naomi19
13.11.12, 15:47
Dziś czteroletnia córka odkryła pod moim łóżkiem keyboard, który zażyczyła sobie od Mikołaja. Wczoraj wieczorem dopiero dotarł, więc wrzuciłam pod łóżko, dziś miałam zanieść do piwnicy. Wchodzę do sypialni, a ona z głową pod łóżkiem! I wrzeszczy ze szczęścia

Odciągnęłam ją i chcę jej wytłumaczyć, ale zamiast mówić to patrzę na nią, a ona się wyrywa i chce grać

W końcu palnęłam jakąś głupotę, że wczoraj wieczorem wpadł Mikołaj (haha) i poprosił o przechowanie, bo worek będzie miał ciężki, bo ma jeszcze dużo innych prezentów i że w ten sposób sobie ulży. Chyba uwierzyła. Nie rozstaje się z organkami, nawet do ubikacji poszła z nimi

.
Wasze dzieci też odkryły jakieś prezenty świąteczne? Mam nadzieję, że wybrnęłyście lepiej ode mnie