rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczyc

07.11.12, 08:46
Moj 5cio latek ostatnio zadaje wlasnie pytania zwiazane ze smiercia,prawdopodobnie zwiazane jest to z faktem ze jakis czas temu zmarl jego wujek. Ja zupelnie nie wiem jak sobie z tym tematem poradzic. Jako ze jestem osoba wierzaca w zycie po smierci wiec wytlumaczylam ze wszyscy kiedys umrzemy, jak bedziemy baaardzo starzy (nie chcialam wchodzic w szczegoly, ze niektorzy choruja, wypadki itp) i ze pojdziemy do nieba, bedziemy aniolkami i tym podobne. Moje dziecko jest zrozpaczone, wczoraj chyba z pol godziny mi plakal,ze on nie chce byc aniolkiem i czy jak skonczymy byc aniolkamy to czy mozemy wrocic do domu bo on tam w niebie to nie bedzie mial zabawek. I co takiemu powiedziec? A moze za wczesnie na uswiadamianie i lepiej niech zyje w blogiej nieswiadomosci? Czy ematki maja jakies doswiadczenie w tej sprawie??? Help!!
    • asiaiwona_1 Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 08:53
      moja 6-cio latka musiała zmierzyć się ze śmiercią brata. Brata, na którego bardzo czekała... Zastanawiałam się jak zareaguje na cmentarzu gdy będą wkładać do ziemi trumienkę. Wcześniej tłumaczyłam jej, że braciszek idzie do nieba, że tam będzie miał dużo kolegów i mnóstwo zabawek. I że ona cały czas będzie z nieba na nas patrzył i opiekował się nami.
    • jola-kotka Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 08:54
      Idź na bloga chustki,tam masz pokazane zagadnienie w praktyce wytlumaczone dokładnie,myślę że lepiej nikt ci tu nie odpowie,ale tylko wtedy jak masz twarde nerwy,link gdzieś w wątku niżej.
    • verdana Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 08:54
      Nic nie mówić. Ma prawo byc zrozpaczone, to naturalna reakcja. Nie jest za wczesnie na mówienie o śmierci, dziecko nie zawsze musi być szczęśliwe i zadowolone - naprawdę życie takie właśnie jest i nie ma nieszczęścia, jeśli dziecko czasem boi się i martwi.
      Co do zabawek, to ja bym jednak powiedziała, zę sąsmile
    • shellerka Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 09:03
      my musieliśmy uświadomić naszego wtedy 3,5 latka - bo w przeciągu dwóch miesięcy straciliśmy z mężem naszych ojców.
      siłą rzeczy dziecko widziało urny, obrządek pogrzebu i pytało, gdzie jest dziadek.
      wcześniej dziadkowie leżeli w szpitalach, więc u nas był problem z tym, że teraz szpital kojarzy mu się ze śmiercią.
      powiedziałam, że dziadkowie poszli do nieba i że kiedyś wszyscy się tam spotkamy. że tam nie ma bólu i cierpienia i że tak już jest.

      ostatnio temat powrócił bo znowu mieliśmy dwa pogrzeby w bliskiej rodzinie i teraz już 6 latek tłumaczył 3 letniej siostrze, dlaczego dziadka i babci już nie ma z nami (zmarł pradziadek i prababcia dzieciaków)

      z tego jak tłumaczył mogę wywnioskować, że wytłumaczyliśmy mu zrozumiale i delikatnie i wystarczająco, by zaspokoić jego ciekawość.
    • gku25 Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 09:14
      Twoje dziecko przynajmniej jest uczuciowe. Moja córka w podobnym wieku na śmierć pradziadka i moją historyjkę o niebie i aniołkach zareagowała oburzeniem, że jakie niebo, jakie aniołki, przecież do piachu dziadek idziesad Zatkało mnie nieco, akurat byłam na świeżo po informacji o śmierci.
      • selavi2 Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 11:27
        gku25

        Ty na serio to napisalas, o wlasnym dziecku?
        Ktore sobie nie dało kitu wcisnąć i skomentowalo najzwyczajniej w swiecie, to co widzi.
        Zamiast sie cieszyc, ze dziecko traumy nie ma i logicznie podchodzi do rzeczy.
        A dlaczego kitu?
        Ano dlatego, ze tak na prawde, to NIKT NIE WIE, co sie dzieje i czy sie w ogole cos dzieje z nami po śmierci.
      • majenkir Re: 07.11.12, 13:25
        gku25 napisała:
        > Moja córka w podobnym wieku na śmierć pradziadka i moją historyjkę o niebie i aniołkach zareagowała oburzeniem, że jakie niebo, jakie aniołki, przecież do piachu dziadek idzie


        Madra mala! smile
        • gku25 Majenkir, selavi 07.11.12, 23:09
          Akurat 40 minut wcześniej dowiedziałam się, że dziadek zmarł po bardzo ciężkiej i długiej chorobie, w dodatku był dla mnie jak ojciec, bo mnie wychowywał. Nie wiedziałam jak się zabrać za objaśnianie dziecku co i jak, wierząca jestem mniej niż średnio, nie chciałam żeby miała traumę. I masz, przeskoczyła matkę w rozumowaniusmile Teraz podchodzę do tego na luzie i ze śmiechem, bo faktycznie logika córki powalająca ale wtedy jakoś tak mnie to uderzyło.
          A to wszystko to wpływ mojego męża, ma zainteresowania historyczno - funeralne, szwenda się z córką po starych cmentarzach - ostatnio znaleźli jakieś kości ludzkieuncertain No więc dziecko kumate a matka się wygłupiła.
          • selavi2 Re: Majenkir, selavi 09.11.12, 22:29
            gku 25
            troche sie zulwersowalam, bo to tak sie czyta, jakbys dalej miala zal do corki, a to przeciez male dziecko i ono nie jest od rozumienia i dawania wsparcia doroslemu.
    • antyideal Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 12:33
      Trudne sa takie rozmowy, zwlaszcza z wrazliwym dzieckiem,
      ale konieczne, nie mozna mu wiecznie glupot opowiadac,
      pieciolatek to juz myslacy mlody czlowiek.
      Moj syn przez dlugi czas wieczorami mial napady lęku
      zwiazane ze smiercią, bal sie zasypiac, bo mowil, ze
      boi sie umrze...Ale trzeba przez to przejsc.
    • wronka30 Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 13:09
      Mozesz mu powiedziec, ze w niebie bedzie mial jeszcze wiecej zabawek niz tutaj, i ze bedziecie tam kiedys razem cala rodzina bardzo szczesliwi. Moze to go uspokoi. U mnie tez jestesmy swiezo po smierci mojego taty. Dziewczyny nie byly na pogrzebie ale oczywiscie wszystko zostalo im wyjasnione. Starsza zrozumiala wszystko ale na szczescie nie zadaje dalej trudnych pytac, natomiast mlodsza niby wie, ze dziadek nie zyje ale jak ostatnio wyliczala do kogo pojedzie na Swieta to wyliczyla rowniez dziadka i bynajmniej nie chodzilo jej o to, ze odwiedzi jego grob.
      Pozdrawiam
    • topo-lina Re: A wersja dla niewierzacych...? 07.11.12, 15:03
      Ja mam wlasnie ten sam problem z moja 4-latka, ktora coraz czesciej zadaje pytania nt. smierci, tyle ze bedac osaba niewierzaca nie wiem jak jej wytlumaczyc smierc w sposob delikatny. Wierzacy maja do dyspozycji niebo i aniolki, a co dla niedowiarkow? wink
      • broceliande Re: A wersja dla niewierzacych...? 07.11.12, 15:08
        Powiedziałam, że jak ludzie umrą, to już więcej ich nie spotkamy.
        Ja nie miałam problemu takiego, jak autorka tego wątku, bo syn nie przejmował się swoją śmiercią, tylko moją i innych.

        Mówiłam, że umrzemy, jak będziemy bardzo starzy.
        Ale ostatnio (syn ma 8 lat) zobaczył na cmentarzu grób dziecka, które umarło w dniu narodzenia. No i wspomina, mówi, że to straszne, że biedna jego mama i w ogóle.
      • croyance Re: A wersja dla niewierzacych...? 07.11.12, 16:05
        Ja bym powiedziala prawde: ze nie wiemy, co (i czy w ogole) jest po smierci, i ze rozni ludzie maja na ten temat rozne opinie (niebo, reinkarnacja etc.)

        (BTW nie wiem o jakich wierzacych Ci chodzi, ale chrzescijanie z cala pewnoscia nie wierza w 'niebo' jako miejsce - raczej jako stan ducha, stad powiedzenie, ze bramy piekla zamkniete sa od wewnatrz)
    • to_ja_tola Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 15:05
      ja mojemu 5latkowi własnie tak powiedziałam,wytłumaczyłam podobnie i pasuje.Jakoś nie płacze.
    • yenna_m Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 15:15
      pamiętam, że porównałam śmierć do cukierka
      papierek - ciało
      cukierek - dusza
      cukierek dalej jest, nawet jak nie ma papierka
      a papierek jest niepotrzebny, jak to opakowanie

      wzmacniałam przekonanie, że w niebie jest fajnie, ale że do nieba się idzie, jak przyjdzie właściwy czas (żeby ewentualnie dziecko nie chciało szybko do tego nieba pójść wink )

      i nie mówiłabym tylko o śmierci ze starości
      bo jak ktoś potem umrze młodo, to dzieciak może się czuć oszukany i może się wystraszyć

      możesz smierc spróbować porównać do dalekiej podrózy (gdy ktoś wyjdzie)
      w końcu go spotkamy i będziemy mogli się z nim bawić
      i możemy do niego przychodzić w gości, na cmentarz
      przynosi się wtedy kwiatki, świeczki, żeby temu komuś bylo miło
      i można mu w myślach opowiedzieć wszystko, co ważne i że to działa jak telefon w jedną stronę - tamta osoba wszystko usłyszy i będzie się cieszyć z tego, że ktoś o niej pamięta i jej opowiada różne rzeczy
    • raszefka Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 15:50
      Moja córka też czasem zaczyna temat - ma 6 lat. I reaguje podobnie płaczem, zwłaszcza na wizję, że ja umrę. I nie wiem jak znaleźć złoty środek. Żeby z jednej strony nie zachwiać poczuciem bezpieczeństwa (bezpieczny świat to "zawsze niech będzie mama"), ale też nie chcę pod kloszem izolować od nieszczęść świata tego. Póki co nie epatuję jej zagadnieniem, ale jeśli spyta - odpowiadam zawsze to samo, że tam jest fajniej, będziemy miały swój piękny dom z ogrodem i będziemy bardzo szczęśliwe, bo będzie blisko do Pana Boga. A Młoda i tak uważa, że wprawdzie Pan Jezus jest debeściakiem, ale niech On mieszka u siebie, a my u siebie.

      Szczerze mówiąc, choć wierzę w to, o czym jej mówię, to niczego na świecie nie boję się tak, jak śmierci bliskich.
    • kocurbury_inc Re: rozmowa o smierci z dzieckiem- jak wytlumaczy 07.11.12, 19:35
      Duzo zalezy od dziecka. Moj maz zmarl w czerwcu tego roku, corka miesiac pozniej miala 4te urodziny. Ku mojemu ogromnenu zdziwieniu bylo dla niej oczywiste ze tata nie zyje, chorowal, cierpial, zmarl i wiecej nie wroci. Nigdy nie pytala "co potem, dokad poszedl, gdzie jest" a ja sama od siebie nie opowiadalam nic na ten temat. Sama ocen na ile dziecko jest gotowe, czasem lepiej nie mowic wiecej niz jest potrzebne.
    • night_irbis Rozmowa o smierci z dzieckiem-dzla niewierzących 07.11.12, 21:31
      Nie wierząc w niebo i aniołów - nie będę też o nich opowiadać.
      Nam więc z moją 4-latką bardzo pomogły bardzo spokojne, krótkie i naturalistyczne teksty z książki "Kto kogo zjada"
      hipopotamstudio.pl/#/pl/portfolio/wszystko/kto_kogo_zjada/
      Cytat:
      "Wyrósł kwiat
      Mszyce zjadły kwiat
      Biedronka zjadła mszyce
      Pliszka zjadła biedronkę
      Lis zjadł pliszkę
      Wilk pożarł lisa
      A póżniej umarł. Bo był bardzo stary"

      I w ten sposób na 64 strony jest wytłumaczone dlaczego jemy inne zwierzęta i dlaczego umieramy. Na poziom 4-latki absolutnie to wystarczyło i żadnych dodatkowych pytań na razie nie ma.
      Kiedy umarł dziadek spokojnie skwitowała "Dziadek umarł, bo był bardzo stary"
      • verdana Re: Rozmowa o smierci z dzieckiem-dzla niewierząc 09.11.12, 22:32
        Moja matka, ateistka, powiedziała mi, że zanim się urodziłam - nie żyłam. Nie mam żadnych wspomnień, nie było mnie i tyle - nie ma w tym niczego strasznego. Jak umrę, to znowu będzie tak samo - po prostu mnie nie bedzie. I to było bardzo dobre wyjaśnienie dla dziecka - pamiętam do dziś i zawsze podtrzymuje mnie to na duchu.
        • yenna_m Re: Rozmowa o smierci z dzieckiem-dzla niewierząc 09.11.12, 22:45
          kurczę, fajne! rzeczywiście krzepiące smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja