Dziecko nie chodzące na religię na wsi

15.11.12, 23:24
Znacie takie? Jak otoczenie, rówieśnicy sie do niego odnoszą? Ostracyzm zupełny czy dają żyć? Ma przyjaciół? Czy cała wieś pokazuje je palcami?
    • lolinka2 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 01:33
      Moje dziecko chodziło do zerówki w wiejskiej szkole i jako jedyna na całą szkołę (250 dzieci) nie chodziła na religię smile
      Nie wytykali palcami, absolutnie. Żadnych głupawych tekstów. Aczkolwiek proboszcz z ciekawości zajrzał parę razy do ich klasy gdy mieli "normalne" lekcje, coby obczaić które to dziecko się wyłamuje ze szkolnego zwyczaju smile I gdy już obczaił, to potem widząc nas w towarzystwie córki ładnie zawsze mówił dzień dobry.
    • havana28 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 05:18
      Ja mieszkałam na wsi przez kilka pierwszych lat podstawówki gdy jeszcze religia była w salkach katechetycznych przy kościołach. Żadnych nieprzyjemności z niechodzenia na religię nie miałam oprócz pewnej dozy namolności innych dzieci - no weź, choodż, ksiądz cie już zapisał. Potem byłam w liceum (ale juz nie na wsu tylko duzym miescie wojewodzkim) jak wprowadzono religie do szkół i też nie chodziłam, jako jedyna klasy i jedna z niewielu w szkole. I tu mialam kompletny spokoj. Nie przypominam sobie żeby ktokolwiek powiedział coś obraźliwego na ten temat. Obawy rodziców, że jak dziecko nie bedzie ochrzczone, nie nie bedzie chodzilo na religie, komunie itp to zostanie wyklęte ze środowiska uważam na grubo przesadzone.
    • luska1973 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 08:07
      W klasie mojego syna jest 1 chłopczyk. I o ile w I kl. był spokój, to teraz w II, kiedy głównym tematem jest komunia, przygotowania, różańce itd. już się zaczęły problemy. Ja mojemu synowi tłumaczę, że każdy jest inny, nie każdy wierzy itd. Ale dzieci jak to dzieci ... ponieważ ten chłopak ma niezbyt fajny charakter, bije dzieci i przeklina - dorobiły sobie teorię, że to dlatego, że nie chodzi na religię. No i przestało być fajnie.
      • kropkacom Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 09:05
        A rodzice machnęli ręką na to co dzieci mówią? Bo ma zły charakter?
        • luska1973 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 09:47
          Pytasz o rodziców tego chłopca czy innych dzieci?

          Bo jeśli o mnie chodzi, to rozmawiam z moim synem i wiem, że on nie dokucza temu chłopakowi (taki typ, że nikomu nie dokucza). Natomiast opowiada mi o tym chłopaku jak się zwraca do innych dzieci (głupi h..ju), k... to jego słowo używane codziennie (a przypominam, że to 2 klasa czyli dzieci 8-letnie z dużą grupą 7-latków). Inni chłopcy (nie tak spokojni jak mój syn) o ile rozrabiają jak to chłopcy, to nie używają takich wulgarnych słów jak ten jeden i pewnie dlatego dorobili sobie teorię z nie chodzeniem na religię.

          Ja bym się tu nie doszukiwała problemów w religii, bo tak jak pisałam - w I klasie nie było problemów (nawet mnie to zdziwiło szczerze mówiąc jak popatrzę na moją wieś). Ale, że się dziecko zaczęło zachowywać jak opisałam, to też klasa stanęła przeciwko niemu.
          • kropkacom Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 09:51
            Przeczytaj jeszcze raz co sama napisałaś w poprzednim poście. Tam jasno sugerowałaś, że dzieci stwierdziły z czego wynika jego zachowanie. Ja bym się jednak zastanowiła skąd (bo ty sugerujesz) taka nagła zmiana w jego tego chłopaka.
            • kropkacom Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 09:56
              Zmiana w zachowaniu tego chłopaka.
      • soha2 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 11:34
        rozumiem, że te dzieci, które chodzą na religię sa wprost idelane, nigdy nie powiedziały brzydkiego słowa, nie popchnęły, są lubiane i lubią wszystkich innych a na przerwach w szkole mówią różaniec a po szkole gnają do kościółka na religię
        tylko ten zuy chłopiec, co to nie chodzi na religię....
        • luska1973 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 12:28
          Nie jestem z moim dzieckiem przez 24h/dobę, a tym bardziej w szkole. Ale ponieważ to bardzo wrażliwe dziecko (aż za bardzo, nad czym pracujemy), niektóre rzeczy przeżywa ponad miarę. I jedną z takich rzeczy było właśnie pojawienie się przekleństw ze strony tego chłopaka.

          Nie napisałam, że pozostałe dzieci są idealne, ale nie przeklinają. Może to w dzisiejszych czasach dziwne, kiedy w TV króluje słowo zajebisty, a k....wa i ja p...lę w wydaniu pani Gessler to coś, bez czego nie może się obyć program o wysokiej oglądalności, że 7 - 8 letnie dzieci nie używają słów na k.... h.... c... p.... itd.
          Nic na to nie poradzę, ale tak jest. Jedynym dzieckiem przeklinającym jest ten chłopak i stąd dorobiona przez dzieci teoria z religią.

          Nie jest moją rolą wnikanie dlaczego przeklina. Może nie potrafił się odnaleźć w sytuacji, kiedy reszta klasy umawiała się na różaniec, może nie rozumie - dlaczego wszyscy chodzą, a on nie.
          Ze strony mojego syna z pewnością nie spotka go żadna przykrość z tego powodu, ze nie chodzi na religię, ale na przeklinanie nie będzie miał przyzwolenia.
    • maggorlo Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 08:35
      Już ze 20lat temu nie wytykali. Mój kuzyn wychowywał się w naprawdę małej wsi, cała nasza rodzina niewierząca - nikt nikogo nie wytykał, ani palcami, ani kijami...
    • aguti_1 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 10:23
      No to dobrze... Ja mieszkałam w mieście i pierwsze trzy lata podstawówki nie były przyjemne... Potem jeszcze ze dwa lata jeden nadgorliwy kolega mnie prześladował, a potem dali spokój. Mąż ma obawy, ze gdybyśmy mieszkali na wsi, to by nas żywcem zjedli... Po moich doswiadczeniach też mam obawy, szczególnie co do dzieci, czy koledzy nie będą dokuczać, czy będą chcieli się z nimi bawić. Pewnie dużo zależy od księdza, no i ludzi. A może faktycznie czasy się zmieniają i ludzie mają trochę więcej tolerancji.
      A ten chłopak, to ma problemy niezależne od tego, że nie chodzi na religięsmile Znałam sporo ochrzczonych i uczęszczających na religię i do koscioła łobuziaków mniejszych i całkiem duzych. Moje dzieci są w przedszkolu bardzo grzeczne, a na religię nie chodzą, jako jedyne w swoich grupach.
      • ira_07 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 11:09
        Na wsi naprawdę mieszkają ludzie, nie potwory. I to ludzie tacy jak w mieście. Wiadomo, że wsie są bardziej konserwatywne, mniej anonimowe i niejedna rodzina może was po cichu obgadać, ale żywcem zjeść? Dzieci prześladować? Pewnie się może zdarzyć - jak i w mieście.
        • lafiorka2 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 11:17
          ira_07 napisała:

          > Na wsi naprawdę mieszkają ludzie, nie potwory. I to ludzie tacy jak w mieście.
          > Wiadomo, że wsie są bardziej konserwatywne, mniej anonimowe i niejedna rodzina
          > może was po cichu obgadać, ale żywcem zjeść? Dzieci prześladować? Pewnie się mo
          > że zdarzyć - jak i w mieście.


          Bo wiesz? w mieście mieszka sama "yntelygencja".Tam rozumieją wszystkich i wszystkowink
    • lafiorka2 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 11:13
      o matkooo
      znamy,znamy....
      Żyje ,ma się dobrze...
      Na "mojej" wsi przynajmniej.Nie wiem o co ci chodzi?Chyba że chodzi ci o wiochę z kilkoma domami i drewnianymi płotami.Tam może być różnie.
      • soha2 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 11:36
        oj tak, tak
        na takiej wiosce to żyją tylko ci, co żydów mordowali albo prawosławnym cerkwie palili, nie to co tutaj, gdzie sami warszawiacy z pokolenia dziesiątego żyją
    • deelandra Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 12:40
      no znam
      moje
      sensacji nie ma
      nawet pod nas plan zmienili, żeby była na początku big_grin uroki małej szkoły na wsi big_grinbig_grinbig_grin
    • aguti_1 Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 15:31
      Miasto czy wieś, ludzie tacy sami, co sie obrazacie. Tylko społeczność mniejsza, ksiądz jednak ma więcej do powiedzenia, jak mi się zdaje. No i mam złe doświadczenia z miasta, a w mniejszej miejscowosci, gdzie sie wszyscy znają, może być gorzej. To dobrze, ze nie jest tak źlesmile
      • vvipp Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 15:59
        Wieś wsi nierówna, napiszcie jaki region. Słyszałam o zerówce w Małopolsce, w której dzieci modlą się głośno z wychowawczyniami przy drugim śniadaniu.
    • allela Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 21:04
      U mnie na ponkarpackiej wsi szkoła też tak ułożyła zajęcia, żeby religia była na początku lub na końcu, żeby było nam wygodniej. Młody nie donosi o żadnych złośliwościach.
      • allela Re: Dziecko nie chodzące na religię na wsi 16.11.12, 21:05
        podkarpackiej wsi - miało być
Inne wątki na temat:
Pełna wersja