A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Borejkó

25.10.12, 14:45
A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Borejków? Które fragmenty książek Musierowicz bierzecie "do siebie"?
    • hamerykanka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:05
      Hell no! smile
      Starszy pan Borejko, tyran i despota, zyjacy w swoim swiecie i nie interesujacy sie sprawami zycia codziennego, protestujacy przeciw zakupowi zmywarki jako kapitalistycznego przedmiotu zbytku, choc sam w zyciu nie zmyl nawet kubka?
      Mila, cicha bohaterka szorujaca sama wanny majac trzy corki z czego dwie nastolatki, ukrywajaca sie przed mezem z czytaniem czegokolwiek lzejszego niz Szekspir? Bo skrytykuje? I siwatowej slawy pisarka sztuk , rowniez ukrywajaca to przed rodzina? (chyba zeby nie psuc mezowi humoru?)
      Ida-pani doktor, ktora tak kocha rodzinne ciepelko ze woli sie gniezdzic w suterenie, zeby byc blisko mamusi i tatusia, majaca schizy?
      Gabrysia-przez 20 lat oplakujaca pierwsza milosc, nawet kiedy od lat ma juz drugiego meza i dziecko z nim, z dzielna grzywka i schizami domagajacymi sie stalej kontroli psychiatry?
      Ciepelko tylko dla najblizszych, bo reszta swiata to zuo i chamstwo, mieszkajace w blokach i dorobkiewicze jezdzacy nowymi samochodami, zamiast kupowac dziesiaty przeklad literatury lacinskiej?
      Nieee....
      • murwa.kac Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:11
        uogolniasz i to mocno i patrzysz na to jednowymiarowo.
        w ogole czytajac Twoj opis widze, ze masz jakis spaczony pryzmat.
        • hamerykanka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:18
          Nie. Po prostu po latach widzi sie wiecej niz tylko owo opiewane rodzinne ciepelko.
          Serio, uwazasz, ze rodzina, gdzie pan domu byczy sie z ksiazka (rowniez w sytuacji, kiedy wymagane jest jego dzialanie-zajecie sie dziecmi i logistyka domowa, gdy zona jest w szpitalu), dwie nastolatki lezace brzuchem do gory i przerzucajace sie cytatami, gdy matka jest chora (symptomy bylo widac, bo trzymala sie za brzuch), szorujaca wanne? Pan domu zwalajacy sie siostrze na obiad z cala czereda, bo tak najprosciej (czasy PRL i zaopatrzenie bylo takie sobie).
          Rzucanie talerzem z pierogami w telewizor, bo sie zdenerwowal tresiami, wiec niech cala rodzina od teraz nie ma telewizji? Czym sie to rozni od alkoholika po pijaku wyrzucajacego TV przez okno?
          I zeby nie bylo-kiedy bylam nastolatka, uwielbialam jej ksiazki, jak zreszta Chmielewskiej. Ale z biegiem czasu czlowiekowi otwieraja sie oczy i widzi wiecej niz komentarze odautorskie ze wszystko jest takie slodkie i cieplutkie...
          • triss_merigold6 Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:22
            Tata Borejko zawsze pozostanie dla mnie synonimem leniwego nieudacznika dziecioroba z pretensjami do bycia wyrafinowanym inteligentem.
          • znowuniedziela Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:45
            Pan domu zwalajacy sie siostrze na obiad nie siostrze, a szwagierce
        • olena.s Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:21
          "Spaczony pryzmat"??? To piękne.
      • lelija05 Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:12
        Aż tak źle?
        Czytałam jej książki w podstawówce, potem jakoś już nie chciało mi się do nich wracać.
        Wtedy fajnie mi się je czytało, teraz pewnie inaczej bym je odebrała, chociaż wtedy tata Borejko też mnie wkurzał i ta mama tak bierna, nikomu się nie przyznała, że choruje, tylko w milczeniu pełniła swą służbę.
        • triss_merigold6 Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:14
          No w podstawówce to mnie też się to fajnie czytało. Ale już nie jestem w podstawówce.uncertain
      • znowuniedziela Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:44
        Mila, cicha bohaterka szorujaca sama wanny majac trzy corkiona ma 4 córki
        • hamerykanka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 17:03
          Juz nie liczylam najmlodszej. Poza tym, czy to zmienia znaczenie?
    • antyideal Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:20
      Ostatni raz czytalam w podstawowce, niewiele pamietam...
    • asia_i_p Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:29
      Na pewno odnajduję w swojej rodzinie:
      a) tendencję do rodzinnych zlotów i silną spójność rodzinną - znam kuzynki mojego ojca znacznie lepiej, niż większość ludzi rodzone ciotki, natomiast jego siostry są mi bliskie, jakby były moimi siostrami;
      b) tendencję do wykłócania się o sprawy abstrakcyjne przy całkowitym ignorowaniu spraw finansowych - charakterystyczne dla mojej rodziny jest całkowita zgodność i duża doza nonszalancji przy załatwianiu spraw spadkowych, zrzekaniu się spadków i tak dalej, przy równoczesnych awanturach na tematy polityczne i światopoglądowe; przykład konkretny - nie znam innej rodziny, w której siostry bez mrugnięcia okiem po śmierci rodziców przepisują wspólnie zamieszkiwane mieszkanie na najmłodszą, bo tak najwygodniej, a równocześnie potrafią się z tą najmłodszą kłócić, aż słychać na ulicy (to NIE przenośnia), o to, uwaga, czy istnieje wieczne piekło (wszystkie są dość gorliwymi katoliczkami, ale w obrębie kościoła katolickiego czytują innych teologów);
      c) obecność przeraźliwych ilości książek w domu;
      d) skłonność do dopuszczania dzieci do głosu w sprawach poważnych i interesowanie się przez dzieci tymi sprawami poważnymi;
      e) praktykę wewnątrzrodzinnego pomagania sobie - bardzo silną;
      f) czytywanie słownika wyrazów obcych dla rozrywki (moja ciotka);
      g) używanie wyszukanego języka w codziennych rozmowach (moja ciotka, ale oprócz tego klnie jak szewc);
      h) szeroko pojętą barwność - od biedy każdy z członków rodziny po uproszczeniu staje się czystej krwi bohaterem charakterystycznym.

      Żeby nie było, że tylko kpię, widzę też tę potępianą u Musierowicz jako nierealistyczna hojność (moje ciotki spokojnie byłoby stać na taki gest jak siostry Gabrieli wobec Róży), idealizm, brak materializmu (sprawy ducha są autentycznie ważniejsze, nie bo tak wypada, tylko dlatego, że bardziej bolą), fantazję i odporność na to, co ludzie powiedzą (moja ciotka strugająca w lipcu topless swoje kredki - jest ilustratorką i reżyserem filmów animowanych - na balkonie i śpiewająca przy tym kolędy, nawet mnie się udzieliło podejście i mam na koncie między innymi zakładanie mojej siostrze papilotów w parku, bo trzeba to było zrobić, kiedy dziecko śpi, a w domu się nie dawało).


      Nie konkretne fragmenty do mnie trafiają, ale właśnie atmosfera, priorytety, i "Noelka" na przykład wcale się nie wydaje aż taka wydumana i nierealistyczna.
      • lelija05 Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:34
        Popłakałam się ze śmiechu, gdy pierwszy raz przeczytałam o śpiewającej ciotce, to musi być barwna postać big_grin
    • xxe-lka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:40
      Nie nie odnajduję
      I choć absolutnie nie uważam Borejków za ideał, to trochę z nich chciałabym odnaleźć w swojej rodzinie. Jakoś chłód i obojętność w stosunkach z teoretycznie najbliższymi niezbyt mnie kręcą
      • marzeka1 Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 15:58
        W wieku nastolatkowym się zaczytywałam, gdy doszłam do wieku wyboru partnera życiowego, myśl, że mogłabym wybrać kogoś na kształt taty Borejko, autentycznie napawał mnie przerażeniem. Ba- aby być mamą w takiej rodzinie Borejko, jestem zbyt wygodna i leniwa. Nie mam w sobie aż takiego genu poświęcenia matczynego.
    • guderianka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:08
      Odnajduję i w domu rodzinnym - aczkolwiek w formie cząstkowej- inteligentne dyskusje, nie zamykajace sie nieraz drzwi, małe 2 pokojowe mieszkanie w dużym pokoju goście rodziców w moim pokoju moi-goście z obydwu pokoi mijali się w przejściu do wc ew. na klatce gdzie była palarnia wink

      Ale..
      przeczytałam 8 czy 9 części "sagi" jako osoba dorosła i dzieciata-i nie znająca jeszcze ematki wink- mimo że z analizą utworów literackich nie miałam nigdy problemów to interpretacje podane tutaj mnie rozwaliły wink Może dlatego że skupiałam się na zupełnie innych aspektach niż psychologizm i socjologia postaci, rozbiór na czynniki feministyczno pierwsze, toksyczność rodziców, nieudolność wychowawczą, uzależnienie czy upępowienie wink Dla mnie to była kapitalna lekka lektura ukazująca zwiariowaną ale kochającą się rodzinkę ,ze świetnym humorem sytuacyjnym i językowym, barwnym opisem postaci. Do bani jestem, nie potrafię wyczytać z książek tego co najważniejsze tongue_out
      • xxe-lka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:14
        no ba guderianko! w sąsiednim wątku o McDusi Feminoteka nawet analizę zrobiła jak to Małgorzata Musierowicz spiralę przemocy domowej nakręca w swojej ostatniej książce. Postać Józefa Pałysa okazała się być czystą patologią big_grin Sory, ale naprawdę się ubawiłam
        • guderianka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:25
          no to lecę się doedukować !wink
        • hamerykanka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:31
          No nie, bo dragal chwytajacy dziewczyne za kark, potrzasajacy nia jak szczurem i grozacy pobiciem to absolutnie normalny i typowy obrazek, wcale nie patologia, wcale uncertain
          • xxe-lka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:41
            ojej ojej wszak był bardzo pobudzony emocjonalnie, ponieważ stał się obiektem molestowania big_grin
            • hamerykanka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 17:01
              A mogl zabic, jak wujcio Stalin smile
          • guderianka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:45
            No nie, bo dragal chwytajacy dziewczyne za kark, potrzasajacy nia jak szczurem
            > i grozacy pobiciem to absolutnie normalny i typowy obrazek, wcale nie patologia
            > , wcale uncertain



            nie czytałam czegoś takiego-więc nie mogę o tym dyskutować
      • kropkacom Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 17:11
        guderianko, skoro wychowałaś się w podobnym domu nie miałaś prawa wyczytać tego co reszta.
        • guderianka Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 17:24
          no to w jakich domach w takim razie wychowała się reszta ?
          • kropkacom Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 17:25
            W innych? wink
    • broceliande Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:11
      Jak dziadek mówi "Ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek", kiedyś nie rozumiałam, teraz się zgadzam.
      I jak Cesia wygladała bez makijażu jak przedszkolak. A w makijażu? Jak przedszkolak wybierający się na bal maskowy!
      Ale to nie Borejkowie.
      • mamakrzysia4 Re: A która odnajduje swoją rodzinę w rodzinie Bo 25.10.12, 16:53
        a ja pamiętam Jeżycjadę z moich podstawówkowych czasów kiedy prześcigałyśmy się z dziewczynami która pierwsza dostanie kolejną część i ja pierwsza przeczyta, żeby w poniedziałek spierać się o kolejne decyzję bohaterek, zwroty akcji... etc dla nas to było takie przeżycie jak oglądanie w niedziele w Labiryncie
        nigdy nie czytałam tych książek pod kątem tego jak się te historie mają do mojego życia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja