farabella
07.11.12, 09:58
Nie wiedziałam, jak zatytułować, żeby było czytelne, o co mi chodzi.
Otóż dowiedziałam się niedawno o istnieniu substancji konserwujących, parabenów, w kosmetykach.
I o ile przy kremach, balsamach, żelach do mycia, szamponach itp. sprawa jest prosta, bo wystarczy przeczytać skład na opakowaniu i po prostu wybierać te bez nich, to trudniej jest z kosmetykami do makijażu. Na cieniach do powiek, Inglota np., tuszu, czy kredce nie ma takich informacji jak dokładny skład. Czy wiecie coś o tym, a może macie jakieś sprawdzone, w miarę bezpieczne marki?
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.
Pzdr.