bezia_80
15.11.12, 11:57
Pracuję w jednej ze znanych sieciówek. Ostatnio w naszym sklepie były problemy z prądem, i w związku z tym nie można było nic sprzedać = nabić na kasę fiskalną, bo nic nam nie działało. Klienci jednak byli wpuszczani do sklepu i mogli mierzyć ubrania, buty. Zgłosiłam problem do kierownika regionalnego, a ten kazał mi wystawiać ręcznie wypisane paragony klientom, którzy w tym czasie zdecydują sie na zakup, brać od klientów nr tel., i jak wszystko wróci do normy to ponabijać na kase te rzeczy i poinformować telefonicznie, że paragony sa do odbioru w sklepie. Powiedziałam że jest to niezgodne z prawem i że jeśli mamy kase fiskalną, to żadna sprzedaż nie powinna się odbyć poza nią, i co w przypadku kontroli z US, na co usłyszałam, ze piętrzę trudności i przewiduje czarne scenariusze. I że w przypadku takiej kontroli to firma bedzie się tłumaczyć, a nie ja - sprzedawca. Jak to jest dziewczyny, kto ma rację? Bo mi się mocno wydaje, ze odpowiada ten, kto wydał towar bez paragonu z kasy fiskalnej.Zresztą regionalny zawsze może się wyprzeć, że on nic takiego nam nie kazał robić. Na szczęście sytuacja szybko wróciła do normy, i nikt w tym czasie nie chciał niczego kupić.