Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie

13.11.12, 12:54
Nie wiem jak reagować to się Was pytamsmile Mój syn juz drugi raz przechodzi taką fazę, tzn gadania strasznych bzdur, ewidentnie przyciągnięte z przedszkola np "siądę Ci na oku" i zanoszenie się śmiechem, najlepiej jak się wstawi słowo "toaleta" lub śmierdzące". Czasami nawet wierszyki czy piosenki tak przekształca. Wiem, wiem pewnie to taki wiek i trzeba jakoś przeżyć tylko jak reagować bo młody czeka na jakąś reakcje po takich słowach, w jego mniemaniu boki zrywać. Więc co robić:
1. olać i odwrócić się, totalnie ignorując głupie gadanie
2. mówić, że mi się to nie podoba
3. śmiać się do łezsmile
Chyba że jest jeszcze opcja 4.
    • mary_lu Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 13:05
      Mój czterolatek ma to samo. Aktualnie cała grupa chodzi i wykrzykuje "stara dupa", pokładając się ze śmiechu.

      Reaguję zależnie od nastroju i okazji 1-3, 4, to wymyślam z nim takie głupoty, ćwicząc rymowanie, zdrobnienie i zgrubienia, np. skarpetuchy śmierdziuchy i skarpetuszki śmierdziuszki, mój syn mnie wtedy uwielbia suspicious
      • wilczyca81 Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 13:09
        A fakt, zapomniałam o opcji 4. u nas są "stupiszcza śmierdziszcza". Raz jak powiedziałam jakąś frazę zawierającą 'oko" i "toaleta" obok siebie to się ze śmiechu posikał (dosłownie) smile
    • czar_bajry Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 13:30
      Mój ma osiem i też ma ataki głupawkismile
    • kkalipso Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 13:49
      Jak bym o mojej czytała-3.5 latcesmile
    • z_lasu Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 13:53
      U nas jest dokładnie to samo. Przy czym mój nie chodzi do przedszkola, więc nie mam na kogo zwalić wink Absolutnym hitem jest słowo "zgniły", ale "śmierdzący" też zajmuje poczesne miejsce. O, ostatnio doszedł "osikany" - i tu już dość ostro protestuję. W pozostałych przypadkach raczej okazuję dezaprobatę za pomocą mimiki, ew. mówię, że mnie to nie śmieszy. Ale mój syn nie czeka na naszą reakcję, świetnie się bawi i nasze reakcje ma w d..., więc o ile nie używa wulgarnych słów i całość nie jest ewidentnie obraźliwa to raczej ignoruję.
    • rulsanka Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 13:57
      Siądę ci na oku jest śmieszne, więc bym się śmiała smile

      Jak gada o pupach, kupach i śmierdzących skarpetach to głuchnę i olewam, czasem skrzywię się z niesmakiem.

      Mój syn jeszcze udaje takie dzidziusiowate paplanie typu "a ciotio blublutki pupulek" i inne debilizmy które mnie doprowadzają do szału, ale staram się nie wybuchać. Ewidentnie przywleczone z przedszkola, u nas nikt tak nigdy nie mówił.
    • dzoaann Re: Prawie 5 latek i "głupkowate" gadanie 13.11.12, 14:04
      jesli opowiada jakies durnoty, choc mieszczace sie jeszcze w jakims poczuciu smaku, mozna pozwolic, posmaic sie, powymyslac razem z nim. Jesli zaczyna przeginac, czujesz, ze jest nieprzyjemnie, to jasno daj mu znac. Dzieki temu nauczy sie gdzie jest granica takich wyglupow. mozesz tez tlumaczyc gdzie i kiedy takie akcje sa dopuszczalne. Jesli mowi rzeczy nieakceptowalne, powiedz jasno i wyraznie, ze tak nie mozna i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja