Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodziców

21.11.12, 08:58
W szkole mojej córki jest konkurs na przedstawienie misia w dowolnej technice. Moje dziecię artystą wybitnym nie jest ale postanowiłyśmy że udział weźmie. Zrobiła misiom fotki, powycinała, nakleiła na własny rysunek. No szału niema ale zrobiła sama, bardzo z siebie dumna. Niestety zgodnie z moimi obawami większość dzieci przyniosła prace wykonane nie własnoręcznie. Jest kilku zdolniachów, mieli ładne prace, wiem że sami robili ale reszta... Nauczyciele też pewnie mają dylemat jak ocenić taka pracę, która chociaż ładna i pomysłowa to widać że zrobiła mama. Jest mi przykro, bo wiem że córce też będzie przykro. Nie że przegra tylko że to oszustwo. No i co mam jej powiedzieć, ze koledzy oszukiwali? Miałam zrobić tak jak inni?
    • kropkacom Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:07
      Jesteś pewna, że robili rodzice? Córce zakomunikuj, że każdy powinien zrobić tak jak sam potrafi. Nauczyciele na bank wiedzą, które prace zrobione są nie przez dzieci. Jeśli tego nie akceptują prace takie nie zostaną nagrodzone.
      • kropkacom Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:08
        Jeśli nie akceptują prac zrobionych przez rodziców. Chyba zamotałam. Może jakieś nauczycielki się na forum wypowiedzą?
      • aquarianna Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 11:53
        kropkacom napisała:

        > Jesteś pewna, że robili rodzice? Córce zakomunikuj, że każdy powinien zrobić ta
        > k jak sam potrafi. Nauczyciele na bank wiedzą, które prace zrobione są nie prze
        > z dzieci. Jeśli tego nie akceptują prace takie nie zostaną nagrodzone.

        Z całym szacunkiem Kropka, ale chyba się dziś z choinki urwałaś.
      • a.nancy Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 12:57
        > Nauczyciele na bank wiedzą, które prace zrobione są nie przez dzieci.

        Niekoniecznie. Ja regularnie dostawałam komentarze typu "powiedz mamie, żeby przestała pisać ci wypracowania", a w konkursie poetyckim o mało nie zostałam zdyskwalifikowana, "bo od razu widać, że to nie dziecko pisało".
        • mamand OT 21.11.12, 14:05
          ładna masz piosenkę w sygnaturce
        • margonik Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 01:17
          Ja tak miałam na matematyce w podstawówce. Moja nauczycielka była świecie przekonana, ze rodzice odrabiaja za mnie zadania domowe, a na klasowkach z pewnością ściągam.... Posuwała sie do tego, ze potrafiła mi postawić dwoję za prace za która powinnam dostać piątkę.

          Kiedys była taka sytuacja, ze jako jedynej w klasie udało mi sie rozwiązać zadanie. Gdy zgłosiłam sie do odpowiedzi, tradycyjnie usłyszałam "odpisałaś"....

    • alfa36 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:07
      I dlatego moj syn nie wział udziału w jakims konkursie, o ktorym wiedziałam, ze tak będzie, bo konkurs ktorys raz z rzędu. Na szczęście wniosek nauczycieli był taki, że w kolejnym roku w konkursie bedą brały udział prace wykonane w szkole (rzecz działa sie w swietlicy szkolnej).
      • chipsi Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:18
        Dobry pomysł z tymi pracami robionymi w szkole. Bo naprawdę nie o to mi biega żeby moje dziecko wygrało (bo wiem że niema szans) ale by nie czuło się pokrzywdzone.
        • gazetopolaczek Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 12:07
          Fajnie, że nauczyciele po latach tolerowania oszustwa, wpadki wreszcie na pomysł, żeby coś z tym zrobić. Wspaniałych mamy pedagogów i nieprawdą jest, że ich rozwój zawodowy to fikcja.
          • gosia.w40 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 23:34
            Z konkursami plastycznymi to bywa różnie, czasem w regulaminie podane,że prace mają być wykonane samodzielnie i tu komisja ma zawsze duuuuży problem - bazgrały przedszkolaków są wyżej oceniane niż prace ewidentnie zrobione przez dorosłych, większy problem z ocena prac starszych uczniów, bo tu już granica się zaciera. Jako rodzic najczęściej podrzucam pomysł, a dziecko robi, ewentualnie trochę pomagam, a nie robie za. Tak było z konkursem na komiks, mój był pomysł, a córka sama pracowicie wyklejała mozaikę plasteliną - zajęła I miejsce. Są tez konkursy rodzinne np. w przedszkolu mojego dziecko, gzie praca ma być wykonana wspólnie przez dziecko i rodzica i tu mogę się wykazać, a dla dziecka to tez duża frajda jak trochę pomoże.
    • magounia Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:14
      chipsi mamy córki w jednej szkole? Lub... 51?
      Bo u nas też taki konkurs jest.
      Pozdrawiam
      • chipsi Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:19
        Niestety inna szkoła smile Ale pewnie w kilku jest taki konkurs bo jakiś dzień misia jest czy coś w ten deseń.
      • ceide.fields Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:19
        Emamy nigdy nie pomagają dzieciom w pracach, a to, że prace innych dzieci są ładniejsze jest dowodem na to, za za tamte dzieci robią je ich rodzice big_grin
        • sundry Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:26
          Mylisz się. Prace dzieci emam robione samodzielnie są ładniejsze od tych, co innym robili rodzicetongue_out
        • chipsi Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:29
          Nie no, przecież napisałam ze widziałam naprawdę ładne samodzielne prace, takie ze sama bym nie zrobiła lepiej smile Ale kurde, naprawdę widać (przynajmniej w znacznej części przypadków) że czegoś nie zrobił 6-latek. A już na pewno widzi to nauczyciel znający możliwości dziecka.
        • lily-evans01 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:32
          Tia... Podam przykład z tamtego roku. Moja córka w zerówce złamała lewą rękę, miała szynę od palców po bark. Przed Wielkanocą każdy miał zrobić palmę na kiermasz wielkanocny, no więc córa wycięła pasy bibuły, nastrzępiła nożyczkami, owijała wokół takiego plastikowego patyka od balonów, a ja to mocowałam drucikiem. Do mocowania trzeba by mieć dwie ręce, a tu lewa praktycznie unieruchomiona. Pomysł był prościutki, ale jak na pięciolatkę - jednoręką wink - wyszło starannie i tyle.
          Zanosimy podpisaną pracę do szkoły, kładziemy na specjalnym stole, a tam... Oparta o ścianę 2-metrowa palma jej koleżanki z klasy, specjalne druty obleczone bibułą, gałęzie, kwiatki z bibuły, zaczepione plastikowe pisanki itp. Córka zaczęła od razu kombinować i porównywać. No to jej prosto wytłumaczyłam, że 6-letnia koleżanka nie byłaby w stanie zrobić czegoś takiego, co najwyżej pozaczepiać ozdoby. Nie ten poziom wywijania kwiatków, kokard, owinięcia 2-metrowych żerdzi, nawet u dziecka, które ma ponadprzeciętnie dobrą motorykę małą.
          W wielu palmach widać było ingerencję dorosłych, po prostu niektóre techniki wykonania czegoś są tak zaawansowane, że nie ma siły, żeby to zrobiło małe dziecko.
          Ale ta palma gigant wręcz się wyróżniała, wszyscy oczywiście zachwycali się, mimo że było powiedziane, że to mają być prace dzieci.
          Tak więc pomysł z wykonywaniem prac na lekcjach jest dobry.
          Co do misia, chyba faktycznie chodzi o ten dzień misia, bo u nas w szkole też zbierają prace, ale przymusowo. Tu wybrnęłyśmy, bo córka wycinała elementy z kolorowego papieru (kółka - odrysowane od szklanek, talerzyków itp.), a potem zrobiła misiowi bibułową spódnicę i kokardę. A sądzę, że niektórzy przyniosą jakieś trójwymiarowe, wyszywane cuda z aplikacjami wink.
          • chipsi Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:45
            > A sądzę, że niektórzy przyniosą jakieś
            > trójwymiarowe, wyszywane cuda z aplikacjami wink.

            Mama jednego chłopca niosła dziś taka wielką kukłę misia, zrobioną z masy papierowej, starannie uformowaną i pomalowaną. Z daleka myślałam że to rzeźba w drewnie. Śliczności wielkości tego chłopaka. Tylko jak on to tknął chociaż to ja jestem baletnica tongue_out
            • lily-evans01 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 10:00
              Żenua.
              A ja potem tłumaczę córce, że w wielu krajach wykorzystanie cudzej pracy bądź zaprezentowanie jej jako własnej, to przestępstwo...
      • iwles Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:22

        z okazji Światowego Dnia Misia w większości szkół są konkursy smile
        • verdana Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 09:41
          Nie rozumiałam przez długi czas, dlaczsego mój syn w pierwszych klasach podstawówki nie robi żadnych prac dodatkowych - nawet mu robilam wymowki.
          Póki nie poszłam do szkoły - a tam na ścianach nagrodzone opowiadania dzieci. Klasa druga, opowiadania napisane zdaniami podrzędnie złożonymi, z dialogami i puentą, oraz słowami, których dzieci w tym wieku nie używają.
          Zapytałam nauczycielkę - powiedziała, że wie, ze to nie dzieci pisały, ale nie ma jak temu zaradzić - rodzice idą "w zaparte".
          Od tego czasu nie nalegałam, aby syn robił cokolwiek "dodatkowo".
          • margonik Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 00:57
            Mogłabyś sie zdziwić jakich słów używają niektóre dzieci...
            Poza tym rodzice sprawdzają dzieciom zadania domowe... Mogą poprawić błędy stylistyczne, czy zwrócić dziecku uwagę, ze wypracowanie powinno mieć określoną strukturę. Wówczas powstała praca nie jest może do końca samodzielna, ale jednak jest pracą dziecka.
            Pisanie wypracowania przez rodzica jest chore, ale czy jesteś pewna, ze jesteś w stanie odróżnić wypracowanie pisane przez rodzica, od takiego, które było jedynie poprawiane przez rodzica?
            Czy może, patrząc pod tym katem, rodzic w ogóle nie powinien interweniować np. w przypadku błędów skladniowych, czy ortograficznych?
            Do kontroli postępów są sprawdziany, a zadania domowe są do nauki - więc chyba jest to pozytywne, gdy rodzic zwraca uwagę na błędy i wspólnie z dzieckiem taka prace poprawia?

            A odnośnie misia, to u nas akurat mój mąż robił misia wspólnie z 6 latka (wklad naszej corki byl bardzo duzy). Może nie powinien, ale akurat odebralismy ten konkurs jako konkurs na pracę rodzinną. Uważam, ze takie wspólne przygotowywanie pracy ma tez swoje plusy. Patrząc po pracach, nie byliśmy jedyni. Jednakże rzeczywiście żal dzieci, którym rodzice nie pomogli i które w ogóle nie miały szans w tym konkursie. Może jednak zamiast krytykować wspólne przygotowywanie pracy razem z dzieckiem, warto by było zrobić dwie, osobno nagradzane kategorie - prace samodzielne i prace rodzinne? Myśle, ze większość rodziców i dzieci raczej uczciwie by przyznało do której kategorii należy ich praca.
            Domyślanie sie tego może być dla dziecka czasami krzywdzące...
    • wjw2 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 10:09
      Nauczyciele swój rozum mają, chyba....

      Jeżeli widać, że praca jest dziełem rodzica, zwyczajnie nie należy jej brać po uwagę w konkursie. Nie ma obowiązku tłumaczenia, dlaczego nagrodzono tę pracę, a nie inna.

      W naszym przedszkolu rónież był konkurs, nagrodzono prace ewidentnie wykonane przez dzieci. Da się?
      • ewa_mama_jasia Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 10:17
        No właśnie w naszej szkole nauczyciele mają problem. Był konkurs na pracę plastyczną dotyczącą świętych - patronów dzieci. I nie wiedzą jak prace ocenić, bo ewidentnie część prac została zrobiona przez rodziców.
        Problem jest, teraz są ogłoszone kolejne dwa konkursy, efekt pewnie będzie taki sam.
        Jak to dobrze, że chociaż w konkursach recytatorskich rodzice nie mogą brac udziału smile
      • gryzelda71 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 10:21
        No mają,mają...
        Z synem w 2 klasie uczyła się córka nauczycielki z innej szkoły.Nigdy z klasą nie brała udziału w konkursach międzyszkolnych,tylko matka podpinała ją pod własną klasę.Prace,robione w domku pod okiem mamusi zwykle wygrywały.Klasa syna robiła je na lekcjach,więc która ''ładniejsza'' wiadomo....
        Inna sprawa.Co roku są konkursy na szopki.Dzieciak troją się i dwoją,sklejają makaron,wyginają śrubki,bo liczy się pomysł,co roku ta sama śpiewka.I co roku wygrywa szopka z figurkami szmacianymi...
    • jolunia01 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 10:58
      To dość powszechne zjawisko, tylko mało kto tłumaczy i dzieciom, i rodzicom, że prace powinny być wykonywane TYLKO przez dziecko. Często na takie oszustwa przymyka się oczy, bo zarękę się nie złapie, a sama wiedza, o tym, co potrafi małe dziecko nie jest wystarczajacym argumentem w sporze.
      Swoja drogą miałam kiedyś ciekawy przypadek konkursu dla nieco starszych dzieci - córka była w gimnazjum, konkurs fotograficzny. dostała jakąś nagrodę, poszłam obejrzeć wystawę prac nagrodzonych i cóz widzę? Aaaaaa! Moje (w sensie autorstwa) zdjęcie ściągnięte z internetu, podpisane cudzym nazwiskiem, I nagroda; cóż zdolna jestem. Żałowałam, że nie sfotografowałam tej wystawy, bo info do dyrektora spowodowało tylko usunięcie fotki z wystawy i dowód zniknął.
    • olena.s Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 11:46
      To jest w ogóle poroniony pomysł, żeby prace robione w domu były oceniane na konkursie.
    • gazetowa_krowa Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 11:50
      Generalnie skoro konkurs dla dzieci to dzieci powinny wykonywać prace, ale:
      są prace z pewnością wykonane przez dzieci i są prace ewidentnie wykonane przez rodziców, ale co z pracami "z podpowiedzią"?

      Jest wiele technik bardzo prostych i efektownych. Co gdy rodzic pokaże dziecku taką technikę, a resztę maluch wykona sam?
      Albo gdy dziecko zdecyduje, że chce wyklejać skrawkami materiału, a mama znajdzie mu w szafie świetne futro na misia. Praca wyjdzie śliczna, ale dlatego, że materiały były odpowiednie - a materiały zdobyła mama.

      Czy takie prace to już oszustwo czy nie?
      • jowita771 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 14:04
        Takie prace są w porządku, moim zdaniem. Farby i kredki też ktoś dziecku pokazał, samo ich nie wymyśliło.
        A problem jest mi obcy, moja córka dopiero w pierwszej klasie, ale przez całe przedszkole prace były wykonywane pod okiem pań wychowawczyń, żadnej nie robiła w domu. Uważam, że tak powinno być i kłopotu by nie było.
        • chipsi Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 14:13
          Właśnie, mogli by temat podawać wcześniej, żeby dzieci mogły wymyślić coś z rodzicami ale były by zmuszone dopasować się do możliwości swojego dziecka, które prace wykonało by w szkole.
        • margonik Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 01:28
          A może szkoda?
          Uważam, ze takie wspólne, rodzinne wykonywanie prac w tym wieku jest akurat bardzo cenne i z pozytkiem dla dziecka.ntylko powinno być jasne, ze to praca rodzinna.
    • an_ni Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 11:57
      tez mamy dzien misia i konkurs wink
      i pewnie moje dziecko zostanie posadzone o niesamodzielna prace, bo zaniosla wlasnorecznie namalowany farba olejna na plotnie obraz, wlasnie postac swojego ukochanego misia
      nie sadze zeby ktos przyniosl taka prace, nie jest moze wybitna, ale dlatego ze taka technika
      wprawdzie dziecko zostalo przepytane przez pania przy calej klasie o ten obraz, w sensie ze pochwalone, i opowiedziala, ze namalowala takze drugi obraz misia wiec chyba jej uwierzą wink

      a w przedszkolu pomagalam robic jej prace przestrzenna, a co tam, byla tak niedowartosciowana w grupie, (bo cicha, niesmiala myszka) przez te pozal sie boze nauczycielki, ze jak dostala nagrode za te prace, to naprawde ja to podbudowalo i o to mi chodzilo!
    • bloopsar ...lub ocenianie przez rodziców-nauczycieli 21.11.12, 12:08
      Zerknijcie tutaj:
      www.sp1sokolka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=523
      Zwróćcie uwagę na nazwisko dziewczynki na miejscu pierwszym oraz nauczycielki 'czuwającej nad wykonaniem prac' big_grin
      Co ciekawe niżej jest jeszcze 'interesująca' zbieżność w nazwisku na pierwszym miejscu dla klasy 0...

      Oczywiście to MOŻE być zbieg okoliczności wink
      • jolunia01 Re: ...lub ocenianie przez rodziców-nauczycieli 21.11.12, 16:08
        No, może, może. Szkoda, że jakoś mało w to wierzę.. Swoją drogą polszczyzna tego zalinkowanego komunikatu mną wstrząsnęła. Oficjalna strona szkoły świadczy o niej jak najgorzej.
        • mgla_jedwabna Re: ...lub ocenianie przez rodziców-nauczycieli 21.11.12, 19:39
          Nad wykonaniem zwycięskich prac czuwała pani B.B.


          Nie wątpię. Wątpię natomiast, by czuwała nad wykonaniem pozostałych prac... Ciekawe, czy to świadoma złośliwość autora tego stwierdzenia wink

          Przy okazji zauważcie, że tam jedno dziecię zostało nagrodzone dwa razy: jako najlepszy "świetliczak" i najlepsza drugoklasistka.

          Gdyby moje dziecko (którego nie mam wink ) brało udział w czymś takim, wytłumaczyłabym mu, że może spokojnie olać opinie osób, które piszą "Dnia 7 listopada w świetlicy zostali nagrodzeni lauraci świetlicowego konkursu..." (bo jeszcze ktoś pomyśli, że marsjańskiego) i "Na konkurs wpłynęło 40 prac wykonanych różnymi technikami, które można było obejrzeć na holu..." (nie wiem, jak można było obejrzeć techniki... Warsztaty jakieś tam urządzono czy udostępniono nagranie z wykonania prac?).

          Ale cóż, jaka płaca, taka praca...
    • ewasuwek Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 12:19
      moja córka właśnie przez takich rodziców przestała brać udział w szkolnych konkursach...
      po tym jak dzieci dostawały nagrody za twórczość rodziców stwierdziła, że nie warto się wysilać...
    • rutkam Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 13:44
      A u nas w szkole mamy durnych nauczycieli - może żeby nie mieszać wszystkich z błotem to przynajmniej tych którzy oceniają te prace, bo są prace robione przez dzieci i prace robione przez rodziców dzieci i zawsze wygrywają te które robili rodzice sad, moje dziecko odmawia udziału w takich konkursach, po tym co zobaczyłam wcale mu się nie dziwię.
      • aqua48 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 15:54
        W szkole moich dzieci był podobny problem - rodzice się masowo skarżyli, że pani od pewnego przedmiotu zadaje za trudne prace i robią je oni właśnie, bo dzieci nie potrafią. Problem poruszyła rada rodziców, w efekcie czego dowiedzieli się od pani, że wszystkie prace robiły dzieci i że ona się czuje pokrzywdzona takimi uwagami i że to nieprawda, prace są piękne i na wysokim poziomie, a na dodatek chciała wiedzieć KTO z rodziców się skarżył. Rada odmówiła kablowania, rodzice oczywiście nabrali wody w usta nie chcąc szkodzić dzieciom i tak problem pozostał nierozwiązany..
    • anika772 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 16:02
      Jedyne wyjście- organizować konkursy w szkole. Zapewnić dzieciom materiały, włączyć jakąś muzyczkę, dać czas i niech pracują.
      • gazetopolaczek Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 21.11.12, 18:57
        Jest jeszcze inne rozwiązanie: systematycznie oduczać Polaków oszustwa, krętactwa, złodziejstwa i cwaniactwa. Gdybyśmy się za to solidnie wzięli, to już za 20-30 lat byłoby widać efekty. Może nawet wcześniej, kto wie.
    • marghe_72 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 00:09
      Nauczyciel nie powinien przyjmowac prac wykonanych rękoma rodziców. U nas tak było.
      • eliszka25 Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 03:34
        dla mnie cos takiego, to zwykle oszustwo, a tacy rodzice po prostu ucza oszukiwania i kombinowania juz od najmlodszych lat. dzisiaj moj 6-latek bral udzial w swoim pierwszym konkursie plastycznym. mial za zadanie pokolorowac obrazek. nie jest specjalnie utalentowany plastycznie, ale wyszlo mu calkiem ladnie. ja mu pomagalam - ostrzylam mu kredki i podpisalam prace (nie zna jeszcze wszystkich liter i np. adresu nie bylby w stanie napisac samodzielnie). byl z siebie strasznie dumny i jestem pewna, ze gdybym to ja mu ten obrazek pokolorowala, to nie byloby tej dumy.

        jednak czasem mozna sie pomylic w ocenie zdolnosci dziecka. ja utalentowana plastycznie nie bylam, ale za to w podstawowce bralam udzial w konkursach polonistycznych, z powodzeniem. pisalam wlasnie takie wypracowania, jak ktos gdzies wyzej napisal, z dialogami, puenta, opisami przyrody itd. kiedy napisalam swoje pierwsze wypracowanie w liceum, nauczycielka uznala, ze przepisalam z jakiegos pisma dla nastolatkow, a ja po prostu mialam bardzo bujna wyobraznie, ktora umialam przelac na papier. bylam w tym tez bardzo plodna, bo potrafilam napisac 4-5 ROZNYCH opowiadan na ten sam zadany temat.
    • upartamama Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 08:13
      U moich dzieci w przedszkolu był konkurs rodzinny na wykonanie lalki. W pracy miał być oceniany przede wszystkim wkład dziecka. No to zrobiliśmy lalki z papieru i ping pongów, oraz z rękawiczki. Laleczki nawet ładne, malutki od razu widać, że mojego wkładu było tam może z 10 %. Dzieci były dumne z tych laleczek.
      Przyszło do ogłoszenia wyników na pikniku i jak tam zobaczyłam wypychane, szyte lalki, krakowianki w strojach regionalnych to mi szczena opadła. Dzieci podekscytowane, że ich laleczki tam są więc pewnie nagroda wpadnie....
      Na szczęście wszystkie dzieci zostały nagrodzone i moje dzieciaki były z siebie dumne. U mnie pozostał niesmak.

      W tym roku chyba będę musiała JA się bardziej postarać.
      • upartamama Re: Prace konkursowe w szkole wykonane przez rodz 22.11.12, 08:14
        Acha, w komisji wybierającej najlepsze prace by;i pani redaktor gazety gminnej, jakiś pan z teatru w Krakowie i ktoś jeszcze. Na szczęście nie było tam nikogo z nauczycieli i RR.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja