Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotowali..

    • an_ni Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 12:46
      wiecej jest cwaniakow niz oferm
      jak sa w sytuacji podbramkowej to albo cos jednak ugotuja albo znajda sobie chetna do gotowania, ewentualnie kupia sobie gotowce bez problemu oszczednosci
    • bella_roza Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 15:34
      nie znam takich. mój umie kilka potraw, rzadko je robi -tylko jak mu wyraźnie każę (za to wiecej niż ja zajmuje się dziećmi). inna sprawa, że gdyby został sam to by nie gotował, bo nie uważa tego za ważne. jadłby kanapki albo warzywa z puszki.
    • upartamama Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 15:53
      Mój mówi, że nie umie. Ale gdyby go przycisnęło zajrzałby w neta i się naumiał. Potrafi zrobić kurczaka z warzywami z patelni kotlety itp.
      Na grila potrafi zrobić wszystko sam, marynować doprawiać przyprawiać, ba nawet kupić.
    • peggy_su Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 16:22
      Mój mąż potrafi coś tam odgrzać, podsmażyć, zrobić omlet, jajecznice, usmazyc frytki, no i kanapki to wiadomo.
      Więcej jakos nie było potrzeby, zresztą ja też żadko gotuje, raczej niezdrowo sie odzywiamy.
      • peggy_su Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 16:24
        a i blok czekoladowy robi big_grin
        wiec przypuszczam że wszystko by zrobil gdyby musiał.
    • ashraf Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 20:12
      Zgadzam sie z Kropka. I nie chodzi mi o wielkie zdolnosci kulinarne, ale o cos prostego - spaghetti czy kotlet, przeciez to chyba nie jest wielka filozofia?? Gdzie byli ci, co nie umieja, jak matki gotowaly, zamknieci w komorce? Moj M rzadko gotuje, bo kuchnia to moja dzialka, ale umie i jak ja nie mam czasu czy ochoty, to potrafi mnie zastapic. No, ale on byl od dziecka uczony samodzielnosci, potrafi tez wyprac czy wyprasowac koszule czy posprzatac dom, co nie znaczy, ze robi to na codzien. Podzial obowiazkow to jedno, a bezradnosc dziecka we mgle co innego...
      • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 20:55
        a czemu zakładasz, że ten co nie ugotuje, to nie upierze, nie posprząta czy nie wyprasuje koszul?

        wątek zamienił się w licytownie na cudowności mężów, ale to w sumie typowe.

        chciałabym za to poczytać jak multizdolniachy emamy radzą sobie w garażu, w remontach generalnych, drobnych naprawach rtv i agd, w surviwalu itp. dziedzinach. podejrzewam, że lepiej niż na polu domowym, ale to tylko podejrzenia.
        • ashraf Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 21:02
          Widzisz, roznica jest zasadnicza. Nawet jesli nie umiem naprawic pralki, to wezwe fachowca, przez 2 dni swiat sie nie zawali. Na autach sie nie znam, bo nie prowadze, w przeciwnym wypadku nie widze powodu dla ktorego mialabym nie umiec wykonac przy nim podstawowych czynnosci. Zarowki umiem zmienic, gwozdzie wbic i pare innych "domowych rzeczy" takze, co nie znaczy, ze nie oddaje tego z checia do zrobienia M. Natomiast nieumiejetnosc samodzielnego wyzywienia sie przez dorosla osobe kaze mi zadac pytanie jak egzystowalaby taka osoba, gdyby musiala zamieszkac sama? Albo gdyby zona zachorowala? Przez x miesiecy rodzina jadlaby tylko pizze z mrozonki albo dania z baru? Wydaje mi sie, ze madry rodzic przygotowuje dzieci obojga plci do samodzielnego zycia w zakresie podstawowych czynnosci, w tym rowniez ugotowania prostego obiadu. To nie jest wielka filozofia.
          • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 21:20
            w wątku startowym nie było pytania o przyrządzaniu posiłku tylko o nakarmieniu OBIADEM rodziny.

            jak ktoś traci rodzinę, to nie musi sobie przygotowywać rodzinnych obiadów - wystarczy mu w robocie ciepły lunch i powrót na kolację na kanapki.
            sama parę razy w roku jestem sama, bez rodziny i wtedy często gęsto nawet na śniadanie nie chce mi się nic zrobić, nie mówiąc o obiedzie.

            analogia do wezwania fachowca - tym fachowcem jest lunchownia. a że trzeba codziennie - no jest to jakiś problem, ale jak kasa jest, to o co chodzi? dzieci wysyła się na zbiorowe żywienie ale nad facetem załamuje sie ręce, że nie gotuje obiadów?
            • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 21:24
              A przyjmujesz do wiadomości fakt, że rodzinie mogą wystarczyć na kolację kanapki? Makaron z warzywami? Albo - o zgrozo!- ZUPA? I jaki jest problem, aby to wszystko szanowny małżonek przygotował? Nie pytam o twojego, tylko ogólnie, bo odnoszę wrażenie, że poczułaś się osobiście tym wątkiem dotknięta i bronisz tego swojego chłopa jak lwica.
              • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:21
                a czy ty przyjmujesz fakt, że obiad to nie kanapki?

                było w wątku o obiedzie, tak? to co ty tak wokół czegokolwiek do jedzenia krążysz.

                dla mnie cokolwiek to nie znaczy obiad, dla moich dzieci i męża - również.
                jak nie wiesz co to jest obiad - wybierz się do jakiejkolwiek restauracji w okolicy i przejrzyj kartę dań, w sekcji obiadowej kanapek nie zobaczysz. makaron z warzywami -nie bywa u nas coś takiego na obiad i nie ma potrzebyl, by ktoś coś takiego u nas w domu stawiał na stół.

                i co do obrony chłopa - nie muszę go bronić, bo nie ma potrzeby. w kuchni ma swój odcinek prac - ale nie należą do nich obiady. obiadami nas nie karmi. i nigdy tego nie zrobił, stąd moja odpowiedź w tym wątku.

                w wątku ruszyła lawina licytacji w której ja świadomie nie biorę udziału. wystarczy że w realu ustawia się do mojego faceta kolejka, na forum już go reklamować nie zamierzam.
            • ashraf Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 21:33
              Wymiekam. A jak kasy nie ma, to co? Pierogi z Biedronki caly tydzien, lacznie z weekendami? O co chodzi z tym gotowaniem, ze nagle staje sie takim wielkim wyzwaniem, ktoremu nie mozna sprostac w sytuacji awaryjnej? Nikt nie pisze o obiedzie z 3 dan z deserem i pieczenia z dzika. Chodzi o proste, szybkie w przygotowaniu, ale domowe - obiady. Jak ktos nie umie, to mozna sie nauczyc w 3 dni, co polecam.
              • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 21:40
                Ale da sie zyc na slonych paluszkach i coli wiem,ze sie da,wiec w czym problem,jak ktos nie chce nie umie,jego sprawa cala ta rozkmina jest bez sensu,jesli komus codziennie pasuja pierogi z biedronki tez ok,ten komu to nie odpowiada niech sobie gotuje ale niech nie czepia sie tego,ktory bedzie zyl na paluszkach.
              • zuzanna56 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 21:40
                Chyba nie znam takich facetów. Nawet mój tata nauczył się w późnym wieku gotować i sam zrobi parę całkiem dobrych potraw. Mój mąż gotuje świetnie. A 15 letni syn chyba idzie w jego ślady - zrobi kilka fajnych dań, już dla nas parę razy gotował obiad. No i fajnie, ja mogę się zająć czym innymwink
              • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:11
                jak nie ma kasy to wtedy jest ofermą i kaleką życiową w jednym.

                nauczenie gotowania obiadu jest znacznie prostsze niż nauczenie się przynoszenia solidnej forsy do jaskini. i 3 dni kursu nie wystarczy, więc nie wiem, o co to piekiełko.


                ktoś się musi podnieść z dołka, li i jedynie.
              • franczii Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 05:53
                Gdyby kasy nie bylo to i motywacja do nauczenia sie prostych dan by sie pojawila. Ale skoro kasa jest?
                Uczepilyscie sie strasznie. Maz Volty nie umie bo nie mial potrzeby sie nauczyc i gotowanie go nie jest jego pasja. Ale gdyby zaszla potrzeba to zaradny i sredniointeligentny chlop sie nauczy. Co to za filozofia?
              • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 06:38
                Jak kasy nie ma to i umiejętność gotowanie na niewiele się zda.Tylko nie pisz,że w domu zawsze coś jest,co można w danie obiadowe obrócić,jak makaron z pomidorami z puszki z odrobina oliwy z oliwek(mój faworyt z grupy obiadów w 15 min)
          • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 06:31
            Jedzenie z dostawą do domu tez zamówisz,jak fachowca do pralkismile
            Ty piszesz o samodzielnym wyżywieniu się.To chyba coś więcej,niż usmażenie kotleta.To chyba równiez obejmuje hodowlę tego kotletawink
            Nie wiem skąd dramat,że facet nie gotuje.Jak będzie trzeba to sobie poradzi,choćby zwożąc obiady od matki własnej.

            • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:01
              > Nie wiem skąd dramat,że facet nie gotuje.Jak będzie trzeba to sobie poradzi,cho
              > ćby zwożąc obiady od matki własnej.

              Jeśli potrzebuje obiadów od mamusi to nie dramat, ale porażka. Dramat to jest jak nie ma mamusi, jak żona zachoruje, jak żona pracuje na pełny etat. Dramat dla żony.
              • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:05

                kropkacom napisała:

                > > Nie wiem skąd dramat,że facet nie gotuje.Jak będzie trzeba to sobie porad
                > zi,cho
                > > ćby zwożąc obiady od matki własnej.
                >
                > Jeśli potrzebuje obiadów od mamusi to nie dramat, ale porażka. Dramat to jest j
                > ak nie ma mamusi, jak żona zachoruje, jak żona pracuje na pełny etat. Dramat dl
                > a żony.

                Jaki dramat?co to nie ma barow ,restauracji Mcdonalda,czy pizzy hut,sa tez sklepy a w nich bulki i kefir,serio da sie przezyc nie umiejac gotowac.
                • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:13
                  Owszem, facet sobie radę da. Dzieci i chora zona już tak bezproblemowo nie.
                  • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:37
                    kropkacom napisała:

                    > Owszem, facet sobie radę da. Dzieci i chora zona już tak bezproblemowo nie.

                    Ale wszystko mozna przyniesc,zamowic do domu dac dzieciom i zonie,nie robmy dramatu.
                    Poprosic kogos o pomoc nawet sasiadke,ktora gotujac zupe dla swojej rodziny ugotuje wiecej.
                  • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:39
                    O co chodzi z tą zoną chorą i głodującymi dziećmi?Co to za argument?Znasz jakąś rodzinę gdzie chora żona i dzieci umarły z głodu bo facet NIE GOTOWAŁ OBIADÓW?
                    • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:50
                      A ja napisałam o głodzie? O problemie chyba tak. Chcesz mi wmówić, ze zupełnie nie gotujący facet to nie problem? Jak ma kasę to pół biedy. Może zatroszczy się catering.
                      • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:53

                        kropkacom napisała:

                        > A ja napisałam o głodzie? O problemie chyba tak. Chcesz mi wmówić, ze zupełnie
                        > nie gotujący facet to nie problem? Jak ma kasę to pół biedy. Może zatroszczy si
                        > ę catering.

                        Ale,zeby obiad ugotowac tez musi miec kase bo z czegos musi to zrobic.
                        • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:00
                          Jola, policz ile kosztuje obiad domowy, a ten z restauracji, czy firmy kateringowej.
                          • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:04
                            Nadal domowy kosztuje.Nie ma kasy,nie ma domowego obiadu.
                            • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:09
                              Gryzelda, naprawdę? Nie kumasz różnicy? Przeciętną rodzinę stać na domowy obiad. Na catering, czy restauracje codziennie kogo stać? Co chcesz udowodnić?
                              • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:24
                                Pytanie,co ty chcesz udowodnić.
                                Dla mnie facet co nie gotuje nie jest kosmosem.Znam dużo gorsze przypadki.I żadnego,co zagłodził rodzinę podczas choroby żony.
                                Na marginesie nie znam takich co NIC NIE POTRAFIĄ UGOTOWAĆ.Po prostu tego nie robią.
                                • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:27
                                  Widzisz, ja nie twierdzę, że kosmos i że to gorsze niż alkoholizm. Ot, problem.
                                  • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 09:05
                                    Problemem dla ciebie jest niegotujący mąż znajomej?Bo twój gotuje prawda?
                        • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:06
                          Rozumiem,ze facet nie gotuje ale przymusu nie ma a volte to chyba boli fakt tego niegotowania skoro za wszelka cene stara sie udowodnic jaki to jej maz jest super pomimo braku umiejetnosci kulinarnych.
                          W zamian chlopina musi wlasnorecznie czyscic zmywarke.
                      • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:02
                        No fakt,facet bez kasy to porażka i prawdziwy problem,tu masz rację.
                        • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:07
                          Tia...
                          • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:29
                            Widzę,że dla ciebie podstawą,żeby gotował.I ok wybrałaś sobie gotującego.Ja wedle innego klucza.Mogę?
                            • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:33
                              Ty mnie pytasz? big_grin Nie, nie możesz.
              • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:32
                To twoja wizja apokalipsy,facet co nie gotuje.Moja jest inna nic na to nie poradzę.
        • leniwy_pierog Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 22:05
          Mój jest typowym surwiwalowcemsmile Ale naprawia samochodu, sprzętów - od tego są fachowcy. Gotuje bardzo dobrze, choć czasem się rozmijamy w preferencjach kulinarnych. On prefereuje tzw. tradycyjną kuchnię i to gotuje. Ja wolę różne kombinacje. I nie uważam, żeby w tym wszystkim było cokolwiek cudownego. Dla mnie to norma, że dorosły człowiek umie gotować.
        • vesper_lynd_1 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 22:20
          > a czemu zakładasz, że ten co nie ugotuje, to nie upierze, nie posprząta czy nie
          > wyprasuje koszul?

          Może dlatego, że to często idzie w parze w relanym świecie- niezgułowatość w jednej domowej dziedzinie podpierana jest inną a podlewana trzecią. WSZYSTKIE znaniemi lenie bądz kaleki zyciowe jeśli idzie o gotowanie, nie robią też tego co napisałaś- nie piorą, nie sprzatają sami z siebie, jakos tak dziwnie są antydomowi, jesli idzie o prace domowe.

          Oczywiście chłopy ematek inne som..każda jedna mająca na stanie niezgułę gotowaniową, pisze "nie ugotuje, ale sprzata za to tak, że mucha nie siada", jak zwykle na ematcewink
          • nenia1 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 22:29
            To nie są niezguły, tylko zwolennicy uświęconego tradycją wzoru rodzinysmile
            Kobieta codziennie gotuje, w zamian pan naprawi zmywarkę, jak się zepsuje.

            Swoją drogą, to psują się wam te zmywarki często? Bo mnie cholera jedna od kilku lat
            zepsuć się nie chce.
            Ale dobrze jest mieć chłopa w gotowości bojowej. Taka gotowość do naprawy zmywarki wymęczy, że ho, ho. Nie to co codzienne gotowanie, lajcik.
            • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 22:34
              No i jak potem można zabłyszczeć! Żona oniemieje, ręce złoży w nabożnym podziwie i z zachwytem powie "moja ty złota rączko, mój bohaterze" i Pan może zasiąść na kanapie z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.
              Codzienne i żmudne myślenie nad tym, co na obiad, kupowanie, gotowanie, zmywanie, wycieranie już takiego splendoru niestety nie przynosi. A ile się człowiek namorduje - i to codziennie. To już lepiej raz na ruski rok pomachać śrubokrętem smile
              • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:05
                jeśli żmudne jest dla ciebie myślenie co na obiad - to oferma z ciebie taka sama jak z chłopa co obiadów gotować nie musi. sorry,
                a zmywarka to nie musi się zepsuć, wystarczy ze trzeba filtry poprzepychać, czy wymyć ją od środka. robisz to osobiście? wyrazy współczucia
                no, tak - pewnie wcale tego nie robisz, bo piszesz o grzebaniu w zmywarce raz na 5 lat...



                • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:18
                  Nikt juz chyba osobiscie nie myje zmywarek,polecam to

                  https://www.finish.pl/img/product_finish_dishwasher_cleaner_small.png
                  • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:27
                    mi mąz umył, wyczyścił kompletnie wykręcając jakieś elementy - to co reklamujesz to dla takich panienek, co to im facet gotuje ale nie tyka sprzętów bo to zbyt męskie jest.

                    ps. zmywarka stara i używana przez ostatnie 4 lata przez lokatorów - chyba takich co to do sprzętów zamawiają fachowców(tylko jakoś fachowiec nigdy nie dojechał)
                    • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:38
                      volta2 napisała:

                      > mi mąz umył, wyczyścił kompletnie wykręcając jakieś elementy - to co reklamujes
                      > z to dla takich panienek, co to im facet gotuje ale nie tyka sprzętów bo to zby
                      > t męskie jest.
                      >
                      > ps. zmywarka stara i używana przez ostatnie 4 lata przez lokatorów - chyba taki
                      > ch co to do sprzętów zamawiają fachowców(tylko jakoś fachowiec nigdy nie dojech
                      > ał)


                      Wiec mi nikt nie gotuje,sama raczej tez tego nie robie,a srodek,ktory pokazalam nie jest dla panienek tylko dla ludzi,ktorzy nie lubia babrac sie w czyms co szybko mozna w oto wlasnie taki sposob usunac.
                      Ale sadzac jak sie spinasz broniac za wszelka cene swojego faceta,to on nie ma wyjscia musi czyscic ta zmyware,zebys ty miala o czym opowiadac i wychwalac go pod niebiosa.
                      Wyluzuj wartosci czlowieka nie mierzy sie tym czy umie jajecznice zrobic,albo umyc zmywarke i na serio nie musisz udawadniac nikomu,ze twoj maz jest super,pomimo tego,ze nie podaje ci obiadu,bo to jest strasznie niskie.
                      Wiadomo,ze jest super dla ciebie to nie podlega dyskusji skoro z nim jestes,a opinie forum,olej.
                      • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 01:39
                        chyba najmniej z forumek tu wychwalałam swojego faceta - własnie dlatego, że jestem pewna jak bardzo pracowity i wartościowy jest to człowiek.

                        podać mu obiad - to najmniej co mogę dla niego zrobić, i nie ma sensu zestawiać jajecznicy z popsutym samochodem, dyskusja na emamie kończy zwykle się tym, że nikt nie pamięta pytania startowego.

                        a reklamę środków zostaw dla osób, które się do ciebie o to zwrócą. to tak, jakbym ci podawała link do strony makłowicza czy innego mastera od kuchni.

                        • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 01:50
                          No to bys mi podala i tyle,moze tym ulatwilabys mi zycie?
                          bo ja nie jestem w stanie ogarnac,ze cos mozna robic godzine jak jest mozliwosc zalatwienia tego inaczej i bez wysilku no chyba,ze to chodzi o to aby twoj facet myjac zmyware udawadnial jaki to on jest pracowity.
                          • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 02:02
                            przecież nie gotujesz, to co ci będę podawać linki do makłowicza

                            twoj zaradny facet na pewno cię dokarmi a ty w tym czasie poreklamujesz środki na przeczyszczenie. idź spać, bo późo, przynajmniej w naszej strefie czasowej.
                            • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 02:43
                              Wez laska cos na uspokojenie serio, bardzo ci pomoze.
                • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:50
                  Nic nie pisałam o żadnych zmywarkach, to raz. Nawet nie mam zmywarki. Nie pisałam tez nic o tym, że DLA MNIE to są żmudne czynności, jesteś mistrzynią w dopisywaniu sobie tego, czego nie ma. Ale rozumiem, że to była niezła okazja do wyzwania mnie od oferm, chyba ci ulżyło wink
                  Zaproponuj przeciętnemu, niegotującemu facetowi ustalanie CODZIENNE jadłospisu dla rodziny łącznie z niezbędnymi zakupami, panowaniem nad tym, co jest w szafkach i lodówce, żeby się nie popsuło, już nawet bez gotowania. Będą zwiewać w podskokach.

                  Zrozum, kobieto, że wasz układ i wasze posilanie się to nie jest norma krajowa. Jesteście wyjątkiem. Ty jesteś wyjątkiem. Twój chłop jest wyjątkiem. Powinnaś się cieszyć zamiast rzucać się jak wesz na łańcuchu wink
                  • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 12:44
                    Zaproponuj przeciętnemu facetowi


                    taaa, myslisz ze mnie interesują przeciętni faceci? skąd takiej pewności nabralaś?

                    co do żmudnych czynności - to nie ty o tym nadawałaś?
              • gryzelda71 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 07:50
                Codzienne i żmudne myślenie nad tym, co na obiad, kupowanie, gotowanie, zmywani
                > e, wycieranie już takiego splendoru niestety nie przynosi. A ile się człowiek n
                > amorduje - i to codziennie.

                Zapomniałaś o dźwiganiu siat do domu.
          • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 00:24
            kiepsko idzie mi sprzątanie, koszuli w życiu nie wyprasowałam również swojej własnej, wynika z tego, że nie umiem też gotować...

            naprawdę macie takie nieskomplikowane postrzeganie ludzi? projekcje własne urządzacie, ale żeby aż tak mieć schematyczne postrzeganie, to się nie spodziewałam
    • tosterowa Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 23:05
      Znam kilku, wszyscy podpierają się hasłem, że "mężczyzna do kuchni się nie nadaje". Jak dla mnie, patrząc na całokształt, to ci panowie akurat nie tylko do garów się nie nadają, ale zupełnie do niczego, a żony to chyba na dzieci łapali, bo kto by ich brał tak zupełnie racjonalnie?
      • ashraf Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 29.10.12, 23:38
        Tosterowa smile)))))
    • jola-kotka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:15
      Tia,tiasmile wiesz juz o co chodzi?
      • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 08:26
        Nie.
        • heca7 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 09:08
          Mój nie gotuje. Robi kanapki, zapiekanki, sałatki. Sushi umie zrobić doskonale! Jak przychodzą goście na suhi to robi je od A do Z, łącznie z zakupami . Ja się w to nie angażuje. Ale zupy typowo polskiej nie ugotuje. Nie zależy mi na tym , tym bardziej, że od jakiegoś czasu obiadów nie jadam bo mi się znudziły.
          • naturella Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 09:32
            Mój potrafi zrobić parę rzeczy, jak zostaje z dziećmi to bez problemu przygotuje im obiad, np. rosół ugotuje, plus drugie danie w postaci kotlecików z kurczaka i ziemniaków albo spaghetti. Nic wyszukanego. Ale to dla mnie nie ma znaczenia tak naprawdę, tzn. miło, że potrafi się zająć dziećmi i je wyżywić przez np. dwa dni - ale z drugiej strony naprawdę nie stawiam wymagań, że np. powinien przez dwa tygodnie serwować inne danie. Po co? Od tego są restauracje, jeśli ktoś nie potrafi i nie chce - nie każdy musi czuć bluesa przy gotowaniu. Ważne jest to, że jeśli nie chce i nie potrafi to powinien zapewnić pieniądze na zastąpienie tej umiejętności. Jak facet nie potrafi naprawić pralki - niech zarobi na fachowca. Jak nie chce gotować - niech zarobi na restaurację, na catering - to samo kobieta. I tak dalej, i tak dalej. Jak nas nie stać, robimy sami.
    • shellerka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 10:27
      w takim razie dla mnie ofermą jest facet, który gotuje bo mu żona tak przykazała i który nie potrafi zarobić na to, by nie musieć gotować.
      oj kropka... kropka...
    • black-cat Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 13:44
      Mój teść do niedawna. Jak teściowa wyjeżdżała, w lodówce nawet kanapki mu zostawiała. Bo biedak nie umiał, nie lubił gotować i zapewne z głodu by umarł. Teściowa za gotowaniem też nie przepadała, ale teść jakby tego nie zauważał. Pewnego dnia, za namową mojego męża zbuntowała się. I co się nagle okazało? Że gotować można nauczyć się w każdym wieku, teść swój pierwszy obiad ugotował mając 65 lat. Teraz gotuje często i całkiem nieźle mu to wychodzi. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że dorosłemu, zdrowemu człowiekowi robię kanapki, bo on twierdzi, że nie umie i czeka, aż wrócę z pracy i zrobię mu coś do jedzenia. To się nazywa po prostu lenistwo. Ale drogie żony leniwych panów świetnie wstrzelających kołki w ścianę - nie przejmujcie się, bo jak to mawia moja teściowa "każdy idiota nauczy się gotować jak służba się zbuntuje" (co ciekawe, nigdy nie mówi tego przy teściu).
    • ashraf Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 30.10.12, 18:38
      To ja sie nie dziwie, ze kobiety w Polsce narzekaja na dyskryminacje. Jezeli dla e-matek umiejetnosc "zrobienia wokol siebie", tj. min. ugotowania prostego posilku, wyprania i wyprasowania ubran czy posprzatania jest niekonieczna i jak sie jest bogatym (czyt. - ma od tego"ludzi") w ogole zbedna, to nie mam wiecej pytan. Czekam na watek "czy sa faceci, ktorzy umieja jesc nozem i widelcem i myc po sobie kibel".
      • anti_stress Faceci pracujący u kogś to nieudacznicy 30.10.12, 19:15
        Te forumki które twierdzą, że facet który nie gotuje jest nieudacznikem ,ofermą są naprawdę bardzo ograniczone. Facet który robi obiadki wydaje mi się pantoflarzem, ofermą który nie potrafi przynosić do domu dużych pieniędzy. Z reguły to są takie ofermy które pracują u kogoś i zarabiają niewiele. Są zdane na wszechwładnego szefa.
        Facet który nie gotuje ale jest zaradny, zarabia dużo pieniędzy (sam a nie pracuje u kogoś w firmie) jest o wiele poźyteczniejszy. Biznesmen który potrafi zarobić na takie rzeczy gdyż sam nie ma czasu na takie pierdoły.
        • ashraf Re: Faceci pracujący u kogś to nieudacznicy 30.10.12, 19:37
          No to wyobraz sobie, ze sa mezczyzni, ktorzy nie dosc, ze potrafia dobrze zarobic i na dodatek nie oczekuja, ze zona to sluzaca, bez ktorej nie dadza rady trafic sobie lyzka do geby. A moze to tylko kobiety sa tak skonstruowane, ze potrafia i zdobyc wyksztalcenie, i zrobic kariere, i ogarnac dzieci i dom? Skoro uwazacie mezow za niezdolnych do poradzenia sobie rownoczesnie w pracy i w domu, to nie mam wiecej pytan.
    • amber_policja Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 00:56
      to jest właśnie skutek uboczny tego rozreklamowanego wszem i wobec feminizmusad
      jak trafi na płytki grunt, to masz pani post jak powyżej...............

      mój np. pierze, prasuje, zaprowadza i odbiera z instytucji, dba o terminowe wizyty u lekarzy maści wszelakiej. a nie gotuje, bo NIENAWIDZI i stac go na sałatkę z grillowanym kurczakiem, tudzież pierożki ze szpinakiem, czy........ łotewer.

      ale oferma jest, tak czy siak wg jematek. muszę koniecznie go o tym poinformować tongue_outPPP
      • ashraf Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 08:59
        Pytanie tytulowe nie brzmialo czy maz lubi gotowac albo kto gotuje na codzien, tylko czy umie (np. w sytuacji awaryjnej) ugotowac cokolwiek. Ale juz wiem, ze takie wymagania to feminizm wink)) rouzumiem, ze jak trzeba zmienic pieluche albo wykapac dziecko, a pan nie lubi, to wyszarczy, zeby byl bogaty i wezwal nianke.
        • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 09:30
          Dobrze, że to napisałaś, bo niektórym paniom w ferworze dyskusji lub bronienia misiów umknął temat wątku.
          • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:11
            Zaraz umknął... Po prostu pani musiała wziąć koniecznie udział w dyskusji. A po co czytać ze zrozumieniem post założycielki? tongue_out No, po co?
            • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:26
              chyba sama już nie pamiętasz, o co pytałaś - lecitin na pamięć by ci się przydał.

              dla przypomnienia - czy są faceci, którzy nie ugotowali OBIADU bla blabla...

              nie pytałaś czy potrafią, nie pytałaś czy lubią, nie pytałaś czy coś innego "koło siebie" jeszcze robią - no, ale fakt, dawno temu zadałaś to pytanie, może warto zerknąć na wpis własnej produkcji i nie polegać na zaczadziałej pamięci?
              • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:29
                Zaraz - dla mnie pytanie było jasne. Czy są faceci, którzy nigdy nic nie ugotowali dla rodziny. Czyli w założeniu - nie potrafią, albo udają, że nie potrafią. Bo jakoś trudno mi uwierzyć w mistrzów domowej patelni, którzy NIGDY w domu nic ugotują, bo "taki jest układ". Ta, jasne.
                • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:41
                  masz złe doświadczenia z mężczyznami widać i tak się nakręcasz.

                  a założenia autorki są tak denne, że wolę ich nie zauważać - i odpowiedzieć na pytanie stosownie do jego treści(a nie dodatkowo do jakichś tajemniczych założeń)

                  • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:45
                    Złe? Rozbawiłaś mnie wink mój były mąż gotował i to nieźle, zresztą o wspólne gospodarzenie, sprzątanie i gotowanie nie kłóciliśmy się nigdy, o to akurat nie smile wiesz, jak zajebiście jest wrócić do domu z pracy i zjeść przygotowany przez męża obiad?
                    Także teoria "biedna bezdzietna morgen mści się na mężczyznach" możesz sobie wsadzić w buty.
                    • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:47
                      teoriĘ

                      Za to ty się nieźle nakręcasz, nie tylko ja to zauważyłam, coś mi się zdaje, że kropka bodnęła się w czuły punkt i temat jest dla ciebie bardziej przykry, niż się chcesz do tego przyznać smile
                      • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:48
                        No co ja dzisiaj piszę. Bodnęła CIĘ, miało być, sorry, kropka tongue_out
                    • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:54
                      wiesz, jak zajebiście jest wrócić do domu z pracy i zjeść przygotowany przez m
                      > ęża obiad?

                      mimo całej mojej wyobraźni - że to jest fajne i zajebiste - nie mam takich osobistych doświadczeń
                      nigdy w życiu nie udało mi się wrócić do domu później niż mojemu mężowi, stąd możliwe, że nazwanie go a priori leniem - mogło mnie zaboleć.(tym bardziej, że nie było pytania o to czy facet potrafi ugotować a jedynie o to czy nakarmi rodzinę/siebie obiadem(a nie czymkolwiek))

                      • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:02
                        Ale co to ma do rzeczy, kto wraca o której z pracy? Nigdy z domu nie wychodzisz, jak mąż jest? Volta, ja wiem, do czego zmierzasz, ale błądzisz smile niech będzie - zajebiście jest zjeść w niedzielę przygotowany przez męża obiad. Lepiej? Wiem, że choćby skały srały, nie przyznasz mi racji wink ale o zasadę chodzi. Nie czepiaj się szczegółów w rodzaju kto wraca wcześniej, bo to dyskusja na poziomie podstawówki.
                        Facet, który W ŻADNEJ SYTUACJI nie potrafi zrobić pożywnego posiłku dla siebie / żony / rodziny jest kaleką i już. To samo mogę napisać o kobiecie, bo gotowanie to nie jest tajemna wiedza przeznaczona dla jednej płci.
                        • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:09
                          napiszę jak wrócę z urzędów, może nawet przyznam ci rację oki?
                          • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:25
                            OK smile udanego załatwiania spraw!
                            • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 19:43
                              morgen, nasza rodzina składa się z naszej czwórki a nie tylko ze mnie i męża.

                              mąż jak tylko miał mnie na głowie to bywało, dość często, że przygotowywał mi gorące kolacje, z winem i świecami. podobało mi się to,ale w sumie ja jestem z domu gdzie ojciec gotuje do dziś - więc nie jest to jakieś aj waj i na to mnie mąż nie złapał.

                              ale oprócz mnie są jeszcze dzieci - które ojca w tygodniu prawie nie widzą a jak widzą to wypompowane zwłoki które im odpalą dvd albo muzykę i tak wygląda spędzanie razem z dziećmi czasu.

                              więc jak jest już wolna sobota i niedziela - to mój facet nie zajmuje się gotowaniem, bo robiłby to znacznie dłużej niż ja, tylko uskutecznia haj kłality tajm i jadą z chlopakami na trening, potem mają spacer, potem jeszcze plaża(mieszkaliśmy w dość ciepłym kraju, to plaża była cały rok). na plaży jest dużo restauracji i tam zwykle się żywiliśmy. siedzenie w domu i podniecanie się że tata zrobił obiad(umówmy się, nieszczególnej jakości a jak wiesz, u nas obiad to zupa i drugie, deser też) w niedzielę mijałoby się z celem.


                              obecnie pan mąż został się w ciepłym kraju i jakoś nie słyszę, że mu tam bida z jedzeniem się dzieje, a u mnie - mimo iż męża nie ma na co dzień, są jak zawsze obiady z dwóch dań. no i desersmile

                              z oszczędzania pewnie wiesz, że gotuję na wyjazdach wakacyjnych, na narciarskich - również, i nie jest to ani kara jakaś za grzechy ani powinność żadna. ot, tak mi się ma, że gotuję i nie zauważam tego. samo jakoś się robi. aby tylko składniki były.

                              wychodzę solo wieczorami, gdy mąż wraca z pracy - wtedy ma przypilnować, by dzieci zjadły kolację, obiad sobie odgrzewa, albo zjada w pracy, przed powrotem do domu.
                • franczii Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 17:02
                  No moj nie ugotowal dla rodziny a potrafilby gdyby trzeba bylo (bo gotowal dla siebie) tylko ze nigdy nie trzeba bylo. Do tego nie lubi i robi to zdecydowanie gorzej ode mnie.
                  • franczii Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 17:08
                    A Kropka ma jakis kompleks kuchenny, nie pierwszy raz sie w temacie (nie)gotujacego faceta wyzywa na forum. I nie dotrze do niej, ze ktos tzn. ktoras moze miec w kuchni frajde.
                    Mnie tez sie podobaja swietnie gotujacy faceci, traktujacy gotowanie jak sztuke. Moj do takich nie nalezy.
                    • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 17:40
                      Czy kompleks to nie wiem. Może bardziej obserwacje poczynione w otoczeniu, że najczęściej kobiety zaprzęgnięte są nadal w codzienne gotowanie, żywienie rodziny. Czy pracują, czy nie - nie ma różnicy. I tu widzę przede wszystkim dwie sprawy: kobieta staje się automatycznie jako jedyna odpowiedzialna za zdrowie, wagę członków rodziny, oraz reszta rodziny umywa od tego ręce.
                      • franczii Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 01.11.12, 07:04
                        A ja mam obserwacje troche inne, mianowicie ze teraz bardzo malo sie gotuje w mlodych rodzinach w Polsce. Chyba nastapil koniec ery domowych obiadow. W polskich rodzinach 30latkow np. mojego rodzenstwa czy znajomych nie gotuje nikt. Moj 2 letni siostrzeniec ma obiad tylko wtedy kiedy pracujacy na zmiany szwagier jest w domu (dzwoni do matki i pyta jak ugotowac taka czy siaka zupe, nalesniki, sznycelki) albo wtedy kiedy moja mama go pilnuje (wtedy im gotuje gar zupy, pierogi, golabki na zapas bo wie, ze u nich z obiadami cienko. Jedyna ciepla strawa jaka moze dostac od wlasnej matki czyli mojej siostry to frytki w barze. I z tego co widze to raczej norma jest (poza szwagrem ktory sie zabiera za gotowanie bo w innych parach nie gotuje nikt tylko dziadkowie cos podrzuca.
                        A wsrod wloskich znajmych tez sporo jest par w ktorych na starcie zadne nie potrafilo ani nie lubilo gotowac. W wiekszosci tych par po kilku latach zycia razem i wymieniania sie kuchennymi obowiazkami to facet potrafi lepiej ugotowac, bardziej sie przyklada, mysli co dzieciom do pyszczkow wsadzic. W conajmniej 2 przypadkach ona kiedy jest jej kolej na przygotowanie czegos dla dzieci nigdy nie podala gotowanej potrawy i gdyby nie ojciec czy dziadkowie to dzieci nie wiedzialyby co to cieply posilek. W bardzo wielu przypadkach moich znajomych jedyna gotowane domowe jedzenie, na jakie moga liczyc dzieci to makaron okraszony maslem lub zupka (wywar z jarzyn podzrucony makaronem). Kuzynka meza lat 44, 2 dzieci wczesnoszkolnych, praca 3 godziny dziennie nigdy nie ugotowala obiadu. Codziennie dostaje walowke od rodzicow. Przeciez z nudow bym sie nauczyla gotowac. Co najsmiesziejsze ma meza ktory gotuje swietnie (ma to we krwi bo pochodzi z rodziny restauratorow) ale bardz duzo pracuje.
              • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:32
                Nie chce mi się z tobą dzisiaj kłócić. Co robisz na obiad?

                "Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotowali obiadu dla siebie, czy rodziny? "
                • volta2 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:39


                  sama nie wiesz o co pytasz, ale widać że cię to nie interesuje, bo i tak masz już gotowa odpowiedź.
                  • kropkacom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:40
                    Jak chcesz...
    • chrumak Re: Czemu zaraz oferma? Komus sie role pomylily ;] 31.10.12, 11:00
      Ja co prawda kiedyś sobie gotowałem, jak byłem na studiach, ale od kilku lat nie zbliżam się do kuchenki gazowej i wcale za ofermę się nie uważam. Wolę wyskoczyć na miasto, zjeść coś, zapewne lepszego niż moje danie, nie muszę zmywać, nie marnuję czasu, wychodzę do ludzi, same korzyści smile
      Czyli co - znaczy to, że jestem ofermą? Kiedyś kobiety gotowały obiady, mężczyźni zarabiali kasę i było dobrze, a teraz to się w dupach przewraca - raz że wiele kobiet gotować nie potrafi, nie lubi i nie praktykuje, a dwa, że mało tego że pożytku wiele z nich nie ma, to jeszcze oczekują że facet i będzie męski i zarobi i w weekendy będzie stał przy garach.
      Feministki Wam drogie Panie w głowach poprzewracały ;P
      • morgen_stern Re: Czemu zaraz oferma? Komus sie role pomylily ; 31.10.12, 12:27
        Jeśli jeszcze ematki zastanawiają się, do czego nam są potrzebne feministki, to wypowiedź wyżej powinna was przekonać smile
        • shellerka Re: Czemu zaraz oferma? Komus sie role pomylily ; 01.11.12, 09:07
          dlaczego? mnie przekonała do tego, że mam rację w tym, że kobietom się coś w głowach poprzestawiało i same nie wiedzą czego chcą. na razie dążą do pełnej kastracji facetów.
          • pupakosciotrupa Re: Czemu zaraz oferma? Komus sie role pomylily ; 25.06.13, 14:43
            Shellerka, masz rację, facet, który potrafi ugotować obiad dla rodziny jest wykastrowanysmile Hihi, you made my day smile
            Nie chcę nawet sobie wyobrażać, co oznacza dla Ciebie męski facet. Natychmiast obiad na stół, niewiasto?smile
    • lady.godiva Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 11:58
      Z moich obserwacji wynika, że to większość.
    • lipelom Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:04
      Pytanie równie kretyńskie: czy są jeszcze kobiety które nigdy nie wymianieały oleju i klocków hamulcowych w swoim aucie? (dla blondynek- własnoręcznie, nie w warsztacie)
      • morgen_stern Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:09
        Codziennie wymieniasz olej i klocki? Współczuję.
        Czyli ludzi, którzy nie kumają różnicy między własnoręcznym wyżywieniem się (jakby nie było znajdującej się na szczycie potrzeb) a serwisowaniem pojazdu mechanicznego jest naprawdę sporo... niedobrze to świadczy o kondycji społeczeństwa, niedobrze.
        • aniorek Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:22
          morgen_stern napisała:

          > Codziennie wymieniasz olej i klocki? Współczuję.
          > Czyli ludzi, którzy nie kumają różnicy między własnoręcznym wyżywieniem się (ja
          > kby nie było znajdującej się na szczycie potrzeb) a serwisowaniem pojazdu mecha
          > nicznego jest naprawdę sporo... niedobrze to świadczy o kondycji społeczeństwa,
          > niedobrze.

          daj spokoj, koles pewnie przypala wode na herbate i poczul sie wywolany do tablicy, w zwiazku z czym warto babom dopieprzyc, ze szczegolnym uwzglednieniem blondynek.
        • falka_85 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 18:49
          No szczerze mówiąc to nie bardzo znam mężczyzn, którzy sami wymieniają w aucie olej czy klocki hamulcowe. Może ze dwóch kolegów, którzy wychowywali się na wsi i mieli tam jakieś garaże czy wiaty. Ale tak to każdy zaprowadza auto do mechanika.
      • aniorek Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 12:20
        lipelom napisał(a):

        > Pytanie równie kretyńskie: czy są jeszcze kobiety które nigdy nie wymianieały o
        > leju i klocków hamulcowych w swoim aucie? (dla blondynek- własnoręcznie, nie w
        > warsztacie)

        twoje porownanie jest niestety z d..y. podstawowy obiad ugotuje i 7-letnie dziecko. myslisz, ze dziecko potrafi rowniez wymienic klocki hamulcowe? pod wzgledem wysilku porownalabym to jak juz ktos wyzej napisal do wlania plynu do mycia szyb.

        a btw, wyrocznio, jak masz auto na gwarancji 5-letniej to kij sobie sam wymienisz. no chyba, ze jezdzisz 30-letnim poldkiem, to zwracam honor i wspolczuje. big_grin
      • mdro Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 14:38
        Twojemu pytaniu odpowiada raczej "czy jest osoba, która nigdy nie wszyła suwaka do spodni". Czynność przydatna, niekrytyczna, niewykonywana codziennie, niezbyt skomplikowana, choć wymagająca pewnych umiejętności. I choć można jej wykonanie za nieduże pieniądze zlecić, można też zrobić samemu. No to jak, wszyłeś kiedyś suwak do spodni?
    • gazeta_mi_placi Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 13:10
      Kropka wisisz na głównej tongue_out
      W końcu doczekałaś po setkach nudnych jak flaki z olejek wątkach big_grin
    • stach_79 Znam takich co nie tylko nie ugotowali obiadu... 31.10.12, 16:22
      Ale nawet nie otwieraja drzwi przed swoja dziewczyna, nie podwoza jej do pracy... Znam oj dobrze znam, masz racje to totalne niedorajdy zyciowe!
    • pe-ha Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 16:51
      Dziś mam wolne w pracy więc poszedłem i zrobiłem zakupy. Ugotowałem dla swojej kobiety na obiad spaghetti a dodatkowo dostanie dziś ode mnie bukiet kwiatów smile.

      Gotowanie to świetna sprawa, a jeszcze lepsze jest wymyślanie własnych przepisów.
    • tatrofanka 31.10.12, 20:22
      Są.
      Np. mój mąż. Jest na świecie milion rzeczy które kocha robic i robi wspaniale. Gotować nie znosi. Mierzi go to, jak mówi.

      Za to ja uwielbiam gotować i jego niechęć jest mi na reke.
      Zupełnie nie odbieram takich facetów jako nieudaczników.

      Znam też wiele kobiet, które nienawidza gotować i co nieudacznice?
      Skąd?

      Dla mnie nieudacznik i oferma to taki, który nie cierpi gotować ale robi to bo
      -żona tak chce
      -daje sobie wmowić, ze facet niegotujący to ofermawink

      Ostatnio nie było mnie w chałupie kilka dni. Mąż jadał na mieście, syn w przedszkolu. Miał męczeńsko gotowac pomidorówe?
      Zresztą maż jada głównie na mieście w tygodniu, bo wraca późno. Ja gotuję głównie dla mojego Ojca, który z nami mieszka
      • mysz1978 Re: Są 31.10.12, 21:45
        s tacy - na przyklad moj ex maz. Moze o mometu rozstania cos sie zmienilo, ale watpie.
        Ba! przez kilka lat malzenstwa nawet nie chcial obrac ziemniakow, gdyz stwierdzil, ze to nie jego dzialka. Pozostale dzialki wychodzily mu tak sobie uncertain
    • mamati3 Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 31.10.12, 21:52
      Mój? Chociaż kiedyś jednak ugotował. Schabowego z opowieści mojego syna na wpół surowego smile Nie wiem, nie próbowałam, tego dnia jadłam obiad na stołówce studenckiej smile
    • zuwka Re: Czy są jeszcze faceci którzy nigdy nie ugotow 01.11.12, 10:17
      mój ojciec. On matkę wołał nawet wtedy, kiedy się woda na herbatę gotowała smile sam sobie robił czasem pieczarki na blaszce, czasem jajko, ale żeby dla rodziny? w życiu
      Dlatego własnego chłopa "wychowywałam" w tym kierunku od początku. I teraz niektóre potrawy robi naprawdę lepiej niż ja. Choćby mielone. W jego wykonaniu majstersztyk
      -
      ------------------------------------------------------------
      "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
      ------
    • kochamjesien79 Tak, są. 25.06.13, 15:01
Inne wątki na temat:
Pełna wersja