matka bez praw rodzicielskich

09.11.12, 10:54
zupelnie przypadkiem natknelam sie ns forum Samodzielnej Mamy. Ze zgroza i wielkim wspolczuciem czytalam wiekszosc watkow...az doszlam do trgo:

forum.gazeta.pl/forum/w,571,137759903,137759903,niestety_poleglam_.html
...
matki znajace sie na prawie..naprawde sad moze odebrac matce dziecko bazujac tylko na opinii kilkulatki?! tak po prostu, bo 5latka mowi, ze chce byc z tata( nie mowiac, ze nie chce byc z mama, wez tu wyjasnij dziecku podstawe logiki)?
nie ukrywam, ze moja pierwsza mysla bylo, ze matka jednak cos porzadnego musiala przeskrobac..ale moze nie? co o tym myslicie?
    • princesswhitewolf Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:06
      aby sad zabral prawa rodzicielskie kobiecie to juz napraaawde musialo sie wiele dziac. W Polsce sad zazwyczaj trzyma strone kobiety.
      • karra-mia Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:09
        stereotyp, który niestety jednak w pewnym procencie upada.
        Znam również mamę, której zabrano córkę, bo jako kilkulatka chciała mieszkać z ojcem. Nic się u mamy nie działo, ale ojciec z babcią stworzyli przed dzieckiem wizję wspaniałego życia księżniczki, zmanipulowali, tworzyli przed dzieckim historie grozy, gdzie glówną bohaterką była mama. Psychologowie, sąd posłuchał dziecka, przekaz był jasny, dziecko chce do taty, bo u mamy jej xle, bo coś tam...
        po kilku latach okazało się, ze dziewczynka przecierpiała to strasznie, że gdyby mogła cofnąć czas, zrobiłaby to i wybrała jednak mamę. Dla ojca i babci była karta przetargową, takim trofeum, ze to tata wygrał z mamą.
        • bea.bea Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:14
          a ja znam matkę, która walczyła o dziecko...bo alimenty dostawała....a teraz ma na nie wywalone...
          takie sprawy sa trudne i skomplikowane i nie można ich oceniać po dramatycznych wypowiedziach...bo nie znamy intencji tego dramatu.... czasem dla dobra dzieci jest to gdyby jednak ojciec je zabrał...a sąd matkom daje...
          • karra-mia Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:16
            no więc właśnie są to sytuacje tak indywidualne, że trudno oceniać.
          • princesswhitewolf Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:38
            i nie można ich oceniać po dramatycznych wypowiedziach...bo nie znamy intencji tego dramatu....

            dokladnie. I takze nie wiemy po jakiej stronie jest prawda.

            Naprawde sady zazwyczaj stoja po stronie kobiet czesto jesli te kobiety sa tylko wzglednie ok matkami, a nawet jakby stala sie pomylka sadu to sa apelacje i mozna wszystko odkrecic ... jesli sie chce i sa podstawy
        • princesswhitewolf Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:36
          karra mi tez sie taka jedna tutaj zona budowlanca ( jaki remontowal mi strych) zalila ze dziecko jest z pierwszym mezem i taki wredny sad jej odebral dziecko. I jaki sad niesprawiedliwy i w ogole... kurcze uwierzylam. W ogole piekna i elegancka kobieta.
          No coz, jej teorie upadly w moich oczach bo nie omieszkala wyzlopac mi ukradkiem kilka butelek alkoholu ( gatunki babskie ( martini bianco, vermouth cointreau, amaterro i wodke zostawila) i ukrasc mi perfumy Dune Diora.
      • redheadfreaq Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:11
        Kobieta z wątku ma ograniczone, nie odebrane prawa rodzicielskie.
        • annajustyna Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:22
          Nie prawa, a wladze...
          • dorcia1234 Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:26
            a ja byłam świadkiem mnóstwa historii ( 10 lat pracy w DD ), gdzie sąd nie odbierał władzy matce alkoholiczce zjawiającej się u dziecka raz w roku...
            • xika_da_selva Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:34
              mea culpa, oczywiscie chodzi o ograniczona wladze rodzicielska.

              w watki, matka twierdzi, ze poza opinia dziecka nie bylo zadnych wskazan do ograniczenia wladzy. matka z doswiadczrniem i wyksztalceniem- praca z dziecmi ma ograniczona wladze rodzicielskie na rzecz faceta, ktory do tmatej pory dzieckiem sie w ogole nie zajmowal? moze prawnik cos spieprzyl? inna sprawa, ze autorka sporo mowi o "upokorzeniu" wlasnym co wskazywaloby na walke miedzy rodzicami, ale pewnie chciala po prostu wspomniec kolejne negatywne emocje..no i nie ukrywajmy, jest to upokorzenie, bo od razu stawia ja w roli zlej matki.
            • antyideal Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 12:03
              No wlasnie, bylam kiedys na praktykach w domu malego dziecka
              i zgroza jak certolono sie nad matką-najnizszego sortu prostytutką,
              ktorej zabierano kilkunastomiesieczne dziecko, bo prawie je otruła
              (niechcacy), spuscila po pijanemu ze schodów z wózkiem, poszla w tango
              zostawiajac samo w domu (uratowali sasiedzi) itd. i po kazdej akcji oddawano jej
              to biedne dziecko, bo trzezwiala na chwile i przychodzila w odwiedziny...
          • karolciab125 Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 12:16
            A to nie to samo ???
    • beverly1985 Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 11:46
      Jaka zgroza? Laska przeciez pisze, że ma bardzo szerokie mozliwosci kontaktu, prawie połowa czasu dziecka. Przeciez sytuacja gdy rodzice dziela sie po równo czasem obowiązakami jest idealna! Nikt jej zadnych praw nie odebrał, ma tylko ograniczona władza rodzicielską. A niby dlaczego ma mieć więcej praw niż ojciec, skoro nie jest to dziecko wymagajace karmienia?
      • xika_da_selva Re: matka bez praw rodzicielskich 09.11.12, 12:20
        Hola, hola.
        „Ze zgroza” czytalam cale forum, a nie zalinkowany watek- naprawde wiele postow z forum opisuje przypadki / sytuacje autentycznie beznadziejne (abstrahujac zupelnie od ojcow). Jest to forum naprawde smutne- i to jest fakt.
        Jako kobieta nie posiadajaca dzieci, i posiadajaca sporadyczny kontakt zarowno z matkami, ojcami jak i z samymi dziecmi, trudniej mi wpasc w jakies stereotypy. Jesli ktorys z rodzicow nie nadaje sie na rodzica, bez wzgledu na jego plec, postanowienie powinno byc jak najbardziej korzystne dla dziecka. To wiemy wszystkie, a dla mnie sprawa jest prosta... Mam gdzies, czy jest to matka czy ojciec, zastanawiam sie po prostu, czy jest mozliwe, ze wladza zostanie ograniczona bez zadnego konkretnego powodu, a tak to jest przedstawione w zalinkowanym watku. Z tego co rozumiem, to ograniczenie wykonywania wladzy rodzicielskiej nastepuje, kiedy np. Dobro dziecka jest zagrozone.
        Nie daje wiekszych praw matce, czy ojcu, zastanawiam sie, czy sad moze faktycznie ograniczyc wladze czy prawa rodzicielska osobie, ktora jest dobrym rodzicem (w jej mniemaniu), na rzecz rodzica, ktory do tej pory w ogole sie dzieckiem nie zajmowal. Moze prosciej; pytanie brzmi: „co trzeba zrobic, zeby ograniczono ci prawa rodzicielskie? skoro drugi rodzic sie dzieckiem do tej pory nie zajmowal?”. Bez wzgledu na plec rodzica.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja