A która miała sn na życzenie?

07.11.12, 09:31
Oczywiście pytanie do tych Pań których stać na cesarkę na życzenie i mogły by ją załatwić bez problemu gdyby chciały, ale z własnego wyboru wybrały sn?
    • lolinka2 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:35
      mnie w szpitalu zapytano wprost, czy wolę sn czy cc. Upewniłam się jeszcze, czy dobrze zrozumiałam pytanie, czy pan dr proponuje mi opcję zakończenia ciąży metodą cc - potwierdził. Aha, no to nie, dziękuję, uwzględniam w dopuszczalnych opcjach wyłącznie sn, cc rezerwuję na wypadek stanów zagrożenia życia. Urodziłam sn.
      • gazeta_mi_placi Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:41
        A to było w Polsce w państwowym szpitalu?
        • lolinka2 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:54
          tak, Polska, konkretnie W-wa. Szpital państwowy.
          • izak31 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 08:24
            A mogłabyś napisać jaki to szpital i jaki lekarz? Oczywiście na maila gazetowego. Pozdrawiam
      • e-milia1 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 20:26
        mnie postraszono cesarka przy pierwszym porodzie, dlatego zgodzilam sie na znieczulenie. gdybym nie wziela znieczulenia pewnie nie bylabym w stanie corki wypchac i skonczyloby sie na cesarce. tak twierdzila moja lekarka.
    • amy.27 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:37
      ja tak chce, rodzę za miesiąc i jestem umówiona na SN, pytanie czy się samo zacznie - oby. Ale taki mam plan, z lekarzem ustaliłam że cięcie robimy w ostateczności.

      ( pierwsze miałam cc, drugie mogłabym mieć nie dlatego że mnie stać tylko dlatego że nie muszę wyrazić zgody na sn i lekarz pozostawił wybór mnie)
      • asiaiwona_1 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:39
        pierwszy poród sn bez znieczulenia - proponowano mi ale nie chciałam. Trzeci poród-upominałam się o sn, ale lekarze nie chcieli ryzykować - i jak się okazało słusznie. Gdybym mogła decydować to za każdym razem rodziłabym sn.
      • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:53
        Jak mozna sie umowic na porod silami natury?big_grin
        • hellulah Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 16:22
          Proste, wskazania bardziej w kierunku cięcia, ale pacjentka razem z lekarze decydują się na sn.
    • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:45
      Punknij sie w głowę. Nie ma czegoś takiego jak sn na życzenie.
      • gazeta_mi_placi Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:47
        No to z wolnego wyboru.
      • suazi1 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 16:56
        Nie no faktycznie, sn to przymus, cc - przywilej dla wybranych.
        • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 17:13
          suazi1 napisała:

          > Nie no faktycznie, sn to przymus, cc - przywilej dla wybranych.

          Tak jakby niestety. Nie masz wskazań, nie masz kasy- nie masz cc.
          Sn to jest jakby oczywistość- jest dostępne dla każdej, cc juz nie zawsze.
          • suazi1 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:09
            Jak dziś pamiętam pytanie na porodówce: cesarka czy normalnie? Dla jasności: szpital państwowy. Więc chyba nie do końca jest tak, ja piszesz.
            • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:15
              suazi1 napisała:

              > Jak dziś pamiętam pytanie na porodówce: cesarka czy normalnie? Dla jasności: s
              > zpital państwowy. Więc chyba nie do końca jest tak, ja piszesz.


              takie szpitale są jak yeti
              serio ja bym chciala usłyszec takie pytanie, póki co wyśmiali mnie w panstowych co do cc na zyczenie to wiem że moze byc inaczej
            • aneta-skarpeta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:16
              u mnie dziecko na usg wychodziło 4,5+, posladkowo, 1wsze dziecko a lekarze uznali, ze "mozna spóbować naturalnie"

              byli to lekarze nie moi tylko z oddzialu, na szczęscie inne zdanie miał mój lekarz

              tak wiec generalnie przykaz był rodzic za wszelka cene naturalnie, a potem się zobaczy

              duzy szpital warszawski
    • malazabka.de Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:45
      Niemcy
      porod SN z wyboru

      gdybym nie miala opcji CC, nie zdecydowalabym sie na ciaze, jakos przed zajsciem najbardziej obawialam sie porodu, ale wczasie ciazy zdecydowalam jednak, ze sprobuje SN - oczywiscie ze znieczuleniem-masochistka nie jestem ;-P
    • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 09:52
      Ja wybralam sn bo to najmniej inwazyjny sposob rodzenia.
      • papalaya Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:16
        druga z kolei cesarka przeważnie robiona jest na pierwszej bliźnie, często skutkuje to zrostami i zniekształceniami

        oczywiście na dotyczy to ematek, tu każda po n-cesarkach ma brzuszek jędrny, wklęsły i gładki big_grin
    • mary_lu Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:21
      Ja. Stać mnie było na cesarkę na życzenie i miałam możliwość załatwienia jej (rodzenie w prywatnym szpitalu, albo "swój" lekarz w państwowym). Rodziłam naturalnie w państwowym szpitalu, bez znieczulenia i jestem zadowolona ze swojej decyzji.
    • kikimora78 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:35
      Ja
      • guderianka Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:41
        Druga ciąża-lekarz prowadzący ciążę juz na początku dal mi "zielone światło" i powiedział że mogę mieć cc, że chce mi oszczędzić bolu, strachu i niepokoju. Znał moją historię, wiedział że Starsza jest niepełnosprawna i chociaż w aspekcie porodu chciał mi pomóc. Nie skorzystałam z pomocy wink
        • gazeta_mi_placi Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:42
          Żałujesz?
          • guderianka Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:46
            No co Ty, to był absolutnie fantastyczny poród, wspominam go najlepiej ze wszystkich
    • lauren6 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:44
      Ja. Rozważałam cc na życzenie w prywatnej klinice, ale w szkole rodzenia dałam się namówić na poród naturalny. Skończyło się i tak cesarką, bo wystąpiły komplikacje. Dziś uważam moją zmianę decyzji za błąd i już więcej rodzić siłami natury nie zamierzam.
    • mamameg Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 10:58
      Ja. Ponieważ pierwszy poród zakończył się cc i drugie dziecko było bardzo duże ginekolog pytał się czy chcę próbować rodzić naturalnie czy przez cc, wybrałam naturalnie z ciekawości.
      Nie wiem czy żałuję ale na 100 % nie zdecydowałabym się na kolejny poród bez znieczulenia.
    • suazi1 Ja 07.11.12, 16:52
      Mogłabym mieć cesarkę, ale po co? Co to rozwiąże? Po cesarce też boli, nikt mi nie wmówi, że jest różowo. W końcu to głęboka pooperacyjna rana. Uważam, że bez sensu jest dać się pociąć bez wyraźnych wskazań. Od początku wychodziłam z założenia, że wolę pocierpieć te kilka godzin podczas porodu, niż ładnych pare tygodni po nim. I nie żałuję swojej decyzji. Więcej: zrobiłabym to jeszcze raz.
    • paartycja Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 16:55
      w drugiej ciąży mogłam mieć cc ze względu na rwę kulszową.wybrałam sn i nigdy nie żałowałam.
      aha-szpital państwowy.
      • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:25
        paartycja napisała:

        > w drugiej ciąży mogłam mieć cc ze względu na rwę kulszową


        no ja mam podobna sytuacje ale tylko z powodu rwy nie decydowalabym sie na cc
        Jestem w 28 tygodniu. Mozliwe ze bedzie cc jesli dziecko sie nie odwroci. Ma jeszcze nieco czasu
        • paartycja Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 19:29
          princesswhitewolf napisała:

          >
          >
          > no ja mam podobna sytuacje ale tylko z powodu rwy nie decydowalabym sie na cc
          >
          ja też nie i modliłam się,żeby ortopeda jednak nie dał skierowania na cc
    • ewcia1980 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 17:04
      Ja
      bez problemu mogłam "załatwić" z lekarzem 'wskazania do cc
      bez problemu mogłam zapłacić za cc
      a rodziłam sn
      ..................
      i to 2 razy.

      • mysz1978 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 17:13
        porodow nie wspominam jako jakis cudownych przezyc, ale dalo sie wytrzymac. Przy pierwszym (akcja w toku) jeknelam raz ze chce cesarke ale to tak pro forma. W 3 godziny urodzilam. Za drugim razem szlo tak blyskawicznie ze nie zdazylam nawet pomyslec o cesarce. Nawet jakbym pomyslala to nei chcialabym, bo wiedzialam juz po pierwszym ze bylo to "do przejscia".
        Obydwa porody oczywiscie bez znieczulenia.
        • bi_scotti Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:04
          Pierwsze - silami natury bez znieczulenia choc probowano mi je wciskac lekko na sile, bo porod troche trwal etc.
          Drugie - planowane cesarskie z calym dobrodziejstwem wspolczenej (wtedy wink ) medycyny.
          Trzecie - sugestia cesarskiego, bo czemu nie? Moja decyzja - sily natury bez zadnych znieczulen.
          W ogole nie jestem w stanie pojac kobiet/ludzi decydujacych sie z wlasnej, nieprzymuszonej woli na niepotrzebne zabiegi operacyjne typu cesarsie ciecie czy upiekszanie nosa albo powiekszanie piersi etc. - jak slowo daje, jesli tylko mozna uniknac noza/skalpela to ja za wszelka cene. We are all so different, eh wink
          • suazi1 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:11
            Ja też nie potrafię pojąć, co kobiety widzą w cesarce...
            • goodnightmoon Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 22:54
              suazi1 napisała:

              > Ja też nie potrafię pojąć, co kobiety widzą w cesarce...

              Ojjj, jakbyś rodziła SN 19 godzin, jakbyś dostała żel wywołujący skurcze i po paru godzinach takich skurczy darła się na cały szpital, żeby ktoś cię zabił, gdyby anestezjolog dopiero za 3-cim razem trafił między właściwe kręgi - może by przybliżyło to nieco fascynację CC wink
              • bi_scotti Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 23:01
                Ale ja kwestionuje, ze jak trzeba to trzeba. Moj Sredni nie urodzilby sie silami natury, jedyna opcja dajaca mu jakiekolwiek szanse to bylo ciecie mojego brzucha wiec i podpisalam zgode ale tez po dokladnym i wielokrotnym "przesluchaniu" panstwa lekarzostwa czy faktycznie no other option ... Bo ja generalnie nie lubie jak ktos ma mi cos ciac! I stad moje nieustajace zaskoczenie gdy czytam, ze ktos "wybiera" noz/skalpel jako wygodniejsza (?), mniej bolesna (????) opcje.
                W Ontario nie ma takich mozliwosci anyway - tylko ze wskazan lekarskich wiec nawet gdybym marzyla o byciu pocieta przy okazji porodu to chyba bym musiala rodzic u sasiadow za pieniadze a ja nie dosc, ze nie lubie zeby mnie cieli to jeszcze skapa jestem nieslychanie tongue_out
                • bi_scotti Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 23:01
                  bi_scotti napisała:

                  > Ale ja kwestionuje, ze jak trzeba to trzeba.

                  Oczywiscie zjadlam NIE - sorry - mialo byc NIE kwestionuje smile
            • aneta-skarpeta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:23
              ja sn nie mialam, ale dobrze cc zniosłam, a bylam przygotowana na wiele.
              poród i rekonwalestensje wspominam dobrze, byly lekkie niedogodnosci, ale znikome
              moja mama miala 2 bardzo ciezkie porody, drugi byl tak ciezki, ze pamieta go juz prawie 30 lat

              dla Ciebie poród i rekonwalestencja po jest lzejsza przy sn, dla innych prz cc

              znam rozne kobiety i po cc i po sn- i niezaleznie od porodu, niektore z trudem dochodzą do siebie, a inne szybko

              kazdy jest inny, kazdy poród jest inny

              moja bratowa po bardzo łatwym porodzie, który trwał chwile mówiła, ze ona nie rozumie czemu kobiety tak narzekaja na poród naturalny i sporo przesadzają

              chyba nie muszę pisać co powiedziała wtedy moja mama, która meczyła się dobę i dziecko nie chciało tak łatwo wyjsc?smile

              ja przeszłam łagodnie cc, ale moja kolezanka cięzko- co w związku z tym?
          • guderianka Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:19
            W ogole nie jestem w stanie pojac kobiet/ludzi decydujacych sie z wlasnej, niep
            > rzymuszonej woli na niepotrzebne zabiegi operacyjne typu cesarsie ciecie czy up
            > iekszanie nosa albo powiekszanie piersi etc. - jak slowo daje, jesli tylko mozn
            > a uniknac noza/skalpela to ja za wszelka cene. We are all so different, eh wink


            tez tak mówiłam i nawet pisałam na tym forum jeszcze 3 m-ce temu big_grin
            teraz spiewka mi sie zmieniła-będąc świadomą i pozbawioną dużej dawki hormonów zrobiłabym WSZYSTKO byleby tak nie bolało wink
            (2 x sn, 1xcc)-cc to cudowne pozbawienie bólu porodowego
    • tosterowa Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:12
      Ja, za poród i tak płaciłam, miałam wybór, dokładnie przedyskutowałyśmy z lekarką wszystkie opcje, poinformowała mnie, jak to wszystko może wyglądać i wybrałam wywoływanie porodu sn, z opcją zzo i ewentualną cesarką w dowolnym momencie, jak mi się znudzi rodzenie naturalnie. Wszystko przebiegło szybko i zgodnie z planem, ale drugi raz wybrałabym cesarkę, ból był jednak za duży.
    • lusitania2 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 18:20
      mogę się tu wpisać - miałam środki i możliwość cc z fanaberiiwink, ale postanowiłam - z sukcesem, nawet dwukrotnym, rodzić sn.
    • memphis90 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 19:09
      Ja. Dwa razy. Drugi raz zrezygnowałam nawet z zzo, tak szybko i bezboleśnie poszło. Następnym razem też wybiorę sn, chyba, ze będzie się działo coś złego.
    • malwa51 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 19:24
      Obydwie ciaze prowadzilam prywatnie w Polsce, Slask; przy pierwszej lekarz zapytal - ale byla to luzna roznowa - ku jakiemu rozwiazaniu sie sklaniam i czy ´nie chcialabym przypadkiem cc (zdziwilam sie, bo nie mialam wskazan), odpowiedzialam, ze jako ostatecznosc. Zapytalam jakis czas pozniej, skad te pytania, jak nawet na pólmetku nie jestem - okazalo sie ze facet miewa pacjentki zaklepujace sobie/starajace sie zaklepac cc zaraz po uslyszeniu "tak, jest Pani w ciazy".
      Przy drugiej ciazy juz nie pytal.
      Jedynym zabiegiem chir. "na zyczenie" bylo usuwanie znamion skalpelem, mialam do wyboru chirurgicznie albo laserowo. Wybralam skalpel.
    • b.bujak Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 19:36
      ja
      mój lekarz po ocenie tego, co zobaczył na usg oszacował, że mam 67% szansy na to, że poród sn przebiegnie bez komplikacji - dał mi pole do decyzji, więc wybrałam sn; poród był pod zwiększonym nadzorem, niestety z konieczności skończyło się cięciem, ale i tak uważam, że decyzja o podjęciu próby porodu sn była słuszna
    • red-truskawa Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 20:03
      Stać mnie było na zapłacenie za cc, a moja lekarka chciala mi wypisać skierowanie na cc do szpitala przy pierwszej ciąży, wskazn medycznych nie miałam żadnych , ale nie skorzystałam z tej propozycji.
      Przy drugim dziecku już na porodówce dali mi wybór- cc albo sn, ze wzgledu na wielkość dziecka, wybrałam sn i poszło "gładko".
      Jakos sobie nie wyobrażam aby dac sobie ciąc brzuch "na własne życzenie", dla mnie to brak zdrowego rozsądku wink cc to rozwiazanie ciąży wyłącznie ze wskazań medcznych.
      • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 20:56

        > Jakos sobie nie wyobrażam aby dac sobie ciąc brzuch "na własne życzenie", dla m
        > nie to brak zdrowego rozsądku wink


        dla mnie rodzenie dzieci pochwą to brak zdrowego rozsądku, zwłaszcza dużych
        no ale co kto lubi
        • mysz1978 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 21:02
          no to popatrz ile kobiet na swiecie nie ma zdrowego rozsadku.... big_grin
          • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 06:30
            mysz1978 napisała:

            > no to popatrz ile kobiet na swiecie nie ma zdrowego rozsadku.... big_grin


            albo kasy
            albo wyboru
            albo świadomosci
            albo wczesniejszej traumy
            • sofi75 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 09:42
              Nie noooo - jasne lipcowa

              Bo te co rodza sn to albo
              - biedne jak mysz koscielna
              - zmuszone sila
              - glupie i nieswiadome
              - naiwne

              Wiesz ... jak Ciebie czytam, to craz bardziej dochodze do wniosku, ze wole miec luzno w podwoziu niz ciasno w glowie.
              • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 10:09
                ale z czym masz problem?

              • magiczna_marta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 10:43
                > Bo te co rodza sn to albo
                > - biedne jak mysz koscielna
                > - zmuszone sila
                > - glupie i nieswiadome
                > - naiwne

                ciekawe do której z grup zaliczy się Lipcowa, w końcu pierwszą progeniturę urodziła podobno sn


                2 razy urodziłam, za 1 razem z ZZO za drugim na żywca
                CC brałam pod uwagę tylko w momencie zagrożenia życia dziecka, chociaż bez problemu dostałabym skierowanie do szpitala przy jednym i przy drugim porodzie
                • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 10:58

                  > ciekawe do której z grup zaliczy się Lipcowa, w końcu pierwszą progeniturę urod
                  > ziła podobno sn


                  Wtedy? Do głupich i nieświadomych jakie szkody może wyrządzić sn. + poród w UK gdzie wtedy nie dało się załatwić tego, ani łapówką ani błaganiem.
                  No może mogłam znaleźć klinikę dla celebrytek ( bo te jak wiemy nie kalają się sn bo po co ) ale zapewne przekroczyłoby to moje ówczesne możliwości finansowe więc może byłam za biedna.
                  Pól biedy że zzo dostałam na życzenie.
                  Na pewno nie bylo w tym mojego pędu na zasadzie ''marzę o tym i dam radę, walę wszelkie wskazania '' tylko ''skoro trzeba to trudno, dobrze że jest zzo''.
                  Kiedyś napisalaś że jestem mietki siurek w kontekscie porodu. Jestem , sama to przyznaje. Nie udzwigne tego fizycznie i psychicznie drugi raz po prostu i ja tego nie ukrywam. Dla mnie to żadne bohaterstwo jest. i naprawdę nie jest to fanaberia tylko strach rosnący latami we mnie.



                  > CC brałam pod uwagę tylko w momencie zagrożenia życia dziecka, chociaż bez prob
                  > lemu dostałabym skierowanie do szpitala przy jednym i przy drugim porodzie


                  Ja jestem ciekawa gdzie tak bez problemu dają i pytają pacjentki o zdanie bo ja zrobiłam wywiad i ''niedasie''. Być może za mało zdesperowana byłam- mając w zanadrzu szpital prywatny odpuściłam albo za małe znajomości.
                  Ale ja pierwsze słyszę by pytali o zdanie kobietę która nie ma wskazań.
                  • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:11
                    Np. na poludniu Wloch masz cc na zyczenie. Sa miejsca gdzie odsetek cc w szpitalach publicznych wynosi 80%! Ale warunki do rodzenia sa niefajne. Pewnie cos jak w Polsce czyli tasmowe nacinanie, brak znieczulenia, oksy, grupowe obchody z komisyjnym ogladaniem krocza i podpaski.
                    Na polnocy tu gdzie ja mieszkam tez nie ma problemu zeby sobie zalatwic cc. Wystarczy pojsc do odpowiedniego lekarza prywatnie a poniewaz do gina chodzi sie prywatnie wiec wystarczy wybrac takiego co zrobi cc bez problemu a raczej zaden nie bedzie oponowal jesli powiesz, ze sie boisz, ze ze strachu po nocach nie spisz, ze z tego powodu ciagle poddenerwowana, ze trauma. Tylko ze na polnocy nie musza sie tak rozliczac z tych cesarek bo obiektywnie niewiele kobiet chce cc. Bo obiektywnie sn jest lepsze tutaj i ciezarne o tym wiedza.
                    • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:21
                      Ale ja pytałam o Polskę.
                      • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:34
                        W Polsce na moim Podkarpaciu to ja bym sobie musiala zalatwiac cc z lekarzem czyli chodzic prywatnie do odpowiedniego lekarza (takiego, co nie robi problemow, wiesz co mam na mysli, kraza nazwiska wsrod kolezanek podobnie jak wiesz do jakiego isc zeby dostac L4 bez problemuwink). No i byc moze ale niekoniecznie cos posmarowac.
                        Na pewno latwiej bylo zalatwic cc niz porod w pelni naturalny, na jakim mnie bardzo zalezalo, bez oksytocyny, polozna, ktora naprawde nie natnie bez potrzeby, jest swiadoma zalet porodu aktywnego i potrafi do takiego zachecac w trakcie.
                  • magiczna_marta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:29
                    W Warszawie.
                    Pierwszy poród w szpitalu na Muranowie, drugi w dzielnicy w której mieszkam.
                    • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:41
                      magiczna_marta napisała:

                      > W Warszawie.
                      > Pierwszy poród w szpitalu na Muranowie, drugi w dzielnicy w której mieszkam.



                      Nie, no fajnie.
                      Wierzę i zazdroszczę że miałyście wybór.
                  • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:51
                    + poród w UK gdzie wtedy nie dało się załatwić tego, ani łapówką ani błaganiem.

                    teraz da sie. moze czasy sie zmienily. Co prawda nie lapowka, ale na prosbe zrobia ci cc.
                    Wiele sie da. Niby sa 2 usg w Uk tylko, a ja poprosilam lekarza i za darmo mi zrobil trzecie na uspokojenie
                    • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:55

                      > teraz da sie. moze czasy sie zmienily.

                      wiesz, może tak było zawsze, tylko zależy od szpitala

                      Ja uwierzyc nie moge ze dziewczyny w PL miały takie propozycje i wybór bez wskazań, bo ja mieszkam w duzym miescie gdzie jest kilka szpitali i w kazdym był problem, a pytałam.

                      • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:03
                        > Ja uwierzyc nie moge ze dziewczyny w PL miały takie propozycje i wybór bez wska
                        > zań, bo ja mieszkam w duzym miescie gdzie jest kilka szpitali i w kazdym był pr
                        > oblem, a pytałam.


                        Moja mama pracuje w opiece zdrowotnej w Polsce ( nie ginekolog, ale neurolog) i twierdzi, ze niechec do cc na zyczenie w opiece panstwowej wynika nie tyle z jakiejs troski o zagrozenie ( bo czasem fobia jest gorsza niz dochodzenie do siebie po cc) ale z kosztow i czasu.
                        Przy porodzie sn masz 2 polozne i lekarz. Przy cc musza przygotowac sterylna sale operacyjna, musi byc anastezjolog + 2 lekarzy poloznikow + 2 polozne + pielegniarki do podawania narzedzi bo takie sa wymogi. To kosztuje i wymaga czasu.
                        • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:06
                          princesswhitewolf napisała:

                          > Przy porodzie sn masz 2 polozne i lekarz. Przy cc musza przygotowac sterylna sa
                          > le operacyjna, musi byc anastezjolog + 2 lekarzy poloznikow + 2 polozne + piele
                          > gniarki do podawania narzedzi bo takie sa wymogi. To kosztuje i wymaga czasu.


                          wiem ale z drugiej str jest przewidywalne i często o wiele krotsze
                          chociaz no, ja wiem masz racje
                          • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:10
                            wiem ale z drugiej str jest przewidywalne i często o wiele krotsze
                            > chociaz no, ja wiem masz racje


                            bo to jest kilkunastominutowa operacja. Tyle ze, caly sztab jest wymagany wg przepisow ... na wszelki wypadek
                        • guderianka czas 08.11.12, 12:17

                          ale z kosztow i czasu.

                          przy założniu że poród trwa krótko
                          jednak normalny poród-to lekko licząc kilka godzin, czasem załapanie sie na zmianę położnych, częste zmiany prześcieradeł na łóżku, żelu do ktg, rękawiczek do badań, czasem basen i woda
                          normalne cc to 20 minut+ szycie
                          więc z tym czasem to bym polemizowała
                          (nie znam kosztów )
                          • princesswhitewolf Re: czas 08.11.12, 12:22
                            guderianka

                            ale przez kilkanascie godzin nie masz sztabu ludzi wokol i tylko 1 polozna w dodatku w PL "wpadajaca" dogladac...
                            • guderianka Re: czas 08.11.12, 12:31
                              jesli o mnie chodzi
                              I poród -faktycznie 2 połozne +lekarz (poród kilkanascie godzin)
                              II poród-z 4-5 połoznych +lekarz (ekipa przy mnie na ostatnia chwile)
                              III poród-7-8 godzin-sztab połoznych, w pewnym momencie ok 6 osób + lekarka
        • b.bujak Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 21:07
          18lipcowa3 napisała:

          > dla mnie rodzenie dzieci pochwą to brak zdrowego rozsądku,

          piękne...
          tak wychodzi, jak się ktoś wypowiada o czymś, o czym ma mgliste pojęcie - dlatego daruj sobie pisanie o rozsądku, a tym bardziej zdrowym...
          • 18lipcowa3 że what???????????? 08.11.12, 06:32

            > tak wychodzi, jak się ktoś wypowiada o czymś, o czym ma mgliste pojęcie - dlate
            > go daruj sobie pisanie o rozsądku, a tym bardziej zdrowym...


            a ty myslisz ze jak ja urodziłam swoje pierwsze dziecko?
            okiem?????????
            • marychna31 Re: że what???????????? 08.11.12, 10:58
              >
              > a ty myslisz ze jak ja urodziłam swoje pierwsze dziecko?
              > okiem?????????
              No aż litość bierze... przecież dziewczyna ci wprost pisze, ze nie masz pojęcia o rozsądku a nie o rodzeniu pochwą...
              • b.bujak Re: że what???????????? 08.11.12, 18:23
                marychna31 napisała:

                > >
                > > a ty myslisz ze jak ja urodziłam swoje pierwsze dziecko?
                > > okiem?????????
                > No aż litość bierze... przecież dziewczyna ci wprost pisze, ze nie masz pojęcia
                > o rozsądku a nie o rodzeniu pochwą...

                big_grinDD
        • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 22:07
          zwłaszcza dużych

          ale z duzymi dzieciakami to juz lekarze zalecaja cc.
          • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 06:33
            princesswhitewolf napisała:

            > zwłaszcza dużych
            >
            > ale z duzymi dzieciakami to juz lekarze zalecaja cc.


            ale bohaterki nie chcą!
            • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 10:16
              > ale bohaterki nie chcą!

              no i to juz glupota takie ryzyko swojego i dziecka zdrowia.

              Bohaterstwo to cos unikalnego i wyjatkowego a rodzenie dzieciaka jest czyms tak powszechnym jak deszcz w Anglii, wiec nie widze powodu do wystawiania sobie laurek z tego powodu.
            • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 10:29
              Jesli chodzi o duze to nie wiem.
              Ale zauwazylam, ze tam gdzie warunki do rodzenia naturalnego sa bardzo dobre to cc dla kobiet jest prawie ze tragedia. A tam gdzie warunki kiepskie to kazdy pretekst do cc jest wybawieniem.
              Ja poznalam dziewczyny ktore chwytaly sie wszystkich mozliwosci lacznie z akupunktura zeby sie dziecko obrocilo w brzuchu i zeby nie trzeba bylo ciac. I byly zalamane jesli jednak rzeba bylo cc. Zazdroscily sn nie dlatego, ze bohaterki czy masochistki tylko po prostu one tez chcialy miec jak najmniej inwazyjny porod dla wlasnego zdrowia, dla wlasnego ciala.
              • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:43
                byly
                > zalamane jesli jednak rzeba bylo cc. Zazdroscily sn


                Mlode niedoswiadczone zyciowo histeryczki? Jak trzeba cc to trzeba i nie ma co dramatyzowac bo to nie koniec swiata ani nie ciezka choroba, nie przesadzajmy. Ciekawe jak 20-30 lat pozniej beda sie zachowywac jak przyjdzie do histerektomii ( 1 na 4 kobiety ma histerektomie), woreczkow zolciowych, wyrostkow itd itp...


                franczi, ja jestem w 28 i dziecko jest ustawione posladkowo. Nie bede tragizowac z powodu cc nawet jesli tak wyjdzie ze dziecko sie nie odwroci. Moj boze, toz to tak samo jak kazda operacja brzuszna jakich w pewnym wieku ludzie maja czasem kilka na koncie tak czy tak. Przezylam juz 2 razy narkoze ogolna...

                ze bohaterki
                > czy masochistki tylko po prostu one tez chcialy miec jak najmniej inwazyjny por
                > od dla wlasnego zdrowia, dla wlasnego ciala.


                a tam, czasem po sn tez sa rozpaprane. Pisalam juz, ze moja przyjaciolka sie uparla na sn. Nie dosc ze pekla jej pochwa i krocze to jeszcze tak ze trzeba bylo dodatkowo nacinac, a i tak skonczylo sie na cc. I powrot do zdrowia oznaczal podwojne bole tak jakby rodzila sn i gojenie blizny po cc. Ale co najwazniejsze: wszystko dobrze sie skonczylo.
                • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:52
                  30-35 latki. Dziewczyny w moim mniej wiecej wieku.
                  Nie zadne histeryczki, histeryczka to by sie uparla i by posladkowe dziecko rodzila sn a tego nie bylo ale jednak im bardzo zalezalo, zeby zrobic wszystko w granicach rozsadku, aby uniknac cc. A poniewaz porod sn jaki tylko sobie wymyslisz czyli calkiem naturalny lub jak chcesz z zzo, w wodzie, na taborecie na czworaka itp. jest w zasiegu kazdego to cc jawi sie tu jako naprawde ostatecznosc i dziewczyny staraja sie skorzystac z szansy, zeby wyjsc bezurazowo z porodu a tylko sn taka szanse daje. Tam gdzie takich opcji do porodu sn nie ma to wizja cc bardziej uspokaja i wiecej kobiet jest zadowolonych jesli ma jakies wskazanie do cc.
                  • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 11:59
                    Franczi -nie no wiadomo, ze mogly sie starac by sie dziecko obrocilo jakas akupunktura i nawet jakimis idiotycznymi pomyslami ze swieceniem latarka w dol ( serio takie czytalam)
                    Ale cc to nie dramat. Ani nie potezny uraz, bo po sn tez sa problemy.

                    Problem z tymi metodami obracania dziecka na sile jest taki ze jest to BARDZO ryzykowne: nawet jesli akupunktura jest skuteczna to czasem sa powody dlaczego dzidzius jest w pozycji posladkowej np krotka pepowina. Wiec po co ryzykowac na sile ? Udusic dziecko?
                    Poza tym w 50% te dzieciaki potem wracaja i tak do swojej ulubionej pozycji

                    Nawet jest metoda ginekologiczna obracania dziecka przy pomocy nawigacji usg ( bezpieczniejsza opcja), ale to tez jest ryzykowne, i w dodatku bardzo czesto kobieta juz zostaje w szpitalu bo zaczela sie akcja porodowa w wyniku tego zabiegu.

                    dziewczyny staraja sie skorzystac z szansy, zeby wyjsc bezurazowo z poro
                    > du a tylko sn taka szanse daje.


                    hmm no nie wiem czy nacinanie krocza, czy inne ( wypadanie pochwy, odbytu, hemoroidy, lezenie w gipsie po rozejsciu spojenia lonowego, niedotlenienie mozgu dziecka, uraz bioderek itd itp) - to taka szansa bezurazowego porodu.... SN moze miec komplikacje i czesto miewa jak i CC. Kto tego nie doswiadczyl i nie slucha innych to nie wie. Lipcowa juz duzo o tym pisala
                    • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:02

                      > hmm no nie wiem czy nacinanie krocza, czy inne ( wypadanie pochwy, odbytu, hemo
                      > roidy, lezenie w gipsie po rozejsciu spojenia lonowego, niedotlenienie mozgu dz
                      > iecka, uraz bioderek itd itp) - to taka szansa bezurazowego porodu.... SN moze
                      > miec komplikacje i czesto miewa jak i CC. Kto tego nie doswiadczyl i nie slucha
                      > innych to nie wie. Lipcowa juz duzo o tym pisala


                      No dokladnie. Skoro to jedyna słuszna droga wyjscia dziecka na swiat to czemu bez medycyny kiedys była tak wysoka smiertelnosc matek i dzieci? Skoro to taka full super bezurazowa natura?
                    • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:12
                      > hmm no nie wiem czy nacinanie krocza, czy inne ( wypadanie pochwy, odbytu, hemo
                      > roidy, lezenie w gipsie po rozejsciu spojenia lonowego, niedotlenienie mozgu dz
                      > iecka, uraz bioderek itd itp) - to taka szansa bezurazowego porodu...

                      Przeciez juz pisalam, ze wiem, ze komplikacje moga byc i przy sn ale jednak jest szansa i to spora, ze ich nie bedzie.
                    • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:20
                      >SN moze miec komplikacje i czesto miewa jak i CC.

                      No wlasnie SN MOZE miec komplikacje i wtedy powoduje obrazenia a CC bezurazowe nawet jesli komplikacji nie ma nie istnieje.
                      • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:23
                        No wlasnie SN MOZE miec komplikacje i wtedy powoduje obrazenia a CC bezurazowe nawet jesli komplikacji nie ma nie istnieje.

                        franczi naprawde ilosc naciec przy sn i bol dupska sprawia ze jestes jedna z nielicznych jaka wyszla bezurazowo
                        • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:33
                          W porodowce na ktorej ja rodzilam naciecia to bylo zdaje sie 2%.
                          ja specjalnie taka porodowke wybieralam. Dlatego nie dziw sie ze kobiety, ktore maja takie duze szanse statystyczne na wyniesienie calo pupy o cc marzyc nie beda.
                          • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:39
                            franczii napisała:

                            > W porodowce na ktorej ja rodzilam naciecia to bylo zdaje sie 2%.


                            jakies niezwykle jak na Polske miejsce.

                            Za: www.ciazowy.pl/artykul,naciecie-krocza-w-polsce-i-na-swiecie,1303,1.html

                            W Polsce 80% prodów stanowią te, które odbywają się drogami natury, a u blisko 90% pacjentek nacinane jest krocze.
                            • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:47
                              Ja nie w Polsce rodzilam.
                              A tu gdzie rodzilam tez nie wszystkie placowki maja takie dane. Ja wybralam placowke promujaca naturalne porody, rozmawialam z poloznymi wiedzialam ile maja naciec, ile porodow na ozku itp.
                              Ale i kolezanki, ktore rodzily w mniej pronaturalnych placowkach w wiekszosci naciecia nie mialy, nawet jesli byla podawana oksytocyna czy zel.
                              Wsrod wielu wielu znajomych naciece mialy tylko dwie w tym jedna pod proznociag.
                              • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:51

                                > Ja nie w Polsce rodzilam.


                                Dla porównania nacięcie krocza w Wielkiej Brytanii to tylko 14%, w Austrii – od 20 do 30%, w Holandii – 28%, natomiast w Nowej Zelandii tylko 13%.

                                www.ciazowy.pl/artykul,naciecie-krocza-w-polsce-i-na-swiecie,1303,1.html
                                Ja wybralam pla
                                > cowke promujaca naturalne porody, rozmawialam z poloznymi wiedzialam ile maja n
                                > aciec, ile porodow na ozku itp.


                                aa to ty naturalistka porodowa jestes. Bo widzisz ja nie. Ja tam jestem za cc elektywn jesli ktos ma miec zawal ze strachu
                                Sama rodzilabym sn ale jesli sie odwroci, jak nie to cc- i nie zarywam nocy z tego powodu
                                • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:54
                                  Ja tam jestem za cc e
                                  > lektywn jesli ktos ma miec zawal ze strachu

                                  Ja tez! i to nie musi miec az zawalu !
                                  Ale dla siebie wybieram sn.
                          • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:42
                            A jako ciekawostke ci napisze, ze kolezanki mnie zalowaly i rotkliwialy sie nade mna, zreszta nie tylko kolezanki ale tez kobiety z rodziny meza bo ja w pierwszym porodzie zaliczylam 4 szwy, mialam pekniecie 1 stopnia. Ja bylam wniebowzieta, ze naciecia nie bylo i ze tylko takie lekkie pekniecie, ze na tylku moge siedziec, ze nic nie boli a tu nade mna ciotki skakaly i nic robic nie daly bo takie obrazenia mialambig_grin Okazalo sie ze porody bez obrazen wymagajacych opatrunku sa bardziej powszechne niz wczesniej myslalam.
                  • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:00
                    ale wiesz co -to nie zawsze chodzi o wybor zzo, krzesło ,woda, na czworaka, z teściową
                    tylko o samo rodzenie pochwą -rodzenie naturalnie, przezywanie skurczy, wypieranie dziecka, szycie krocza itp...?

                    w moim szpitalu do ktorego sie wybieram i sn i cc jest w tej samej cenie
                    + wiadomo ze do sn masz co chcesz, woda, piłki, no cuda, nawet ci świece zapalą , muzyke puszczą, nawet kolędę jak chcesz, zzo oczywiscie, przecudne połozne a jak tylko krzykniesz ze jednak sie rozmyslilals i chcesz cc to ci zrobia bez zwłoki

                    a nadal nie chce, rozumiesz???


                    zrozum ze sn tez moze niezle napsuc w ciele
                    • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:10
                      > a nadal nie chce, rozumiesz???

                      Rozumiem, i przeciez nie przekonuje ciebie ze masz tak a nie inaczej rodzic. Zalatwiaj cc. Moim zdaniem kazda kobieta powinna sobie sama wybierac jak chce rodzic nawet jesli ten wybor to cc bo uwazam ze nikt nie decyduje sie na rozciecie brzucha bez waznego powodu.
                • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:01
                  Moj boze, toz
                  > to tak samo jak kazda operacja brzuszna jakich w pewnym wieku ludzie maja czas
                  > em kilka na koncie tak czy tak.

                  No otoz to, to jest taka sama operacja i zwykle ludzie operacji staraja sie uniknac i nie skacza z radosci kiedy musza na operacje pojsc. Traktuja to jako koniecznosc, woleliby zeby tej koniecznosci nie bylo, stresuja sie, maja obawy itp.
                  I to jest chyba normalne, czyz nie?
                  Ja np. nie mam zadnej operacji na koncie i mnostwo ludzi w moim wieku nie ma. Zwyczajnie bym sie bala gdybym musiela sie poddac operacji, mialabym naturalne "odruchowe" moim zdaniem obawy przed otwieraniem brzucha.

                  > a tam, czasem po sn tez sa rozpaprane. Pisalam juz, ze moja przyjaciolka sie up
                  > arla na sn.

                  sa takie, sama taka znam. Miala niestety porod z proznociagiem i spore jak na tutejsze warunki naciecie. Ale cala reszta kobiet ktore znam wyszla bezurazowo. zrezsta na porodowce gdzie rodzilam byl bardzo niski odsetek naciec i urazow krocza, ja wlasnie po to te porodowke wybralam. I jak kobiety widza, ze maja takie duze szanse wyjscia calo z porodu to do cc nie podchodza tak bezstresowo.
                  • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:04
                    Traktuja to jako kon
                    > iecznosc, woleliby zeby tej koniecznosci nie bylo, stresuja sie, maja obawy itp


                    No i u mnie tez jest taka koniecznosc, a obaw mam tysiące. Jak kazdy.




                  • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:09
                    No otoz to, to jest taka sama operacja i zwykle ludzie operacji staraja sie uniknac i nie skacza z radosci kiedy musza na operacje pojsc.

                    ale to nie chodzi o samo przeciecie powlok brzusznych, ale o sama operacje na danym narzadzie jaka jest ryzykowna. Macica przy tym to pikus bo bez niej da sie zyc.
                    Unikanie operacji tam gdzie sa wskazania to szczyt glupoty. Cos jak wsadzanie glowy w piasek.

                    Ja np. nie mam zadnej operacji na koncie i mnostwo ludzi w moim wieku nie ma.
                    Wszyscy kiedys sie zestarzejemysmile i dopadna nas choroby jakies

                    I jak kobiety widza, ze maja tak
                    > ie duze szanse wyjscia calo z porodu to do cc nie podchodza tak bezstresowo.


                    Z tymi szansami to nigdy nic nie wiadomo. A nadmierne stresowanie sie co do cc jest nieco przesadzone, bo miliony kobiet przechodza to codziennie i zyja dalej. W mojej rodzinie byly takie co mialy 3! i zyja... Procent tych jakie nie przezyly jest bardzo nikly. Raczej z braku opcji cc w przeszlosci porod sn byl horrorem i ryzykiem.
                    • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:16
                      Princes pokaz mi jakies zdanie, w ktorym pochwalam unikanie operacji mimo wskazan.
                      Ludzie, wezcie czytajcie uwazniej i nie nadinterpretujcie.

                      > Wszyscy kiedys sie zestarzejemysmile i dopadna nas choroby jakies

                      I co w zwiazku z tym?
                      • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:20
                        > Princes pokaz mi jakies zdanie, w ktorym pochwalam unikanie operacji mimo wska
                        > zan.


                        a czy ja o tobie mowie? ja o tych znajomych co to biadolily ze ida na cc i robily co mogly by uniknac tego.
                        • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:28
                          > a czy ja o tobie mowie? ja o tych znajomych co to biadolily ze ida na cc i robi
                          > ly co mogly by uniknac tego.

                          Robily co mogly w granicach rozsadku.
                          Mogly uprzec sie i rodzic posladkowo. I wtedy to by bylo unikanie mimo wskazan.
                          A ze byly zawiedzione? tak byly i mialy do tego prawo zwazywszy ze wszystkie wokol rodzily sn bez nacinania, blizn, traum, czasem bez jednego kosmetycznego nawet szwa. Coz w tym dziwnego, ze i one nadzieje na takie rozwiazanie mialy. I im sie wspolczulo i sie je pocieszalo. A w moim rodzinnym miescie w Polsce cesarkom zwlaszcza tym co nie musialy zalatwiac sie zazdroscilo bo sn z niczym dobrym sie nie kojarzylo.
                          • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:31
                            Zwlaszcza pamietam najbardziej zawiedziona byla kolezanka, ktora pojechala do szpitala z imprezy sylwestrowej podejrzewajac u siebie niestrawnosc a na miejscu okazalo sie ze miala juz pelne rozwarcie. I ta nie mogla odzalowac bo pierwsza faza praktycznie bezbolesnie u niej przeszla.
                          • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:36
                            traum, czasem bez jednego kosmetycznego nawet szwa

                            kurcze jakies szczesciary same masz wokol. Ja nie znam takiej ani jednej. W mniejszym czy wiekszym stopniu wspominaja sn jako cos bardzo nieprzyjemnego do czego nie chca mysla wracac
                            • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:53
                              Na pewno region w ktorym mieszkam ma jedne z najlepszych porodowek publicznych we Wloszech. W regionie jest tez chyba najbardziej renomowana w kraju szkola poloznych.
                              Tam gdzie ja rodzilam wszystkie polozne byly mlode ok. 30 letnie byc moze dlatego mialy bardziej nowoczesne podejcie do rodzacej.
                              • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:56
                                Na pewno region w ktorym mieszkam ma jedne z najlepszych porodowek publicznych we Wloszech
                                a gdzie to?
                                • franczii Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:58
                                  Miasto 50 km od Mediolanu.
                • magiczna_marta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:49
                  Histerektomię, woreczek żółciowy czy robaczkowy w ogromnej większości wykonuje się laparoskopowo, odchodzi się od operacji klasycznych ze względu na powikłania pooperacyjne, czas dochodzenia pacjenta do pełnej sprawności.

                  Ja rozumiem że jak trzeba (spada tętno dziecku, nie ma możliwości porodu sn czy ze względu na wskazania medyczne matki- wady serca, niewydolność krążenia, wąska macica w porównaniu z wielkością dziecka, wcześniejsze złamania kości miednicy, wady wzroku zagrażające odklejeniem siatkówki, przodujące łożysko) to się robi cc bez gadania, ale jak kobieta robi sobie cc, bo tak chce, bo się boi bólu porodowego czy tego że pochwa będzie "szeroka" to sorki. Powikłania po operacji z przecięciem powłok brzusznych są o wiele bardziej niebezpieczne niż powikłania porodu sn. O dochodzeniu do siebie po operacji nie wspomnę, po klasycznej operacji obowiązuje 6 m-czny okres ochronny, w tym czasie nie powinno się robić wielu rzeczy, kobiety np oczywiście noszą dzieci (chociaż max dopuszczalny ciężar to 2kg w pierwszych 2 m-cach, później max 4-5kg), narażając się tym samym na późne powikłania pooperacyjne, pęknięcia, rozejście szwów itp Ale co kto lubi. Ja mogę tylko wyrazić swoją opinię że cc na życzenie to po prostu głupota.
                  • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:55
                    magiczna marta- histerektomie laparoskopowo??smile))) Wiesz co to jest w ogole histerektomia?nie no nie wiesz Pani co piszesz. Histerektomia to usuwanie calego narzadu macicy a nie rzadko i przydatkow. Malutka dziureczka tego nie zrobia

                    Woreczek zolciowy czy miesniaki czasami laparoskopowo czasami nie, zalezy jaki miesniak czy jakie kamienie. Nie kazde sie da
                    • magiczna_marta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 13:06
                      Ja wiem o czym pisze i wiem że mam racje.
                      Tego typu operacje laparoskopowe wypierają klasyczne i lekarze zwykle decydują się na cięcie w przypadku jeśli laparoskopowo nie idzie (czyli w trakcie operacji zmieniają "taktykę").
                      • princesswhitewolf Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 13:18
                        magiczna_marta napisała:

                        > Ja wiem o czym pisze i wiem że mam racje.


                        z tego co ja wiem to przez pochwe robia to jako metode nowoczesniejsza a nie przez robienie dziurki.
                        Tak czy tak, wyciecie macicy i przydatkow w jakikolwiek sposob chocby dziureczka jest o niebo bardziej obciazajace niz cc. Zwlaszcza ze przy cc to nie jest jakies wielkie naciecie.

                        Wcale naciecie powlok brzusznych nie jest najwiekszym problemem ale komplikacje organow PO operacji, takze po laparoskopii. W cc bardzo rzadko sa komplikacje. Najczestsze to sa zrosty...
                        • princesswhitewolf CC prawda i mity 08.11.12, 13:20

                          Cesarskie cięcie - prawdy i mity
                          Czasem bywa tak, że kobieta nie może urodzić siłami natury. Przyczyn może być wiele i wtedy pada decyzja o wykonaniu tego nieskomplikowanego zabiegu, jakim jest cesarskie cięcie.
                          Wiedząc już, jaką drogą wydasz maluszka na świat, przychodzą Ci na myśl wszystkie straszne historie na temat cięcia. A to pewna kobieta miała bardzo groźne komplikacje, a jeszcze inna po zabiegu nie miała pokarmu. Ile w tych opowieściach prawdy, a które z nich są mitem? Przeczytaj.

                          Przeczytaj o porodzie w szpitalu prywatnym i państwowym.

                          1. Przy dużym dziecku powinno się wykonywać cesarskie cięcie

                          Prawda

                          Jeśli szkrab waży ponad 4,5 kg, wskazane jest, aby wykonać zabieg. Podczas narodzin dużego dziecka mogą wystąpić urazy okołoporodowe, takie jak porażenie splotu ramiennego czy uszkodzenie ścian kanału rodnego.

                          2. Po cesarskim cięciu karmienie piersią jest niemożliwe

                          Mit

                          Taki zabieg nie ma wpływu na produkcję mleka. Mimo, że operowanej kobiecie po zabiegu podaje się leki, one również na to nie wpływają. Jednak warto wiedzieć, że dobremu i udanemu karmieniu pomaga szybki kontakt mamy i maluszka. Jeśli po cięciu kobieta i smyk są w dobrej formie, pierwsze karmienie można przeprowadzić jeszcze na sali operacyjnej. Oczywiście nie uda się to w przypadku znieczulenia ogólnego. Należy jednak pamiętać, by trzymając dzidziusia nie naciskać na ranę na brzuchu.

                          3. Blizna po zabiegu jest bardzo duża i widoczna

                          Mit

                          Na szczęście rozwój medycyny posuwa się na przód i o ile nasze mamy miały nacinany brzuch wzdłuż, my nie musimy się tego obawiać. W dzisiejszych czasach nacięcie robi się poprzecznie, niewiele ponad linią włosów łonowych. Oczywiście przez pewien czas blizna jest widoczna i czerwona, ale po pewnym czasie (zwykle po 2-3 miesiącach) jest coraz bledsza i staje się mało wyraźna.

                          4. Po cesarskim cięciu na kolejną ciążę warto poczekać 12 miesięcy

                          Prawda
                          Wszystko to, by blizna po zabiegu mogła po prostu się zagoić. Niektórzy lekarze mówią nawet, żeby z następną ciążą poczekać do dwóch lat. Oczywiście każdy organizm jest inny i inaczej znosi gojenie i zabliźnianie. Mimo to, zanim zdecydujesz się na drugie dziecko poczekaj minimum rok, by nie ryzykować pęknięciem zszycia.

                          5. Jeśli raz urodzisz poprzez cesarskie cięcie, za każdym innym razem będzie tak samo

                          Mit

                          I tu znów wracamy do sposobu wykonywania cięcia. Kiedyś, gdy je robiono wzdłuż brzucha, istniało ryzyko, że przy następnej ciąży blizna może pęknąć, więc od razu przygotowywano się do zabiegu. Dziś, gdy kobiecie brzuch nacina się poprzecznie i nacięcie jest mniejsze, ryzyko rozejścia się praktycznie nie istnieje. Jeśli wcześniej rodziłaś przez cesarkę, a teraz nie masz takich samych przeciwwskazań, jak przy poprzedniej ciąży, jest szansa, że urodzisz w sposób naturalny.

                          6. Kobiety o drobnej budowie ciała są „skazane” na cesarskie cięcie

                          Mit

                          Drobne panie również mają szansę na poród naturalny. To specjalista musi ocenić, czy główka dziecka będzie w stanie przecisnąć się między kośćmi jej miednicy. Dlatego najpierw wykonuje USG. Mimo, iż powszechnie wiadomo, że im szersze biodra, tym lepsze warunki do rodzenia, to czasem wielkość miednicy nie jest proporcjonalna do wzrostu. I nawet kobieta o drobnej budowie może rodzić siłami natury.

                          7. Jeśli Twoja mama miała cesarkę, Ty też będziesz ją miała

                          Prawda / Mit

                          Często zdarza się, że córka ma podobny poród jak jej matka, jednak warto mieć na uwadze, że wiedza lekarzy i położnych się poszerzyła, opieka medyczna również uległa zmianie. Dlatego nie zakładaj z góry cesarki!

                          8. Po wykonaniu cesarskiego cięcia przez miesiąc nie można robić forsownych ćwiczeń, podnosić ciężkich przedmiotów i wykonywać intensywnych prac domowych

                          Prawda

                          Przez około 5-6 tygodni po zabiegu, kobieta powinna unikać wysiłku i wystrzegać się wszelkich aktywności, które wymagałyby pracy mięśni brzucha. Nie wolno podnosić nic ciężkiego, bo grozi to nadwyrężeniem, co z kolei może spowodować rozstęp mięśni. Zaleca się za to noszenie specjalnej bielizny, która świetnie podtrzymuje mięśnie po operacjach. Zaś do pomocy przy maleńkim dziecku poproś bliską osobę, a sama dużo odpoczywaj.

                          strefamamy.pl/porod/cesarskie-ciecie-prawdy-i-mity/
                          • magiczna_marta Re: CC prawda i mity 08.11.12, 13:56
                            jeśli strefamamy.pl to dla Ciebie źródło wiedzy o zabiegach chirurgicznych to gratuluję
                            • princesswhitewolf Re: CC prawda i mity 08.11.12, 14:24
                              marta, ale to co wkleilam w ogole nie ma zwiazku z moja i twoja rozmowa. To na temat cesarek ogolnie jako kontynuacje watku a nie w kwestii naszej akurat wymiany spostrzezen
                              jakbys przeczytala co wkleilam to bys zauwazyla ze sa to sensowne wypowiedzi.

                              Jestem corka chirurga ( i neurologa). Wiadomosci mam ze zrodla jakie wykonuje takie zabiegi
                              • magiczna_marta Re: CC prawda i mity 08.11.12, 14:41
                                No mi już w pierwszym akapicie na czerwono zapaliło się cc jako NIESPOMPLIKOWANY ZABIEG, no prawie jak fryzjer czy manicure. Idziesz, pyk pyk i wszyscy zadowoleni. Do tego niestety kobiety żądające cc bez wskazań go sprowadzają.
                                • princesswhitewolf Re: CC prawda i mity 08.11.12, 14:45
                                  bo samo przeciecie powlok brzusznych nie jest skomplikowanym zabiegiem dla lekarzy. Tyle ze jak wszystkie operacje moze miec "niespodzianki"i powiklania. Na szczescie rzadziej niz inne operacje.
                                  • magiczna_marta Re: CC prawda i mity 08.11.12, 15:01
                                    Dla lakarzy poważnym zabiegiem jest operacja na otwartym sercu a nie jakieś tam cc, tylko jakie to ma znaczenie przy porównywaniu cc do sn?

                                    Przy cc przecinają skórę, mięśnie, po drodze jeszcze otrzewna i dopiero macica, taki tam pikuś uncertain (w porównaniu ofkors do porodu sn)
                                    Po drodze może się trafić uszkodzenie jelit albo pęcherza, uszkodzenie naczyń krwionośnych macicy, krwotok, infekcje, później zakażenie rany. Do tego jeszcze rozchodząca się blizna, zrosty.
                                    Na własne życzenie? Bez wskazań do cc? Ja nie zdecydowałabym się nigdy w życiu, ale co kto lubi.
                                    • princesswhitewolf Re: CC prawda i mity 08.11.12, 15:19
                                      magiczna_marta napisała:

                                      > Dla lakarzy poważnym zabiegiem jest operacja na otwartym sercu a nie jakieś tam
                                      > cc, tylko jakie to ma znaczenie przy porównywaniu cc do sn?


                                      mieszasz swoja reakcje artykul i nasza rozmowe tu
                                      w tym artykule nie porownuja cc do sn tylko jest napisane iz nie jest to powazny zabieg (biorac pod uwage wszelakie istniejace operacje)


                                      > Po drodze może się trafić uszkodzenie jelit albo pęcherza,uszkodzenie naczyń krwionośnych macicy, krwotok, infekcje, później zakażenie rany.
                                      ultra ultra rzadkie przy usg i zastrzykach antyinfekcyjnych

                                      Do tego jeszcze
                                      > rozchodząca się blizna, zrosty.

                                      no to juz czestsze jesli w ogole cos.
                                      Ale... sn tez ma komplikacje jakie juz mowilismy ... Nie jedna bez cc pomocy przez sn by sie przekrecila

                                      > Na własne życzenie? Bez wskazań do cc? Ja nie zdecydowałabym się nigdy w życiu,
                                      > ale co kto lubi.

                                      a czy ja sie decyduje na elektywna bez wskazan?
                  • 18lipcowa3 Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 15:02
                    ale jak kobieta robi sobie cc, bo tak chce, bo się boi bólu
                    > porodowego czy tego że pochwa będzie "szeroka" to sorki.

                    ale ty zdajesz sobie sprawę jak uszkodzenia pochwy wpływają pozniej na komfort zycia np seksualnego?odbierasz prawo młodym kobietom do tego by były atrakcyjne nadal/czuly sie tak, mialy radosc ze wspolzycia, bo nie jarzę?



                    > Ja mogę tylko wyrazić swoją opinię że cc na życzenie to po prostu głupota.


                    na całe szczęscie nikt twojej opini pod uwage nie bierze
                    • araceli Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 15:31
                      18lipcowa3 napisała:
                      > ale jak kobieta robi sobie cc, bo tak chce, bo się boi bólu
                      > > porodowego czy tego że pochwa będzie "szeroka" to sorki.
                      > ale ty zdajesz sobie sprawę jak uszkodzenia pochwy wpływają pozniej na komfort
                      > zycia np seksualnego?odbierasz prawo młodym kobietom do tego by były atrakcyjne
                      > nadal/czuly sie tak, mialy radosc ze wspolzycia, bo nie jarzę?

                      No co Ty Lipcowa! Matka-Polka ma się cieszyć z seksu!? Jak ma dziecko to już jej się od życia nic nie należy - tylko poświęcenie 'dzieciątku' powinna ją cieszyć! Wszystko dla dziecka - siebie i pantera mamy w głębokim poważaniu smile
          • aneta-skarpeta Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 12:31
            princesswhitewolf napisała:

            > zwłaszcza dużych
            >
            > ale z duzymi dzieciakami to juz lekarze zalecaja cc.

            niestety nie zawsze
    • 1mzeta Ja 07.11.12, 20:18
      jw. cc to nie jest zabieg kosmetyczny tylko poważna operacja- wbrew temu co się niektórym wydaje......
      • princesswhitewolf Re: Ja 07.11.12, 20:21
        ....jak kazda operacja gdzie dochodzi do przecinania powlok brzusznych...


        ba! nawet operacje chiurgii kosmetyczne tez sa powaznymi operacjami
        • aqua48 Ja miałam, choć groziło mi cc... 07.11.12, 20:42
          Na szczęście dzieciak się w ostatniej chwili obrócił jak należy głową w dół, praktycznie między jednym USG w gabinecie, a drugim w szpitalu, gdzie poszłam, żeby salę dla mnie przygotowali. Odetchnęłam z ulgą, bo bałam się tej cesarki i dochodzenia do siebie po operacji z niemowlęciem. Poza tym dwóm moim koleżankom po roku od cc zaczęły się rozjeżdżać szwy na brzuchu..
    • goodnightmoon Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 22:45
      Ja i do dnia dzisiejszego tego żałuję.
    • slonko1335 Re: A która miała sn na życzenie? 07.11.12, 22:58
      Przy drugiej ciąży dostałam wybór czy rodzę naturalnie czy cc. Musiałam nawet podpisać odpowiednie papierki, że wiem z jakim ryzykiem wiąże się poród sn i dobrowolnie się na niego zgadzam...kilka dni wcześniej odmówiłam już planowego ciecia swojemu doktorkowi przed terminem.. skończyło się cc i tak...
    • kropkaa Ja miałam. 08.11.12, 00:28
      Za żadne skarby świata nie dałabym się pokroić, a było blisko, bo leń się wypiął pupą i nie chciało się fiknąć. Nawet już filmiki ogladałam jak się rodzi takiego delikwenta, a że musiało to być w domu, a położne nie mogą przyjmować takich porodów, mąż też raczej by się nie pisał na pomoc; wyobrażałam sobie, jak będę musiała kombinować, by zrobić to ukradkiem, w nocy, sama i po cichutku smile
    • gonia28b Ja też miałam! 08.11.12, 00:40
      I wyobraź sobie, że też słono zapłaciłam za to, żeby położna była cały czas z nami i się przyłożyła, żeby poród przebiegł jak najlepiej.
      A później jak lekarka startowała z nożyczkami do mojego krocza, to darłam się, że chyba jednak wolę cesarkę...
    • myelegans Re: A która miała sn na życzenie? 08.11.12, 01:57
      Ja smile ale ja emigrantka, wiec sie chyba nie liczy. W cywilizowanym kraju, w ktorym mieszkam 90% rodzi z ZZO, reszta ma cc, tez na zyczenie (wszystko pokrywa ubezpieczenie), wiec mnie deklarujaca, ze ja chce sn troche im nie pasowalam, ale sie uparlam i tak urodzilam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja