kropkacom 22.11.12, 14:48 A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szkole jest/było bite/zbite, czy szykanowane przez rówieśników? Czy szkoła ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo? Czy nadal istnieje spychologia w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yenna_m Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 15:15 zleży od kontekstu i powtarzalności sytuacji jak sytuacja jednorazowa, dzieci się poszarpią - nie reaguję jeśli pranie jest nagminne i dzieciak sobie z sytuacją nie radzi - proszę o pomoc wychowawcę klasy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 16:04 Do wychowawcy nie dochodzą wiadomości od samych dzieci, że jest problem? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 19:52 w sensie czy dzieci się skarżą? - raczej nie. po pierwsze szykanowane dziecko dowiaduje sie w pierwszym rzędzie ze jak komus powie to dostanie jeszcze bardziej, po drugie wiekszosc dzieci sie wstydzi i nie mowi, po trzecie - bywa ze jest to traktowane jako "donosicielstwo" i osobnik skarżący się ma potem łatkę skarżypyty i ogolnie przerąbane. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 20:05 To pewnie zależy od dzieci. Moje mi mówiły, szczerze i uczciwie, że jak D. nie przestanie, to nie ręczą za siebie (nie w tak ostrych słowach, ale przesłanie było jasne). Gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy, miałam wrażenie, że NIC to dosłownie nie daje, ale chyba jednak dawało, bo do rękoczynów nie doszło, a nawet się chłopak w pewnym sensie wintegrował (przy czym nauczył się, o czym wiem nieoficjalnie, pić i chyba palić, ale coś za coś). W każdym razie w pewnym momencie koleżanki powiedziały mi, że ma szczęście, że jest w tej klasie, bo w większości innych życia by nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
mamako2216 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 17:20 W klasie mojego syna non stop są jakieś incydenty.A to jeden drugiego kopnie,popchnie,uderzy,szarpnie i tak wkoło.Nie reaguje,bo musiałabym non stop latać do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 17:35 Gdy moje dzieci były małe i prześladowane przez inne dzieci, a takie zdarzały się czasem, to najpierw rozmawiałam z prześladowcami, jeśli to nie pomagało, szłam do nauczycielki, jeśli i to nie pomagało - szłam do dyrektora, a jeśli i to nie pomagało - rozmawiałam osobiście z rodzicami agresora. Czasem dochodziło do rękoczynów, ale dzięki temu moje dzieci były nietykalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 17:41 Jakich rękoczynów? Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 17:52 mary_lu napisała: > Jakich rękoczynów? Za wlosy i z kolana ) Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 17:54 No jakich? Raz jedną mamusię, po baardzo długiej dyskusji za klapy płaszczka złapałam i przyciągnęłam do siebie czule i wprost w nosek powiedziałam, a raczej powtórzyłam, co mówiłam wcześniej. Pani zrozumiała. Innym razem jednej dziewczynki babcia, która naubliżała (rzucając wulgarne słowa) mojej średniej i spowodowała, że dziecko nie weszło do szkoły ze strachu przed babskiem, pokazałam tylko jak czuć chłód ściany w szatni. Gdy poszłam rozmawiać z nauczycielką biologii chyba na temat końcowej oceny rocznej mojej najstarszej, to pedagog szkolna krzyczała: Pani A! Tylko spokojnie! Tylko spokojnie! Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: rosa dobra jesteś 22.11.12, 20:14 Nie jestem z siebie dumna z tego powodu. Ale wiem jedno - jeśli ktoś próbuje mi wmawiać, że moje dzieci są winne, a ja wiem, że nie są (inne dzieci są świadkami), to dostaję furii. I nieważne, czy to szkoła polska czy pogańska. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 20:23 O matko ,to juz w PL rozpoznali zaburzenia! rosapulchra-0 napisała: > No jakich? > Raz jedną mamusię, po baardzo długiej dyskusji za klapy płaszczka złapałam i pr > zyciągnęłam do siebie czule i wprost w nosek powiedziałam, a raczej powtórzyłam > , co mówiłam wcześniej. Pani zrozumiała. > Innym razem jednej dziewczynki babcia, która naubliżała (rzucając wulgarne słow > a) mojej średniej i spowodowała, że dziecko nie weszło do szkoły ze strachu prz > ed babskiem, pokazałam tylko jak czuć chłód ściany w szatni. > Gdy poszłam rozmawiać z nauczycielką biologii chyba na temat końcowej oceny roc > znej mojej najstarszej, to pedagog szkolna krzyczała: Pani A! Tylko spokojnie! > Tylko spokojnie! Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 23.11.12, 00:54 No bardzo jestem ciekawa, co byś, głupia, zrobiła, gdyby jakaś dziewczynka twoją córkę tłukła na każdej przerwie w szkole. Mało tego - ta agresorka na dodatek by się tłumaczyła, że to twoje dziecko jest winne temu, że po głowie dostaje. A mamusia dziecka twierdziłaby, że wychowujesz sierotę, więc sierota jest sobie sama winna, że jej córka wali twoją córkę po łbie i to wcale nie są żarty. O tak! Zostałabyś od razu zdiagnozowana! Puknij się w ten swój pusty łeb lipcowo, może w końcu coś do ciebie dotrze! Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 23.11.12, 14:45 rosapulchra-0 napisała: > No bardzo jestem ciekawa, co byś, głupia, > Puknij się w ten swój pusty łeb lipcowo, może w końcu coś do ciebie dotrze! oczywiscie,ty sie TYLKO bronisz Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 23.11.12, 08:57 jesli sama sie zachowujesz agresywnie to Twoje dziecko traci na wiarygodności jako ta rzekoma ofiara. I tez z autopsji wiem, ze te rzekome ofiary sa często prowokatorami i manipulantami (podobnie jak ich matki). Ale mamuśki zawsze odwracaja kota ogonem i winny musi byc ktos inny, tylko nie ich dziecko. Nigdy nie przyjmuję odgornie za prawdziwe slów drugiej strony, jestem adwokatem mojego dziecka, chce poznac jego wersje i wersje obiektywnych świadków oraz nauczycielki. Jeśli nawet mlody coś przeskrobal probuje dociec dlaczego tak wlasnie zrobił. Potem ewntualnie kara adekwatna do czynów. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 17:55 Reaguje zdecydowanie: miałam taki problem, gdy starszy syn był w gimnazjum; po przeprowadzce dołączył do nowej szkoły i klasy, w której wszyscy się znali- i kliku osiłków upatrzyło go sobie na cel- do czasu, gdy przyszedł w pokrzywionych okularach- pamiętam, jak mąż poszedł do szkoły, zażądał spotkania z dyrektorem i rodzicami tych uczniów- poszedł odstawiony w garnitur, "za seriozno"- zero okazywanie emocji, za to rzeczowa argumentacja" "to zgłaszamy na policję młodocianych chuliganów czy jeszcze nie"- miny matkom broniącym "dzieciątek" szybko zrzedły- a syn miał do końca gimnazjum spokój. Fakt- szkoły i klasy nie znosił; w liceum - problem zniknął, bo już dzieci "po selekcji". Odpowiedz Link Zgłoś
emma1110 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 20:14 Mój starszy syn miał tylko jedną taka sytuację. Kiedy powiedział mi o tym to w momencie szlag mnie trafił i chciałam wpaść do szkoły z drzwiami itd, ale ochłonęłąm i dałąm szanse na wykazanie sie wychowawczyni. Zareagowała wspaniale i profesjonalnie. W skutek jej interwencji "oprawcy" przeprosili a z czasem stali się dobrymi kolegami mojego syna. Do dzisiaj nie wiem co im powiedziała , a była to rozmowa w cztery oczy, ale pegagogiczny skutek odniosła. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 21:30 Moje dziecko raczej tlucze innych niz jest bite(nie w sensie, ze sie zneca nad kims, tylko klotnie miedzy soba chlopcy rozwiazuja "recznie" i moj wygrywa). Ale raz zglaszalam do szkoly ze kolega go dusil(wielokrotnie i inne dzieci tez). Skutek byl, o duszeniu wiecej nie slyszalam. Odpowiedz Link Zgłoś
kawad Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 22.11.12, 21:49 Ja jestem właśnie w trakcie akcji... Moje dziecko jest szykanowane. Najpierw sprawa trafiła do wychowawczyni, która krótko mówiąc dała d.... Powiadomiłam dyrekcję i sprawa ruszyła z kopyta. Poczekam na długotrwałe efekty, jeśli problem wróci to powiadomię policję i niech się rodzice agresorów martwią potem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewma Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 23.11.12, 07:34 U nas nie było takich akcji,nikt nigdy nie szykanował mojej córki,ale w zeszłym roku wchodzę do szkoły a trwała jeszcze lekcja. Na korytarzu cicho i słyszę tylko szamotaninę za wielkim filarem.Podchodzę i widzę jak 2 gó...arzy ok.4-5 klasy szarpie malucha. Moja reakcja była błyskawiczna,ta dwójka do dzisiaj gdy mnie widzi,ucieka w popłochu. Odpowiedz Link Zgłoś
buzka25 Re: A jak ematka reaguje na to, ze dziecko w szko 23.11.12, 08:34 jest nadas spychologia, miałam taka syt w zeszłym roku szkolnym, X uwzieło sie na mojego syna, nie zeby to tylko było pohandrycznie przy zabawie, to0 było nagminne przez cały rok, wieczne interwencje u wychowawczyni, u dyr, i wiecznie ta sama gadka "wie pani to taka rodzina, dajmy mu szanse", k...a ilez mozna, Kiedy w czerwcu wyladowałam u lekarza z młodym na obdukcji - została pogryziony przez X w wyniku czego kriwak, obrzęk itp, wystosowałam pismo o usuniecie X z grupy w roku szkolnym 2012/2013, sie okazało ze nie ma mozliwkosci bo w 2 grupie starszaków jest juz 2 takich gagatków i kolejny to byłby sajngon, i znow gadka ze to taka rodzina, rece opadaj, zadzwoniłam do zarzadu edukacji ze jest taka syt, była interwencja, zaden z rodzicow nie poszedł za mna bo nie miał takiego problemu, wiec X nadal chodzi do naszej grupy ale uwzioł sie na 2 dziewczynki, teraz rodzice mnie zaczepiaja zeby im doradzic, jakie pismo pisałam, wiec grzecznie odpowiadam "gdzie panstwo byli jak interweniowałam??", teraz jest spokoj choc nie powiem, zdarza sie ze młody sie uskarzy na X, ale juz nie w takim stopniu jak wczesniej. a z innymi dziecmi było tak ze rodzice mieli pojedyncze skargi na X, a ja nagminne a teraz sie obruciło, Odpowiedz Link Zgłoś