lady-blues
02.11.12, 14:28
Rozstać się czy nie? Jesteśmy 13 lat razem. mamy dwoje dzieci i psa. I jestem wykończona psychicznie. facet ma niską samoocenę, problemy w pracy i od lat odbija sobie to na mnie. Wytyka mi wszystko, poucza,ględzi, wszystkie jego niepowodzenia to mniej lub bardziej moja wina. Potrafi zwyzywać i prawie nigdy nie przeprasza. Jest podejrzliwy (nie ma powodu, analizuje, co komu jak i co powiedziałam i dlaczego. Jest zazdrosny o moją przeszłość. Ma pretensję, że jestem apatyczna. fakt, ale nie wiem, czy to nie jakaś forma depresji, bo rzeczywiście czuję, jakbym była nieżywa. Obraża się, krzyczy. Potem, zwykle mojej próbie załagodzenia sytuacji, jest miesiąc miodowy, a potem przy byle głupocie jazda od początku. Zawsze to jest błahy powód.Czy się stawiam, czy kładę uszy po sobie, nie ma znaczenia. Po awanturach "się wyprowadza". Od dwóch dni też, jakby z większym przekonaniem. Może teraz naprawdę chce odejść? Czy coś mogę zrobić? Oczywiście, terapie nie wchodzi w grę, bo to mój problem.