Standardy w ratownictwie medycznym

26.11.12, 07:05
Do znających się:
jak wygląda postępowanie pogotowia w przypadku wezwania do dorosłej osoby, która nagle traci przytomność? W takcie rozmowy z dyspozytorem pacjent przytomność odzyskuje, pogotowie przyjmuje wezwanie. No i co wtedy, jaka jest prawidłowa procedura postępowania zalogi pogotowia po przybyciu na miejsce zdarzenia?
    • nowel1 Re: Standardy w ratownictwie medycznym 26.11.12, 08:11
      Nie ma jednej odpowiedzi na takie pytanie.
      Wszystko zależy od oceny stanu pacjenta dokonanej przez lekarza lub ratownika medycznego (zależnie od tego, jaki zespół przyjedzie).

      • melancho_lia Re: Standardy w ratownictwie medycznym 26.11.12, 08:14
        Ale zakładając, że pacjent jest juz przytomny tylko ciągle "kręci mu się w głowie" no i jest mocno osłabiony, to wystarczą badania na miejscu i stwierdzenie, że nic nie jest?
        • nowel1 Re: Standardy w ratownictwie medycznym 26.11.12, 08:37
          Naprawdę, uwierz mi, nie da się odpowiedzieć jednoznacznie na tak zadane pytanie.
          Jeśli jest to młody człowiek, bez chorób przewlekłych, z wywiadu - niekoniecznie pełna utrata przytomnosci, parametry życiowe, w tym saturacja, w normie - pewnie niekoniecznie trzeba go zabierać.
          Jeśli człowiek starszy, przewlekle chory, jakieś odchylenia w badaniu - zabrałabym na SOR.
          Każda sytuacja jest inna i wymaga odrębnej oceny
          • melancho_lia Re: Standardy w ratownictwie medycznym 26.11.12, 08:50
            Ok. dziękuję. po prostu nie do końca podobało mi się podejście lekarza wezwanego do nieprzytomnej osoby w wieku 67 lat. Ale rozumiem.
            Najgorsze, ze czas oczekiwania wynosił 20 minut od momentu wezwania (sprawdzałam, to nie było subiektywne odczucie), to było centrum miasta, sobota, brak korków...
            Ale pocieszam się, ze gdyby byli wzywani do nieprzytomnej ciągle osoby, z np. brakiem tętna to jednak bardziej by się spieszyli...
            • hanalui Re: Standardy w ratownictwie medycznym 26.11.12, 11:11
              melancho_lia napisała:

              > Najgorsze, ze czas oczekiwania wynosił 20 minut od momentu wezwania (sprawdzała
              > m, to nie było subiektywne odczucie), to było centrum miasta, sobota, brak kork
              > ów...

              Soboty i niedziele godziny wieczorne i nocne to najgorszy czas na wzywanie pogotowia, bo sa wtedy najbardziej zajeci - statystyki.
              • melancho_lia Re: Standardy w ratownictwie medycznym 26.11.12, 11:17
                To było w południe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja