Wszyscy wokół traca pracę....

07.11.12, 10:06
Czy wasi znajomi,znajomi znajomych ,itd.też tak tracą prace?
U nas ostatnio o niczym się nie słyszy,tylko o zwolnieniach.
Albo już zostali zwolnieni,albo spodziewają sie lada moment.
Sama szukam pracy od dłuższego czasu więc te informacje mnie przerażają.
    • papalaya nio na ematce 07.11.12, 10:14
      tutaj każda ma SUKCES, a firma potraja co roku obroty i zyski
      • iuscogens Re: nio na ematce 07.11.12, 10:22
        ech, uprzedziłaś mnie...
        Na ematce to same specjalistki, które nawet w kryzysie są rozrywane.
        A w życiu to widzę, że coraz więcej małych osiedlowych punktów usługowych zamyka się, tak w ciągu 2 lat mnóstwo punktów upadło uncertain
        • adellante12 Re: nio na ematce 07.11.12, 10:28
          Widac że to watek jakiejs patologii...
          Jematka nie boi sie kryzysu - to kryzys boi sie Jematki. Chuck Norris też...
          Tu wybitne specjalistki z wolnych zawodów , apartamenty, zagraniczne wojaze, dochody liczone w setkach tysiecy, bidety z górnej półki nowe samochody pod kolor kreacji a ty tu z jakimiś problemami patologii wyjeżdżasz...
          • kotobala Re: nio na ematce 08.11.12, 00:31
            Tylko ile ma się to do prawdy... Ja rozumiem, że forum, że anonimowość, że każdy może być kim chce... Ale są pewne granice, że tak określę "uwierzalności".
            Ja generalnie, poza paroma osobami, nie wierzę w nic co tu czytam. Poza tymi wyjątkami, śmiać mi się chcę nad tymi przechwałkami, gloryfikacją wlasnego życia, zawodu. I nie wierzę też w to, że to forum jest tak elitarne aby wypowiadali się hmm..."sami specjaliści, których jest 40stu na rynku pracy". Sorry, ale nie wierzę. Osoby, które mają życie prywatne i bujne życie zawodowe nie mają czasu na takie pierdoły jak forum ematki.
            I tym, którzy napiszą, że mają taką pracę, która pozwala na "CZAS WOLNY" w ciągu pracy baaaardzo ambitnej, nie uwierzę. A takich tu odsetek bardzo spory albo nawet większość.
            I co? Kłamczuchy? Czy statystyka jest felerna? No bo tu większość na bardzo wysokich stanowiskach w bardzo wąskiej specjalizacji, obleganej z jednej i z drugiej strony. I macie czas na takie pie...ty jak forum???
            Drogie Panie albo ściemniacie( tu 99%), albo faktycznie powinnyście poddać się leczeniu psychiatrycznemu(ten 1% nieszczęsny, który chce nadrobić wszystko) .
            Pozdrawiam
        • gazeta_mi_placi Re: nio na ematce 07.11.12, 10:46
          Ale to nie interesy e-matek. E- matki (o ile rzecz jasna nie są wysokiej klasy specjalistkami w wąskiej tudzież prestiżowej dziedzinie) jeżeli mają własny interes to jest to prawdziwy INTERES, a nie malutki punkt usługowy w którym wszystkie rzeczy wraz z obsługą klienta wykonuje sam właściciel. One mają duże lub co najmniej średniej wielkości interesy, zatrudniające innych i stale rozwijające swoje interesy na kolejne miasta, starostwa, powiaty i województwa.
      • echtom Re: nio na ematce 07.11.12, 10:37
        Ja mam taką klęskę urodzaju, że w grudniu sama się zwalniam tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: nio na ematce 07.11.12, 10:42
        One pracują w korporacjach lub na swoim (w branży która niezależnie od kryzysów zawsze będzie przynosiła dochody), ewentualnie są tak wysokiej klasy specjalistkami w wąskiej dziedzinie, że im żadne zwolnienie nie grozi.
        • aneta-skarpeta Re: nio na ematce 07.11.12, 10:57
          ja nie jestem specjalistką
          pracuje w niewielkiej firmie, ale od lat firma dobrze sie trzyma, ma kilka gałezi, wiec jak jedna kuca, to druga ciagnie

          jest gorzej niz rok temu, ale w sumie niewiele gorzej
          mam mnostwo znajomych pracujacych w dziekanatach, jako biurwy, ksiegowe, marketingowcy
          na razie jeszcze wszystko sie toczy
          • schiraz Re: nio na ematce 07.11.12, 18:27
            Mam firmę i tylko dzięki temu, że ma kilka jak to piszą "gałęzi" jeszcze nie padłam. Na razie nie muszę zwalniać ludzi ale kryzys daje się odczuć a to dopiero początek. Wcale nie jest łatwo, i naprawdę sen z powiek spędza mi myśl o kolejnych miesiącach ale przecież nie usiądę i nie zapłaczę. Trzeba jakoś prząść ten biznes.
    • jamesonwhiskey Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:22
      ja tylko slyszalem ze jest zielona wyspa sukces iw szyscy kupuja apartamenta po 2-3 k euro za metr
      • papalaya Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:27
        puste osiedla na przedmieściach Galway i podające knajpy przy Spanish Arch big_grin
        • sanrio Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:03
          puste osiedla na przedmieściach Galway to akurat robiły się sto lat temu, kiedy Irole przestali lubować się we współżyciu z Polakami, Litwinami i Słowakami. A o padających knajpach skąd wiesz?
          • papalaya Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:06
            byłam, 1/3 tego co 3 lata tego nie ma, a w reszcie pustki

            na szczęście Irole wciąż bardzo lubią Polaków, twój przypadek nie jest powszechny big_grin
    • aquarianna Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:29
      tomaszowa napisała:

      > Czy wasi znajomi,znajomi znajomych ,itd.też tak tracą prace?

      Nie.
      Nie znam nikogo, kto ostatnio stracił pracę albo miałby ją stracić w najbliższej przyszłości.
      • tin_t Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:32
        nie. zupełnie nie.
      • kasiek76 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:42
        >Nie znam nikogo, kto ostatnio stracił pracę albo miałby ją stracić w najbliższe
        > j przyszłości.

        Ano to ty chyba nie w tym kraju żyjesz. Zdarzyło mi się w ostatnich latach mieszkać na przemian w dużym i małym mieście i w obu przypadkach sporo osób z mojego otoczenia straciło pracę i ciągle traci. Ale ja może to taka nieżyciowa branża jestem...
        • papalaya Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:54
          urzędy i insza budżetówka zwiększają zatrudnienie big_grin
        • aquarianna Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:18
          > Ano to ty chyba nie w tym kraju żyjesz.

          Owszem, w tym, ale po prostu nie znam takich ludzi. Pytanie było o znajomych. Więc wśród moich znajomych, rodziny, w najbliższym otoczeniu takich osób nie ma. Nie twierdzę, że w dalszym otoczeniu nikt nie stracił pracy, ale ja o tym nie słyszałam. Mieszkam w Trójmieście, obszarze, gdzie bezrobocie nie jest aż tak duże, jak w innych częściach kraju, robota na razie się kręci, więc może z tego to wynika. Pewnie wynika to też z tego, że moi znajomi to w głównej mierze osoby już po 30-40, więc z ugruntowaną pozycją na rynku. Do tego raczej specjaliści, z konkretnym zawodem.
          • echtom Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:59
            > Mieszkam w Trójmieście,
            > moi znajomi to w głównej mierze osoby już po 30-40, więc z ugruntowaną pozycją na rynku.

            U mnie podobnie. Gorzej mają młodzi, chociaż paru kolegów moich córek, po technikum, z konkretnym zawodem, dostało dobrą pracę. Dla większości jednak są oferty w sieciówkach z płacą rzędu 50 % średniej krajowej.
    • aneta-skarpeta Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:53
      1 osoba stracila prace, ale na własne życzenie, wiec sie nie liczy

      wszyscy znajomi mają praće tak jak mieli, narzekaja tak samo jak zawsze, a te bez pracy w zasadzie z trudem miały prace kiedykolwiek, wiec oni nie sa brani pod uwagę
    • jagienka75 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 10:59
      Znam kilka osób, które straciły pracę, firma upadła.
      Inne o pracy mogą tylko pomarzyć i jeśli już gdziekolwiek się załapią, to na staż. Po stażu idą na staż do kolejnej firmy, gdyż w o etatach nie ma mowy. Zatrudniają na ich miejsce kolejnych stażystów. Te osoby mają rodziny, dzieci na utrzymaniu.
      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 11:09
        Myślisz, że właściciele firm nie mają rodzin na utrzymaniu? Państwo nie daje praktycznie żadnych ulg pracodawcom, a wymaga się od nich umów stałych, zatrudniania osób mało dyspozycyjnych (matki małych dzieci) i Bóg wie czego.
        Państwo chce aby dawać ludziom umowy stałe? To niech też da pracodawcom jakieś konkretne ulgi, może zmiany w prawie pozwalające np. prościej zwolnić złego pracownika (bez względu na płeć, bycie w ciąży czy posiadanie małego dziecka).
        Od pracownika płaci się tyle zus-ów i innych składek, że dużo małych i średnich firm zwyczajnie nie stać na zatrudnianie danej liczby pracowników na umowę na stałe. A jak komuś nie odpowiada inna umowa niech szuka pracy w dużych korporacjach albo sam założy firmę, od razu optyka (o tych "niedobrych" pracodawcach) im się o niebo zmieni.
        • kkalipso Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 18:02
          Masz rację gazeta,tak to jest pracownik o swojej godz.zwija się do domku i olewka.Cała reszta zostaje na głowie szefa,nikt się nie pyta czy ma na te zus ,składki ,rachunki za prąd itd.

    • sanrio Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:06
      na szczęście nie, tak było około 2004-2005 roku ale teraz wszystko się ustabilizowało, póki co nie obiło mi się o uszy w ostatnim roku żeby ktoś "tracił" pracę - chyba, że się sam zwolnił.
    • kamelia04.08.2007 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:09
      no, co ty ematka!!
      Tu interes sie kręci, biora dodatkowe zlecenia, klienci przychodza, szef ematce-specjalistce w w waskiej dziedzinie premie daje i podwyżke, a mąz-dyrektor-prezes, to dostał udział w wygenerowanych zyskach.

      Tracisz robote, czy masz mniej kilentów, to ty nieudaczna jestes wink
    • anias29 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:15
      > Czy wasi znajomi,znajomi znajomych ,itd.też tak tracą prace?

      Wśród moich znajomych tylko jedna osoba (słynne w mediach bankructwo AG).

      Co do sarkastycznych wypowiedzi w tym wątku: tak, jestem specjalistką w dwóch różnych różnych dziedzinach, właśnie ostatnio z trudem zdobyłam państwowy certyfikat uprawniający do wykonywania drugiego zawodu, więc raczej bezrobocie mi nie grozitongue_out
      • carmita80 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:19
        Nie dobrze, znowu wiecej rodakow zjedzie do ukcrying
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:59
          To dobrze, dzięki tym wyjeżdżającym mamy wyższe zarobki w Polsce.
    • lauren6 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:27
      Tak, dużo osób traci pracę, ale również sporo znajduje nową w innych branżach. Nie bez przyczyny bezrobocie w PL rośnie mimo tego, że ludzie jadą do pracy na zachód.
      • zuzanna56 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 11:31
        Ja chyba nie mam wielu znajomych...
        Nie, nikt z moich znajomych nie stracił ostatnio pracy, ale to jest może max kilkanaście osób.
    • figrut Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 18:12
      W firmie w której pracuję, zwolnień nie ma. Wręcz przeciwnie, przyjmuje się nowe osoby do pracy z fachem w ręku. W firmie obok (ta sama branża) też nie zwalniają, tylko przyjmują i mają nawał pracy na chwilę obecną. Wszyscy szyjemy odzież, głównie roboczą, medyczną, ale dostajemy też zlecenia na ubrania znanych marek . Najgorzej stoi firma polsko-belgijska gdzie szyje się głównie odzież damską. Tam zwolnienia są co miesiąc po 2-3 osoby, a na ich miejsce przyjmuje się pracowników z grupą inwalidzką. Te dwie pierwsze firmy większość osób zatrudniają na czarno, ale z podobnymi prawami jak zatrudnione na umowę (płatne, pełne urlopy np.). Zwolnienia są też w firmach specjalizujących się w budowie dróg.
    • sokhna Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 19:11
      Tez zadajesz pytania... juz kilka osob napisalo, ze ematka to specjalistka w wielu dziedzinach, zajmuje wysokie stanowisko albo ma wlasna firme, dodatkowo maz ematki ma niezly interes, biznes znaczy sie.... big_grin

      A jakby sie zle dzialo, to ematka sama sie zatrudni jako specjalistka do spraw kryzysu...
      • mamaemmy Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 19:23
        Bogu dzięki nie zauwazyłam-w najblizszym otoczeniu.
        Mąz ma dobrą,stała pracę w budżetówce,ja jestem sama sobie szefem,nie ma kto mnie zwolnic,na minus nie wychodze w kazdym razie,więc jest dobrze.
        A na kryzysie dobrze jest zarobic-jest zle,kazdy oszczedza,więc warto pomyslec jak to wykorzystac.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 11:05
          Na przykład umawiać się z klientkami (takimi stałymi co wiadomo, że do US nie podpieprzą) na usługi domowe tongue_out
      • nenia1 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 20:01
        Hmmm....to można napiszcie od razu, że mają się wypowiadać jedynie te osoby, które same nie mają pracy, a ich znajomi zaczynają buszować z głodu po śmietnikach.

        Nie ma to jak tarzać się wspólnie w defetyźmie, wierzę, że osoba, której się wiedzie, choćby we własnej firmie, może zburzyć ten rozkoszny nastrój narzekania.
    • pitahaya1 Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 20:48
      Widać.
      Mam wrażenie, że tylko budżetówkę kryzys omija. Z kim nie rozmawiam, jacyś oderwani od rzeczywistości ludzie. Jak już usiedli na stołkach to do emerytury.
      Jeśli już się kogoś zwalnia to na etacie. Koleżanka po macierzyńskim nie miała gdzie wrócić. Druga wprawdzie wróciła ale na innych zasadach i na DG. O etacie mogła pomarzyć. Kolejna otworzyła swoją DG i ledwo przędzie, na waciki, jak sama mówi. Na szczęście mąż ma sporą firmę i ogólnie nieźle im się żyje.
      Wokół mnie ludzie z własnymi firmami. Tak akurat jest. Niektórzy całkiem nieźle sobie radzą ale swoich pracowników zwalniają albo tną koszty jak mogą. Zbijają ceny, wrzucają ludziom bezpłatne nadgodziny, zmieniają etaty na zlecenia lub nie zatrudniają nowych.
      Mówię akurat o tych, o których wiem, jak u nich jest.
      Kilka firm padło. Mam na myśli usługi, akurat takie, bez których można się obejść. Padła knajpa, salon fryzjerski, spa.

      Generalnie ludzie nie chcą mówić o problemach.

      • mamaemmy Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 20:54
        hmm..może trzeba myslec jak zarobic na kryzysie,ja doradziłam mojej przyjaciólce,żeby zgłosiła sie do dofinansowania z UE (na bezrobociu była)
        Dostała dotacje na firmę-kupuje na wyprzedarzach,na ciuchach i potem to sprzedaje na allegro.
        Kokosów nie ma,ale miesiecznie ze 2 tysiaki na czysto zarobi.



        Historia małej Emmy Marii
      • tezee Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 20:57
        Ja mam najlepszy okres w swoim zyciu aktualnie ,jesli chodzi o finanse ,jednak odbywa sie to innego typu kosztem wiec nie jest do kona różowo tak dla rownowagi.
    • raszefka Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 21:24
      Ile to jest ostatnio? W ciągu 8 miesięcy cztery osoby z mojego otoczenia straciły a następnie natychmiast znalazły nową pracę, tylko w jednym przypadku gorzej płatną.

      Bo ja to... ten no... wolny zawód. I małe przedsiębiorstwo. Bardzo małe. I tak jak piszecie - nie ja szukam pracy, ale praca szuka mnie big_grin
    • jola-kotka Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 22:46
      A to ciekawe,ja od dwoch miesiecy szukam dwoch informatykow i to graniczy z cudem,takze chyba nie dokonca tak jest.
      • loganmylove Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 07.11.12, 23:31
        Jej d...ze mnie a nie rasowa jematka bo tylko pielęgniarka i cienko przede..ale dzięki temu na zwolnienia nie narzekam. Praca nie najlepsza i tylko na działalności ale jest.. Lecz tez muszę powiedziec ze jest ciężej bo mimo braków personalnych szpitale blokują etaty i zatrudnić sie na umowę o prace jest cieżko.
    • jola-kotka Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 00:38
      Dziwne,od dwóch miesięcy szukam dwóch informatyków i znalezienie graniczy z cudem także chyba nie jest jeszcze tak źle,skoro będę zmuszona podkupic od konkurencji.
      • mysia-mysia Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 06:04
        Sama byś się przeszkolila jolus
      • deelandra Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 09:08
        informatyków, uwielbiam, jak ktoś szuka informatyków, bo to właściwie nic nie znaczy big_grin
        mój mąż jest informatykiem, jak niektórym mówi, jakie ma oczekiwania finansowe, to z deka bledną, a mąż mówi, że za TAKĄ stawkę, to on dziękuje, za pewne umiejętności trzeba płacić pieniądze, a nie jałmużę
    • melancho_lia Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 07:25
      Akurat wśród moich znajomych nie jest źle. Nie słyszałam by ktoś stracił robotę. Tyle, że większość prowadzi własne firmy, owszem teraz inetresy gorzej nieco idą, ale tragicznie póki co nie jest.
      • lumja Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 08:08
        nie znam nikogo kto straciłby pracę. Mi tez to nie grozi, co więcej, firma w której pracuję jest w lepszej kondycji niż rok czy dwa lata temu.
        Tak mi się wydaje, że tą panikę kryzysową to napędzają w dużej mierze media. Wystarczy popatrzeć na jakąkolwiek galerie handlową - niezłe (a niektóre wręcz bardzo dobre) auta na parkingach, ludzi w sklepach pełno, prawie każdy kupuje. W kinach sale pełne, w knajpkach ruch.Biedy nie widać.
    • deelandra Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 09:05
      no wiesz, masa osób znajomych poleciała z roboty, bo były zwolnienia grupowe
      ja też poleciałam
      jeden znajomy typu "co to nie ja" zwolnił się z firmy, w której pracowałam poprzednio, przez prawie rok szukał pracy i to w Warszawie, w końcu złapał coś, na co kiedyś by nawet nie spojrzał, kryzys to kryzys
      za to mąż wysłał parę CV i jego telefon ciągle dzwoni...
    • lewapinger Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 09:07
      Ja nie będę ściemniać, że jestem specjalistką w jakiejś wąskiej dziedzinie bo nie jestem.
      Z zawodu jestem handlowcem, od ponad roku prowadzę swoją firmę, wrzesień był najgorszy, ledwo na czynsz zarobiłam, poprzednie miesiące były super super, w ciągu 3 miesięcy kupiłam 5 letnie auto z wyższej półki, zabrałam rodzinę na fajny urlop za granicą i wyremontowałam mieszkanie łącznie z zakupem mebli. Ten miesiąc również zapowiada się świetnie. Pracuję w branży finansowej, afera z Amber Gold dała bardzo po dooopie firmom związanym z bankowością. O zwolnieniach wokół nie słyszę, słyszę od klientów o poszukiwaniu pracy, mieszkam w małym miasteczku, z pracą naprawdę ciężko.
      Ja sama jestem sobie szefem, nie potrafiłbym teraz pracować na etacie. Od kilku lat jestem na swoim i jakoś mi się udaje. Kryzys na rynku bezpośrednio dotknie i mnie bo ja utrzymuję się pośrednio z tego, że ktoś pracuje i przychodzi do mojego biura po usługę. Więćej bezrobotnych-miej kasy dla mnie.
    • mamamalegomisia Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 17:26
      Cóż mogę tylko potwierdzić, co gorsza - moje obserwacje dotyczą Warszawy gdzie wcześniej nie było wielkich problemów z zatrudnieniem.
      Ja sama właśnie straciłam pracę, poniekąd spodziewałam się tego więc od 1,5 roku wysyłałam oferty. Żadna z firm, do których wysłałam ofertę, nie odezwała się do mnie a w ciągu 1,5 r było ich trochę.
      W mojej branży (pomoc prawna) ci, którzy mają etat, kurczowo się go trzymają. Ci, którzy mają kancelarie, zwalniają pracowników i rozpaczliwie szukają choć cząstki etatu. Wszyscy zgodnie twierdzą, że uprawiając nasz tzw. wolny zawód w tradycyjnej formie raczej nie można liczyć na przeżycie od 1 do 1.
      Koleżanka szukała pracy 2 lata i w końcu zatrudniła się na zastępstwo, zastępstwo trwa już trzeci rok a ona przez cały ten czas poszukuje bardziej stabilnego zatrudnienia - bez skutku.
    • princesswhitewolf Re: Wszyscy wokół traca pracę.... 08.11.12, 17:49
      Trzeba wziac pod uwage, ze wiele z ematek to emigrantki z rozmaitych krajow jakie najciezsza fale kryzysu przeszly wczesniej niz Polska. To sie rozchodzi odsrodkowo i powoli i nie wszedzie w tym samym czasie. Polska calkiem niezle i dlugo sie trzymala ..


      W 2008 kryzys uderzyl USA, w od poczatku 2009 byl w UK ( gdzie mieszkam) bardzo byl odczuwalny i wlasnie wtedy i w 2010 bylo najwiecej zwolnien bo poobcinali masowo etaty w sektorze panstwowym a potem poszlo juz lawinowo.
      W 2010 w pazdzierniku i ja stracilam prace wraz z 10% calej instytucji w jakiej pracowalam. Zamkneli cale departamenty.
      W listopadzie dostalam inna prace bo... jestem specjalistkaw dosc waskim zakresie ( no sorry wiem ze to ale tak sklada sie ze tak jest) i od stycznia 2011 pracuje w innej korporacji...

      teraz w UK nastapilo ozywienie lekkie gospodarki i oglosili wyjscie z recesji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja