Korporacja - co to za licho?

28.11.12, 14:10
Pytam zupełnie niezłośliwie, naprawdę nie wiem co to znaczy praca w korporacji. Jaka to praca na przykład? W urządzie miejskim chyba nie, w szkole chyba nie, w przychodni lekarskiej chyba nie.
    • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:14
      to przeważnie duża firma, tzn centrala a nie produkcja, albo oddział dużej firmy, z kapitałem zagranicznym (to warunek konieczny). cechy charakterystyczne: nazwy stanowisk po angielsku (np account manager itp), praca od 9 do 17, 18, 19 itd, ubiór formalny, casual fridays, wyjazdy integracyjne ze wspinaczką w uprzężach i quizami psychologicznymi, przerwa na lunch, zatrudnianie tylko ludzie ponizej 30/40, obowiązkowe mówienie sobie na ty, spicze motywacyjne szefa o poranku, christmas party zamiast 'tradycyjnego opłatka', siedziba w przeszkolym i klimatyzowanym budynku itp.
      pomogłam? wink
      • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:15
        Tak.

        Jakies przykłady zawodów? Po jakich studiach tam sie pracuje? Jakies nazwy firm?
        • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:18
          mogą to być firmy farmaceutyczne, doradcze, banki, ubezpieczenia, duże produkcyjne/handlowe typu procter&gamble, unilever czyli branża fmcg (pieluchy, proszki do prania, spożywka - szybko zbywalne dobra do konsumpcji), reklamowe
          • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:19
            Teraz mi się rozjaśniłosmile dzięki.

            Bank to tez korporacja?
            • aquarianna Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:21
              saphire-2 napisała:

              > Teraz mi się rozjaśniłosmile dzięki.
              >
              > Bank to tez korporacja?

              To nie chodzi o branżę, ale o wielkość firmy, charakterystykę pracy, zatrudnienia itp.
              Korporacją może być też przedsiębiorstwo zajmujące się kiszeniem ogórków na skalę światową.
              • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:23
                > Korporacją może być też przedsiębiorstwo zajmujące się kiszeniem ogórków na ska
                > lę światową.


                Aha. Tylko czy pani kisząca ogórki pracuje w korporacji czy chodzi tu o zarząd, księgową na przykład, specjalistów od reklamy tych ogórków?
                • aquarianna Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:25
                  > Aha. Tylko czy pani kisząca ogórki pracuje w korporacji czy chodzi tu o zarząd,
                  > księgową na przykład, specjalistów od reklamy tych ogórków?

                  Każdy, kto jest zatrudniony. To chyba oczywiste.

                  • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:27
                    Wiem, że to pytanie wydaje sie głupie, ale jak dla mnie to nowośc, sorry.
                    • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:19
                      co jest dla Ciebie nowoscią? zjawisko korporacji?
          • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:18
            telekomunikacyjne, sieci handlowe
        • aquarianna Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:19

          > Jakies przykłady zawodów? Po jakich studiach tam sie pracuje? Jakies nazwy firm
          > ?

          Operatorzy telefonii komórkowej.
          Duże firmy ubezpieczeniowe. Banki.
          Polskie oddziały zagranicznych firm produkcyjnych.
          Pierwsze, co przychodzi mi do głowy.
          To nie musi być jakaś konkretna branża. Korporacje zasadniczo mogą istnieć w każdej.

          • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:21

            > Operatorzy telefonii komórkowej.

            Ale konkretnie? Taki przedstawiciel Play na przykład w galerii handlowej?
            • aquarianna Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:23
              > Ale konkretnie?

              Np. główna siedziba T-Mobile w Warszawie.

              > Taki przedstawiciel Play na przykład w galerii handlowej?

              Jaja sobie robisz, prawda? smile
              Pomijam już, że przedstawiciel to nie operator.
              • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:24
                Nie, naprawde nie za bardzo wiem, serio.
            • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:26
              saphire-2 napisała:

              >
              > Ale konkretnie? Taki przedstawiciel Play na przykład w galerii handlowej?
              jak pisałam wyżej - przedstawiciel nie, ale główna siedziba play tzn P4 już tak.
      • chicarica Re: Korporacja - co to za licho? 30.07.18, 20:15
        Pracowałam w korpo, kapitał był w 100% polski, choć firma miała zasięg globalny i biura w innych krajach. Branża powiedzmy IT, nazwy stanowisk oczywiście po angielsku, ubiór zdecydowanie nieformalny.
      • bywalec.hoteli Re: Korporacja - co to za licho? 30.07.18, 23:11
        Jeszcze cele i rozmowy pracownicze a firma posiada misję i wizję smile Wątek stary, ale aktualny i śmieszny wink Kapitał zagraniczny nie jest konieczny, bo powstają również polskie korporacje smile
    • barbaram1 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:14
      Z reguły to miejsce, gdzie nie można otworzyć sobie okna.
      • vivi.bon Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:20
        Bingo smile
      • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:20
        dobre i celne smile
    • aga90210 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:16
      Jesli pierwszegi dnia pracy dostajesz do przeczytania dokument "company values" to bądź pewna- trafilas do korporacji.
      • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:18
        i dress code wink
        • aga90210 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:37
          dress code niekoniecznie- w korporacjach, które sa producentami jakichs dóbr bądź też np. agencjami reklamowymi obowiazuje dress code nieformalny smile i nie ma casual fridays.
        • nutella_fan Re: Korporacja - co to za licho? 30.07.18, 20:19
          Ja pracuję w korpo i nnie ma dress code - ale to IT, więc pewnie wyjątek..
      • olewka100procent Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:20
        obejrzyj sobie dowolną polską komedie romantyczną z lat 2002-2012 , tam zawsze jakiś bohater pracuje w korporacji smile
        • cherry.coke Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:27
          olewka100procent napisała:

          > obejrzyj sobie dowolną polską komedie romantyczną z lat 2002-2012 , tam zawsze
          > jakiś bohater pracuje w korporacji smile

          Jedza tez sushi, a karierowiczki maja aborcje skutkujace bezplodnoscia. To taki pakiet smile
    • gazeta_mi_placi Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:21
      Mój znajomy pracuje w krakowskiej korporacji, nazwy stanowisk mają po polsku jak najbardziej, język obcy nie jest koniecznie wymagany, ewentualnie podstawy angielskiego.
      Nie mają też żadnego dress codu.
      • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:25
        no ale co on tam robi, jaki ma zawód?
        • tosterowa Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:32
          Właśnie, co to za firma i dla kogo, szukam pracy właśnietongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:40
            Korporacja Radio Taxi Barbakan (jest tam taksówkarzem).
            • iwoniaw Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:42
              Nie liczy się - okno na pewno da radę otworzyć! wink
              • crises Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:03
                Ojtam, ojtam, na pewno ma klimę, więc się łapie.
                • iwoniaw Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:58
                  No dobra, jeśli z klimą i nie otwiera okien, to się liczy. Ale tylko kiedy jeździ w obrębie pierwszej obwodnicy wink
            • tosterowa Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:45
              Cholera, nie mam prawa jazdy tongue_out
            • lily-evans01 Re: Korporacja - co to za licho? 29.11.12, 17:02
              Gazecia, kofffam cię!!!
            • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:21
              big_grin
      • iwoniaw No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 14:36
        oksymoron. Korporacje to są w dużych ośrodkach (typu Warszawa, Poznań czy Gdańsk) albo na prężnie rozwijających się terenach (typu Wrocław czy Rzeszów) a nie na zapyziałych zadupiach, gdzie niewielkie kółeczko krewnych i znajomych brandzluje się tym, że pięć wieków temu cesarz tędy przejeżdżał big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 14:47
          Mamy dużo zagranicznych korporacji, proszę nie obrażać mojego rodzonego miasta.
          Choćby u nas znajduje się siedziba Onetu , jest grupa Cup Gemini (w wypasionym nowym przeszklonym wieżowcu jak w ichniej Warszawie, wiem bo widziałam podobny wieżowiec i w Warszawie), na Ruczaju jest Motorola, a na Bronowicach jest korporacja IBM -a (też wysoki oszklony wieżowiec).
          Plus kilka korporacji taksówkowych.
          • iwoniaw Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 14:55
            "Rodzonym" miastem mnie zabiłaś, punkt dla Ciebie big_grin

            Wieżowce na Azorach i w Hucie się nie liczą, a k. taksówkowe się nie bronią, bo mają otwierane okna. IBM może być. wink
            • sumire Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 14:58
              z ciekawości - czemu wieżowce na Azorach i w Hucie się nie liczą?
              • iwoniaw Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 15:01
                Bo Gazeta sama kiedyś pisała, że to nie Kraków, tylko patologiczne dzielnice napływowych kryminalistów big_grin
                • sumire Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 15:07
                  strach myśleć, co sądzi o mojej smile
          • maugorzata2008 Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 16:02
            Przykładem korporacji założonej i posiadającej centralę w Krakowie jest ComArch.
            • iwoniaw Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 28.11.12, 16:57
              A ty musiałaś oczywiście Gazecie podpowiedzieć? wink
              Nie, ComArch też się nie liczy, toż to Huta - zdaniem Gazety podszywające się pod Kraków pozakrakowskie siedlisko zła wszelkiego. Ona ma się wysilić bardziej, a Wy macie nie podpowiadać wink
          • ira_07 Re: No weź gazeta, "krakowska korporacja" to 29.11.12, 13:14
            na Ruczaju jest Motorola, a na Bronowicach jest korpo
            > racja IBM -a (też wysoki oszklony wieżowiec).

            NA Bronowicach? Czyli Kraków nie jest twoim "rodzonym" miastem big_grin Każdy krakus z dziadkami na Rakowickim powie "W Bronowicach".
    • naomi19 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 14:32
      tu na emamie któraś się chwaliła, ze pracuje w korporacji
      potem wyszło, ze to praca na kasie w Biedonce

      w sumie- sala klimatyzowana, okna se nie otworzysz...
      • sofija_biala Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:02
        O to to to i jeszcze openspejs wink
      • lauren6 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:04
        Wielka międzynarodowa firma, stałe godziny pracy, sztywny dress code. Czego chcesz? big_grin
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:15
          > Wielka międzynarodowa firma, stałe godziny pracy, sztywny dress code. Czego chc
          > esz? big_grin


          tak bylo w latach 70tych i 80tych

          jestem czlowiekiem jaki pracowal w kilku korporacjach ( i nie tylko ) w zyciu.
          Dress code obowiazuje tylko sprzedawcow i tych co maja kontakt z klientem. W USA ( np takie mam wspomnienia z Kalifornii)w wiekszosci korporacji aktualnie laza faceci w wyciagnietych t-shirtach i majtasach w jakich to ja bym chyba nawet spac nie poszlasmile))

          czasy sie zmienily. wraz z dostepnoscia internetu i globalizacji, pracownicy bardzo czesto robia cos co sie zowie telecommuting. Czyli pracuja z domu, z trasy kontaktujac sie emailem i telekonferencjami. Nie ma sztywnych godzin pracy jesli natura zawodu tego nie wymaga. Jestes oceniany po wykonaniu zadania.

          praca w korporacji = gadanina, gadanina, gadanina... jakas decyzja i znowu gadanina, gadanina, gadanina.
          • kk345 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:57
            > > Wielka międzynarodowa firma, stałe godziny pracy, sztywny dress code.
            > Czego chc
            > > esz? big_grin

            >
            > tak bylo w latach 70tych i 80tych

            Chyba powinnaś przeczytać ponownie posty, na które odpowiadasz, bo wyszło trochę nie na temat...
            • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:17
              oh docen, naplulam sie przeciez...
              • kk345 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:02
                Doceniam,szczególnie, ze wyszło na to, ze pamiętasz czasy korporacji z lat 70-tych i 80-tychsmile
                • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:39
                  Doceniam,szczególnie, ze wyszło na to, ze pamiętasz czasy korporacji z lat 70-tych i 80-tych

                  no nie mecz kobiety w ciazy uncertain wykonczysz mniesad
                  przeciez wiadomo ze nie pamietam jeno uczylam sie kiedys o historii ekonomii jak wielu ludzi.
                  • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:23
                    a ja pamietam z filmów. Capital City wink
        • velluto Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:11
          Stałe godziny pracy? nie żartuj. Ma być zrobione, i tyle. Mało kto grzeszy przesadną punktualnością. Zresztą sporo firm oferuje możliwość pracy z domu.

          W żadnej korporacji, w której pracowałam nie było żadnego dress codu. W lecie chodzi się, o zgrozo, w zwykłych tshirtach, bermudach i japonkach tongue_out
          U korporacyjnych klientów też się z dress code nie spotykam, zazwyczaj goście na kierowniczych stanowiskach noszą zwykłe dżinsy. Nawet w bankach w garniturach biegają ci od obsługi klienta, administracyjna reszta się nie napina.
          • lauren6 Re: Korporacja - co to za licho? 29.11.12, 13:10
            velluto napisała:

            > Stałe godziny pracy? nie żartuj.

            To się z księżniczką dobrałyście. Kolejna bystra co nie patrzy na jaki post odpowiada. Nie umniejsza to jednak faktu, że to bardzo cenne, że się z nami swoim zdaniem podzieliłaś big_grin
        • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:22
          nie zawsze sztywny.
      • dorek3 Re: Korporacja - co to za licho? 29.11.12, 13:06
        Ale Biedronka to korpo jak się patrzy!
    • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:02

      Tak prostym jezykiem wyjasnione, powtorka dla mnie z lekcji makro ekonomii ze studiow
      Otoz,Masz 3 ( glowne bo sa jeszcze inne pol-warianty) formy firm niepanstwowych:

      1. Wlasnosc prywatna ( sole proprietorship) ( jak firma bankrutuje to i wlasciciel. Zabieraja mu dom samochod itd)
      2 Spolka ( partnership) ( jak firma bankrutuje to i wlasciciele. Zabieraja im domy samochody itd)
      3. Spolka z o.o. ( partnership ltd) ( nie ma jednego wlasciciela. sa udzialy poszczegolnych osob a zarzadzajacy maja wyznaczona pensje. Ograniczona odpowiedzialnosc sprawia ze jak bankrutuje to tylko firma i komornik nie wkroczy we wlasnosc prywatna czlonkow zarzadu)
      2. Korporacja ( corporation) jest rozrosnieta forma z punktu 3 zazwyczaj o charakterze miedzynarodowym ( acz niekoniecznie. Waznym elementem odrozniajacym ja od spolki to iz JEST OBECNA NA GIELDZIE. Posiadaczami akcji sa zwykli obywatele. Owi obywatele posiadajacy wiekszosc akcji sa w zarzadzie firmy i maja ogromny wplyw na losy korporacji. Istnieja regulacje prawne jakie nie pozwalaja aby 1 smiertelnik mial calosc akcji firmy i w rezultacie to jest tak ze jakies tam osoby/czy instytucje posiadaja wiekszosc, a reszta jest rozrzucona wsrod reszty spoleczenstwa. No ale to juz inny temat pt gielda...

      Jak korporacja bankrutuje to znaczy ze akcje poszly w dol we wartosci. Jak akcje choc troche ida w dol = zwolnienia i zamykania dzialow.
      • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:55
        korporacja ( w rozumieniu polskim, potocznym bo podajesz jakies zagramaniczne przykłady) wcale nie musi byc obecna na giełdzie. przeciwnie, wiekszosc nie jest, a przynajmniej nie jest w Polsce. a czesto duze polskie firmy z udziałem Skarbu Panstwa są na giełdzie.
        i jak najbardziej jedna osoba może miec wszystkie udziały, zarówno w sp. z o.o. jak i s.a. pisze o prawie polskim, kodeks spółek handlowych.
        są duże m-nar korporacje, których akcje są w posiadaniu 1 rodziny i wcale nie są na giełdzie.
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:16
          korporacja ( w rozumieniu polskim, potocznym bo podajesz jakies zagramaniczne p
          > rzykłady) wcale nie musi byc obecna na giełdzie. przeciwnie, wiekszosc nie jest
          > , a przynajmniej nie jest w Polsce. a czesto duze polskie firmy z udziałem Skar
          > bu Panstwa są na giełdzie.


          to jest uzycie potoczne i odnosi sie do wielkosci firmy. W znaczeniu makroekonomii jakiej mnie uczono odnosilo sie do gieldy, a jak 1 rodzina posiada to tez kwestia czy sa akcjonariuszami wiekszosci ( np tak jest z FIATem rodzina Angelli) czy tez sa sole proprietorship ale to wtedy tylko potocznie mozna mowic o korporacji.
          Szczerze i prawdziwie....?Ja nie mam pojecia o realiach polskich z praktyki. W zyciu w Polsce nie pracowalam, a i studia tylko te pierwsze, humanistyczne konczylam
          • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:31
            no cóż, na ogół działa to tak że akcjonariuszem takiej korporacji jest fundusz inwestycyjny (albo kilka), a jego z kolei fundacja, z której ta rodzina pobiera sobie pieniądze na życie, będąc w jej zarządzie smile po drodze im więcej krajów, tym lepiej, z wykorzystaniem postanowien umow o unikaniu podwojnego opodatkowania (treaty shopping).
            sole proprietorship - na polskie jednoosobowa działalność gospodarcza - to jest na etapie wujek Zdzisio zakłada warsztat.
            • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:40
              > no cóż, na ogół działa to tak że akcjonariuszem takiej korporacji jest fundusz
              > inwestycyjny (albo kilka),


              no bo nie musi byc to osoba indywidualna ani rodzina.Czesto sa to instytucje. Tajemnica poliszynela jest iz kosciol katolicki ma pod rozmaitymi podinstytucjami bardzo duze udzialy w roznych korporacjach. KK wcale z datkow i podatkow sie nie utrzymuje.

              Ale akcje ( mniejszosc) tez naleza do smiertelnikow jacy graja na gieldzie tudziez tylko inwestuja...
            • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:30
              > sole proprietorship - na polskie jednoosobowa działalność gospodarcza - to jest
              > na etapie wujek Zdzisio zakłada warsztat.
              czyli spółka cywilna.
              princess pomyliły się formy prawne jednostek gospodarczych ze zjawiskiem korporacja. korporacja może mieć praktycznie każdą formę (choć najczęściej jest to społka z oo rzadziej SA), bo korpo to nie jest forma prawna, tylko sposób zorganizowania i funkcjonowania. plus pewna kultura organizacyjna.
      • inguszetia_2006 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:42
        princesswhitewolf napisała2. Korporacja ( corporation) jest rozrosnieta forma z punktu 3 zazwyczaj o char
        > akterze miedzynarodowym ( acz niekoniecznie. Waznym elementem odrozniajacym ja
        > od spolki to iz JEST OBECNA NA GIELDZIE.
        Witam,
        Pomyliło ci się ze spółką akcyjną chyba, co?
        Pzdr.
        Ing
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:51
          jak napisalam na samym poczatku podaje glowne formy ale sa posrednie. Sa spolki akcyjne i nie. Sa spolki z o.o i nie. Jezu, czy musialam podawac wszystkie mozliwosci i opcje?



          • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:33
            nie, droga, nie wiesz o czym gadasz smile SA to nie jest główna forma korporacji. myślę, że jakby zrobic zestawienie wszystkich korpo na świecie to większośc z nich to z oo czyli ltd. Za to dużo społek państwowych np. w Polsce, które funkcjonują jak zakłady PRLu, a nie korporacje, to są spółki akcyjne. więc Twoja definicja się mocno rozjeżdża z rzeczywistością.
      • gardenia_nowak Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 21:58
        Nie wiem jak jest w prawodawstwie innych krajów - skoro podajesz nazwy angielskie to być może odnosisz się do anglosaskiego porządku prawnego - ale w Polsce korporacja nie koniecznie musi być spółką akcyjną - czego dowodzi chociażby dość swobodne posługiwanie się tym terminem przez korporacje taksówkowe, które być może działają nawet jako DG albo spółki jawne.
        Wg mnie praca w korporacji w potocznym rozumieniu to praca głównie na stanowiskach tzw. back office - czyli bez bezpośredniego kontaktu z klientem firmy oraz nie w zakładach produkcyjnych, ale już np. w dziale planowania produkcji jak najbardziej, poza tym są to finanse, księgowość, dział prawny, działy analiz, controlling, marketing, zakupy, logistyka, może być też sprzedaż, konsulting, dział IT.
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:37
          zego dowodzi chociażby dość swobodne posługiwanie się tym terminem przez korporacje taksówkowe

          gardenia. zgadza sie.... ale ja juz pisalam tu wczesniej o potocznym uzyciu slowa korporacja i znaczeniu w makroekonomii.
      • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:27
        to jest akurat bzdura. korporacja w żadnym wypadku nie musi byc spółka akcyjną. chyba żadna w której pracowałam (duże firmy) nie była. pomyliła Ci sie korpo z SA
    • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 15:09
      od tego jakie sa zawody zalezy co korporacja produkuje. Prostym jezykiem jak baba babie:

      i tak:
      masz dzialy oczywiste jakie sa wszedzie- dzial zatrudnienia, recepcjonistki, kucharki, "ciec", straznicy, dzial informatykow dla pracownikow, logistyka, prawnicy itd itp

      masz dzial gdzie siedza ci co "tworza"- inzynierowie, technicy, chemicy. Dzial niejako badan ( research& development po ang) Siedza mysla tworza nowe linie produkcyjne i patentuja to, oni tez opisuja to tworzac literature techniczna.

      Masz dzial produkcji czyli co tamci wymysla to idzie w produkcje ( niejednokrotnie te dzialy sa w Azji ... bo taniej). Inzynierowie, technicy, baby na tasmie itd

      Masz dzial sprzedazy- faceci w garniturach szukajacy klientow

      masz dzial obslugi- faceci jadacy do klienta jak sie cos spsuje oraz panie telefonistki przyjmujace zgloszenia

      no i jest caly tzw dzial biznesu- tu masz marketing operacyjny i strategiczny, e marketing, market research, badanie rynku, tu tez masz rozwoj produktu( business development czyli niuchanie co na rynku cuchnie by szybko wejsc w odpowiednia nisze), itd itp...

      uff to tak po lebkach.



      • yuka12 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 17:46
        Zapomnialas jeszcze wspomniec o calym sztabie 'bialych kolnierzykow', ktorzy sa obecni chyba w kazdej korpo, ktorzy nic nie produkuja, obsluguja czy tworza (w sensie idei, pomyslu, produktu), za to powtarzaja czyjes pomysly lub komiluja czyjes prace, by zaprezentowac to na spotkaniach, sympozjach lub zebraniach narzadu. Czasem sa posrednikami, assystentami, ktorzy maja assystentow i czasami majac spore zarobki nic tak naprawde nie wnosza do firmy.
      • yuka12 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 17:50
        Dodam jeszcze, ze w polskiej rzeczywistosci sa to wpaniale stanowiska dla rodziny i znajomych czlonkow zarzadu lub dla zagranicznych spolek-matek do kontroli polskich spolek-corek.
      • tusia-83 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:23
        Ciekawa ta Twoja korporacja co to działu księgowości albo chociaż ogólnie Finansów nie posiada. big_grin
        Ale za to ma kucharki i ciecia. tongue_out
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:37
          eee tam, czepiasz sie lobuzie. < drap> Pisalam z glowy bez wnikania czy kopiowania. wiadomo ze wszedzie sa dzialy finansow. Na pewno pare innych waznych tez pominelam.
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:40
          Ale za to ma kucharki

          bo stolowka to wazna rzecz w porzadnej firmie powyzej 100 osob w jednym budynku


          i ciecia.
          wiem wszak co za gad mnie goni jak powiesze cos na scianie ... Ten sam co wywala jak sie za dlugo siedzi.
          • sueellen Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:58
            Teraz na takie rzeczy jest outsourcing. Taniej wychodzi zewnętrzna firma cateringowa, firma sprzątajaca i firma ochroniarska. Kierowcy i pracownicy taśmowi też często są z agencji.
            • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 20:07
              sueellen napisała:

              > Teraz na takie rzeczy jest outsourcing. Taniej wychodzi zewnętrzna firma cateri
              > ngowa, firma sprzątajaca i firma ochroniarska. Kierowcy i pracownicy taśmowi te
              > ż często są z agencji.

              pierwsze slysze. Trzeba miec nieroztropna firme albo pranie brudnych pieniedzy aby stale kucharki zatrudniac z outsourcing. Outsourcing sie oplaca w przypadku zatrudnienia na krotka mete. Jednorazowe czy okazjonalne dzialanie. Consultants zarabiaja na godzine duuuzo wiecej niz osoba na etacie czyli firma im wiecej traci.
              Moj zawod wiaze sie z wydawaniem pieniedzy firmy. Ale w zyciu nigdy nie wynajme kogos z zewnatrz jesli sto razy bardziej oplacalne jest zatrudnienie, czy wykonanie wewnatrz.
              Sa takze umowy w obrebie jednej umbrella pod jaka wchodza firmy ( parasolki? grupy inwestycyjnej. czy jak to tam po polsku). Wtedy powiedzmy dana grupa ma firmy rozmaitego typu. Strategia jest celowy zakup drukarni ( swiadczy uslugi dla reszty), firmy ochroniarskiej, firmy cateringowej. Wtedy te maja na celu serwis dla tych innych za stala wewnetrznie ustalona stawke
              • sueellen Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 00:29
                To moze w Polsce. Tu gdzie mieszkam (UK) outsoursing jest niezwykle popularny i większość firm z niego korzysta. Nasza firma kateringowa gotuje na miejscu, w budynku (wynajmowanym z reszta) dla bagatela blisko 1000 osob.
                • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:40
                  w Polsce jest tak jak piszesz. korporacje zazwyzaj wynajmują powierzchnie w wielkich biurowcach i tam są już na miejscu lunch bary i umowami z tymi lunch barami zajmuje się własciciel biurowca, nie korpo ktore tam mają siedziby. nawet jeśli cały budynek zajmuje jedna firma (np. bank) to lunchownia w tym budynku nie jest tego banku tylko zarządzana przez firmę cateringową.
            • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:36
              no to chyba jasne. żadna korpo w której pracowałam (a wiele ich było) nie zatrudniała kucharki ani ciecia.
          • yuka12 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:22
            Kucharka i stolowka to tylko w wybyczonej siedzibie glownej smile. Oddzialy terenowe, czasem liczace i 300 osob, zarabiajace na ta siedzibe glowna, moga najwyzej liczyc na katering dla tych, ktorzy musza miec cieple posilki z racji przepisow KP. Reszcie pozostaje zaopatrzenie we wlasnym zakresie. No chyba ze oddzial terenowy to dawny oddzial glowny bardzo duzej polskiej firmy z calym zapleczem.
    • crises Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:11
      Zasadniczo jest to miejsce pracy, w którym:

      - obowiązuje fxuj procedur w dziedzinach, w których normalnemu człowiekowi żadne procedury nie są potrzebne;
      - poświęcasz więcej czasu i energii na babranie się w procedurach, dokumentach i tworzeniu dupochronów, niż czegoś realnego;
      - to, co robisz, i jak to robisz, nie zależy od niczego racjonalnego, a jeśli nawet tak jest, to nie masz sposobu, żeby się o tym przekonać czy dowiedzieć - generalnie to, czy jutro dostaniesz wypowiedzenie, czy nie, nie zależy od tego, jak pracujesz, ani od tego, czy twoja praca jest do czegoś potrzebna, ale od tego, co wyszło w Excelu jakiemuś kolesiowi, którego prawdopodobnie nigdy nie widziałaś na oczy i pewnie nigdy nie zobaczysz.
      • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:29
        obowiązuje fxuj procedur w dziedzinach, w których normalnemu człowiekowi żadne procedury nie są potrzebne;

        prawda. (maja one jednak jakis tam sens wewnetrznie bo inaczej przy wielkosci firmy bylby chaos nie z tej ziemi)

        - poświęcasz więcej czasu i energii na babranie się w procedurach, dokumentach i tworzeniu dupochronów, niż czegoś realnego;

        prawda i falsz Zalezy od stanowiska. Inzynier wynalazca jak najbardziej tworzy cos realnego. takie badania rynku zas daja wyniki hipotetyczne.

        - to, co robisz, i jak to robisz, nie zależy od niczego racjonalnego, a jeśli nawet tak jest, to nie masz sposobu, żeby się o tym przekonać czy dowiedzieć - generalnie to, czy jutro dostaniesz wypowiedzenie, czy nie, nie zależy od tego, jak pracujesz, ani od tego, czy twoja praca jest do czegoś potrzebna, ale od tego, co wyszło w Excelu jakiemuś kolesiowi, którego prawdopodobnie nigdy nie widziałaś na oczy i pewnie nigdy nie zobaczysz.

        znowu prawda i falsz Zalezy od stanowiska.Tak sie moze wydawac osobie jakiejs na malo istotnym stanowisku, osobie dopiero na pozycji wstepnej, bedacej tylko jedna z nieistonych czesci w malym trybiku. Jednakze dla wiekszosci stanowisk jesli nie ma realych korzysci dla firmy odzwierciedlajacej sie we wzroscie sprzedazy = wykop z pracy.
      • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 17:08
        lubię to smile
      • inguszetia_2006 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:40
        crises napisała:
        Zasadniczo jest to miejsce pracy, w którym:poświęcasz więcej czasu i energii na babranie się w procedurach, dokumentach i tworzeniu dupochronów, niż czegoś realnego
        Witam,
        Nooooo... Ten punkt musi wypaść ze specyfikacji, bo dotyczy także/przede wszystkim pracy w Ministerstwie. Bynajmniej, nie Magii;-D Jako były pracownik Ministerstwa(nie Magii), były pracownik jednostki badawczo-rozwojowej i pracownik korporacji na dzień dzisiejszy, stwierdzam autorytarnie, że ten punkt nie pozwala określić, kto i gdzie pracuje;-D
        Pzdr.
        Ing
        • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 01:43
          smile
    • zlotarybka_1 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:30
      w korporacji obowiązuje pewien specyficzny jezyk. Nie chodzi o język obcy (często używany ale nie zawsze), ale o polski skorporaciały żargon. Przykłady:
      - nie posiadam takeij wiedzy = nie wiem
      - nie rozumiemy się = pie****lisz
      - nastąpił problem z komunikacją = ktoś czegoś nie powiedział
      - popracuj nad PR-em względem przełożonego = nie pyskuj tyle
      - to nie jest teraz priorytetem = wyrzuć temat do kosza
      - postanowił/a kontynuować swoją karierę poza naszą firmą = wyleciał/a na zbity pysk
      i wiele innych, których po 12 latach w korporacjach jeszcze nie przyswoiłam. Ale za to młodzież bardzo szybko się uczy - przychodzą na praktyki i na drugi dzień są lepsi od weteranów. Szkoda, że np. angielskiego nie łykają tak błyskawicznie.
      • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:36
        taaa, jak przeszłam do polskiej firmy to część współpracownikow nie mogła mnie zrozumiec. np mowiłam "fajle" na segregatory itp wink
      • alpha.sierra Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:53
        Szejm on ju! Mówi się "będzie kontynuować karierę poza strukturami firmy" big_grin! No i nie zapominaj o ebitach i kej-pi-ajach! I obowiązkowa coroczna ocena pracownicza (moja ulubiona!). Dużo jest tego, przetaczam się własnie przez czwartą korporację i jestem na etapie, gdzie podjęłam decyzję o kontynuowaniu kariery poza strukturami firmy i jestem w przededniu zmiany (od razu drugie tłumaczenie - "w końcu nie wytrzymał nerwowo i rzucił papier").
        • zlotarybka_1 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 16:58
          ajm diply sorry - to przez L4 - tydzień na zwolnieniu i zapomniałam o strukturach. Ale kej-pi-ajsy śledzę co dzień, ocena wyników pracy się zbliża, trzeba podrasować dane. Nie tak, aby klient był zadowolony, tylko żeby na koniec toku kejpiajsy ładnie się prezentowały. Szejm on mi!!!
        • sueellen Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 20:02
          I obowiązkowa coroczna ocena
          > pracownicza (moja ulubiona!).

          Tylko coroczna? U mnie co pół roku! Jakies PRD, IDP, Talent development. Co pół roku chyba ze 4 formularze i to wcale niekrotkie wypełniam względem swojego rozwoju.
          • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:04
            przebijam, ja mam kwartalną. jedna się kończy, druga zaczyna.
      • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:02
        bingo!
    • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 17:02
      Korporacja to wielkie gmaszysko całe wypełnione ludźmi w formalnych strojach, spędzających po 10 godzin dziennie przed komputerami, w którym wszyscy piastują trudne do wymówienia stanowiska, podjęcie jakiejkolwiek decyzji wymaga 20 podpisów najróżniejszych managerów, których na oczy nie widziałaś, struganie ołówków podlega szczegółowym procedurom, obowiązuje zasada "look busy" i ogromne poczucie za*bistości wink
    • sueellen Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:50
      W korporacji rządzą procedury. Tam na wszystko jest odpowiedni przepis. W emailach rządzą szablony. Poza tym oprócz pensji są inne świadczenia (ubezpieczenia, dłuższy macierzyński, dodatkowe składki emerytalne, fundusze oszczednościowe, dofinansowanie do przedszkoli, złobków itd itp)... Pracuję w korpo blisko 5 lat - socjał jest super, zarobki niezłe, procedury upierdiwe. Są tu ludzie, którzy przepracowali w korporacji całe życie (na różnych stanowiskach).
      • saphire-2 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 19:59
        sueellen napisała:


        > - socjał jest super, zarobki niezłe,


        napiszesz coś o tym socjalu?

        zarobki niezłe za 8 godzin pracy? to tak ok 2-3 ty czy kilka tys czy raczej bliżej 10 tys?
        • kolpik124 Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 20:59
          Socjał w korporacji polega na abonamencie w Luxmedzie, z którego i tak nie korzystasz ponieważ w korporacji wzięcie chorobowego jest źle widziane, co skutkuje "restrukturyzacją stanowiska pracy", które pod nową nazwą przejmuje twoja najlepsza kumpela z działu, wychodziwszy je sobie u twojego szefa smile
        • gardenia_nowak Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:08
          Za jakie 8 godzin pracy? Nie sądzisz chyba, że z korporacji wychodzi się o czasie? Albo nie zabiera pracy ze sobą do domu. Już i tak źle widziane jest wyjście już po pierwszej nadgodzinie albo przed szefem.
          • cherry.coke Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:17
            W watku o lunchach chyba tez suellen pisala, ze pracuje od 8 do 19?

            Wg mnie korporacja w przeciwienstwie do "zwyklej firmy" charakteryzuje sie duza proporcja dzialan autotelicznych czyli polegajach na zajmowaniu sie sama soba wzglednie aktywnemu stwarzaniu takiego wrazenia - w przeciwienstwie do wytwarzania konkretow. Swoje przepracowalam, wiecej nie zamierzam - szkoda zycia, wole konkrety!
            • sueellen Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:40
              Nadgodziny, owszem, zdarzaja sie. Wszedzie sie zdarzaja zwlaszcza gdy sie bierze dodatkowe projekty. Mnie sie zdarzaja rzadko i rzadko jest to pelna dodatkowa godzina, predzej 30 min. Pracuje od 8-19 ale potem mam 4 dni wolnego, a nie jak zwykli ludzie dwa. W przyszlym tygodniu mam wolny caly tydzien i nie jest to zaden urlop. Swieta w tym roku zaczynam 19go grudnia by wrocic do pracy na dyzur 26-go i 27go by potem znow do konca roku miec wolne. Praca w swieta i weekendy placona jest podwojnie i przysluguje dodatkowy dzien wolny. Chorobowe biore jesli choruje, a szef nie ma prawa nawet zadzwonic i zadac pytania w stylu "kiedy zamierzasz wrocic do pracy". Wszelkie zwolnienia zalatwia sie przez HR.
              • ceide.fields Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:45
                O, właśnie "projekty". W korporacji nie zajmujesz się pracą tylko "projektami" big_grin
                • cherry.coke Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:49
                  ceide.fields napisała:

                  > O, właśnie "projekty". W korporacji nie zajmujesz się pracą tylko "projektami"
                  > big_grin

                  I do kazdego sa raporty i analizy (na paru poziomach).
                  • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:54
                    i tabelki! tabelki w Exelu. Wszystko trzeba zamienić, wpisać w tabelkę. Jesteś tabelka, twoje życie zalezy od tabelki. Im więcej tabelek tym twój byt jest bardziej usprawiedliwiony.
                    • verveine Re: Korporacja - co to za licho? 30.07.18, 19:46
                      Wszystko na tym forum to jedno wielkie piepszenie. Sorry, ale skąd ten pomysł , ze w korpo nie może być dobrej atmosfery. Zazwyczaj to ludzie ludziom zgotowali ten los i od nich zależy jak sie pracuje. W małej firmie to czasem ciężko wypłatę dostać a nadgodziny to najlepiej robić i się nie przyznawać , bo i tak szef parzy tylko żeby cię wyruchac i na maksa wykorzystać. I to ma być super robota wielich wspaniałych kreujących świat a nie trybików. Ludzie obudźcie się. Zamiast narzekać na prace w korpo załóżcie własny biznes. Tylko tutaj pojawia się mały zgrzyt, jak się jej ma kapitału to troszkę ciężko , szczególnie jak trzeba opłacić pracowników, biuro i inne koszty i jeszcze coś zarobic. Każdy ma wybór i wolna wole. Nie chcecie siedzieć w korpo to róbcie coś w tym celu a nie wypisujcie bzdur nie mając pojęcia jak wyglada praca gdzie indziej. Może warto zrobić coś samemu i postawić na swoj rozwój... no a jak chcecie wrażeń to faktycznie może mała firma... ale ostrzegam tam tez praca 8 godzin... a na L4 ciężko pójść bo to zle widziane nie tak jak w korpo . Wiem co mówię , bo doświadczyłam . Pozdrawiam serdecznie
              • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:47
                Fajnie,
                Nie znam w Polsce ani jednej korporacji, która pracowałaby na takich zasadach.
                Tendencja jest raczej w stronę wywalenia wszystkich i przyjęcia na ich miejsce stażystów (najchętniej ze statusem studentów)
                Tyle w temacie.
                • cherry.coke Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:02
                  ola napisała:

                  > Fajnie,
                  > Nie znam w Polsce ani jednej korporacji, która pracowałaby na takich zasadach.
                  > Tendencja jest raczej w stronę wywalenia wszystkich i przyjęcia na ich miejsce
                  > stażystów (najchętniej ze statusem studentów)
                  > Tyle w temacie.

                  Mnie sie wydaje, ze w PL jest ogolnie wieksze przyzwolenie na bardzo agresywna kultura pracy, na zasadzie "czlowiek czlowiekowi wilkiem". Szefowie wykorzystuja, pracownicy oszukuja, a kazda strona uwaza za oczywiste, ze oni tylko sie bronia. W korpo jest o tyle latwiej, ze gora moze uzasadnic cokolwiek manipulujac KPI, a dol moze uzasadnic cokolwiek pogladem, ze korpopracodawca to krwiopijca.
                  • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:06
                    no wiesz, jak w dzień po grupowych zwolnieniach spółka publikuje dane o premiach dla zarządu, to trudno się dziwić, że ludzi bierze cholera.
                    • cherry.coke Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:12
                      Tylko ze jesli komus nie po drodze z podstawowymi zalozeniami korpokapitalizmu (ze gora korzysta finansowo na optymalizacji zysku, jakim jest masowa wywalka dolu), to po co szedl tam pracowac? Nikt raczej nie ukrywa, jak to kolko sie kreci.
                      • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:20
                        >to po co szedl tam pracowac?
                        ludzie najczęściej chodzą do pracy, żeby zarabiać pieniądze na życie. Trafiają do korporacji, bo to duże firmy, z wieloma stanowiskami pracy, które często mają procesy rekrutacyjne.
                        No i zawsze jest nadzieja na awans i grubszą forsę, czego praca w małej firemce u pana Stasia nie daje.
                        Rzadko kto idzie pracować do korpo bo uwielbia atmosferę pracy i panujące tam zasady.
                        • cherry.coke Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:22
                          Zgadzam sie oczywiscie, ale nie miejmy zludzen - jak bylam w korpo, to cieszyly mnie rozne roznosci, jakie z tego mialam, ale tez mialam swiadomosc, ze jestem miesem armatnim, jak szczerze mowiac kazdy ponizej szczebla zarzadu i moga mnie wyprztykac w kazdej chwili, jesli im tak wyjdzie z tabelki w Excelu...
                        • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:13
                          > ludzie najczęściej chodzą do pracy, żeby zarabiać pieniądze na życie. Trafiają
                          > do korporacji, bo to duże firmy, z wieloma stanowiskami pracy, które często maj
                          > ą procesy rekrutacyjne.

                          dokładnie tak.
            • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:11
              Wg mnie korporacja w przeciwienstwie do "zwyklej firmy" charakteryzuje sie duza
              > proporcja dzialan autotelicznych czyli polegajach na zajmowaniu sie sama soba
              > wzglednie aktywnemu stwarzaniu takiego wrazenia - w przeciwienstwie do wytwarza
              > nia konkretow.

              to jest najlepsza definicja korporacji! zgadzam się w 100%!
          • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:37
            Jest taki dowcip o korporacjach o pracowniku, który wymyka się o 19.00 z pracy a złapany przez szefa przy drzwiach oświadcza, że wychodzi wczesniej, bo jest na urlopie.
            Wszystkie korporacje jakie widziałam na oczy (czyli wiele) charakteryzowały się dupogodzinami.
            Mój rekord to rok wychodzenia do domu o 3.00 w nocy.
            • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:14
              to był dowcip o audytorach
          • velluto Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:22
            gardenia_nowak napisała:

            > Za jakie 8 godzin pracy? Nie sądzisz chyba, że z korporacji wychodzi się o czas
            > ie? Albo nie zabiera pracy ze sobą do domu. Już i tak źle widziane jest wyjście
            > już po pierwszej nadgodzinie albo przed szefem.

            Ludzie, gdzie wy pracujecie? Może źle sobie szefa wychowałaśtongue_out?
            Kilkanaście lat wychodzę (z małymi wyjątkami) o czasie, podobnie jak 90% moich kolegów i koleżanek. Normalna firma oczekuje efektów, a nie odbijania karty zegarowej. Jak jest dużo roboty, to się siedzi, jak nie - to się nikt się nie czepia jak się wychodzi. Jak się siedzi dłużej - to się odbiera nadgodziny.
            • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 23:28
              szef w korpo raczej nie jest z tych, których mozna wychowywać.
              Moje doświadczenia obejmują branżę medialną, męża - prawniczą.
              I tu i tak siedzisz do upadłego, kto wychodzi ostatni, ten wygrywa konkurs na pracownika miesiąca smile
          • swiecaca Re: Korporacja - co to za licho? 29.11.12, 13:43
            gardenia_nowak napisała:

            > Za jakie 8 godzin pracy? Nie sądzisz chyba, że z korporacji wychodzi się o czas
            > ie? Albo nie zabiera pracy ze sobą do domu. Już i tak źle widziane jest wyjście
            > już po pierwszej nadgodzinie albo przed szefem.

            dokładnie. na wstępie mojej pracy w korporacji powiedziano nam młodzieży otwartym tekstem że minimum to 50h tygodniowo. później rozwinięto tę myśl twórczo, zdarzały się tygodnie po 70.
          • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:10
            nigdy tego nie robiłam. praca po godzinach zdarzyła mi sie kilka razy w życiu.
        • sueellen Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:50
          > napiszesz coś o tym socjalu?
          >
          > zarobki niezłe za 8 godzin pracy? to tak ok 2-3 ty czy kilka tys czy raczej bl
          > iżej 10 tys?

          Zalezy jaki kraj i jakie stanowisko. Inne zarobki bedzie mial dyrektor, inne kierownik sredniego szczebla a inne szeregowy pracownik. Mnie po przejsciu do korpo zarobki wzrosly o okolo 15% na dzien dobry, a w ciagu 5 lat (w tym 9-miesieczny urlop macierzynski) wzrosly o blisko 100%.
        • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:09
          su pracuje w UK, tam te tys. się zgadzają, ale w GBP
      • ola Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:34
        >Poza tym oprócz pensji są inne świadczenia (ubezpieczenia, dłuższy macierzyński, dodatkowe składki emerytalne, fundusze oszczednościowe, dofinansowanie do przedszkoli, złobków itd itp)..

        Pracowałm w dwóch ewidentnych korporacjach i żadna nie zapewniała tego, o czym piszesz.
        Pracowałam na śmieciówce a za nadgodziny i cięzką prace przy specjalnych projektach dostałam firmowy kubek. Po zajściu w ciążę zostałam po prostu wywalona.
        Mąż zaliczył 3 korporacje - wszystkie jako jednoosobowa działalnosć, też bez żadnych pakietów socjalnych.
        Tak więc pakiet socjalny nie jest żadnym wyznacznikiem korporacji.
        Co do procedur na wszystko to się zgadzam
        • princesswhitewolf Re: Korporacja - co to za licho? 28.11.12, 22:41
          > Tak więc pakiet socjalny nie jest żadnym wyznacznikiem korporacji.

          pewno ze nie jest, ale zazwyczaj ( podkreslam slowo zazwyczaj) im wieksza firma tym wiecej swiadczen ( przynajmniej na zachodzie bo co do Polski to ja juz sie nie wypowiem)
        • claudel6 Re: Korporacja - co to za licho? 30.11.12, 02:15
          ale co ty porównujesz UK z Polską?
    • e_r_i_n Procedury 28.11.12, 22:52
      A ja Wam powiem, że lepsze procedury, nawet upierdliwie szczegółowe, niż ich brak.
      Właśnie przeżywam totalną zmianę - z NGO przeszłam do korpo pełną gębą. I akurat różne takie sformalizowania mi pasują. Nawet nie o mnie chodzi (ja mam mózg księgowej, która sama sobie procedury układa wink), ale tym niektórym osiołkom z mojego poprzedniej miejsca procedura na korzystanie z papieru toaletowego by się przydała. Oj bardzo smile.
      I nie zgadzam się, że pracownicy nic nie tworzą - nawet w korpo są działy, niekoniecznie inżynierskie, które tworzą jak najbardziej.
    • shellerka Re: Korporacja - co to za licho? 29.11.12, 16:20
      nigdy w korporacji jeszcze nie pracowałam.
      wg mnie to duża ( przynajmniej te 1000 pracowników) firma, mająca określone standardy, procedury rzecz jasna, najczęściej międzynarodowa, w której kazdy człowiek jest po prostu trybikiem.

      jest to przeciwieństwo totalne rodzinnego biznesu, z przyjemną atmosferą, aczkolwiek wcale nie zakladam, ze w korpo nie mogą panować dobre stosunki między pracownikami, tak samo jak w małych rodzinnych firmach może być syf.

      wg mnie najgorzej jak jakaś firma ASPIRUJE do bycia korporacją.
    • martaesz Re: Korporacja - co to za licho? 09.02.18, 17:45
      Korporacja taksówkarska
    • nutella_fan Re: Korporacja - co to za licho? 30.07.18, 20:17
      Ten wątek to nie fake? Serio nie wiesz co to korpo? smile
      • tak_to_nowy_nick Re: Korporacja - co to za licho? 30.07.18, 20:46
        nutella_fan napisała:

        > Ten wątek to nie fake? Serio nie wiesz co to korpo? smile

        Twój wpis to nie fake? Serio nie widzisz, że to wątek sprzed 6 lat? smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja