Gronkowiec złocisty u małego dziecka

06.11.12, 12:02
U mojego 1,5 rocznego synka właśnie stwierdzono obecność gronkowca złocistego, podejrzewam, że "załapał" się na to paskudztwo podczas operacji, którą przechodził w lecie. Czy są tu jakieś mamy, które walczą z gronkowcem u swoich dzieci i mogłyby się podzielić informacjami na temat skutecznego leczenia. Czy ktoś leczył bezantybiotykowo? Czy ktoś robił kurację bakteriofagiem T-4 lub ogólnie autoszczepionką? Będę wdzięczna z wszelkie informacje, a pytam tutaj, bo tu jest większy odezw niż na forach stricte dzieciowych.
    • mamuniaolunia Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 06.11.12, 15:07
      Mój synek miał takiego gronkowca w ranie na ramieniu jak miał 8-10 m-cy. Po wielu nieudanych diagnozach, a końcu jedna pani dermatolog ustaliła co to za cholerstwo, że się nie goi... Smarowaliśmy 2tyg maścią z antybiotykiem, a dodatkowo dostaliśmy doustnie antybiotyk Zinnat, żeby wybić wszelkie prawdopodobne ogniska w organizmie dziecka, żeby nie było, że za 2 m-ce problem powróci w innej postaci, albo podczas osłabienia organizmu chorobą. Jak na razie tfu tfu ani widu ani słychu.
    • wies-baden Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 06.11.12, 15:29
      Gronkowiec złocisty (Stapylococcus aureus) stanowi naturalną florę bakteryjną jamy nosowej i gardła i póki utrzymuje się "równowaga mikrobiologiczna" nie ma patologii, mówiąc najprościej. W przypadku, gdy dochodzi do zachwiania tej równowagi i zaczyna się gwałtownie namnażać, wywołując ognisko zapalne, należy wykonać posiew i antybiogram.
    • syswia Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 06.11.12, 16:20
      ja mialam to w gardle, kiedy mialam kilka lat
      chrorowalam na zapalenie gornych drog oddechowych co 2-3 tygodnie przez dluzszy czas az lekarka sie zorientowala, ze cos nie gra
      zrobilismy posiew i i antybiogram i okazalo sie, ze bakteria jest odporna na wszystko oprocz dwoch anybiotykow
      dostalam serie 40 zastrzykow z penicyliny (jeden z antybiotykow, na ktore "moja" bakteria nie miala odpornosci) i pozbylam sie problemu
    • anorektycznazdzira Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 06.11.12, 19:24
      Odpowiadam i uwierz mi, że dostajesz informacje z pierwszej ręki i od specjalisty, a nie od mamuni, co poczytała na neciewink
      1. jeśli gronkowiec jest w gardle i nic się nie dzieje, to zostawić i zacząć się martwić, jeśli będzie czym, np. częstymi zapaleniami górnych i dolnych dróg oddechowych.
      2. jeśli gronkowiec jest w ranie, w moczu, etc. to leczyć koniecznie i nie zostawiać
      3. wziąć antybiotyk i NIE CUDOWAĆ jeśli nie ma po temu rzeczywistych podstaw, czyli jeśli nie jest to szczep oporny na antybiotyki. To, czy jest oporny powinno być wiadomo z antybiogramu, który standardowo robi się z posiewami.
      4. Jeśli NAPRAWDĘ macie powód, czyli oporne cholerstwo, lub jeśli pomimo leczenia zakażenie powraca, szukacie innego rozwiązania. Mogą to być
      -autoszczepionka
      -bakteriofagi.

      I teraz: to nie jest to samo!!! Mechanizm działania i skład jest zupełnie inny. Autoszczepionkę robi się izolując bakterie będące przyczyną problemu, gdy chory jest najprawdopodobniej ich nosicielem, hoduje się je, "rozwala" i tym szczepi/poi pacjenta w celu uodpornienia przez dłuższy zwykle czas. Bakterie zwykle nie sa zniszczone, pozostają, ale układ immunologiczny po potraktowaniu szczepionką zaczyna sobie z nimi lepiej radzić i nie dochodzi do częstego rozwoju infekcji mimo ich obecności.
      Bakteriofagi to wirusy niszczące bakterie. NIE potrzebujesz bakteriofaga T4, bo on atakuje e. coli a nie gronkowce (!!! aż mnie oczy zabolały, jak przeczytałam... tongue_out ) Są inne, które znaleźć można we Wrocławiu, gdzie prowadzona jest EKSPERYMENTALNA terapia, do której trzeba się zakwalifikować, z uzyciem tamtejszej kolekcji. Mam wątpliwości, jak to jest z kwalifikowaniem dzieci. Terapia też jest dość długa, a do tego droga. Z tego co wiem przewidziana dla osób, którym nie pomogło nic innego- czyli nie wystarczy mieć fobii anty-antybiotykowej, żeby się zakwalifikowaćtongue_out
      Poza tym, na konkretny szczep bakteryjny musi się znaleźć bakteriofag w kolekcji. To określa się w pierwszym badaniu laboratoryjnym kwalifikującym do terapii. Jeśli takiego nie ma (na oko 10% przypadków, ale nie wiem, czy to dokładne dane), to NIC się nie zrobi.
      Bakteriofagi z założenia mają zabić bakterie, ale nie zawsze tak się dzieje. Terapia polega zwykle na piciu preparatu 3x dziennie, lub płukaniu rany. O wstrzyknięciach nic mi nie wiadomo.

      Mam nadzieję, ze to Ci wyjaśni sprawę, życzę szybkiego pozbycia się problemu i zdrowia dla synka.
      Z założenia bakteriofagi
      • anorektycznazdzira errata 06.11.12, 19:28

        ostatnia linijka oczywiscie do wycięcia, "się zaplatała"
        pozdrawiam
      • duzeq Droga zdziro :) 06.11.12, 20:07
        A co sie robi z gronkowcem w nosie? Antybiogram jest, wiem na ktore antybiotyki cholerstwo jest odporne, nie mamy jakis wiekszych problemow, ale zastanawiam sie czym moze grozic takie cholerstwo w okresach spadku odpornosci?
        • anorektycznazdzira Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 20:22
          Nosicielstwo gronkowca w populacji jest oceniane na jakieś 60% i są to właśnie błony śluzowe, bardzo "prawidłowa'wink lokalizacja.
          To oznacza, że po pierwsze lwia część ludzi nie ponosi specjalnych negatywnych konsekwencji z tego powodu, po drugie nasz naturalny kontakt z ta bakterią, czy jesteśmy nosicielami czy nie, jest w przybliżeniu tak częsty jak z... ludźmiwink

          Jeśli ktoś zaczyna częściej chorować, to warto jest próbować się go pozbyć, jeśli się da to antybiotykiem najprościej, ale nie zawsze skutecznie. Gronkowiec gronkowcowi nierówny, więc czasem paradoksalnie, wyleczenie się z jednego szczepu i kolonizacja innym może być bardziej "szczęśliwe" dla tego konkretnego pacjenta.
          Ja osobiście bardzo polecam szczepionki indywidualne (autoszczepionki), bo wprowadzają równowagę pomiędzy układem immunologicznym a bakterią. Muszę też przyznać, że byłam też świadkiem spektakularnych wyleczeń po terapii fagami, ale tu na pewno trudniej się zakwalifikować, a i drożej z tego co wiem. To bym traktowała jak "ostatnią deskę ratunku", w głównej mierze dlatego, że funkcjonuje jako terapia eksperymentalna i nie każdy się w ogóle zakwalifikuje.
          • duzeq Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 20:49
            Dzieki za odpowiedz, wezme pod uwage autoszczepionki.

            My z mloda (odpukac, odpukac) nie chorujemy od pewnego czasu w ogole. A dopoki nie dzieje sie nic dookola nosa (kataru za chorobe nie uwazam), to nie ma sensu leczenia sie, szczegolnie antybiotykami. Ale zastanawia mnie czy moga istniec objawy dzialanosci gronkowca na pierwszy rzut oka kompletnie z nim niezwiazane - np. czeste bole glowy (strzelam na oslep wink ).
            • amonette Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 20:56
              Autoszczepionka u nas testowana, działa bardzo skutecznie i szybko. Mojego syna i M. pozbawiła niewątpliwej radości zapadania na zapalenie zatok przy byle przełomie pór roku.
              • duzeq Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 20:59
                Aaaa, i to moze byc dobry trop. Dzieki!
              • moniasass Re: Droga zdziro :) 08.11.12, 13:11
                czy ta szczepionka jest droga? jak to mozna załatwić?będe wdzieczna za pomoc
            • anorektycznazdzira Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 21:19
              Inne objawy- z tego co wiem, to nie. Nawracające infekcje to jest typowy problem, albo infekcja w jakimś miejscy, które z założenia zainfekowane ma nie być (rana, nerka, pęcherz). Jeżeli nic się nie dzieje i ogólnie chorujecie tylko czasami, to świetnie. Może taka super odporność, może "wasz" gronkowiec szczęśliwie mało zjadliwy (a kiedy siedzi to zajmuje miejsce i inne już tak łatwo nie włażą), albo akurat dla Was mało zjadliwy, albo wszystko razemwink
              • duzeq Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 21:26
                Ok, to ja sobie bede mojego gronkowca glaskac, zeby nie poszedl precz, bo jak rozumiem, moze mi wtedy przylezc jakas inna, zlosliwsza bestia wink. Tylko mnie te zatoki zastanowily, bo mi sie daja we znaki czasami.
                • anorektycznazdzira Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 21:41
                  Hmmm, do problemów z zatokami może się przyczyniać, ale to już musiałby pomyśleć lekarz mając przed nosem pełną dokumentacjęsmile
                  • hermenegilda_zenia Re: Droga zdziro :) 06.11.12, 22:11
                    Gronkowiec wyszedł przy posiewie kału związanym z diagnozowaniem zupełnie innego problemu. W piątek wybieram się do pediatry i prawdopodobnie czekają nas dodatkowe badania, bo tak naprawdę nie wiem jeszcze, gdzie zlokalizował się ten gronkowiec. Stwierdzono typ MSSA, odporny na penicylinę, ale wrażliwy na inne antybiotyki. Dziękuję ci za poważne potraktowanie mojego pytania i wyczerpującą odpowiedź. Antybiotyki oczywiście wezmę pod uwagę, ale wolałabym w miarę możliwości rozważyć też inne rozwiązania. Co do autoszczepionek, to mam już pewne doświadczenie w temacie , bo parę lat temu zrobiłam autoszczepionkę na tle alergicznym u swojego konia i efekt jest rewelacyjny. Co do bakteriofaga T-4 i możliwości jego zastosowania do walki z gronkowcem to informację znalazłam na stronach wrocławskiego Instytutu Immunologicznego, ale może coś pokręciłam w nerwach. Jeszcze raz wielkie dzięki!
                    • nikki30 Re: Hermenegildo:) 09.11.12, 19:01
                      Terapie fagami miał mój Mąż i kwalifikacja następuje jeśli wyczerpane są możliwości leczenia konwencjonalnego. W naszym przypadku było to nieskuteczne leczenie antybiotykami.Terapia fagowa okazała sie skuteczna.Kilka lat temu kwalifikacji nie podlegały dziecisad
                      Jednak warto spojrzeć na chorobę nie tylko od strony walki z konkretna bakteria ale z przyczynami natury ogólnej. Zwrócił nam na to uwagę immunolog ze w walce z tak paskudnym przeciwnikiem najczęstszą przyczyna są problemy odpornosciowe i u męża i dzieci tak było!Cala trójka miała spore niedobory wit D , Witamin z grupy B oraz magnezu. Wszystkie maja spora wpływ na odporność . Szczególnie dotyczy to wit D która pomaga wytwarzać w organizmie katelicydy czyli związki które są czymś w rodzaju naturalnych antybiotyków. I chyba coś w tym jest bo odkąd uzupełnione zostały niedobory nic od tego czasu sie nie dziejesmile
                    • memphis90 Re: Droga zdziro :) 29.04.16, 22:26
                      W posiewie kału może wyjść gronkowiec, jeśli stanowi część flory jelitowej. Szczególnie częsty jest u dzieci po cc i karmionych mieszankami mlecznymi.
      • redheadfreaq Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 09.11.12, 18:17
        Anorektyczna, widzę, że masz wiedzę i ogarniasz temat, więc jeżeli pozwolisz - podepnę się.

        Od kilku lat na okrągło boli mnie gardło, mam obłożone migdałki, chrypkę, przynajmniej dwa razy do roku mam zawalone zatoki (teraz znowu zaczęły boleć). Pewien b. znany laryngolog stwierdził u mnie krzywą przegrodę nosową, przez którą cierpię. U innego lekarza zrobiłam posiew z gardła - wyszedł hulający Streptococcus pyogenes, jednak lekarz powiedział, że nie ma się co truć antybiotykiem, że jak się pojawi infekcja z gorączką, to dopiero wtedy przepisze mi antybiotyk, a do wycięcia zapaskudzonych migdałków, z których co i rusz wyłazi ropa, wskazań on nie widzi (jak i zresztą poprzedni laryngolog). I dupa blada, gardło drapie, gorączki nie ma. Żyć z tym dalej i czekać na infekcję, czy zmienić lekarza?
        • anorektycznazdzira Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 09.11.12, 20:28
          Zmienićsmile
          Chroniczny stan zapalny nie jest normalny nawet, jeśli nie gorączkujesz i nie "umierasz". Pyogenes to wredna bakteria, potrafi wywoływać brzydkie powikłania, jest niebezpieczna m.in. dla serca (oczywiście nie w tej formie, że siedzi na migdałkachsmile ), więc dobrze by ją było nieco okiełznać. Dla Ciebie idealnie nadaje się autoszczepionka, co mówię już nie zawodowo, ale prywatnie, bo własnego pyogenesa tak właśnie utemperowałam. Wiec gorąco polecam. Musiałby się jeszcze kompetentny lekarz o przegrodzie wypowiedzieć, bo czasem do wyleczenia zatok jej wyprostowanie jest niezbędne i sama autoszczepionka Ci wtedy sprawy nie załatwi. Chociaż jest duża szansa, ze "załatwi" migdałki i gardło.
          I weź zacznij nosić czapki... wink
    • moniasass Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 08.11.12, 13:07
      hermenegilda_zenia napisała:

      > U mojego 1,5 rocznego synka właśnie stwierdzono obecność gronkowca złocistego,
      > podejrzewam, że "załapał" się na to paskudztwo podczas operacji, którą przechod
      > ził w lecie. Czy są tu jakieś mamy, które walczą z gronkowcem u swoich dzieci i
      > mogłyby się podzielić informacjami na temat skutecznego leczenia. Czy ktoś lec
      > zył bezantybiotykowo? Czy ktoś robił kurację bakteriofagiem T-4 lub ogólnie aut
      > oszczepionką? Będę wdzięczna z wszelkie informacje, a pytam tutaj, bo tu jest w
      > iększy odezw niż na forach stricte dzieciowych.
      kochana powiedz co zadecydowałaś w leczeniu synka ,ja dzis odebralam wyniki moj 17 miesieczny synek ma w nosku i gardle
      • moniasass Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 08.11.12, 13:09
        kochana powiedz co zadecydowałaś w leczeniu synka ,ja dzis odebralam wyniki moj 17 miesieczny synek ma w nosku i gardle
      • hermenegilda_zenia Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 08.11.12, 13:36
        Na razie postanowiłam ponowić posiew, żeby potwierdzić wynik i wykluczyć ewentualną pomyłkę oraz zrobić wszystkie możliwe wymazy (ucho, gardło, nawet napletek), żeby stwierdzić gdzie ten gronkowiec de facto siedzi. Pediatra po obejrzeniu wyników kazała mi to olać, bo podobno nosicielami gronkowca jesteśmy niemalże wszyscy i na posiewie prawie każdemu wyjdzie gronkowiec. Zobaczę, co się okaże po badaniach i postanowię, czy i co robić dalej.
        • moniasass Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 08.11.12, 18:08
          dziekuje za odp ale widziasz mój mały nonstop łapie infekcje gardło ma nonstop chore kurcze sama niewiem co mam robić wiesz ...czuje że ponowne antybiotyki sprawią że sie całkiem osłabnie jego organizm.....w poniedziałek jestem umówiona z lekarzem zobaczymy co mi powie,ja czytałam właśnie dużo takich opini co tobie powiedział lekarz żeby to olac...ale to sie tak mówi ...ja sie poprostu boję i jestem załamana i niewiem co robić
          • pawlica2 Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 29.04.16, 22:17
            Udało się wam zwalczyć gronkowca?
        • moniasass Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 09.11.12, 12:39
          moja droga chciałebym ci powiedziec co ja się dowiedziałam ,żeby dzieciątko znow nie narażać na antybiotyki mam rożważyć szczepionkę uodparniajaca ażeby pobudzić organizm żeby sam zwalczył bakterią ,bo gronkowca ma ful ludzi ...jaka jest twoja opinia?
    • pibelle Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 08.11.12, 21:53
      Zrobiłam synowi posiew kału, bo miał podejrzane biegunki i wyszedł gronkowiec wrażliwy na biseptol.
      Wzrost obfity był.
      Po kuracji bactrimem (standardowej) problem zniknął.
      Syn miał wtedy niecałe 2 lata.
    • memphis90 Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 29.04.16, 22:28
      Rany, znów się wypowiedzialam w jakimś odkopanym wątku uncertain Drogie adminki, jak to możliwe, że na szczycie wisi wątek z 2012 i tylko moja odpowiedź jest aktualna? Ja tego nie wykopywałam...
      • rulsanka Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 29.04.16, 23:24
        Jeśli chodzi o wątki gronkowcowe to wyciąga je pawlica2 i pyta się czy przeszło.
        • memphis90 Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 30.04.16, 09:23
          Ale tu jej nie ma, a wątek wisi - i tylko nasze wpisy w nim...
          • karme-lowa Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 30.04.16, 14:31
            Jest. Parę wpisów przed Tobąsmile
      • ichi51e Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 30.04.16, 12:38
        Nie szkodzi watek byl bardzo ciekawy i czlowiek sie douczyl. big_grin z zapartym tchem czytalam. Jeszcze tylko przydalyby sie wypowiedzi pierwotnych watkowiczow big_grin
    • anorektycznazdzira Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 30.04.16, 17:07
      Przede wszystkim, to gronkowca ma ok. połowa populacji, więc samo "manie" nic nie stanowi, dopiero nielecząca się infekcja jest problemem. Jest taka?
      W ogóle najpierw się leczy antybiotykiem, a dopiero jak nie działa, szuka się terapii eksperymentalnych.

      Dla ścisłości, jeśli bakteriofagiem, to nie T4, bo to akurat bakteriofag na E. coli i raczej niestosowany w terapii. Faga dobiera się indywidualnie i tak, są fagi na gronkowce, tylko nie wydaje mi się, aby do terapii kwalifikowano dzieci i to tak małe. Może w ostateczności, kiedy nic innego nie działa, ale na pewno nie "bo tak chcę".
      Autoszczepionkę polecam, bo sama w dzieciństwie pozbyłam się problemu z gronkowcem po użyciu szczepionki, a chorowałam wcześniej non-stop.
      • ichi51e Re: Gronkowiec złocisty u małego dziecka 30.04.16, 18:04
        big_grin tez mi sie to kiedys zdarzylo big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja