Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że...

26.11.12, 20:15
...miejsce kobiety (żony, konkubiny) jest w domu?

Czyli prezentujących dawniej popularny model życia "ja facet - zarabiam, rządzę, ty kobieto siedź w domu".

A może to jednak przeżytek i takich mężczyzn jest bardzo niewielu?
Wierzycie w symbiozę obu stron w takim układzie?
    • kroliczyca80 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:18
      Nie, ale znam wielu, którzy uważają że miejsce kobiety od 8 do 17 jest w pracy, a od 17 do 8 w kuchni...
    • klubgogo Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:21
      Tak, znam bardzo blisko taką rodzinę, są szczęśliwi, mąż powiela wzór rodzinnego domu, gdzie jego mama całe życie prowadziła dom, tata zarabiał. Ja takiego układu nie rozumiem, praca jest mi do życia potrzebna.
    • duch_mariana Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:33
      Kobieta, która jest w stanie urodzić dziecko, po czym oddać je pod opiekę obcej babie, a potem do żłobka, bo ona musi koniecznie do pracy, to nie jest ani żona, ani matka. Nie mówię tu o kobietach, które są do tego zmuszone sytuacją materialną. Po prostu nie ogarniam jak dla kogoś kontakt z obcymi ludźmi może być ważniejszy od kontaktu z własnym dzieckiem. To nie mój świat, nie moje klimaty. I nie uważam siebie za przeżytek, tylko za człowieka któremu system wartości się jeszcze nie popieprzył, co w dzisiejszych czasach gejowsko-feministyczno-lewackiej propagandy "światowców" z Koziej Wólki może być trudne.
      • kamelia04.08.2007 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:43
        duch_mariana napisał:

        > Kobieta, która jest w stanie urodzić dziecko, po czym oddać je pod opiekę obcej
        > babie, a potem do żłobka, bo ona musi koniecznie do pracy, to nie jest ani żon
        > a, ani matka. Nie mówię tu o kobietach, które są do tego zmuszone sytuacją mate
        > rialną. Po prostu nie ogarniam jak dla kogoś kontakt z obcymi ludźmi może być w
        > ażniejszy od kontaktu z własnym dzieckiem.


        to tez nie mój swiat i zastanawiam sie po co takim ludziom to dziecko, skoro oddaja je opiekunkom, a sami kombinuja jak sie wymiksowac od opieki nad własnym dzieckiem.
        • 1.maaika Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:56
          Ja akurat mieszkam w "Koziej Wólce", a w pełni podzielam Twoje zdanie...
          I choć pieniędzy nie zarabiam w sensie fizycznym, ale uważam (do spółki z mężem), że moja praca i trud włożony w wychowanie SWOICH dzieci, prowadzenie domu itd jest baaardzo dużo warta. A właściwie - BEZCENNA smile
          • 1.maaika Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:00
            Dodam jeszcze, żeby nie wyjść na wsiowego ćwoka, że skończyłam studia, pracowałam w zawodzie, byłam dobra w tym, co robiłam, a decyzja o pozostaniu z dziećmi w domu zapadła po pojawieniu sie tychże na świecie i uzmysłowieniu sobie, że za skarby świata nie jestem w stanie oddać ich na przechowanie obcej babie.
            • kamelia04.08.2007 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:20
              jestem tego samego zdania i w tej samej sytuacji, co ty.

              Na pocieszenie taka ematka nazywa mnie leniem i nierobem na garnuszku męża i państwa.
              Mam je głęboko w duszy, bo widze efekty mojej pracy z dziecmi smile
              • ina_nova Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 11:09
                > Mam je głęboko w duszy, bo widze efekty mojej pracy z dziecmi smile

                A efekty pracy ojca z dziećmi też widzisz?
                • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:06

                  A efekty pracy ojca z dziećmi też widzisz?

                  super trafne pytanie.Strzal w dziesiatke.
                  Dziecko potrzebuje i ojca i matki. I jesli kobieta tylko poswieca mu uwage caly dzien a ojciec po powrocie z pracy jest "zmeczony" to naprawde nie wplywa to rewelacyjnie na wychowanie dziecka.
                  Jestem za podzialem obowiazkow.
                  • kropkacom Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:12
                    A jeżeli oboje nie maja czasu i ochoty po pracy, ale to kobieta czuje obowiązek w stosunku do potomstwa? To już lepiej niż ta co poświecą dziecku cały dzień?
                    • chipsi Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:10
                      kropka, jakby a gdyby w d.pie były ryby... Możemy sobie gdybać, tylko po kija kobiecie ojciec dziecka, który nie interesuje się dziećmi? I dlaczego to kobieta ma się poświęcać dziecku a nie ojciec dzieci? Pieprzycie jak potłuczone. Przepraszam bardzo ale tak to widzę.
                      Mnie akurat zmusza sytuacja materialna ale jak ocenicie czy dana kobietę stać by było nie pracować? Zdajecie sobie sprawę z tego że rezygnując z pracy na kilka(naście) lat zostajemy wykluczone z rynku pracy? Naprawdę zdrowiej dla wszystkich jest jeśli dzieckiem zajmują się matka z ojcem w równym stopniu i nie wciskają dziecku chorego wzorca "tatuś zmęczony po pracy - mamusia poda mu papucie i zrobi całą resztę".
                      • kropkacom Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:22
                        Ależ ja nie tłumaczą panów co nie dość, ze ich pani na swoje potrzeby zarobi to im ogródek skopie i dzieciaka oporządzi, a jeszcze dwudaniowy obiadek zrobi. Ja pisze jak jest. Powinno być tak, że jak już oboje pracują to pracują mniej niż ci jedyni żywiciele i jeszcze wszystko, w odróżnieniu od nich, robią na pół.
                        • chipsi Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:33
                          To rozumiem. A co do pytania autorki wątku to oprócz 2ch znanych i lubianych modeli czyli "on pracuje, ona w domu" i "pracujemy razem - razem zajmujemy się domem" zaobserwowałam jeszcze chore "pracujemy razem a po pracy ty zajmujesz się wszystkim" (w roli robota występują głównie kobiety) oraz "ja cały dzień jestem w domu więc ty po pracy zajmujesz się dziećmi i kuchnią a ja leżę i pachnę".
                          • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:40
                            "ja cały dzień jestem w domu więc ty po pracy zajmujesz się dziećmi i kuchnią a ja leżę i pachnę".

                            powaznie? gdzie? musi byc to cos niesamowitego
                            • chipsi Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:44
                              A znam 3-4 takie kobiety, z czego jedna nawet ze mną spokrewniona niestety.
                              Przypomniał mi się jeszcze jeden model: "to co zarobisz ty jest nasze a to co zarobie ja jest moje".
                          • yuka12 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 19:10
                            Naprawde? Ja tez tak chce smile. Na razie chcac nie chcac wpisalam sie w schemat "pracujemy i uczymy sie razem, ty jako kobieta robisz wiekszosc w domu i przy dzieciach (bo ja jestem bardziej zmeczony, mam wiecej nauki, jestem bardziej chory itp. itd.)". Oczywiscie przekaz jest najczesciej nieformalny uncertain.
                  • franczii Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:26
                    Dziecko potrzebuje i ojca i matki. I jesli kobieta tylko poswieca mu uwage caly
                    > dzien a ojciec po powrocie z pracy jest "zmeczony" to naprawde nie wplywa to r
                    > ewelacyjnie na wychowanie dziecka.

                    A gdyby oboje wracali z pracy zmeczeni to juz by bylo sprawiedliwiej?tongue_out
                    Bo oboje z pracy zrezygnowac nie moga. A to chyba dobrze kiedy dziecko moze miec caly dzien ktoregos z rodzicow zamiast obcej osoby z ogloszenia?
                    • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:32
                      A gdyby oboje wracali z pracy zmeczeni to juz by bylo sprawiedliwiej?

                      Aaa bo to ludzie co gornikami sa i w kamieniolomach haruja no tak...uncertain
                      Pracuje cale zycie i jakos powrot do domu o godzinie 17tej nie oznacza poczucia wykonczenia. Gotuje sprzatam jak wracam itd.
                      • franczii Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:37
                        No to dlaczego w takim razie ojciec ma byc az tak wykonczony, zeby juz nie byc w stanie zajac sie dzieckiem?
                        • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:42
                          > No to dlaczego w takim razie ojciec ma byc az tak wykonczony, zeby juz nie byc
                          > w stanie zajac sie dzieckiem?


                          mysle ze to bardziej kwestia tego czy mu sie chce. Czesto w takich ukladach jest tak ze mu sie nie chce bo uwaza ze on jest od pracy i zapewniania byty. Na szczescie nie zawsze
                          • franczii Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:47
                            No to trzeba to nazwac po imieniu czyli ze mu sie nie chce a nie ze zmeczony.
                            Gdyby pracowala rowniez matka to myslisz ze by go zmobilizowalo do zajmowania sie dzieckiem czy domem?
                            To skad tyle zaharowanych kobiet pracujacych na etacie a po pracy ogarniajacych caly dom i dzieci?
                            • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:51
                              o skad tyle zaharowanych kobiet pracujacych na etacie a po pracy ogarniajacych caly dom i dzieci?

                              prawda ze my kobiety jestesmy fascynujacymi stworzeniami? Prawie nie do zdarcia!smile
                      • kropkacom Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:38
                        Mój kończy dziś o 15, ale czy wszyscy tak mają? Hmmm...
          • jamesonwhiskey Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:03
            włożony w wychowanie SWOICH dzieci, prowadzenie domu itd jest baaardzo dużo warta. A właściwie - BEZCENNA smile


            a do jakiego wieku dziecka bedziesz wkladac ten bezceny wklad
            do 30stki ?
          • chipsi Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:15
            Niby taka wykształcona a wierzy w krasnoludki big_grin
            Bo wg Ciebie moje dziecko wychowuje krasnoludek, drugi krasnal zajmuje się domem a trzeci gotowaniem, tak? Wróżki też tam macie? big_grin
        • dragica Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:11
          Tylko,ze Kamelio, idealen malzenstwo moze sie z hukiem skonczyc, malzonek moze odejsc, a ty zostaniesz z dziecmi i laska pana dawcy alimentow-bez doswiadczenia awodowego, bez nawyku pracowania poza domem, z reka w tzw nocniku.
          Zycie kobiety to nie tylko dom i dzieci, sa tez inne aspekty tego zycia.
          Znam dosc duzo takich par, bowiem mieszkam w Balkanach, gdzie ten model jest ciagle zywy.I bardzo czesto kobiety godza sie ze zdradami,ponizaniem bo nie maja gdzie pojsc z dziecmi, natomiast na pana meza patrza z obrzydzeniem.
          • e-milia1 chyba na Balkanach..... 26.11.12, 21:14
            ....nie w Balkanach....
            • dragica Re: Ojej, co za byk 26.11.12, 21:18
              wplywajacy na sens wypowiedzi....pomylka,robie cos innego jednoczesnie, zatem, mea culpa.Wybaczysz, Emilio?
              • e-milia1 nie, nie wybacze 26.11.12, 21:40
                jak moglas. taki byk!
                • dragica Re: nie, nie wybacze 26.11.12, 21:43
                  Nazwijmy to zabiegiem stylistycznym,celowo udaje niepismiennasmile
          • thegimel Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:23
            Albo nawet jak nie odejdzie, to może zachorować, ulec wypadkowi, albo z dnia na dzień stracić pracę. Bałabym się w dzisiejszych czasach polegać tylko na zarobkach męża. No chyba, że ciężko bogaty i w razie czego będę mogła dzieci utrzymywać ze spadku. Moja mama owdowiała jak miałam 7 lat. Pracowała, mieszkała z nami babcia z niezłą emeryturą, dostałam rentę (małą, ale zawsze), a i tak było ciężej niż jak ojciec żył. Owszem, pracowałam przez ostatni czas tylko na część etatu, ale zawsze parę groszy wpadło, no i doświadczenie też jakieś w cv mogę teraz wpisać.
            • dragica Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:27
              Jakims rozwiazaniem jest odkladanie pieniedzy, regularnie, dluuugo...Maz tez moze stracic prace,miec problem ze znalezieniem drugiej pracy, tak, jak mowisz,umrzec, rozchorowac sie...Wtedy pojawia sie problem, i to wielki.Ewentualnie, malzonek moze zabezpieczyc polisa dzieci i malzonke w przypadku smierci albo choroby, ale to nie jest dlugofalowe rozwiazanie.
              • lauren6 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:35
                Z czego ma odkładać człowiek, który swoją pracą musi zarobić na siebie, niepracującą zawodowo żonę i dzieci? Takie rozwiązanie jest dobre dla ludzi, którzy zarabiają bardzo, bardzo dużo, czyli mówimy o promilu naszego społeczeństwa. Zdecydowana reszta w wypadku nagłej choroby małżonka finansowo jest w czarnej d... . Taka prawda.
                • chipsi Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:28
                  Amen
          • kamelia04.08.2007 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:23
            dragica napisała:

            > Tylko,ze Kamelio, idealen malzenstwo moze sie z hukiem skonczyc, malzonek moze
            > odejsc, a ty zostaniesz z dziecmi i laska pana dawcy alimentow-bez doswiadczeni
            > a awodowego, bez nawyku pracowania poza domem, z reka w tzw nocniku.


            dziekuje za te wspaniała troske o mnie i o moje małżeństwo.

            Doceniam, to że pracujaca ematka tak bardzo sie martwi o te niepracujace ematki i nie pominie okazji, by im powiedziec, że są zerami na łasce męża
            • dragica Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:29
              Nie,Kamelio,nie wspomnaialm ani slowa o tym,ze jestes osoba zerujaca na wlasnym mezu.Powtarzasz to drugi raz w tym watku sama...
              Ja jestem realna.
              Nigdy, przenigdy nie wiesz co sie zdarzy jutro,za rok albo za 10 lat.
              Obojetne mi jest kto Cie utrzymuje.
              Pracuje, bo lubie.Bylam w domu 2 lata z malym dzieckiem i wiem,ze nie moglabym dluzej.Co wiecej, uwazam, ze praca w domu z dzieckiem jest trudniejsza i bardziej wymagajaca niz praca etatowa.Niemniej, nie kazda kobieta to chce.Ja nie chce.
              I prosze Cie, bez tej slownej agresji.
              • kamelia04.08.2007 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:33
                dragica napisała:

                > I prosze Cie, bez tej slownej agresji.

                a w którym miejscu ta agresja słowna?
                co najwyżej ironia, ale ani grama agresji
        • dragica Kamelio 26.11.12, 21:37
          Sama sie oburzasz, jak ktos mowi,ze praca jest ok, a twoje stanowisko,ze matka dajac dziecko do zlobka albo pod opieke niani, chce sie "wymiksowac" z opieki i po co takim osobom dzieci?
          Czyli,ze twoje stanowisko jest jedyne sluszne?
      • ashraf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:48
        Rozumiem, ze dziecko jest tylko kobiety i te dylematy szanownego tatusia nie dotycza. Dobrze, ze moj partner mysli inaczej i opieke nad dzieckiem bedziemy rozwiazywac wspolnie, a nie w systemie zerojedynkowym - albo moja praca, albo siedzienie w garach i pieluchach 3 lata uncertain
        • jowita771 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 22:59
          Jakie 3 lata? A pomóc dzieciom przejść przez trudny okres dojrzewania to już nie łaska? A wspierać, jak będą zdawać maturę, to kto będzie, zapracowana niby-matkasuspicious? 3 lata, też coś!
          • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:12
            Jakie 3 lata? A pomóc dzieciom przejść przez trudny okres dojrzewania to już nie łaska? A wspierać, jak będą zdawać maturę, to kto będzie, zapracowana niby-matkasuspicious? 3 lata, też coś!

            no ale mowa o okresie kiedy dziecko nie uczeszcza do szkol publicznej edukacji.
            Ja jeszcze rozumiem zajmowac sie dzieckiem jak jest male i zrezygnowac z pracy na ten okres. Ale od pewnego wieku dziecko MUSI widziec rowiesnikow i rozwijac sie socjalnie. Wtedy najwyzszy czas wracac do pracy. No chyba ze jest wiecej malych dzieci...

            Ani zlego slowa nie powiem na moja matke jaka pracowala na pelen etat. Z pewnoscia moja mama byla lepsza niz dziesiatki innych siedzacych w domu na ogonie. A propos uwielbialysmy obie z siostra szkole i wczesniej przedszkole. Uwielbialam swoja nianie, a takze babcie jaka sie nami zajmowalam jak mama po macierzynskim wrocila do pracy.
      • wjw2 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:22
        Marian, Ty zrezygnowałeś z pracy na okres 2-3-ech lat, na rzecz zajmowania się dzieckiem i domem?

        Nie popieram postawy o której piszesz, ale dlaczego tylko kobiety obligujesz do zajmowania się dzieckiem, które nota bene ma ojca rónież?
      • ina_nova Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 11:07
        A co to za ojciec i mąż, który zamiast spędzać czas z dzieckiem, siedzi w robocie do 20? Zamiast opiekować się nowym członkiem rodziny na zmianę z żoną, ten widzi dziecko dopiero wówczas gdy śpi. Twój system wartości wyraźnie się pieprzy, bo dziecko ma dwoje rodziców, a nie matkę i bankomat
        • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:13
          A co to za ojciec i mąż, który zamiast spędzać czas z dzieckiem, siedzi w robocie do 20?
          Bingo! dokladniutko
      • jagienka75 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 09:34
        duch_mariana napisał:

        > Kobieta, która jest w stanie urodzić dziecko, po czym oddać je pod opiekę obcej
        > babie, a potem do żłobka, bo ona musi koniecznie do pracy, to nie jest ani żon
        > a, ani matka. Nie mówię tu o kobietach, które są do tego zmuszone sytuacją mate
        > rialną. Po prostu nie ogarniam jak dla kogoś kontakt z obcymi ludźmi może być w
        > ażniejszy od kontaktu z własnym dzieckiem.


        Przyznaję, że tego też nie rozumiem i nóż mi się w kieszeni otwiera, jak kobiety jęczą, że mają dość swojego jedynego dziecka i stają na głowie, by tylko nie spędzać z nim czasu.

        • zolla78 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 11:08
          jagienka75 napisała:
          > Przyznaję, że tego też nie rozumiem i nóż mi się w kieszeni otwiera, jak kobiety jęczą, że mają dość swojego jedynego dziecka i stają na głowie, by tylko nie spędzać z nim czasu.>

          A ja rozumiem je doskonale. Wszystko ma swoje granice. W pracy siedzisz 40 h i potem masz od niej wolne. Z dzieckiem siedzisz 24/24 i nie masz tego odpoczynku, a to wprawdzie super, ale praca. Gdybyś miała tyle pracować nawet w uwielbianej pracy, to byś też jęczała, że masz jej dość i stawała na głowie by wyjść. Zatem im dłużej siedzą, tym bardziej nie chcą. Przecież dlatego trąbi się wszem i wobec, że nawet te matki, które siedzą z dziećmi w pracy, mają dbać o wychodne. Bo to dla zdrowia psychicznego konieczne.

          I weź pod uwagę, że dawniej matki nie były tak uwiązane dziećmi, szybciej było też oddawane pod opiekę na ileś czasu dziennie albo starszym dzieciom albo babciom itp. A i tak można powiedzieć, ze dla kobiet było to na swój sposób łatwiejsze, bo innych specjalnych opcji nie miały. Od dziecka były indoktrynowane, że to ich powołanie. Zatem łatwiej było też taką sytuację zaakceptować. Poza tym wszystkie kobiety tak miały.
          A teraz. Weź uwięź taką matkę w domu na tyle czasu z dziećmi, gdzie ani do tego ona nie przygotowana, ani nie widzi, że wszyscy tak mają i muszą mieć. Co więcej widzi taka, że sporo ma wspierającego męża, a zatem też sporo wolnego od dziecka. A inne pracują i dzieci też nie wyglądają na cierpiące.

          Oczywiście to uogólnienia. Bo znam wiele super całodobowych matek, od których uczę się w zasadzie jak bawić się aktywnie i mądrze z dzieckiem i gdzie można z nim wyjść. Ale znam też takie nie całodobowe, które w mojej ocenie nie są gorszymi matkami i też widać, że tym dzieciom bardzo dużo z siebie dają. I znam w końcu i sporo takich co niby siedzą w domu, ale tym dzieckiem to tak średnio się zajmują.
          • jagienka75 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 14:40
            > A ja rozumiem je doskonale. Wszystko ma swoje granice. W pracy siedzisz 40 h i
            > potem masz od niej wolne. Z dzieckiem siedzisz 24/24 i nie masz tego odpoczynku
            > , a to wprawdzie super, ale praca. Gdybyś miała tyle pracować nawet w uwielbian
            > ej pracy, to byś też jęczała,



            Ależ siedziałam i nie jęczałam, więc wiem o czym mówię.
            • zolla78 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 15:22
              jagienka75 napisała:
              > Ależ siedziałam i nie jęczałam, więc wiem o czym mówię.>

              Ty nie, ale Ty nie jesteś każdą inną matką, zatem nie oceniaj wszystkich po sobie. Są też pracoholicy, którzy chętnie siedzieliby tylko w pracy. Ale nie każdy jest tacy jak oni.

              Może trochę więcej tolerancji, to przestanie się tobie nóż w kieszeni otwierać jak inne matki będą mówiły, że chciałyby się "pozbyć", lub "pozbędą" się dziecka na kilka godzin, chcąc iść do pracy albo tylko po to by nie słyszeć co minutę "mama!!!!". Ja je rozumiem. Tak samo jak rozumiem, że są takie, które na godzinę dziecka nie zostawią samego. I ok, ich wybór i chcenie, dopóki nie ma jakiegoś przegięcia szkodzącego dziecku.
              • jagienka75 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 16:01
                > Może trochę więcej tolerancji, to przestanie się tobie nóż w kieszeni otwierać
                > jak inne matki będą mówiły, że chciałyby się "pozbyć", lub "pozbędą" się dzieck
                > a na kilka godzin, chcąc iść do pracy albo tylko po to by nie słyszeć co minutę
                > "mama!!!!". Ja je rozumiem



                Kochanie, tylko że nie chodzi tu w wypadku tych matek "tylko" o pójście do pracy. One robią wszytko, żeby się wymiksować z bycia z dzieckiem i uciekają przed nim, gdzie się tylko da. To nie tylko praca, ale też imprezy. Te kobiety po prostu nie lubią być ze swoimi dziećmi.



      • tully.makker Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 14:51
        Tez nie ogarniam, jak facet moze splodzic dziecko, a potem zostawic je i isc do pracy, woli byc z obcymi ludzmi, niz z wlasmym dzieckiem, czy co?
        • jagienka75 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 16:07
          tully.makker napisała:

          > Tez nie ogarniam, jak facet moze splodzic dziecko, a potem zostawic je i isc do
          > pracy, woli byc z obcymi ludzmi, niz z wlasmym dzieckiem, czy co?


          Jak dużo znasz tych kobiet, które zarabiają więcej, niż ich mężowie i są w stanie utrzymać całą rodzinę ze swojej pensji?


          • zolla78 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 22:15
            jagienka75 napisała:
            > Jak dużo znasz tych kobiet, które zarabiają więcej, niż ich mężowie i są w stanie utrzymać całą rodzinę ze swojej pensji? >

            Całkiem sporo znam takich, które zarabiają tyle, co wielu innych mężczyzn, mających na utrzymaniu całe rodziny rodziny. Kwestia zatem pensji męża, to już bardziej sprawa poziomu życia, a nie utrzymania.
            A już całą masę to znam takich, które zarabiają tyle co ich mężowie.
            Znam też całkiem sporo takich, które mogłyby zarabiać więcej, gdyby nie właśnie podejście, że kariera i wolny czas na hobby to sprawa mężczyzn. Np. znam jedną panią dr hab. która zarabia więcej od męża i w jednej z rozmów jednym tchem wymienia mi co właśnie musi zrobić (naprawdę ważna i wymagająca niesamowitej pracy i wiedzy rzecz) i że właśnie z dzieckiem do mamy wyjechała sporo km, bo mąż musiał odpocząć i na żagle jechać. Bo on przecież musi odreagować stres związany z urodzeniem dziecka.
      • yuka12 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 19:15
        A nie mozesz po prostu przyjac do wiadomosci, ze zamkniecie sie w czterech scianach domu lub zamknietym kregu innych mam, pomimo ogromnej milosc do wlasnego dziecka, niekoniecznie jest marzeniem kazdej matki?
    • ciezka_cholera Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:34
      > ...miejsce kobiety (żony, konkubiny) jest w domu?
      >
      > Czyli prezentujących dawniej popularny model życia "ja facet - zarabiam, rządzę
      > , ty kobieto siedź w domu".

      Ale tak dokładnie jak napisałaś, czy bez tego negatywnego wydźwięku?

      >
      > A może to jednak przeżytek i takich mężczyzn jest bardzo niewielu?
      > Wierzycie w symbiozę obu stron w takim układzie?

      Jaki układ dokładnie masz na myśli? Że mężczyzna zarabia na dom, czy że rządzi?
    • triss_merigold6 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:37
      Znam, prezentują ciężko katolickie klimaty. I tak, mają symbiozę, w każdym razie jeszcze się nie rozwiedli. Pani nigdy nie skalała się pracą zawodową, zaraz po studiach wyszła za mąż i zaczęła rodzic. Pan mąż zarabia tak bez szału więc mnóstwo rzeczy wnukom zapewniają dziadkowie.
      • marzeka1 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:44
        No proszę, Triss, jak na to forum to ja też jestem "ciężkie katolickie klimaty", a do głowy ani mi mężowi taki układ by nie przyszedł- a po 23 latach razem wiem chyba, co piszę big_grin a na dodatek mąż z takich klimatów się wywodzi: teściowa była kobieta domową, która wychowywała 4 dzieci, zarabiał mąż.
        Dla mnie taki układ to kanał, ba, mam 45 lat , więc widziałam często, jak kobiety źle na takim układzie wychodziły.
        • triss_merigold6 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:22
          Oni to neokatechumenat.
          • marzeka1 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:43
            A to i dla mnie "za ciężkie" big_grin
    • niebieski_lisek Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:46
      Znam młode małżeństwo (30-latkowie), gdzie kobieta nie pracowała przed zajściem w ciążę, a teraz zajmuje się dzieckiem. Dziewczyna nie gotuje, z tego co wiem mają spory bałagan w mieszkaniu, więc nie wiem czy spełnia się w roli pani domu. Nie wiem też kto bardziej chciał żeby ona nie pracowała. Wierzę, że można żyć nieźle w takim układzie - pod warunkiem, że każdemu to odpowiada. Można też wyjść na tym jak Zabłocki na mydle ale to już inna sprawa.
    • kropkacom Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:51
      Nie obracam się w kręgach, gdzie "nie pracowanie" zawodowe kobiety wynika z ideologii. Za to znam wielu panów, którzy chcą aby pani łączyła pracę zawodową (najlepiej na część etatu) z zajmowaniem się dziećmi (po powrocie tychże z placówek) i domem.
      • amoreska Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:57
        Jeśli te panie robią to (opieka nad dziećmi) wspólnie ze swoimi panami, to chyba ok?
        • e-milia1 moj maz 26.11.12, 21:01
          wcale by sie nie gniewal gdbysmy mieli taki podzial. tesciowa mi mowila, ze slyszala, ze po 2 dziecku ponoc juz raczej do pracy nie wroce.... bo jej moj maz tak powiedzial. jemu byloby to na reke bo woli sam zarabiac i nie pomagac w domu. moja pensja kropla w morzu porownaniu z jego, do pracy chodze dla zabicia czasu (kieds mi tak powiedzial) ale ta kropla w morzu nieraz nam sie przydala....
        • kropkacom Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:03
          Nie robią wspólnie, bo pan pracuje więcej i dłużej. Jak nie pracuje to też palcem nie kiwnie. Oczywiscie jest dumny, bo on pani drogi do kariery nie zamyka big_grin
    • anika772 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 20:58
      Znam, i nie tylko w starszym pokoleniu, w moim także. Żony tych mężczyzn twierdzą, że tak chcą. Symbiozę prezentują, a jakże, pytanie tylko z czego ona wynika? Pewnie bywa tak, że ona nie odejdzie- nawet jeśli ma powody- bo jest kompletnie niesamodzielna i uzależniona?
    • mamalgosia Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:02
      Znam. Niejakiego Leszka K. Ale żonie to odpowiada
      • e-milia1 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:09
        ja mam kilka takich kolezanek. "siedza" od lat w domu, juz nawet mlodsze dziecko w przedzkolu a one dalej siedza bo w koncu moze dziecie zachorowac i kto z nim zostanie? bo starsze niedluo idzie do szkoly i bedzie trzeba z nim lekcje odrabiac. bo w domu trzeba porobic i zakupy zrobic i kto to ma zrobic jak nie zona? jak wrocilam po pierwszym dziecku do pracy, po przeszlo 2 latach to nie mogly zrozumiec jak moge takie malenstwo wyslac do przedszkola i to na caly dzien?!podejrzewam, ze jak za dobry rok wroce do pracy po 2 dziecku to one dalej beda siedziec w domu....
    • 1.maaika Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:06
      No właśnie, teraz jest tak, że właśnie wstyd się przyznać do "siedzenia w domu" z dziećmi. A która to "siedzi" w domu mając dzieci?
      I dlaczego zaraz mąż ma nie pomagać?
      A może tak wspólnie, pomimo, że mąż pracuje? Przecież wraca z tej pracy do domu.
      • amoreska Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:12
        Cytat No właśnie, teraz jest tak, że właśnie wstyd się przyznać do "siedzenia w domu"
        > z dziećmi. A która to "siedzi" w domu mając dzieci?

        Nie pytałam o siedzenie w domu z dziećmi (zwłaszcza małymi), tylko o siedzenie w domu w ogóle, o niepracowanie zawodowo. O pogląd, że wystarczy praca mężczyzny (nie albo kobiety, albo mężczyzny, ale właśnie mężczyzny), a kobieta ma zająć się domem (nawet jeżeli dzieci są pełnosprawne i duże).
        • 1.maaika Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:16
          To wszystko jasne. Ja "siedzę" w domu z małymi dziećmi i często jestem bardziej zmęczona od męża wracającego do domu po całym dniu pracy. Przyjdzie czas, że do pracy wrócę.
          I chyba sama nie chciałabym utknąć w domy na zawsze...
          Wszystko jest dobre do czasu.
    • nanuk24 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:08
      Nie znam, ale znam takich, ktorzy uwazaja, ze zona powinna pracowac, a reszte czasu spedzac przy garach, mopie i dzieciach
      • e-milia1 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:12
        ja rozumiem, ze siedzenie w domu jest ciezka praca. ale co innego siedziec w domu majac male dzieci a siedziec w domu i wszystkie dzieci miec w szkole lub przedszkolu. moja jedna znajoma poslala dziecie do zloka na 3 dni a sama w domciu siedziala smile
    • aandzia43 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:13
      Zdarzyło mi się przelotnie spotkać paru takich na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Ponieważ żaden z nich nie był powalająco bogaty, a część to kompletni nieudacznicy i świry, kończyło się na deklaracjach, nadymaniu się, zmuszaniu rodziny do szlachetnego klepania biedy w imię idei "kobieta li tylko kapłanką domowego ogniska jest". Do czasu. Kiedy pomoc ze strony rodziny zaczynała wygasać, a kryzys, podwyżki i dzieciaki rosnąć, panowie przechodzili na wspomaganie budżetu domowego pracą żony. Czasem niemalże na utrzymanie żony, hihi wink Co oczywiście wcale nie przeszkadzało im pieprzyć wzdętych głupot dalej. Takie rozszczepienie umysłu jakieś czy cóś wink
      • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:18
        część to kompletni nieud
        > acznicy i świry, kończyło się na deklaracjach, nadymaniu się, zmuszaniu rodziny
        > do szlachetnego klepania biedy w imię idei "kobieta li tylko kapłanką domowego
        > ogniska jest". (...) Co oczywiście
        > wcale nie przeszkadzało im pieprzyć wzdętych głupot dalej. Takie rozszczepieni
        > e umysłu jakieś czy cóś wink


        Genialne. Mam podobne spostrzezenia. Najtragiczniejsze sa jednak skutki tego jak ow Pan przejdzie na rente ze wzgl zdrowotnych. A widzialam widzialam... przerazone kobiety tym co bedzie dalej i z czego wyzyja.
    • grave_digger Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:24
      nie mam z takimi mężczyznami kontaktu, więc odpowiem, że nie znam. smile
      • grave_digger Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:26
        o, doczytałam ostatnie pytanie - wierzę w symbiozę, bo taką mam w domu. smile
        • grave_digger Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:27
          ale może jednak źle zrozumiałam tę symbiozę?
          bo ja mam symbiozę taką, że wszyscy robią czy nie robią w domu podobnie. ale ktoś może mieć inną symbiozę - ja siedzę w domu a ty pracujesz wink
          nie, nic dziś nie piłam wink
    • franczii Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:30
      Nie znam zadnego takiego. W moim pokoleniu juz chyba takich nie ma. Zreszta malo ktory moglby sobie na to pozwolic.
      Znam kilka kobiet, ktore zajmuja sie domem lub dlugo byly w domu (ja tez bylam z dziecmi dopoki nie poszly do przedszkola) ale nie dlatego, ze pan i wladca tak zarzadzil.
      • marzeka1 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 21:47
        A czy zgodzicie się,że taki typ faceta nie patrzy na was jak na kobietę, tylko w sposób "matka moich dzieci"??? big_grin
    • kkalipso Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 22:01
      Nie czytałam wszystkiego....

      Tak znam kilku i śmiem twierdzić,że gdyby mężczyzni zarabiali wystarczająco dużo ,to zwiększyła by się ich liczba.Ja nie widzę w tym nic złego,a nawet czasami zazdroszcze niepracującym kobietom,gadki ,że zapuszczają się w domu mnie nie wzruszają bo mam zupełnie odwrotne przykłady.Tylko nieliczne kobiety mają tak super pracę ,że na skrzydłach tam lecą ...

      • landora Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 11:33
        >Tylko nieliczne kobiety mają tak super pracę ,że na skrzydłach tam lecą ...

        To samo dotyczy mężczyzn.
    • ashraf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 22:11
      Znam takich, ktorzy umowili sie z zonami, ze one wychowuja (male, zlobkowe) dzieci i zajmuja sie domem, a oni biora dodatkowa prace i zwiekszaja dochod. To ma szanse funkcjonowac - ale nie wiecznie. Niestety sa i tacy, ktorzy uwazaja, ze kobiety nadaja sie tylko do garow i pieluch, a od robienia karier sa mezczyzni. No i ze ich STAC na to, zeby ich kobieta mogla "siedziec" w domu. Coz, uwazac sobie moga wink Ja nie wyobrazam sobie byc z kims, kto umniejsza moja role w jakimkolwiek aspekcie zycia i z gory przypisuje mnie do innego. I naprawde nie chodzi o to, kto zajmie sie dzieckiem czy ugotuje obiad, tylko o filozofie zyciowa niektorych mezczyzn.
      • lucadimontezemolo Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 22:31
        Znam. Mój ojciec taki był (jego ojciec zresztą też, ale babcia postawiła na swoim i pracowała ). I było ok dopóki mój brat był mały i kasy nie brakowało.Problem zrobił się gdy mój brat zaczął być samodzielnym nastolatkiem a kasy zrobiło się nieco mniej. Ofert pracy dla kobiety pod 50 , która ostatnio pracowała 15-17 lat temu wiele nie było.
    • anorektycznazdzira Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 22:33
      Takich hardcorowców znam niewielu.
      Ale znam cały tabun, którzy "wcale nie uważają, ze miejsce kobiety jest w domu"- ale obiad i pomyte podłogi mają być tongue_out
      A jeszcze więcej jest takich, którzy niby nic nie narzucają, i w ogóle są taaaacy postępowi, ale jak zobaczą syf w chałupie to fleją jest kobieta, a jak facet ma koszulę pozagniataną, to "mu żona nie doprasowała".
      • bi_scotti Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 22:50
        Na ten wlasnie moment znam jednego: lat 32, wyksztalcenie wyzsze, zarabia przyzwoicie, zona tez z wyksztalceniem wyzszym nigdy dotad nie wykorzystanym jest 100% utrzymywana przez malzonka wychowujac w domu 2 dzieci z planami na trzecie i z zerowymi planami zawodowymi - maz jest od przynoszenia pieniedzy, ona od wychowywania dzieci i grzania ogniska domowego. Wydaje mi sie, ze sa totalnie agnostyczni oboje ale nigdy nie pytalam o kwestie religijne.
        Moj maz siedzial w domu kilka ladnych lat wychowujac 3 dzieci naszych wspolnych gdy ja na nasze wspolne potrzeby pracowalam zawodowo; od pewnego momentu maz pracowal na cos w rodzaju part-time i zawsze bylo oczywiste, ze gdy Najmlodszy pojdzie do JK (4 lata), tata wroci do pracy na full-time. Takie sprawy jak pranie, gotowanie, zakupy czy inne odkurzanie to chyba normalnie dorosli ludzie dziela w domu 50/50, bo jak inaczej?
        Wzorce rodzinne sa wazne - moje babki i prababki pracowaly, prowadzily biznesy, zatrudnialy nianki i kucharki wiec ja tylko kontynuuje historie rodzinna smile Innym kobietom moze trudniej gdy musza byc pionierkami nie tylko w dzialaniu ale przede wszystkim w postrzeganiu samych siebie ...
        • yuka12 Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 28.11.12, 19:52
          Moja mama i babcia pracowaly zawodowo, moja mama nawet jest za tzw. rownouprawnieniem w domowych obowiazkach, ale za czystosc w mieszkaniu, niepogniecione ubrania, pelna lodowke, obiady w niedziele i i dobrze wychowane dzieci jest zawsze odpowiedzialna kobieta smile. To tak podsumowujac teorie z praktycznymi pogladami.
          Podobnie jest w przypadku wiekszosci znanych mi mezczyzn, nawet tych ktorzy w domu pomagaja.
    • thegimel Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 23:13
      Kiedyś poznałam taki model. Poznałam faceta u znajomych, wydawał się spoko, to się z nim umówiłam. Pierwsza randka była ostatnią. Szanuję decyzję gdy jedno zostaje w domu i zajmuje się dziećmi (zwłaszcza małymi) a drugie pracuje. Moja teściowa nigdy nie pracowała zawodowo, teść ma wiele wad, ale zawsze jej pracę traktował jako równie ważną jak jego. Ale pan z którym byłam na randce miał oczekiwania, że żona zrezygnuje z pracy raz na zawsze. Dziękuję, nie dla mnie taki interes.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 26.11.12, 23:19
      znam. ale dosłownie ze dwie, trzy osoby.

      > Wierzycie w symbiozę obu stron w takim układzie?

      a czemu nie?...
    • mynia_pynia Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:45
      Nie. Ale znam parę która taki styl życia prowadzi, ale w nowoczesnej odmianie, tz. jak koleżanka gdzieś wychodzi (a robi to kilka razy w tygodniu) to mąż potrafi wszystko ogarnąć sam.
      • mynia_pynia Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:48
        I zwrot kobieta siedzi w domu jest nie namiejscu, bo koleżanka w domu bywa przez kilka godzin dziennie, najczęściej jest w drodze, bo wozi, zawozi, przywozi dzieci, jedzie na zakupy, coś odebrać, coś przywieź coś załatwić.
        Nie wiem kiedy znajduje czas na zrobienie obiadu - a gotuje i podaje wyśmienicie, na pranie i prasowania oraz sprzątanie - chociaż dzieci już w takim wieku że swoje pokoje sprzątają i za sobą w salonie i kuchni ogarną.
    • mama_kotula Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:46
      amoreska napisała:
      > ...miejsce kobiety (żony, konkubiny) jest w domu?
      Tak, mój mąż.

      > Wierzycie w symbiozę obu stron w takim układzie?
      Tak.
      • mama_kotula Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 09:53
        ...przy czym nie jest to podejście "ja zarabiam = ja rządzę, a ty babo w domu siedź i wychwalaj mnie pod niebiosa, bo ja zarabiam".
        To jest raczej podejście "ja idę na polowanie i przynosze mamuty do jaskini, bo to mój obowiązek".
        • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:21
          no ale mam nadzieje mama_kotula ze akurat ty masz tyle rozsadku ze zabezpieczacie sie na wszelakie "gdyby" czyli dodatkowe inwestycje i ubezpieczenia gdyby cos sie mezowi stalo. ( odpukac)
          • mama_kotula Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:33
            princesswhitewolf napisała:

            > no ale mam nadzieje mama_kotula ze akurat ty masz tyle rozsadku ze zabezpieczac
            > ie sie na wszelakie "gdyby" czyli dodatkowe inwestycje i ubezpieczenia gdyby co
            > s sie mezowi stalo. ( odpukac)

            Ja mam ten komfort, że wrócić do pracy mogę w każdej chwili, nie wypadam z rynku - pracuję online, cały czas się dokształcam.
            Ale dopóki nie ma potrzeby, to nie widzę powodu.
            • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:34
              pracuję online

              no to pracujesz- niestety nie kwalifikujesz sie zatem na przypadki omawianeuncertain sorry...
              Online czy nie online to jest to praca i zarabiasz/
              • mama_kotula Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 12:50
                princesswhitewolf napisała:

                > pracuję online
                >
                > no to pracujesz- niestety nie kwalifikujesz sie zatem na przypadki omawianeuncertain s
                > orry...
                > Online czy nie online to jest to praca i zarabiasz/

                Nie nie - teraz nie pracuję, bo sobie wymyśliłam urlop wychowawczy do odwołania. Nie pracuję = nie zarabiam, zajmuję się dziećmi, domem i rozlicznymi hobby.
                Przed urodzeniem trzeciego dziecka pracowałam jako freelancer, potem firmę w całości przejął mąż - jak męża zabrakłoby, automatycznie interesy przejmuję ja (oboje zajmujemy się programowaniem).
                • princesswhitewolf Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 13:22
                  ale wiekszosc mam tak nie ma... i dziwie sie im...
    • esr-esr Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 10:08
      znam, tzn poznałam na jakiejś imprezie u kogoś i do dzisiaj jestem pod wrażeniem. facet (oczywiście w męskim gronie, bo kobiety bawiły dzieci) wychwalał się jak to on żonę utrzymuje. dodam, że robił to w takim tonie że mój mąż, człowiek który nie zwraca uwagę na takie rzeczy, powiedział mi potem ze aż mu się żal tej kobiety zrobiło. ludzie młodzi, dziecko w wieku przedszkolnym, kasy zbyt dużo nie mają (mimo że pan "zarabia"). kobieta jest na bieżąco z wszystkimi promocjami w mieście, zna cenę chyba każdego towaru i nie wydaje mi się żeby była mega szczęśliwa. pan za to puszył się jak paw i okazywał swoją męskość.
      znam też rodziny, gdzie kobieta nie pracuje, zajmuje się domem i dziećmi, ale problemów z kasą nie ma, a poza tym ma czas na siebie. BTW ja zrezygnowałam częściowo z pracy zawodowej po pojawieniu się dzieci, mimo wszystko coś tam zarabiam i rozwijam się na uczelni.
    • pszczolaasia Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 11:13
      znam uklad :
      ja zarabiam a ty rzondzisz i siedzisz w domuwink
      moja kuzynka. wydaje sie byc kurde szczesliwa! i co najogrsze wydaje sie nie byc zwyklym pospolitym garkotlukiem.
    • barefoot_duck Re: Czy znacie mężczyzn, którzy uważają, że... 27.11.12, 11:19
      Ano znam. Nawet jeden taki jest moim mężem smile No może nie ma aż tak hardcorowych poglądów - na rządzeniu mu nie zależy, ale wolałby, żebym nie musiała pracować na etat, tylko została w domu, poświęcała czas dziecku, rodzinie i ognisku domowemu, a pracowała sobie jako wolny strzelec najwyżej, na tyle, żeby nie ogłupieć i mieć trochę kontaktu z ludźmi. No i żebym napisała wreszcie książkę. Ale to jest tak, jak wspomniałam - WOLAŁBY. Póki co zasuwamy oboje na pełen etat, bo uważamy, że na razie nas nie stać na to, żebym nie pracowała. Co też nie jest do końca prawdą, bo w sumie by nas było stać, ale na duuużo niższym poziomie.
      Na razie mąż mi tylko co jakiś czas przypomina, że kiedyś mu obiecałam, że jak będzie zarabiał X tysięcy, to ja zostanę w domu i co więcej, codziennie obiad ugotuję. No i że on w tym kierunku zmierza. Podejrzewam, że jeszcze z rok ciśnienia na to nie będzie miał, bo zna nasze dziecko i wie, że nawet gdym została w domu, to młoda nie da mi szans na zrobienie w domu czegokolwiek. Więc biznes dla niego średni póki co byłby: niższa stopa życiowa, taki sam bałagan w mieszkaniu jak dotychczas i brak michy po przyjściu z pracy.
      A swoją drogą - mam wykształcenie, nie tylko pracuję, ale można powiedzieć, że robię karierę, a i tak marzy mi się MIEĆ MOŻLIWOŚĆ niepracowania. Nawet niekoniecznie, żeby nie pracować, ale po prostu mieć taki komfort psychiczny, że pracuję, bo chcę, bo mam ochotę, ale równie dobrze nie muszę tego robić i kiedy czuję, że dziecko mnie potrzebuje bardziej, to mówię pracy adios i siedzę w domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja