jadzi-uchna
28.11.12, 23:39
Bo mój, trochę sobie pochodzi, podzwoni do rodziny, coś popatrzy do kompa, robi sobie dwie przerwy po 30 minut, czyta gazete. Codziennie rano przychodzi do pracy z nastawieniem, że musi się dziś czegoś nauczyć (już by wypadało jakąś wiedzę posiadać) po czym idzie poczytać gazete. Średnio 3 razy w tygodniu tak godzine przed zakończeniem pracy wychodzi bo ma coś do załatwienia na mieści (chyba jakieś tajemne sprawy) i już do pracy nie wraca. Generalnie chyba komuś bardzo zależy żeby pracował, bo jemu nie bardzo. W sumie nie jest nam potrzebny do niczego ale ..... jest i jest kierownikiem. A jak jest u was??