani) a teść ma służebność mieszkania.
    • dziennik-niecodziennik Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 13:55
      dopóki teściowie żyją to mogą ze swoją połową domu zrobić co chcą. przepisać nawet na księdza proboszcza albo na Skarb Państwa. niech ich szwagier nie rozlicza.
    • lady-z-gaga Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 17:12
      >I tutaj jej zięć stwierdził że nie może tego zrobić bo tę połowę dostali od ojca a z połowy matki należy się im 1/4 (4 rodzeństwa).

      No to poinformujcie szwagra, że z tej częsci, która dostali od ojca, należy im się de facto tylko 1/4. wink wszystko zgodnie z jego wyliczeniami i rodzinną sprawiedliwością big_grin
      • annajustyna Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 17:48
        Dobre big_grin.
    • kol.3 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 18:18
      Po pierwsze teściowa chce wydziedziczyć ze swojej połowy szwagrostwo, niech to zatem zrobi. Skoro chce wydziedziczyć to zięciuniowi nie dostanie się nic.
      Powinna iść do prawnika i pod jego kierunkiem sporządzić testament tak aby szwagrostwu nic nie zostawić. Sprawa wydziedziczenia nie jest taka prosta, dlatego doradzam poradę prawną. Samo napisanie w odręcznym testamencie że się kogoś wydziedzicza ponoć w najmniejszym stopniu nie załatwia sprawy .
      • wioskowy_glupek Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 19:39
        Nie znam twojej sytuacji ale czemu twój mąż jako jedyny jest pominięty ? Przecież jak dobrze zrozumiałam to teściowie mają 3 dzieci ?
        • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 08:58
          Jeśli pytanie było do mnie to teściowa dzieci ma 4. Na razie obdarowała tylko jedną z córek i jej męża. Jej druga córka i mój mąż mają gdzie mieszkać i nie chcą nic poza to co już dostali od rodziców. W tamtym domu został tylko najmłodszy brat mojego męża, który nic nie dostał (wiem nie musiał), pomaga rodzicom a siostra, która tam mieszka chętnie by się go pozbyła.
      • 1borgia Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 11:01
        chipsi ( to moj 2 dzisiejszy wpis i ostatni)- niezaleznie od tego- czy twoje wpisy o szwagrze sa lubiane i wyczekiwane- odniose sie do meritum.
        chodzi o roznice w percepcji. ty myslisz o podziale mieszkania takim czy innym, a ja o korzeniach.
        jesli zakup mieszkania zostal sfnansowany nielegalnie z kradzionych pieniedzy (nie mylic! z inna sprawa, o ktorej wlasnie pisalem), dokumenty byly wielokrotnie falszowane, moze nawet i same banknoty to nie moze byc mowy o podziale majatku, ktory zostal nielegalnie zdobyty. czy czujesz "cza-cze" jak wyraza sie jeden z socjologow w dzisiejszej gw? dyskusje o koniecznosci zaangazowania prawnika dla legalizacji wlasnosci zdobytej nielegalnie (przez obie strony) traci ..wiesz czym?c o do istoty spadku- gdybym byl na miejscu jednego z obdarowanych, ktoremu na sile wciska sie nielegalny spadek powiedzilabym: wsadzcie sobie go w d... i cieszcie sie, ze nie zgloszona was na policje.
        tyle ode mnie. jesli pomylilem chipsi (smile) i wpisy o szwagrze (to takie duze forum) to oczywiscie watek nalezy przeniesc tam, gdzie jego miejsce i o nim zapomniec- tak jak o mnie.
        klaniam sie,
        borgia
        • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 11:35
          Oj Borgia, chyba nie na temat jednak piszesz smile
    • panna.sarabella Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 21:28
      tak czytam to wszystko i zastanawiam się po co ludzie tak sobie komplikują życie??? Po co przepisywać połowę domu, a co z drugą - to po śmierci... no masakra jakaś...
    • izawawa Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 23:43
      Niestety szwagier ma trochę racji.
      Zakładając, że teściowa umrze przed mężem i NIE zostawi żadnego zapisu, to teść i WSZYSTKIE ich dzieci dziedziczą w stopniu równym, jako, że małżonek dziedziczy NIE MNIEJ niż 1/4 wartości spadku (czyli 1/4 tej połowy domu, której właścicielką jest teściowa).
      Jeśli teraz - za życia teściowa czy to testamentem czy też aktem darowizny przepisze swoją połówkę na jedno dziecko to i tak zarówno mąż jak i pozostałe dzieci będą miały prawo do zachowku (czyli połowy tego co by dziedziczyły ustawowo).
      Jeśli nawet teściowa wydziedziczy szwagrostwo (co wcale nie jest takie proste bo muszą być ku temu zachowane odpowiednie przesłanki), to w miejsce szwagrostwa wchodzą ich dzieci i wtedy to one mają prawo do zachowku. Tak więc jak widać - szwagier wie co mówi wink
      Jedynym rozwiązaniem zabezpieczającym interesy syna, którego teściowa chce obdarować, jest zapisanie mu domu aktem dożywocia. Obdarowany zobowiązuje się tym samym zapewnić teściowej dożywotni wikt i opierunek, zaspokajać wszystkie jej potrzeby, zapewnić godny pochówek itp. Akt dożywocia zwalnia od wypłacania zachowku KOMUKOLWIEK.
      • izawawa Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 00:15
        Ale.... (roszczeniowcy jednak strasznie mnie wkurzają) smile
        Niech szwagrowi nie będzie tak wesoło, bo jak umrze teść, który darował szwagrostwu swoją część domu, to szwagrostwo będzie musiało teściowej (o ile będzie jeszcze żyła) jak i pozostałym dzieciom wypłacić zachowek, jako, że darowizna dokonana na rzecz spadkobierców ustawowych NIE przedawnia się i wchodzi w skład masy spadkowejsmile Teść mógł jej dokonać nawet 50 lat temu smile
      • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 09:01
        Dziękuje za informację smile
        Co po śmierci to ja sie domyślam (chociaż przyzwoitość nakazywała by rezygnacje z zachowku skoro połowę chałupy już dostali). Puki co chodzi o to że teściowa chce synowi podarować a jej córce i zięciowi wydaje się że mogą temu zapobiec, wmawiając jej że uczynić tego nie może.
    • georgia241 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 23.10.12, 23:50
      Teściowa może przepisywać bez problemu.
      • kunda77 Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 07:28
        ale szwagier nie dziedziczy po teściach dziedziczy jego żona jako córka no chyba że w testamencie zostanie wymieniony.A majątek dziedziczony nie jest wspólny jest własnością osoby, która dziedziczy wiec siostra może się zrzec spadku na korzyść brata a jej mężowi nic do tego
        • izawawa Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 08:01
          Oczywiście, dziedziczy tylko córka (żona szwagra), spadek to majątek osobisty i nie wchodzi w skład wspólnoty małżeńskiej.
          Nie można zrzec się spadku na czyjąś rzecz. Można spadek odrzucić ale wtedy przechodzi on na zstępnych tego kto odrzucił czyli w tym przypadku na dzieci córki, które też oczywiście mogą spadek odrzucić ale jeśli są małoletnie to rodzice muszą w ich imieniu spadek odrzucić uzyskawszy najpierw na to zgodę sądu rodzinnego. "Odrzucony" majątek przechodzi wtedy w równych częściach na pozostałych zstępnych.
          Jeśli siostra chciałaby żeby jej część schedy przypadła bratu to powinna spadek przyjąć i przekazać go potem bratu aktem darowizny.
    • lilly_about Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 07:50
      Też miałam takiego czaderskiego szwagra. Na szczęście się pozbyłam wink
      • demonii.larua Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 08:17
        >Na szczęście się pozbyłam wink
        Ubiłaś? suspicious
        • lilly_about Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 09:24
          Rozwiodłam się z jego bratem smile
      • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 09:03
        A można to zrobić legalnie i nie rozchodząc się z mężem własnym? big_grin Dawaj!
        • lilly_about Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 09:24
          Nie mozna he he
          • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 09:37
            Chyba żeby zakopanie szwagra pod drzewem zakwalifikowano jako nielegalny ubój? tongue_out
            • lilly_about Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 10:04
              Wiesz mi, ze taka cholera by pewnie i tak powstała z ziemi!
        • dziennik-niecodziennik Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 11:57
          spróbuj rozwieść szwagierke ze szwagrem big_grin
          • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 12:30
            Myślałam o tym ale po ostatnich rękoczynach już wiem że to kobieta stracona.
            • bi_scotti Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 21:04
              A tesciowa nie moze tej swojej czesc sprzedac swojemu najmlodszemu za symboliczna zlotowke?
              Tak w ogole to ja bym tesciowej naraila sensownego prawnika od nieruchomosci i moze nawet bym sfinansowala jego/jej porady zeby temu szwagrowi zrobic kolopiora, bo tez miewam jedzowate sklonnosci tongue_out A co?!
              • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 21:55
                Hm, gdyby sprzedała to już nikt by o żaden zachowek nie mógł się ubiegać prawda? Tylko co z opodatkowaniem itd?
                • izawawa Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 24.10.12, 22:28
                  Nie można sprzedać za symboliczną złotówkę, w akcie umowy sprzedaży musi figurować w miarę realna wartość domu od którego zresztą kupujący musi odprowadzić do Urzędu Skarbowego 2% wartości domu. Jeżeli US uzna kwotę za zaniżoną powoła rzeczoznawcę do wyceny domu.
                  Kupujący na wezwanie US musi również wykazać źródło z którego zaczerpnął było nie było sporą kwotę i nie może być to tłumaczenie typu "dostałem od cioci na urodziny", źródło trzeba udokumentować. Może oczywiście wziąć kredyt w banku o ile jego dochody są na tyle wysokie, że bank mu ten kredyt przyzna.
                  Nie wiem tylko po co tak kombinować, niech rodzice zawrą z synem umowę dożywocia i problem zachowku syn ma z głowy.
                  A w stosunku do zięcia powinny wystąpić o odwołanie darowizny z powodu rażącej niewdzięczności. Zrobić ze dwie obdukcje i powinno wystarczyć.
                  • chipsi Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 25.10.12, 09:36
                    Niby dobre rozwiązanie ale bałabym się umowy dożywocia z teściami z uwagi na zapis o zapewnieniu nie tyle mieszkania (co jest oczywiste) ale i wyżywienia, ubrań, utrzymania ogólnie. Po prostu teściowie mają wybitne zdolności do zaciągania długów i mimo niezłego dochodu ciągle są na minusie. Najmłodszy syn i tak im pomaga ale obawia się że w wypadku dożywocia jego rodzice mogli by nadużywać zapisu o utrzymywaniu przez obdarowywanego.
                    Ani mój mąz ani druga siostra o zachowek od brata nie wystąpią, pytanie czy siostra będąca właścicielem połowy domu może się o taki zachowek ubiegać, mimo że sama została obdarowana (20 lat temu).
                    • izawawa Re: Postawa roszczeniowa szwagra - ma rację? 25.10.12, 14:38
                      I tak i nie.
                      Kwestią podstawową jest pytanie KTO szwagrostwu tę połówkę podarował. Bo - jeśli w akcie notarialnym napisane jest, że pan X (dziadek) jest właścicielem 1/2 domu i przekazuje swoją połowę nieruchomości szwagrostwu to należy przyjąć, że JEDYNą właścicielką drugiej połowy domu jest babcia i wtedy szwagrostwo (tzn. siostra) po śmierci babci ma jak najbardziej prawo do zachowku bo tę połówkę domu, którą już ma dostała od ojca a ma przecież prawo do działu spadku po matce. Jeśli jednak w akcie darowizny jest napisane, że oboje dziadkowie darują jej połowę domu ( a ten podział "dziadka połowa - babci połowa" był umowny i czysto symboliczny), to raczej wtedy siostra prawa do zachowku już nie ma, chyba, że część, którą już dostał byłaby mniej warta niż wyniósłby zachowek ( w co wątpię). Wtedy siostra mogłaby wystąpić o tzw. wyrównanie zachowku.
                      Ale .... Chcąc się jednak zaasekurować przed ewentualnym żądaniem zachowku przez którekolwiek z dzieci (prócz najmłodszego syna) babcia może z nim w obecności notariusza spisać umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia. Lub po prostu ich (również notarialnie) wydziedziczyć. I po ptokach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja