Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętach?

30.10.12, 08:09
Prezentów.
Tego cyrku z planowaniem wymyślaniem kupowaniem.
Wychowałam się w domu, gdzie prezenty były symboliczne, bo raz, że kasy nie było, dwa- czasu na wyszukiwanie i planowanie.
A rodzina mojego pseudomęża ma obsesję: od października telefony co kto by chciał. Co roku muszę wymyślać, co chcemy. Wszystko mamy, nic nie chcemy! Kupcie czekoladki i napiszcie kartkę z wierszykiem! Niiiiieeeeeee, tak nie można, trzeba kupić, DROGO kupić. Bo inaczej to nie jest nic warte. Co roku muszę wymyślać taki prezent, żeby w miarę przystępne cenowo byłóo, i żeby nasz prezent kupowany pseudoteściom zrównoważył ich wydatki, bo z kasą u nich tak sobie.
I nie, nie mogę olać, bo jak oleję, to kupią nam pościel z wełny za 3 tysie i będą spłacać latami.
Postawić się? Ależ stawiam się co roku, nie dociera.

Tak, jestem wyrodna i ulałam sobie.
    • amy.27 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:14
      Mia ale to nie wina świąt tylko twoich teściów. Co tu święta winne?
      Ja bym powiedziała że w tym roku krucho jest z kasą i chcielibyście aby swięta wygladały inaczej - z symbolicznymi prezentami do 200zł na przykład (bo wnioskuję że ich prezenty to inny kaliber).

      Jak będą spłacać pościel za trzy tysie rok, dwa z rzędu bo nie zrozumieją, to już na trzeci rok zajarzą, uwierz mi.
      • mia_siochi Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:20
        Dla mnie prezent symboliczny to taki za 20-30 zł, 200 to już kupa kasy, licząc ilość obdarowywanych. Wydawanie tysiaka na durne prezenty to rozrzutność i głupota. Niecierpię tych prezentów, tego wymyślania. My naprawdę mamy wszystko co jest w zasięgu ich możliwości, nowego samochodu nam nie kupią wink fikuśne czekoladki czy książka NAPRAWDĘ załatwiły by sprawę. Nie dociera....
      • drinkit Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 11:01
        >z symbolicznymi prezentami do 200zł


        Chyba do 20 zł?
    • angazetka Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:22
      A ja kupowanie i wymyślanie prezentów uwielbiam. Obdarowujemy się chętnie, nie ma presji, po prostu każdy chce coś bliskim dać. Podpytywanie się nawzajem o preferencje i kombinowanie, co by tu komu, i pilnowanie, żeby się prezenty (książki, dvd) nie dublowały - oto wyzwanie na grudzień smile
    • kropkacom Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:29
      Po prostu rób małe prezenty. W któreś święta zrozumieją.
      • mia_siochi Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:36
        Nie zrozumieją. Najpierw obrażą się,ze nie chcę powiedzieć co chcemy. Jak powiem, że książkę, to kupią książkę i np robota kuchennego. Jeśli my nie kupimy im czegoś ekstra (w ramach rekompensaty) to będę miała totalnie spieprzone święta, bo do nudnego siedzenia przy stole i jedzenia paskudnego żarcia dojdą wyrzuty sumienia, że oni się wykosztowali.
        Nie oczekuję porad, ulewam sobie tylko ;P
        • lilly_about Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:39
          Robot jako dodatek do książki: lubię to wink Musze powiedzieć mamie, że w tym roku chcę opony zimowe jako dodatek do portfela.
          • kropkacom Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:48
            O, ja tez mogę sobie coś zażyczyć? wink
        • lauren6 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:13
          mia_siochi napisała:

          > to będę miała totalnie spieprzone święta,
          > bo do nudnego siedzenia przy stole i jedzenia paskudnego żarcia dojdą wyrzuty
          > sumienia, że oni się wykosztowali.

          Nie masz większych problemów niż zamartwianie się cudzymi wydatkami? Jak się uparli kupić Wam drogi prezent, którego nie chcieliście to ich problem. Ciesz się prezentem, a im kup podarunki na jakie Was stać. To nie jest Twój problem, tylko teściów, którzy mają takie hobby jak kupowanie drogich prezentów.
    • lilly_about Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:32
      A ja tego, że ŚBN w Polsce zaczynają się przed Wszystkimi Świętymi.
      • angazetka Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:47
        A to też.
    • default Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 08:42
      mia_siochi napisała:
      > Co roku muszę wymyślać t
      > aki prezent, żeby w miarę przystępne cenowo byłóo, i żeby nasz prezent kupowany
      > pseudoteściom zrównoważył ich wydatki,

      Więc przestań wymyślać. Kup symboliczne drobiazgi, uprzedź, że Wy nie chcecie nic bo sami nie zamierzacie się wysadzać i już. I nie rób sobie wyrzutów, gdy Ty dostaniesz komplet ręcznie malowanej jedwabnej pościeli, a sama kupisz teściowej broszkę za 25 zł. Trudno, uprzedzałaś !
      U mnie stopniowo, w miarę jak dziecko dorastało coraz mniej robiło się prezentów, w zasadzie obecnie jest to tylko symboliczny gest, każdy dostaje jakiś jeden drobiazg, typu perfumy, książka, płyta, niedroga biżuteria.
      • eliszka25 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:06
        a ja zamieszanie prezentowe nawet lubie. jednak gdybym miala takie jazdy, jak u ciebie, to tez bym nie lubila. u nas cisnienia nie ma. kazdy kupuje za tyle, za ile uwaza za sluszne i nikt do nikogo pretensji nie ma. dzieciaki ciesza sie ze wszystkiego i jest im dokladnie obojetne, ile co kosztowalo, a doroslych cieszy sam gest i milszy jest nawet najdrobniejszy prezent, ale z serca, niz wypasione niewiadomoco, za gruba kase, ale na odczepnego.

        natomiast w swietach bozego narodzenia nie lubie tego, ze tak szybko sie koncza wink
    • antyideal Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:07
      U mnie tez w domu nie bylo prezentowej szopki
      i bardzo mi to odpowiadalo.
      Nie moglam sie nadziwic, gdy trafilam do rodziny bylego,
      ze moze byc z tym tyle zamieszania i diabli wiedzą po co.
    • upartamama Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:31
      A ja uwielbiam planować, wybierać i kupować prezenty ale tylko dla swoich dzieci. To mnie cieszy i relaksuje.
      W świętach nie znoszę tej krzątaniny przed, sprzątania, gotowania i jazdy w wigilię od teściów do rodziców, od rodziców do teściów. Ale tego raczej nie zmienię i otym nie dyskutuję. Nie lubię też burdelu, który się robi po ubraniu choinki. Tak wiem, ubrać to można siebie lub dziecko, ale u mnie ubiera się choinkę i o tym też nie dyskutuję.

      A przed świętami na forum lubię wątki co kto będzie miał na wigilijnym stole bo czasami potrawy w zależności od rejonu, tradycji czy przyzwyczajeń baaardzo się różnią.
    • 18lipcowa3 czemu was tak swieta stresują? 30.10.12, 09:32
      Tym zaganianym ludziom, co z jęzorami latają bo święta. Porządki, zakupy, tony żarcia, prezentów.
      U mnie co roku odbywa sie to spokojnie, bez większych wydatków, bez szalenstw i stresów.
      Zawsze spotykamy się w rodzinnym gronie, czyli my + nasi rodzice. Tak by nikt nie był obciązony gotowaniem kazdy robi po 2-3 popisowe dania - proste, co kto umie i lubi.
      Teść najczęsciej zupe grzybową, bo grzybiarz, moja mama pierogi i ciasto, ja sałatki.
      Nie ma cisnienia na konkretne potrawy i ich ilosc, kazdy wydaje tyle ile by przeżarł i tak przez te dni. Każdy zrelaksowany siada do stołu, rozmowy, jakaś lampka wina i do domu pa.
      W domu mam czysto bo na bieżąco sprzątam, prezenty kupujemy tylko dzieciom, czyli do tej pory jedno , teraz dwoje, na zasadzie babcie pytają co- ja mówię, zamawiam w granicach cenowych odpowiednich do sytuacji.
      Męzowi kupuje coś czasem wczesniej, on mi tez.

      U mnie swieta to pełen luzik, zero wiekszych wydatków, zero stresu, szalenstw, a przy stole jest miło bo nikt nie umęczony, obciązony obowiązkami itp.

      Po jednym takim swiatecznym dniu z rodziną najczesiej widujemy znajomych albo spedzamy czas sami.

      Ja najbardziej w swietach nie lubie tego stresu jaki wywołują one u innych ludzi.
      Chociaz z drugiej strony mysle ze jak ktos ma stresa z rodzinką cały rok to w swieta on wlasnie wychodzi njabardziej.
      • zuzanna56 Re: czemu was tak swieta stresują? 30.10.12, 10:44

        18lipcowa3 napisała:


        > U mnie co roku odbywa sie to spokojnie, bez większych wydatków, bez szalenstw i
        > stresów.

        > Zawsze spotykamy się w rodzinnym gronie, czyli my + nasi rodzice. Tak by nikt n
        > ie był obciązony gotowaniem kazdy robi po 2-3 popisowe dania - proste, co kto u
        > mie i lubi.

        > Nie ma cisnienia na konkretne potrawy i ich ilosc, kazdy wydaje tyle ile by prz
        > eżarł i tak przez te dni. Każdy zrelaksowany siada do stołu, rozmowy, jakaś lam
        > pka wina i do domu pa.

        > Męzowi kupuje coś czasem wczesniej, on mi tez.

        > U mnie swieta to pełen luzik, zero wiekszych wydatków, zero stresu, szalenstw,
        > a przy stole jest miło bo nikt nie umęczony, obciązony obowiązkami itp.
        >
        > Po jednym takim swiatecznym dniu z rodziną najczesiej widujemy znajomych albo s
        > pedzamy czas sami.
        >


        U mnie jest bardzo podobnie. Jest w miarę luz, tylko my i rodzice, potem znajomi w kolejny dzień. Spotykamy się na 4-5 godzin z rodzicami a nie od rana do nocy. Prezenty są ale nie jakieś drogie, raczej symboliczne. Każdy coś gotuje, to co robi najlepiej. Ale i tak nie lubię świąt, po godzinie rozmowy z teściową moja mama i ja mamy dość, no ale co zrobić, jest sama, nikt inny jej nie zaprasza, ona nikogo też nie. Raczej nic nie ugotuje z własnej woli, ale zwykle prosimy o jedno ciasto czy pierogi, bo robi dobre.
    • thorgalla Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:49
      Już Ci kiedyś napisałaś,żeś głupia bo dajesz sobie pomiatać jak ścierką.
      Jak Ci ich towarzystwo nie odpowiada to zostań w domu.A że się obrażą to pies im ... lizał.
      Zgodzę się z Lipcową,że ludzie sami sobie problemy i stresy stwarzają.
      • kolpik124 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 09:56
        10/10 smile
        • iin-ess Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 11:19
          wspólczuje. A co na to twoj facet? Może wyjedzcie gdzieś sami na święta, po prostu.
        • lady-z-gaga Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 13:49
          kolpik124 napisała:

          > 10/10 smile

          A za co 10 pkt? Za to, że ktoś nie zrozumiał kompletnie, w czym problem? i że dopowiada sobie własną interpretację, kompletnie z d...y wziętą?
          • thorgalla Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 16:01
            he he widzę,że nie znasz historii tej pani
            • lady-z-gaga Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 18:14
              Fakt, nie znam. Pierwszy post wydał mi się wystarczająco spójny i zrozumiały, aby się do niego odnieść, bez szukania drugiego dna smile
            • mia_siochi Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 21:06
              A jakąż Ty znasz moją historię, skoro na forum bywają tylko wątki o pseudoteściowej, której, przyznaję, nie znoszę? wink no historia życia niemalże wink
              • amy.27 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 23:06
                to jak jej nie znosisz - to dlaczego tak ci jej żal i takie cię mają dręczyć wyrzuty sumienia?

                Jak jak bym kogoś nie znosiła do tego stopnia to bym z przyjemnością dała wazon w zamian za komplet pościeli za 3 tysie, a co big_grin przynajmniej ci ulży!
                • thorgalla Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 31.10.12, 06:41
                  > to jak jej nie znosisz - to dlaczego tak ci jej żal i takie cię mają dręczyć wy
                  > rzuty sumienia?
                  To typ masochistki,która uwielbia chodzić do teściowej i być poniżaną.
                  I potem pisać o tym na forum.
                  Pewnie to lepsze niż seks.
                • franczii Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 31.10.12, 06:58
                  Ja tez nie lubie prezentow od osob, ktorych nie znosze.
    • lady-z-gaga Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 14:01
      Mam podobnie, dlatego Cię rozumiem. Wigilię spędzam w większym gronie, presja obdarowywania wszystkich przez wszystkich obrzydza mi skutecznie oczekiwanie na święta.
      W gronie kilkunastu osób - w tym dzieci - rozdanie i rozpakowanie wszystkich prezentów trwa godzinę, wigilijną atmosferę szlag trafia, a w domu zostaje pobojowisko. Święto rozrzutności i cyrk na kółkach w jednym.
      • angazetka Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 15:56
        > W gronie kilkunastu osób - w tym dzieci - rozdanie i rozpakowanie wszystkich pr
        > ezentów trwa godzinę, wigilijną atmosferę szlag trafia,

        Nie bardzo rozumiem. Dla mnie to jest właśnie atmosfera wigilijna - bliscy ludzie, prezenty, cieszenie się nimi...
        • lady-z-gaga Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 18:12
          Teoretycznie masz rację, w sytuacji, o ktorej pisałam, prezenty stają się głównym tematem wieczoru, bo zajmują najwięcej czasu - a chyba nie o to chodzi w Wigilii. Tego czasu wspólnie spędzonego, przeznaczonego na miłe rozmowy, wbrew pozorom nie jest tak dużo - przy małych dzieciach i tak jest sporo zamieszania, po 20tej są juz zmęczone i marudne.... drażni mnie, że większość wieczoru zajmuje oglądanie paczek, w sytuacji gdy niektórych członków rodziny widuję dwa razy w roku, bo mieszkają za granicą. Po prostu przy większej liczbie osób nalezy - moim zdaniem - ograniczyć koszty oraz czas, poświęcany na wybieranie i kupowanie. Co rok to proponuję, ale bez skutku - jako mniejszość, muszę się dostosowac smile
        • franczii Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 31.10.12, 06:56
          My spedzamy wigilie w zbyt duzym gronie zeby sie cieszyc z prezentow. Wszystko co w nadmiarze meczy. Ludzi lubie ale nie jestem z nimi na tyle blisko zeby dac trafiony prezent i zeby trafiony prezent dostac. 1-2 upominki do niczego mi niepotrzebne jestem w stanie przelknac i jeszcze sie z nich pokazowo ucieszyc ale 20 juz nie.
    • maggorlo Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 14:07
      Co roku muszę wymyślać t
      > aki prezent, żeby w miarę przystępne cenowo byłóo, i żeby nasz prezent kupowany
      > pseudoteściom zrównoważył ich wydatki, bo z kasą u nich tak sobie.

      Czy pseudoteściowie przyszli i powiedzieli, że twoje prezenty mają być równoważne ich...?
      Czy kiedy robisz prezenty innym, to oczekujesz że zrewanżują się prezentem i to o tej samej wartości...?
      Czy aby na pewno cokolwiek musisz...?
      Czy to Twój problem, że teściowie wydają więcej niż mają...?
      • franczii Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 31.10.12, 06:46
        Nie wiem jak ty uwazasz ale dla mnie drogie prezenty sa krepujace. A jesli do tego prezent jest nietrafiony i pochodzi od nielubianej osoby z ktora niewiele mam wspolnego to juz jest nie do zniesienia. Chcesz czy nie prezenty sa czyms zobowiazujacym zwlaszcza jesli pochodza od ludzi, z ktorymi nie laczy nas zazylosc a zwiazek bardziej formalny. Obdarowujacy powinien miec takt i sie zastanowic, czy prezent nie bedzie krepujacy.
    • aneta-skarpeta Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 14:07
      nie lubie kupowania prezentów na siłę

      w sumie bez sensu tez kupowac byle co, byle na siłe, aby kupic, chocby kosztowalo 10 zł
    • ciociacesia zawsze cos fajnego idzie 30.10.12, 18:24
      wymyslic. nowa patelnie komplet reczników 50 twarzy greya czy cos smile u nas króluja ksiazki
      • lady-z-gaga Re: zawsze cos fajnego idzie 30.10.12, 18:34
        >nowa patelnie komplet reczników

        Aż tak niegrzeczna nie bywam, żeby od Mikołaja patelnie dostawać suspicious i nikomu nie życzę
    • kobieta_z_polnocy Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 21:13
      Nie przesadzasz trochę?
      Chcą wam sprawić przyjemność i głupio im jest podarować drobiazg za dwadzieścia złotych. Już ich nie zmienisz, więc chociaż pozwól im na radość z obdarowywania.
    • georgia241 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 30.10.12, 23:30
      Ja też już nie lubię prezentów i świąt. Jezus by nie pochwalił tego cyrku i urodził się jakoś jesienią a nie zimą. Szit!
    • franczii Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 31.10.12, 05:54
      U mnie troche inaczej ale tez cyrk z prezentami zakloca mi spedzanie swiat. Jest tego po prostu za duzo. Za duzo pie...k musze wymyslic i dac i za duzo pie...musze dostac i jesli sie nie ucieszyc to chociaz grzecznie podziekowac choc chetnie wywalilabym od razu.
      Niestety taka jest cena spedzania swiat w bardzo licznym gronie.
      Jeszcze pare lat temu bylo idealnie i cicha umowa, ze prezenty robimy tylko dla dzieci. Niestety jedna osoba wprowadzila zwyczaj obdarowywania jakimis naprawde pie...mi rowniez wszystkich doroslych obecnych na wigilii i zaczal sie szal z badziewiem bo nie wypada pozostac dluznym i nic nie dac. Nie wiem jaki jest sens w dawaniu prezentu byle dac. Wydawania kasy na byle co byle bylo lub dawania prezentow otrzymanych np. od klientow lub dostawcow w pracy. Mam nadzieje, ze kiedys ich otrzezwi i wroci sie do starego zwyczaju. Propozycja zeby sie jakos podzielic tymi prezentami dla doroslych, zeby bylo mniej do wymyslania i zeby mozna bylo cos porzadniejszego kupic przeszla bez echa. Nawet dla dzieci poprosilismy w zeszlym roku zeby kuzyn z kuzynka razem kupili po jednym prezencie naszym synom a nie osobno. Ale nie, trza bylo zrobic osobno bo koniecznie rodzina kuzyna chciala obdarowac moich synow spodniami dresowymi a rodzina kuzynki jakas badziewna zabawka.
      Na szczescie cyrk trwa krotko.

      • mea.may2 Re: Wiecie, czego najbardziej nie lubię w Świętac 31.10.12, 06:10
        A ja świąt nie obchodzę. W Wigilię siedzę sobie w dresie, popijam kawkę i zajadam łakocie. Żadnej choinki, żadnych prezentów,uroczystych kolacji. Luz blues.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja