trika13
13.11.12, 16:00
Witajcie, mamy od niedawna opiekunkę do 5-miesięcznego synka. Generalnie bardzo fajna i obowiązkowa osoba, tylko odkąd przyszła cały czas wycałowywuje małego, co zaczęlo mi przeszkadzać, więc poprosiłam ją by tego nie robiła. Żeby tylko w policzek, ale wiadomo, że maluch się kręci i można go cmoknąć nawet przez nieuwagę w usta, sama byłam świadkiem jak tak go Pani cmoknęla. Ja sama staram się go nie obcałowywywać, żeby nie przenosić jakichś bakterii, które dla dorosłego organizmu są normą, a które mogą zaszkodzić maluchowi (próchnica, opryszcza itp.)
Mam wrażenie, że ją uraziłam, zrobiła się czerwona a potem jakaś nieswoja. Zaczęłam się martwić czy nie przesadziłam, może trzeba było trzymać język za zębami? Jeszcze zrezygnuje i będę miała kłopot, bo pracować muszę, a dobrą opiekunkę nie tak łatwo znaleźć. A co Wy byście zrobił na moim miejscu?