poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś...

21.11.12, 16:57
Nie rozumiem, jak się dzisiaj pisze książki...Eksperci od siedmiu boleści. Np. tutaj w recenzji: Autorka książki poleca kobietom w ciąży sery pleśniowe, ryby wędzone... Bez przesady!!! Dobrze, że się o tym pisze i poleca dobre książki. Można się naciąć...

www.sosrodzice.pl/zdrowe-odzywianie-i-higiena-kobiety-ciezarnej-grazyna-tuchmacher/
    • gazeta_mi_placi Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:00
      Co za infantylna okładka książki, a potem się dziwić, że ciężarne dziecinnieją.
    • 18lipcowa3 Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:02
      ale w czym masz problem
      jem sery pleśniowe oraz ryby wędzone
    • annajustyna Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:03
      Mozna plesniowe, jesli z mleka po obrobce termicznej i ryby wedzone na cieplo jak makrela. Co innego sery surowe z Francji badz wedzony losos - tutaj ryzyko listerii jest znacznie wyzsze.
      • murwa.kac Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:06
        listeria - slisteria - histeria suspicious

        w totka szybciej trafisz niz w listerie.
    • murwa.kac Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:04
      a co w tym zlego, ze poleca?
      ja w ciazy jadlam i sey i ryby i sushi i co tam jeszcze jest na tych wydumanych listach zakazanych produktow, ze niby ciezarna jesc nie moze.

      bez przesady. wszystko jest dla ludzi i w rozsadnych ilosciach nie szkodzi.
    • ashraf Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:08
      No nie do konca tak jest, ze mozna. Pewnie, ze listerioze mozna zlapac zawsze, ale w ciazy grozi ona powaznymi komplikacjami u plodu, a nawet poronieniem. Przez te kilka miesiecy mozna chyba powstrzymac sie od paru gatunkow sera? Zreszta nie chodzi o wszystkie "miekkie" sery, a tylko o te wyprodukowane z niepasteryzowanego mleka. Gorgonzole i inne popularne sery z mleka pasteryzowanego mozna kupic bez problemu.
      • ashraf Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:11
        Poza tym ciezarne narazone sa na listerioze 20 razy bardziej niz nieciezarne. Nawet jesli ryzyko jest niewielkie (bo jest), nie narazalabym zdrowia dziecka dla kilku chwil przyjemnosci.
      • 18lipcowa3 Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 17:14
        No ale wlasnie o to chodzi ze ludzie robia histerie na KAZDY ser brie, camembert czy feta.
        Niewazne ze taki Turek czy Valbon to koło prawdziwego brie nawet nie leżały, że sa bezpieczne , z pasteryzowanego mleka. Chyba ogolnie w sklepach polskich to tylko takie ser są, a histeria jest i tak.


        ashraf napisała:

        > No nie do konca tak jest, ze mozna. Pewnie, ze listerioze mozna zlapac zawsze,
        > ale w ciazy grozi ona powaznymi komplikacjami u plodu, a nawet poronieniem. Prz
        > ez te kilka miesiecy mozna chyba powstrzymac sie od paru gatunkow sera? Zreszta
        > nie chodzi o wszystkie "miekkie" sery, a tylko o te wyprodukowane z niepastery
        > zowanego mleka. Gorgonzole i inne popularne sery z mleka pasteryzowanego mozna
        > kupic bez problemu.
        • z_lasu Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 19:59
          > sa bezpieczne , z pasteryzowanego mleka. Chyba ogolnie w sklepach polskich to tylko takie
          > ser są, a histeria jest i tak.

          Otóż to. Z tego co wiem, to w Polsce w ogóle nie są dopuszczone do obrotu wyroby z niepasteryzowanego mleka. Listerioza jest chorobą odzwierzęcą. Czyli gotowy ser ktoś musiałby zanieść z powrotem do obory, żeby pojawiła się w nim listeria. I jeszcze za wikipedią:

          "Zakażenia u ludzi wywoływane są najczęściej przez żywność zawierającą bakterie L. monocytogenes (nabiał, surowe owoce i warzywa). W 2005 roku w Polsce zanotowano 22 zachorowania na listeriozę[2]."
          • ashraf Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 20:03
            No ale nie wszyscy mieszkaja w Polsce smile Np. w Niemczech i w Szwajcarii mozna sprzedawac sery i inne wyroby z niepasteryzowanego mleka, ale trzeba to wyraznie oznaczyc na opakowaniu - M je takie sery, ja teraz sobie odpuscilam. Sadze, ze w Polsce tez moga sie zdarzyc takie wyroby - szczegolnie jesli nie sa fabrycznie pakowane, tylko importowane.
            • z_lasu Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 20:11
              > Sadze, ze
              > w Polsce tez moga sie zdarzyc takie wyroby - szczegolnie jesli nie sa fabryczn
              > ie pakowane, tylko importowane.

              ??? Nie są dopuszczone do obrotu. Więc jeśli chodzi o "import" to chyba tylko w bagażu podręcznym kuzynki.

              > No ale nie wszyscy mieszkaja w Polsce smile

              Oczywiście, dlatego bzdurą jest pisanie, że można jeść jak i pisanie, że nie można jeść. W szanującym się "podręczniku" dla ciężarnych powinno być napisane o co tak naprawdę chodzi.
              • ashraf Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 20:14
                Nie wiem, pewnie masz racje - jakos nigdy tego nie sprawdzalam, bo przed ciaza bylo mi wszystko jedno smile Nie upieram sie. A co do podawania pelnych informacji dla ciezarnych pelna zgoda, niepelne info to wprowadzanie w blad.
                • paliwodaj Re: poradnik dla ciężarnych - jak można takie coś 21.11.12, 20:25
                  sama autorka artykulu dla mnei tez nie jest jakims guru wiedzy, sama pisze ze nie jest specjalista, sposob jaki przedstawila siebie
                  "Dorota, mama półtorarocznej Oliwii, orędowniczka zdrowego rozsądku i umiaru w wychowywaniu dzieci. Nie znosi wypowiedzi o idealnych niemowlakach, które od pierwszych tygodni przesypiają całe noce, nie grymaszą przy jedzeniu, nigdy nie miewają kolek i złych humorów. Wszystkich ekspertów sugerujących, że płacz dziewięciokilogramowego niemowlaka wymaga błyskawicznej ingerencji w wersji „tulenie i noszenie”, aż kręgosłup zacznie skrzypieć, z chęcią wywiozłaby na Antarktydę. Uwielbia wspólne chwile z córką. Każdego dnia uczy się, jak być trzeźwo myślącą matką."

                  laska mysli ze nie ma spokojnych, zadowolonych ze wszystkiego dzieci, wiec sa, widzialam takie, chociaz nie moje.
                  ma minimalne doswiadczenie z dziecmi, mama to ona dopiero zaczyna byc, wiec nie ma co sie napuszac.
                  To ze sa ludzie , ktorzy nie lubia gdy nimowle placa nie znaczy ze ona powinna kwestionowac ich chec opieki nad ich dzieckiem.
                  "trzezwo myslaca matka?"to co dla niej 'trzezwe myslenie" dla innych moze byc idiotyzmem
                  Narazie nie mozna powiedziec jakie skutki ma jej "doskonale" wychowanie, moze za 20 lat, ale narazie niech spada na szczaw


Inne wątki na temat:
Pełna wersja