swatanie przez znajomych...

02.11.12, 18:25
Zdarzyło się wam i czy okazało się udane? Wg mnie to zawsze jest totalny niewypal i po kolejnym razie od baaardzo dlugiego czasu moge tylko powiedziec,ze wyjatek potwierdza regule. Swatali was czy sami swatacie? I jak reagujecie w pierwszym przypadku - wkurzenie,rozbawienie czy cos innego?
    • alienka20 Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 20:41
      Mnie nikt nie swatał, ale wczoraj mama koleżanki próbowała ją zeswatać w cmentarnych okolicznościach przyrody. Witki opadają....
    • tanebo Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 20:48
      Swatanie jest stare jak świat. Już w starożytnej Grecji powstawały posągi swatek. Szczególnie popularny był ten z dzidą w plecach...
    • kol.3 Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 21:37
      Jestem przeciwna. Na ogól ludzie z dobrze ułożonym życiem mają takie głupie ciągoty żeby innych swatać i układać im życie. Gdy im się to uda nikt im nie podziękuje, gdy się nie uda - tym bardziej.
      • heca7 Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 21:50
        Znam tylko jedną parę zeswataną przez koleżankę. Tzn koleżanka zapoznała swą przyjaciółkę ze znajmomym bo uważała, że będą do siebie pasować. I chyba się udało bo jakieś 17 lat są po ślubie.
        Mnie na szczęście nie swatano. Jakoś sobie tego nie wyobrażam.
        • bi_scotti Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 22:13
          Wiekszosc naszych hinduskich, zydowskich, muzulmanskich znajomych zostalo tak czy inaczej zeswatanych (ludzie z roznych pokolen), wszyscy wydaja sie zyc zgodnie i szczesliwie, maja dzieci, niektorzy wnuki i ... kontynuuja tradycje swatajac nastepne pokolenia. Niedawno sluchalam fajnego wywiadu w radiu - mlody facet opowiadal o tym jak go matka dreczyla zeby sie ozenil wink Dla swietego spokoju, podrzucil jej jakies websites dla "zydowskich matek" i ... od kilku lat jest szczesliwie zonaty chyba z 2 kandydatka znaleziona przez mame. Facet jest inzynier komputerowy, wybranka jest chyba ksiegowa - on z Toronto, ona chyba z New York czy gdzies tam ze Stanow.
          W pewnym sensie podziwiam pewnosc siebie takiej matki - ja bym w zyciu nie miala odwagi zaproponowac ktoremukolwiek z moich dzieci umowienia sie na date czy zwiazania z kims kogo uznalabym za "odpowiednia partie" - niech oni sami sobie radza w tych sprawach wink
    • 18lipcowa3 Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 22:22
      Nigdy nie musiałam korzystać z takiej hmm'' formy pomocy.''
    • kamelia04.08.2007 Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 23:05
      nie uważam, ze jest to głupie do końca, w moim przypadku nie wypaliło, bo sama sobie poradziłam.
      Dlaczego jednak nie spróbowac, na zasadzie "ja nie mam nikogo, on nie ma nikogo, pogadamy, posiedzimy, a jak nam sie spodoba, to mozemy sie jeszcze umówic, a jak nie, to nie".
    • goodnightmoon Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 23:14
      Moja koleżanka lubuje się w swataniu i odnosi na tym polu spore sukcesy - ma na swoim koncie ze 4 bardzo udane małżeństwa smile

      Mnie raz próbowano zeswatać (inna koleżanka), ale był to totalny niewypał. Mam podejście jak Kamelia - warto spróbować.
    • rozowa_magnolia Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 23:15
      Moi rodzice są takim wyjątkiem smile
      Oboje szli na randkę z założeniem, że drugiego spotkania nie będzie, ale nie chcieli robić przykrości wspólnej znajomej,która tę schadzkę wymyśliła wink
      I tak już mija 46 lat...
    • bombastycznie Re: swatanie przez znajomych... 02.11.12, 23:18
      koleżanki wyswatały mnie z moim obecnym mężem, więc uważam że im się udałowink aczkolwiek kiedy się dowiedziałam, że zaaranżowały mi randkę to nie byłam zachwycona. raz też wyswatałam mojego sąsiada z moją kuzynką - to był błąd, bardzo wielki, bo ona zniszczyła mu życie, a on myślał, że ja maczałam w tym palce, więc czułam się jakbym podwójnie strzeliła mu w plecy, to był pierwszy i ostatni raz kiedy kogoś próbowałam zeswatać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja