platki_sniadaniowe
28.11.12, 10:15
Dziewczyny, podczas ostatniej wizyty na basenie (chodzimy z córką w każdą niedziele na zajęcia) sprzeczaliśmy się z mężem na pewien temat.
Szatnie są męskie i damskie, w każdej szatni zamykana przebieralnia. Ponieważ to zazwyczaj maż zaprowadza córkę, więc dostaja klucz do szatni męskiej. Są tam inni tatusiowie z córkami, a w damskiej sztani mamusie z synkami.
Córka nie chce do damskie bo akutrat wtedy przebiera sie chłopiec ok lat 16( z zespołem Downa) , matka mu pomaga więc oni ląduję w szatni damskiej i córka sie wstydzi, wiec chodzi z męzem do męskiej. Ogólenie w szatni damskiej większość chłopców.
I taka sytuacja ostatnio. W sztani mój mąz z córką ( ja tez byłam na chwilkę) i inny facet z córką , ok 6- letnią. Facet normalnie obok dziewczynek ściąga gacie i zmienia na suche( krok dalej przebieralnia), jego córka przyzwyczajona zapewne, moja sie gapiła się jak ciele w malowane wrota ( mąż wstydliwy, w domu zasłania swoje klejnoty z kazdej strony).
No i mąż oburzony, ze facet nie powinien tak przy dziewczynkach z gołym pindlem na wierzchu. Moim zdaniem to basen, i w sumie nie ma się co ekscytować. Na co mój maż twierdzi, ze po to są przebieralnie.
No i kto ma rację? Wypada czy nie ?