wywiad (o wsi i sytuacji kobiet)

06.11.12, 09:02
My jako społeczeństwo zresztą mamy tendencję, aby zajmować się nie tym, czym potrzeba. Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą. Najważniejsze, żeby kobieta urodziła, a co potem się będzie z tym dzieckiem działo, już jest nieważne. Parę lat temu podniesiono krzyk, że wysterylizowano kobietę bez jej zgody. A ja pytam, gdzie ci wszyscy oburzeni byli, kiedy ta kobieta rodziła jedno dziecko po drugim, nie mając środków na ich utrzymanie?"

ta Pani czyta w moich myslach chyba bo powtarzam to samo do lat
    • z_lasu Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:11
      A jakiś link?

      • melancho_lia Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:13
        cHYBA TEN:
        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12800226,_Tam__gdzie_panuja_bieda_i_brak_wiedzy__moga_dziac.html
        • to_ja_tola Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:43
          wiadomo przeca,że "takie rzeczy to tylko na wsi"big_grin
    • lauren6 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:16
      Czytałam.

      Świetna analiza i trafna diagnoza. Niestety.
    • lillaj Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:18
      > My jako społeczeństwo zresztą mamy tendencję, aby zajmować się nie tym, czym po
      > trzeba. Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ści
      > aną.

      Absolutnie się zgadzam. Polecam wywiad.
    • lelija05 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:27
      Wiem, że jestem w mniejszości, ale w wywiadzie została wspomniana kobieta, która również zabiła swe dzieci, została skazana, a jej mąż uniewinniony.
      I mnie jest jej żal. Czytałam z nią wywiad i to co kobieta przeszła w życiu, to koszmar.
      Nie pochwalam tego, że zabiła, ale wg mnie jej mąż powinien dostać tyle samo, albo nawet i więcej, że doprowadził kobietę do takiego stanu, że ze strachu przed nim zabiła swe dzieci.

      A w przypadku kobiety z Hipolitowa najbardziej przeraża mnie zmowa milczenia, chyba nawet bardziej od tego co zrobiła ta kobieta, skoro wszyscy wiedzieli, a nie reagowali, to są tak samo zdeprawowani/źli/chorzy? jak ona.
      • lauren6 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:37
        lelija05 napisała:

        > Czytałam z nią wywiad i to co kobieta przeszła w życiu, to koszmar.
        > Nie pochwalam tego, że zabiła, ale wg mnie jej mąż powinien dostać tyle samo, a
        > lbo nawet i więcej, że doprowadził kobietę do takiego stanu, że ze strachu prze
        > d nim zabiła swe dzieci.

        Też czytałam ten wywiad i też uważam, że uniewinnienie męża tej kobiety to jedna z największych porażek polskiego wymiaru sprawiedliwości w ostatnich latach. Niestety taki wyrok sądu wpisuje się idealnie w polską mentalność. Jak kobieta jest bita, katowana, gwałcona, poniżana przez własnego męża to jej wina, bo przecież jest dorosła i może sobie odejść. Co z tego, że nie będzie miała za co utrzymać siebie i dzieci. A niech tylko spróbuje dokonać aborcji kolejnego dziecka męża-potwora. Wyrodna matka, morderczyni. Jestem w stanie się pogodzić z tym, że panowie w sutannach powtarzają takie antykobiece brednie. Smutne, że niektóre kobiety, również na tym forum, są na tyle słabe, że powielają te teorie bez żadnej refleksji.
        • lelija05 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:43
          Przykre jest jeszcze to, że ta pani została kompletnie sama, nawet dzieci się jej wyparły.
          A o decyzji sądu nie chcę się wypowiadać, bo musiałabym dużo kropek wstawić i jeszcze mnie kto usunie. Nie wierzę, że facet nie zauważył, że żona była w ciąży.
          Niestety to nie pierwszy i nie ostatni przypadek absurdalnego wyroku.
          • aneta-skarpeta Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:11
            macie link do tego wywiadu?
            • lelija05 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:28
              To jest chyba to, tylko niestety płatne.
              wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,5642149,Pamietnik_dzieciobojczyni.html
      • attiya Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:32
        ale na co mieli reagować? na ciążę owej pani?
        na twoją też wszyscy sąsiedzi reagowali? ty też chodzisz, obserwujesz kobiety w ciąży, które nagle już brzucha nie mają a dziecka też nie?
        i od razu piszesz donos do prokuratury?
        • ashraf Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:35
          Jak komus 6 razy rosnie brzuch i nagle znika, to nawet najbardziej zapijaczona lepetyna doda dwa do dwoch. I tak, lepiej zadzwonic niepotrzebnie na policje, niz dopuscic do takiej sytuacji.
          • z_lasu Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:39
            Jeżeli pani była co najmniej 8-10 razy w ciąży (przekazy prasowe są tu niespójne), to naprawdę mogło u niej nie być dużej różnicy w wyglądzie między ciążą a nie-ciążą. Tzn. nie wierzę, że da się to ukryć przed członkiem rodziny, ale sąsiedzi naprawdę mogli nie zauważyć.
            • ashraf Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:42
              Nie doceniasz wsi... ludzie wiedza doskonale wszystko, takiego drobiazgu jak ciaza nie omineli na 100%. Ale miedzy wiedziec a powiedziec przepasc ogromna...
              • z_lasu Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:21
                Ależ ja się wychowałam i nadal mieszkam na wsi! I pamiętam takie dwa przypadki z mojego dzieciństwa. Pan zaczął nagle wychodzić na spacery z noworodkiem i cała wieś w szoku, bo nikt ciąży nie zauważył. A to było ich 14-ste dziecko (a nie wiem, która ciąża, bo jak wiadomo różnie bywa) i naprawdę pani wyglądała zawsze tak samo, bo praktycznie przez całe życie była albo w ciąży albo w połogu. I drugi przypadek: pani o dość sporej tuszy, mama mojej przyjaciółki, bywałam u nich codziennie. Dopiero ok. 8 miesiąca wieś zaczęła się domyślać, że pani jest w ciąży (i mnie podpytywać czy coś wiem na ten temat). A żadna z nich ciąży nie ukrywała, bo nie miała powodu.
                • ashraf Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:25
                  To opieka spoleczna podczas 1 wizyty na miesiac widziala, a wies nie widziala?
                  • z_lasu Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 12:18
                    Z tego co wyczytałam to opieka przyznała się do zauważenia jednej tylko ciąży. Pozostanie oczywiście tajemnicą sumienia czy rzeczywiście reszty nie zauważyli. Zwracam tylko uwagę, że u niektórych kobiet możliwe jest skuteczne ukrywanie ciąży. Tym bardziej, jeśli kobieta jest w ciąży prawie cały czas.
                • to_ja_tola Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:48
                  hahaha,ale co to znaczy?że tylko na wsi ludzie nie zuważają ciązy u sąsiadek?U miastowych widać od razu?
                  A no tak,tak bo w osiedlowym sklepie "ledwo stoją" będąc w 4tyg ciąży"wink
                  • z_lasu Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 12:21
                    > hahaha,ale co to znaczy?że tylko na wsi ludzie nie zuważają ciązy u sąsiadek?U
                    > miastowych widać od razu?

                    Nie rozumiem. Zarzucono mi nieznajomość wiejskich realiów, stąd moja uwaga nt. miejsca zamieszkania (i poczynionych obserwacji). Poza tym dyskutujemy w tym wątku o warunkach panujących na wsi, ze szczególnym wskazaniem na brak anonimowości, za to większe zainteresowanie cudzym życiem i pożyciem.
        • lelija05 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:39
          Wyluzuj.
          Pewnie, że reagowali, wszystkie sąsiadki i w każdym sklepie, pod koniec to co chwilę słyszałam, jezus pani jeszcze nie urodziła?!
          A mieszkam na dużym osiedlu.
          A ta pani mieszka w małej wsi, gdzie wszyscy się znają i wszystko wiedzą.
          I chodzi mi o brak reakcji na brak dziecka.
          Rozumiem jedna ciąża, no druga.
          Ale sześć? I nic?
    • ashraf Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:42
      Tak a propos, to zawsze zastanawia mnie czemu w Polsce nie mozna sie wysterylizowac. I nie mam na mysli tylko mnozacej sie bez kontroli patologii, ale tez ludzi, ktorzy po prostu w ogole nie chca miec dzieci (i chwala za to tym, ktorzy mowia to wprost) albo nie chca kolejnych, a woleliby uniknac faszerowania sie chemia.
      Co do koltunstwa wsi, to jest ono przerazajace i niestety nie widze sposobu, zeby skutecznie z nim walczyc. Oczywiscie koniecznosc rozwiazan prawnych jest bezdyskusyjna, opieka nad ofiarami przemocy domowej czy sciagalnosc alimentow w Polsce to fikcja. Ale jak walczyc z zakutymi lbami?
      No i oczywiscie tatus(owie) dzieci nie zostana nawet postawieni w stan oskarzenia, bo "nie wiedzieli".
      • lauren6 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 09:58
        ashraf napisała:

        > Tak a propos, to zawsze zastanawia mnie czemu w Polsce nie mozna sie wysteryliz
        > owac.

        Z tego samego powodu dla którego aborcja jest w większości przypadków zakazana, a antykoncepcja nie jest refundowana. Polak katolik ma obowiązek przyjęcia pod swój dach każdego dziecka, którym pan bóg go pobłogosławi. Niszczenie płodności to grzech, a polskie prawo grzeszne być nie może.
        • ashraf Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:04
          Jednak sterylizacja to co innego niz aborcja, bo nie zachodzi tu sytuacja powstania nowego zycia. Antykoncepcja natomiast nie jest refundowana i - choc zapewne powinna byc - dlugo nie bedzie w kraju, gdzie brakuje pieniedzy na leczenie chorob.
          Zdanie KK na temat plodnosci mnie nie interesuje, szczegolnie w kontekscie prawa.
          • bsl Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:23
            tu gdzie mieszkam antykoncepcja nie jest refundowana , sterylizacja jest mozliwa jednak musisz spełniac pewne kryteria
            a nei jest to państwo gdzie kościól ma pierwsze i ostatnie słowo w tej kwestii
            aborcja jest dozwolona, są baby boxy a przypadkow śmierci noworodków sporo
          • olena.s Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:07
            Nie, nie z punktu widzenia kościoła.
            Moim zdaniem stanowisko KK jest hipokryzją: aborcji i antykoncepcji czepiali się intensywnie w czasach, kiedy radośnie błogosławili maszerujące armie i nie byli bynajmniej w awangardzie walki o zniesienia kary śmieci. Dlatego uważam, że argumenty o świętości życia są przykrywką dla prawdziwego argumentu, który jednak gorzej sprzedawałoby się laikatowi, toteż stosuje się go z dużym umiarem. Argument ten jest zaś taki, że wszystkie sprawy prokreacyjne należy zostawic do dyspozycji szefowi, i nie wolno robić niczego skutecznego wbrew jego ewentualnej woli.
            Śmieszne jest tylko to, że te argumenty przyswaja i wykorzystuje w systemie prawnym laickie państwo....
          • thegimel Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:39
            Niestety jest typ, który się nie wysterylizuje, ani nie zdecyduje na aborcję nawet jeśli byłaby ona dozwolona. Takie przypadki dzieciobójstw zdarzały się też w PRL kiedy aborcja z powodów społecznych była dozwolona, zdarzają się w krajach gdzie i aborcja, i sterylizacja jest legalna. Problem tkwi w głowach tego typu ludzi, nie tylko w obowiązującym systemie prawnym.
          • mgla_jedwabna Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 17:03
            Polska wieś ma fioła na punkcie płodności, jakby to XIX wiek był jeszcze. Pomysły np. sterylizacji kotów spotykają się z powszechnym sprzeciwem tych samych osób, które nie widzą nic złego w topieniu/ zakopywaniu żywcem nowonarodzonych kociąt. Kobieta, której usunięto narządy rodne w ramach np. leczenia raka, to dla wielu kobieta wybrakowana, niemalże nie-kobieta. To co tu mówić o dobrowolnej sterylizacji zdrowych osób?
    • attiya Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 10:29
      nawet jak wiać w sygnaturkę wypowiedź tej pani wstawiłam sobie
      święte słowa
      poza tym jak słyszę owe doniesienia z Hipolitowa, to krew mnie zalewa
      tak, wiem, zamordowała, źle zrobiła bez dwóch zdań
      ale zadowoleni z siebie panowie reporteży i panie prowadzące poranne programy aż wylewają z siebie ów jad - zadowoleni i dumni, że ich to nie dotyczy i mogą sobie po głupiej babie ze wsi pojeździć
      z punktu widzenia zamkniętego, luksusowego osiedla na Mokotowie wszystko wygląda ślicznie i ładnie
      a wystarczy tylko 100 km za W-wę wyjechać i można zobaczyć jak owe śliczności pana z tvn-u wyglądają uncertain
    • kamelia04.08.2007 Re: wywiad (o wsi i sytuacji kobiet) 06.11.12, 11:33
      czytałam ten wywiad i zgadzam sie do samego końca.

      Sczególnie bardzo sie zgadzam o roli swiadka, który sie nie wtraca, czyli działa na reke katowi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja