Mój pierwszy miesiąc bez pracy...

05.11.12, 12:14
Właśnie mija pierwszy miesiąc, odkąd zostałam bez pracy. Myślałam sobie, a co tam, mieszkam niedaleko Warszawy, szybko coś znajdę. Ale nic z tego. Na poszukiwanie pracy przeznaczam siedem godzin dziennie, siedzę w internecie, chodzę po różnych firmach, centrach handlowych. I nic. Próbowałam się zatrudnić w różnych miejscach, okazało się, że jestem mało dyspozycyjna, stara i słabo wykształcona. Powoli popadam w zniechęcenie, najgorsze jest to, że wkrótce staniemy przed widmem głodu, pieniądze zarabiane przez męża wystarczą na rachunki, spłaty itp. na jedzenie, ubranie nie wystarczy. A mamy pięciolatka na utrzymaniu,któremu pilnie muszę kupić buty i kurtkę. Nie wiem, co dalej, jeszcze się trzymam, ale jestem już bliska załamania. Starałam się nawet o pracę w pobliskiej stadninie- też mnie nie chcą. Pocieszcie jakoś, proszę.
    • kamelia04.08.2007 Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 12:17
      jakiego rodzaju prace wykonywałas? jakie masz wykształcenie? kwalifikacje?

      Współczuje ci, bo szukanie pracy, to nic fajnego.
    • imasumak Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 12:22
      A jakiego to wykształcenia potrzeba do pracy w galerii? Maturę chyba masz?
      Tak w ogóle to współczuję.
      • imasumak Zarejestrowałaś się w UP? Masz prawo do zasiłku? 05.11.12, 12:23

        • praleczka_live Re: Zarejestrowałaś się w UP? Masz prawo do zasił 05.11.12, 12:58
          Teraz jest bardzo cieżko, pisałam już o tym, bo o ile nie jesteś specjalistą w jakiejś rzadkiej dziedzinie, to praktycznie trzeba zaczynać non stop od nowa. Zgadzać się na niższą stawkę, umowy śmieciowe, a i tak wszędzie chcą studentów.
          Więc jeżeli ktoś traci dobrze płatną pracę i ma spore zobowiązania finansowe, to naprawdę nie jest ciekawie.
          • praleczka_live Re: Zarejestrowałaś się w UP? Masz prawo do zasił 05.11.12, 13:02
            Przepraszam, miałyśmy pocieszać. Więc idzie okres świąteczny, myślę że coś powinno się ruszyć w sklepach, moze jakieś sprzatanie, na początek?
      • carmita80 Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:00
        A jakiego to wykształcenia potrzeba do pracy w galerii? Maturę chyba masz?

        mature, zeby pracowac w CH?
        • suazi1 Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 22:11
          Mnie z wyższym nawet w intimissimi nie chcieli big_grin. A niech żałuja, nie wiedzą, co stracili...Toż to chyba jakies doktoraty, pani tego, z macania cycków trzeba mieć, żeby w tej branzy pracować wink
    • kosheen4 Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 12:55
      nie załamuj się.
      nie wiem, jaki masz zawód, ale często jest tak że odpowiedzi zaczynają spływać mniej więcej po miesiącu.
    • esr-esr Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 12:59
      może coś z przekazem jest nie tak? może nie potrafisz się odpowiednio zaprezentować jako wymarzony pracownik? w urzędzie pracy powinna być jakaś osoba, która pomaga przygotować dokumenty na rozmowę. czasem emamy też pomagają.
      jak musisz szybko znaleźć jakąkolwiek pracę to może rozejrzyj się za opieką nad dzieckiem/osobą starszą, sprzątaniem, prowadzeniem domu? porozwieszaj ogłoszenia w dzielnicach willowych, nowych osiedlach podmiejskich. zaraz święta i ludzie będą szukać kogoś do pomocy w porządkach.
      PS. będzie dobrze, zaraz coś znajdziesz.
      • mmiisia Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:17
        Ogłoszenia o pracy porozwieszałam już dwa dni po stracie zajęcia. Proponowałam sprzątanie, prasowanie,opiekę nad dzieckiem za bardzo atrakcyjną stawkę. NIKT się nie odezwał. Sęk w tym, że mogę pracować od godziny ósmej do piętnastej lub trzy razy w tygodniu od 10 do 22, wtedy wymieniamy się z mężem opieką (w takim systemie pracowałam w poprzednim miejscu zatrudnienia) mieszkam 40 km od centrum Warszawy, muszę dojechać w obie strony, odebrać dziecko z przedszkola (które jest czynne do 16.30 - przedszkole gminne) i zająć się nim. Praca w weekendy odpada, a większość sklepów sobie tego życzy. Wykształcenie mam wyższe.
        • kasiek76 Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:25
          Czy dobrze rozumiem - codziennie robisz 80 km w obie strony tylko do przedszkola??
          Jeśli chodzi o pracę, to naprawdę Ci współczuję, ale może pomyśl nad zmianą w swojej dyspozycyjności? Trudno Ci będzie pracować nawet jako niania w podanych przez Ciebie godzinach...
          • echtom Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:43
            Przedszkole chyba na miejscu - praca w Warszawie.
        • morgen_stern Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:39
          Wiesz co... to ja się już nie dziwię, że nie możesz znaleźć pracy... Godziny twojej dyspozycyjności są po prostu nierzeczywiste. To, że udało się w poprzedniej pracy, nie ma znaczenia.
        • esr-esr Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:40
          spokojnie, dyspozycyjna 8-15 to znaczy że pół etatu może być. to już coś. może jakaś pomoc biurowa, w księgowości, etc. często jest potrzebna na pół dnia. sprzątanie zaraz się ruszy - u mnie na wsi podmiejskiej w grudniu jest największe zapotrzebowanie na pomoc w domu właśnie w grudniu. wiem oczywiście, że nie jest to szczyt marzeń, ale zawsze kasa.
          może jakieś przepisywanie tekstów, praca zdalna (czasem portale szukają ludzi do pisania artykułów) - poszukaj tutaj :
          www.getak.pl/
          www.careerjet.pl/zdalna-praca.html
          freelancity.pl/home
          • esr-esr Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 14:08
            tak na szybko z okolic warszawy masz
            openwork.pl/praca/243299/redaktor-ogloszen-o-prace-zdalnie-mazowieckie-oferta-pracy.html
            www.hrbiznes.pl/ogloszenia/stanowisko/redaktor/
            praca.gratka.pl/pracownik/szukaj/tresc/wprowadzanie_danych_praca_zdalna-1722061.html
            nie bój się pracy zdalnej, ma dużo zalet - brak dojazdów, niskie koszty pracy (pracujesz w piżamie, nie musisz prać, prasować, wydawać kasę na garniturki, etc), więcej czasu dla rodziny, a jak zbierzesz doświadczenie to będzie i stała współpraca. myślę, że w wawie taka praca będzie coraz bardziej popularna - max raz w tygodniu w biurze a reszta w domu.
        • echtom Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 13:46
          Czemu odpada praca w weekendy - mąż wtedy pracuje?
          • zuzanna56 Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 14:27
            Też pomyślałam dlaczego nie weekendy. Nie jest to fajne, wiem, ale lepsza taka praca niż żadna. Ja od dwóch lat pracuję dodatkowo w weekendy, niewiele bo 3-4 godziny i to nie w każdy weekend, ale dla niektórych moich koleżanek jest to praca stała, pracują tylko w weekendy, a w ciągu tygodnia z różnych powodów nie.
    • mysia-mysia Re: Mój pierwszy miesiąc bez pracy... 05.11.12, 14:35
      co do pracy jako opiekunka do dziecka to nie podawaj "bardzo atrakcyjnej stawki" tylko normalnie atrakcyjną, bo jeśli jesteś zbyt tania to wiele osób może nabrać podejrzeń co do twoich kompetencji lub motywacji
    • anias29 kurtka zimowa dla 5-latka 05.11.12, 23:08
      >A mamy pięciolatka na utrzymaniu,któremu pilnie muszę kupić buty i kurtkę.

      Butów nie mam, ale kurtkę tak, zimową, po moim synu, powinna być w sam raz na 5-latka.
      Podaj adres na priva, jak jutro wyślę priorytetem, to w czwartek powinna już być u Ciebie.
      • guska24 Re: Jaki rozmiar butów nosi Twój synek? 06.11.12, 08:17
Inne wątki na temat:
Pełna wersja