znacie takie przypadki?

20.11.12, 19:56
chodzi mi o kobiety, ktore schudly(nawet w wyniku ostrej diet) a potem nie poworciwy do poprzedniej wagi mimo normalnego jedzenia (zero odmawiana sobie czegokolwiek) ?
    • mary_lu Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 20:01
      Dwie chude koleżanki, które przytyły po 20-30 kilo w czasie ciąży. Schudły bez żadnych wysiłków w ciągu kilku miesięcy, teraz jedzą jak przed ciążą (jak chłop od kosy) i dalej chude.
    • dziennik-niecodziennik Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 20:07
      nie. wszystkie ktore nei zmienily nawyków żywieniowych przytyły z powrotem. część troche mniej bo sie wczesniej połapały ze źle to wygląda i zaczęły sie kontrolowac, a potem zmieniły sposób odżywiania. ale takiej ktora by schudła, potem znów jadła jak przedtem i nie przytyła - nie znam.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 20:20
        ciaza to torche inna bajka tongue_out
        • tezee Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 20:31
          znam ale tak sie składa że wszystkie wiodą stresujący tryb życia.
          Zaczeło sie ze schudly w wyniku burzliwych zawirowan życiowych jedna np rzucił chłop a poźniej wpadły w stresujący wir pracy wiec trwają jako laski. Choc gdy mialy spokojne w miare ustabilizowane zycie i zwiazek były pulchne.
    • lady-z-gaga Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 20:57
      Drobna korekta: "zero odmawiania sobie czegokolwiek" to nie jest normalne jedzenie.
      To jest jedzenie (żeby nie powiedzieć - żarcie) jak prosię.
      Nie, nie znam takich przypadkow.
      Znam natomiast takie, gdzie utrzymanie wagi udaje się bez restrykcyjnej diety, wyłącznie dzięki zapoznaniu się z zasadami sensownego odżywia (plus ruch).
      • nanuk24 Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 00:28
        > Drobna korekta: "zero odmawiania sobie czegokolwiek" to nie jest normalne jedze
        > nie.
        > To jest jedzenie (żeby nie powiedzieć - żarcie) jak prosię.

        He?
        Dobrze sie czujesz? Rozumiesz pojecie "zero odmawiania sobie czegokolwiek"? To nie jest zrec, bo lezy w lodowce albo gospodyni na stol postawila, to trzeba talerze wyczyscic. Nieodmawianie sobie jedzenia w doslownym znaczeniu, to zjedzenie porcje tortu na urodzinach(nie caly tort, jak raczysz dawac do zrozumienia), to zjedzenie kawalka kielbasy kiedy sie jest w gosciach na grilu; to zjedzenie paczka, ktorego poczestowala sasiadka bo wlasnie usmazyla czy zjedzenie porcji prosiaka pieczonego na weselu( nie, nie chodzi mi, by jesc te wszystkie rzeczy w jeden dzien).
        Wiec to jest wg ciebie obzeranie sie?
        • lady-z-gaga Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 12:32
          >Rozumiesz pojecie "zero odmawiania sobie czegokolwiek"?

          Ja rozumiem, a Ty? wink

          >Nieodmawianie sobie jedzenia w doslownym znaczeniu ....

          Ależ ja własnie potraktowałam dosłownie słowa "zero" i "czegokolwiek". tongue_out
          Pewnie autorka miała na mysli to, co sugerujesz, ale zabrzmiało, jak zabrzmiało.
    • sanrio Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 20:59
      myself.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 22:39
        sanrio opowiedz swoja historie tongue_out
    • rosapulchra-0 Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 22:44
      Nie znam. A znam bardzo wiele odchudzających się kobiet. I na ostro i powoli. Zawsze wracały, a niejednokrotnie przekraczały wagę początkową.
    • ida771 Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 22:49
      wszystkie znowu tyją i to z nawiązka.
      wyjatek to celebrities ale one maja własnych trenerów i kateringi dopasowane.
      • kotobala Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 00:12
        ida771 napisała:

        > wszystkie znowu tyją i to z nawiązka.

        ha ha ha. A ja to niespotykany wyjątek...
    • mysia-mysia Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 22:53
      zero odmawiania sobie czegokolwiek to nie jest normalne jedzenie, no chyba że ktoś nie je bo nie ma apetytu

      jeśli przytyły to dlatego że jadły ZA DUŻO
      jeśli później schudną a następnie przejdą na taką samą dietę jaka doprowadziła je do nadwagi to... sama sobie odpowiedz

      można oczywiście jeść co się chce, ale w rozsądnych ilościach
      • chipsi Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 09:03
        To nie tak, nie do końca dobrze rozumujesz. Dla każdego co innego jest normą. Można jeść mało i przytyć bo się nie rusza. I w drugą stronę. Jeśli ktoś ciężko pracuje, gimnastykuje się itd, to dla niego normalne jedzenie to porcja sporo większa niż tego grubasa, który nic nie robi (np. ja). Nawet nie wspomnę o wrodzonych predyspozycjach i przemianie materii.
    • atowlasnieja Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 22:57
      przypadki spektakularnych odchudzeń "mimochodem" to były kobiety albo chore albo skrajnie zestresowane.

      Jedna spasiona kiedyś kobieta która teraz jest w wyższych poziomach wagi optymalnej pracuje po dziś dzień nad swoją figurą.
    • to_ja_tola Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 23:09
      jeżeli nie liczyć ciąży,to jasmile....Schudłam 13 kg i przez kilka lat miałam tę samą wagę,bez odmawiania sobie czegokolwiek.
      Potem była ciąża...Pierwsza w sumie ok,ale po drugiej zostałouncertain
    • 3-mamuska Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 23:16
      Ja schudlam sporo nie wiem dokładnie ile ale cos około 25 kg.
      Pózniej jadlam co chciałam ostatni posiłek o 18 bo mi tak było wygodnie i przyzwyczajenie było i trzymalam wagę do ciąży 4 lata.
      W ciąży przybrałem około 16 i po ciąży po 4 miesiącach waga była taka jak przed.
      -----------------------
      Myśl o tym co mówisz...
      Nie mów tego co myślisz...
    • joann_80 Re: znacie takie przypadki? 20.11.12, 23:36
      ja smile
      przytyłam w ciąży 26 kilo, zrzuciłam je i od dwóch lat nie tyję mimo iż nie gardzę fast foodami oraz słodyczami . Nie obżeram sie ale też nie głodzę. Waga stoi w miejscu ( mam nadzieję ,że tym wpisem nie zapeszyłam tongue_out )
    • m_incubo Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 00:22
      Tak, ja.
      Nigdy nie odmawiam sobie niczego jeśli chodzi o jedzenie i generalnie żrę jak świnia, zachowując cały czas tę samą wagę, no, w granicach 2-3 kilo. Tyję tylko od słodyczy w dużych ilościach, by schudnąć, wystarczy, że jem ich mniej. W sumie nie wiem czy to się liczy, bo nigdy nie przytyłam/nie schudłam więcej niż 6 kilo.
    • kosmitka06 Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 08:48
      Moja bratowa tak ma. Już tydzień po porodzie wyglądała jak przed. A miesiąc po była jeszcze chudsza. A co mnie zdziwiło najbardziej... gdyby nie blizna po cesarce i to że ją widziałam w ciąży w życiu bym nie powiedziała że urodziła dziecko wink Brzuszek płaściutki.
      Teraz jak czasami słyszę i widzę jakie zakupy robią to ja bym tego przez miesiąc nie przejadła. Ona potrafi zjeść 2 tabliczki czekolady na raz! Ciągle coś szamie... i bynajmniej nie są to warzywa i owoce.
      sad Też tak chcę sad
      • magata.d Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 09:42
        Dziewczyny, ale Wy troche nie zrozumiałyscie pytania. Nie chodzi o ciąże. Ciąża to zupełnie inna sytuacja, waży dziecko, łozysko, wody..., w ogóle zmienia się gospodarka hormonalna, no i zatrzymuje się woda w organiźmie.
        Ja w ciągu jakiś 4 lat przed ciążą przytyłam ok. 17 kg (stres, słodycze, nieregularne jedzenie, ślęczenie przy biurku nad ksiązkami, brak ruchu itp.). W ciągu jednych intensywnych wakacji schudłam ok. 8 kg, potem zimą przed ciążą znów jakieś 2-3 wróciły (lenistwowink).
        Zaszłam w ciąże, i przytyłam w sumie ok. 20 kg, najwięcej pod koniec, ale byłam bardzo opuchnięta. Po trzech dniach od porodu miałam -10 kg (jak wychodziłam ze szpitala to spodnie ciążowe na tyłku i w udach wisiały, a buty o dwa rozmiary za duże), po tygodniu od porodu już -13 kg, nastepne 7 kg w pół roku, zleciało ale bez wysiłku.
        Więc mogę powiedzieć, żę ciążowe kg zleciały same, bez wysiłku. Niestety z nadwagą przedciążową juz muszę walczyć sama, jeszcze parę kg mo zostało, ale powoli schodzą wink
        Stad wiem, że ciąża, to zupełnie inna bajka, jeżeli chodzi o chudnięcie.
    • brak.polskich.liter Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 09:48
      W wyniku ostrych diet - nie, natomiast stosujac odpowiednia diete przez dluzszy czas - tak. (nie, nie chodzi o glodzenie sie, tylko wlasnie o diete)
      Plus uprawianie sportu i gruntowna zmiana nawykow zywieniowych.
      Znam dwie takie osoby.
      Natomiast nie znam ani jednej, ktora za pomoca restrykcyjnej diety mocno schudla, po czym zaczela jesc to samo i w takich ilosciach, jak przed dieta i nie wrocila do poprzedniej wagi + nadwyzki.
      • verdana Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 09:55
        Tak, znam młode dziewczyny, które schudły pozostały szczupłe. Znam kilka osób, które trochę przytyły kolo 30 i udało im sie powrócić do poprzedniej wagi i ja utrzymać.
        Natomiast już dawno zauwazyłam, zę nie znam ani jednej kobiety w srednim wieku, która dużo schudła i nie powrociła gdzieś tak po 3-5 latach do wagi poprzedniej - albo znacznie wyższej. Łącznie z tymi, które uwazały , co jedzą, a nie "pozwalały sobie".
    • cudko1 Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 10:43
      ja - choć tak nie do końca, schudłam mając 18 lat jakieś 11 kg trzymałam wagę do ciąży, czyli 26 roku życia., po ciąży zrzuciłam raz dwa, a potem sobie powolutku powolutku przybierałam i wyszło jakieś + 8-9 kg. i teraz walczę, ale jakoś nie skutecznie - właśnie te nawyki złe sprzed wielu lat wróciły
    • lauren6 Re: znacie takie przypadki? 21.11.12, 13:05
      Nie pytaj się o takie rzeczy na forum, bo tutaj co druga schudła 30 kilo, po czym obżera się jak świnia i mimo tego nie tyje. Idź do specjalisty. Moja dietetyczka twierdzi, że po zakończonej diecie konieczny jest wielomiesięczny okres przejściowy, gdzie stopniowo zwiększa się spożywane kalorie, bo inaczej efekt jojo gwarantowany. Niestety potwierdzam tę teorię, dlatego skończyłam z odchudzaniem się na własną rękę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja