Matwię się o sunię, proszę o rady :(

26.11.12, 19:12
Chodzi o moją 10-miesięczną sunię. Martwię się o nią, bo takie coś ma pierwszy raz. Od wczoraj prawie w ogóle nie je. Wieczorem trochę zjadła, ale niechętnie. Wymiotowała (i wczorak wieczorej, i dzisiaj kilkakrotnie). Najgorsze jest też to, że w ogole nie pije. Dzisiaj rano byliśm,y u weterynarza. Dostała dwa zastrzyki (nie podam nazw zastrzyków, bo nie mogę się doczytać, ale wiem, że na pewno zawierały no-spę - tak mówiłas lekarka). Dostała też tabletki Finidiar (1,5 wzięła po południu, kolejne półtorej ma wziąść wieczorm, a potem jeszcze jutro rano i znowu po południu). Na początku miała wręc wodowstręt. Weterynarz kazała podawać tylko przegotowaną wodę ze strzykawki, ale tak zaciskała zęby, że ledwo dalismy radę. Teraz pije, ale nadal niewiele, rzeba ją zachęcać. Do jutra do 12 ma nic nie jeść.
Tylko jeszcze jedna rzecz mnie martwi: sunia w ogole nie wstaje. Zawsze jest ruchliwym, radosnym szczeniakiem, chce się bawić, a taeraz ujdzie parę kroków i kładzie się spowrotem. Prawie bez przerwy śpi.
Dzwoniłam jeszcze do weta, i ona mówi, że to normalne, ale ja naprawdę się martwię. Po raz pierwszy w ogóle wystapiły u niej takie objawy. Dotychczas wszystwko było w porządku.
Co to może być? Czy to faktycznie normalne? Proszę o jakiekolwiek rady, bo chyba oszaleję. Ja wiem, wet mówi, że to normalne, ale sunie jest taka, jakby dosłownie uszło z niej całe życie. I nie jest to moje przewrazliwienie.
P.S. Temperatura ciała prawidłowa, w wymiotach/kale nie ma krwi.
    • naturela_189 Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 19:23
      Dodam jeszcze że przez kolejne trzy dni weterynarz kazała dawac niewielkie ilości jedzenia, i tylko ryż z kurczakiem, i niewielką ilością marchewki.
      • jola-kotka Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 19:34
        Odwodnila sie i oslabily ja leki wszystko ok,nie martw sie jej zachowanie jest normalne w takiej sytuacji,jesli w ciagu 48h nie bedzie poprawy jeszcze raz do weta bo to bedzie oznaczac,ze leki sa zle dobrane.
        Pilnuj zeby pila i stosuj zalecona diete.
        Przechodzilam takie akcje kilka razy.
        Spokojnie bedzie dobrze.
    • koolair Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 19:30
      no ale lekarz nic nie podpowiedzial co to moze byc?? moze to byc zatrucie pokarmowe, moga to byc robaki..a to ze pies nie chce sie bawic, no coz pewnie jest osłabiony to chyba normalne, ze nie ma na nic ochoty..poza tym zrobiłabym podstawowe badania z krwi..
      • naturela_189 Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 19:42
        Pasożyty na pewno nie - 15 listopada była odrobaczana, i pies jest czysty, nie było nic.
        Powiedziała, że to może być zatrucie, ale w sumie, na dobrą sprawe, nic konkretnego.
        • jola-kotka Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 19:56
          Objawy typowe dla zatrucia.
          • 1.maaika Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 20:05
            Można sobie gdybać.
            Koniecznie zrób podstawowe wyniki.
            • naturela_189 Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 20:19
              Jutro na 9 mamy iść na wizytę kontrolną.
              Czyli poprosić weta o wykonianie badania krwi?
              • hamerykanka Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 20:30

                • 1.maaika Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 20:36
                  My się borykamy z nerkami i tak właśnie wygląda zaostrzenie ich niewydolności. Ale może to być zupełnie co innego. Badania krwi koniecznie, kroplowka jak najbardziej, ten proszek opisany przez poprzedniczkę to
                  www.krakvet.pl/royal-canin-convalescence-support-p-2000.html
                  bardzo dobry, moja psica dzięki niej jeszcze funkcjonuje.
                • naturela_189 Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 20:39
                  Weterynarz powiedziała, że jeżeli do jutra nadal nie będzie chciała pić, to mamy się zgłosić na kroplówkę.
                  Sunia na parwowiroze była szczepiona. Zresztą czytam w necie, że parwowiroza charakteryzuje się wysoką temp. ciała, a sunia ma prawidłową. Kupa też, na szczęście, normalna. Lekarka nic nie wspominała o tym, że to może być prawo.
                  Własnie przed chwila wróciłam z sunią ze spaceru, i na dworze je bardzo dużo trawy.
                  Wymiotuje na dobrą sprawę samą pianę, niczym więcej. W sumie to nie ma czym.
    • kozauwoza Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 21:02
      Koniecznie wyklucz bebeszjozę. Nie jestem pewna czy kleszcze już nie atakują, zwłaszcza że ciepło się zrobiło.
      • naturela_189 Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 21:37
        Lekarka brała pod uwage babeszjoze, ale po zmierzeniu temperatury, i przeprowadzeniu wywiadu (pytała o krew w wymiotach/kupie), stwierdziła, że to nie to.
        Że najprawdopodobniej zatrucie.
        • esr-esr Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 26.11.12, 22:14
          babeszję się chyba stwierdza przez badanie krwi (nie pamiętam), mój pies miał identyczne objawy przy babeszji - nagle przestał w ogóle wstawać, jeść, pić. nie wymiotował, krwi w kupie nie miał.
          na wszelki wypadek jedź do innej lecznicy, na pewno któraś ma teraz dyżur. będzie drożej ale taki młody psiak który ma takie objawy to nie będzie nic dobrego.
          • default Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 27.11.12, 10:20
            KONIECZNIE każ zbadać krew na obecność pierwotniaka ! Dużo z tych objawów, które podałaś może wskazywać na babeszję. Obejrzyj dziąsła, czy nie są blade lub żółtawe i i kolor moczu - jeśli ciemny, to przerąbane sad Mam nadzieję, że jednak nie babeszja, bo teraz byłoby już za późno na leczenie.
            Z drugiej strony - wymioty i brak apetytu występuje też przy bólu gardła - moja suka niedawno miała zapalenie gardła i objawy były podobne, jak opisujesz. Lekarz zaglądał do paszczy Twojej suni ?
            • beti222 Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 27.11.12, 12:20
              Koniecznie zrób badanie aby wykluczyć babeszjozę. Mój pies miał podobne objawy, nie chciał jeść ani pić, nie chciał wychodzić na spacer, nie miał krwi w moczu ani w kale. Akurat wszyscy byliśmy chorzy, myśleliśmy że się od nas zaraził. Pojechaliśmy do weta i nasza lekarka od razu pobrała mu krew i okazało się, że babeszjoza. Przez kilka kolejnych dni jeździliśmy na kroplówki i ledwo się z tego wylizał, niestety babeszja pozostawiła po sobie pamiątkę w postaci chorych nerek, które do końca życia naszego psinka, musieliśmy kontrolować, dostawał leki i kroplówki aby nerki mogły funkcjonować. Nie zwlekaj tylko koniecznie wyklucz babeszję.
    • mrufk-a Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 27.11.12, 15:43
      przyłączam się - moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że kleszcz
      dziwi mnie tylko, że lekarz poprzestał tylko na wywiadzie i nie zrobił badani krwi - wszak to standardowa procedura, a objawy typowe
    • kozauwoza Re: Matwię się o sunię, proszę o rady :( 29.11.12, 18:03
      No i jak tam psiunia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja