sorella_40
30.10.12, 20:56
Sytuacja co najmniej dziwna, ale zastanawiam się, co inni by zrobili. Chodzi o to, co się dzieje w szkole. Chociaż ,,dzieje'' to być moze za duże słowo. Już kilka razy sprzątaczka znalazła w toalecie dla uczniów (w koszu, ale i kilka razy na podłodze) strzykawkę i igłę. Zużytą. Przede wszystkim nie jest fabrycznie zamknięta, po drugie na igle ewidentnie widac krew. Gdyby to było raz, być może można by to zignorowac. Ale taka sytuacja miała miejsce już dobrych kilka razy. Wiem, że to wcale nie musi świadczyć o najgorszym, ale tez chyba normalne to to nie jest. Skądś się to musiało tam znaleźć. Z tych toalet korzystają tylko uczniowi, nauczyciele mają swoje. W szkole a korytarzach jest monitoring, ale przecież nie widac, kto co wnosi do toalety. I teraz tak: jak zareagowac na coś takiego?
P.S. Nie, nie jest to prowokacja.
P.S. 2 Szkoła to liceum