Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej to

29.11.12, 23:48

już nic nie pomoże, bo taka maszkara z niej? No ile raz? Jak was znam, to więcej niż wiele.
A jak was znam dalej, to KAŻDA z was by poleciała do niego, gdyby tylko było was na jego usługi stać. I wcale nie chodzi o plastik-fantastik, jak to jedna grubaska zasugerowała, że ją na to stać, a jakoś do tej pory swojej urody i boldowej sylwetki nie poprawiła big_grin
patrzcie, podziwiajcie i zazdrośćcie big_grinbig_grinbig_grin
    • varna771 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 29.11.12, 23:50
      wszystko ok Rosa?
      • rosapulchra-0 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 29.11.12, 23:59
        Oczywiście. Nawet Ładunek 200 nie zepsuł mi nastroju, choć bardzo chciałam. Znaczy się jutro zapodam sobie Plac Zbawiciela. Albo jakiś horror? W końcu urodziny męża.. wink
    • robitussin Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 29.11.12, 23:56
      rosapulchra-0 napisała:

      >
      > już nic nie pomoże, bo taka maszkara z niej? No ile raz? Jak was znam, to więce
      > j niż wiele.
      > A jak was znam dalej, to KAŻDA z was by poleciała do niego, gdyby tylko było wa
      > s na jego usługi stać. I wcale nie chodzi o plastik-fantastik, jak to jedna gru
      > baska zasugerowała, że ją na to stać, a jakoś do tej pory swojej urody i boldow
      > ej sylwetki nie poprawiła big_grin
      > patrzcie, podziwiajcie i zazdrośćcie big_grinbig_grinbig_grin
      >


      Niektóre faktycznie zmienione spektakularnie, ale inne nawet z makijażem nadal są po prostu brzydkie. Jeśli ktoś ma nieciekawe czy zniekształcone rysy twarzy, to makijaż niewiele pomoże.
      • rosapulchra-0 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:05
        Niektóre faktycznie zmienione spektakularnie, ale inne nawet z makijażem nadal są po prostu brzydkie. Jeśli ktoś ma nieciekawe czy zniekształcone rysy twarzy, to makijaż niewiele pomoże.

        Jednak o wiele ładniejsze! Nieciekawe cz zniekształcone rysy twarzy mogą zupełnie drugorzędne znaczenie przy zgodności charakterów, prawda?
        Poza tym ta metamorfoza dodaje tym paniom blasku, nie zaprzeczysz.
        • robitussin Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:15
          > Poza tym ta metamorfoza dodaje tym paniom blasku, nie zaprzeczysz.

          Oczywiście, blasku jak najbardziej, ale parę z nich nadal wygląda brzydko.
          Najbardziej podoba mi się przemiana na zdjęciu 6, 9 i 13. Najmniej na 1, 4, 5, 11, 14 i kobiety 1,4, 11 i 14 uważam za nieładne pomimo makijażu.
    • to_ja_tola Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:01
      no no no

      Właśnie nadawną chwilę temu oglądałam zdj z photo shopem...tu też tym śmierdziwink
      • karra-mia Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 18:38
        no jasne że tak, przecie ta pierwsza już ma całkowicie inny kształt nosa, no żaden makijarzysta żadnymi kosmetykami nie zoperuje nosa nie?
    • gonia28b Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:18
      O, jak ja bym chciała sama się oddać w ręce takiego makijażysty big_grin
      Nie, nigdy żadnej koleżance nie powiedziałam wprost, że jest brzydka. A nawet jeśli to jakieś nieliczne babki, które wcale nie są moimi koleżankami.
      Koleżanko i przyjaciółkom prosto z mostu i szczerze potrafię powiedzieć coś pozytywnego o jej urodzie, sylwetce...
    • asia_i_p Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:21
      Dobry jest, chociaż trzecią od lewej w górnym rzędzie popsuł (umalował na "zimno" wbrew oryginalnie ciepłej urodzie), kilka innych (pierwsza w drugim rzędzie, na przykład) strasznie pozbawił charakteru. Jak dla mnie kilka bardzo ładnych niesztampowych dziewczyn przerobił na ładne sztampowe.
      Ale z cerą rzeczywiście robi cuda. Pozostaje pytanie, czy w oryginale one rzeczywiście miały kłopoty z cerą, czy też mają sztucznie podkreślone niedoskonałości na pierwszych zdjęciach.
      • rosapulchra-0 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:30
        No wiesz.. Ja nigdy nie miałam brzydkich koleżanek, wszystkie zawsze zrobione, oprócz mnie. Dziś widzę, że bardzo mi się to opłaciło.
    • kamelia04.08.2007 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 00:34
      ale rosa, tam jest wiele atrakcyjnych kobiet na tych zdjeciach, wiec troche makijazu, fryzjera i oswietlenia, i mamy super efekt.

      Zreszta tak wyglada słowiański typ urody, "nieobrobiony" to szara mysz, ale odrobine podkładu i uczesac te włosy i wychodzą nam pieknosci.
      Ja sama mam wygladam "po słowiańsku" i wystarczy, że sobie odrobine umaluje twarz i przeczeszę włosy, to wychodzi ze mnie belle femme, az gazete skreca z zazdrości. Jak sie nie pomaluje, to wygladam zwyczajnie, myszowato, czy po prostu nieatrakcyjnie.

      Przyjrzyj sie slajdowi 3, 6, 8, 9 - to są piekne kobiety.
      • novawaniliova Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 06:12
        Ja od dawna mówię, że uroda to przede wszystkim kwestia zasobności portfela. Z każdej kobiety, nawet wydawałoby się, nieciekawej, można zrobić fajną laskę, pod warunkiem, że ma się kasę, duuuużo kasy.
        • gazeta_mi_placi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:37
          Panie Grycanki mają dużo kasy.
          I córka Demi Moore.
      • franczii Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 06:59
        Zgadzam sie z Kamelia. W tym gronie jest sporo bardzo ladnych kobiet. A wiekszosc normalna. Gdybym je spotkala na ulicy to nie powiedzialabym, ze maszkary tylko ze im brakuje makijazu nawet takiego zwyklego a nie spektakularnego w wykonaniu znanego wizazysty.
        Najlepsza przemiana jest wedlug mnie na 13 zdjeciu. Byc moze po takiej pani bym sie nie spodziewala, ze tak ja mozna zrobic.
    • moofka Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 07:14
      ty rosa masz taka niemila forumowa ceche, ze nawet jak zaczynasz lajtowy watek o makijazu to czlowiek od razu ma ochote cie w tylek kopnac
      • robitussin Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 07:25
        moofka napisała:

        > ty rosa masz taka niemila forumowa ceche, ze nawet jak zaczynasz lajtowy watek
        > o makijazu to czlowiek od razu ma ochote cie w tylek kopnac

        Mów za siebie.
        • robitussin Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 07:26
          A w zasadzie to "moof za siebie" wink
      • rosapulchra-0 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 07:28
        Moofka, to uważaj, żeby ci noga nie ugrzęzła, bo głupio tak skakać za mną na jednej nodze wink
      • gazeta_mi_placi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:50
        Święta racja.
      • gryzelda71 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:01
        Prawda?Też to zauważyła.Zwykły temat a pytanie tak napisane,że od razy oskarżenie.
        • an_ni Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 12:27
          wiadomo ze robi podpuche! bo to troll
    • k1k2 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 07:15
      Szczerze powiem ze mało której poprawił urodę. 13, 14 i 15 może? Mi sie generalnie nie podobają takie wypacykowane lale. Z naturalnie ładnej 6 na przykład zrobił blachare ze aż przykro patrzeć.

      Już pomijam jak niektórym zmienił kolor oczu lub owal twarzy, i wyleczyl photoshopem cerę i worki pod oczami. W ten sposób to można Mille Jovovich zrobić nawet z Gerarda Depardieu.
    • ewcia1980 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:30
      Moim zdaniem większość tych kobiet jest przeciętnej urody.
      Na fotkach "przed" mają wyeksponowane niedoskonałości urody (no brzydka cera) a dla wzmocnienia efektu mają głupie miny i pozy.
      Na fotkach"po" jak dla mnie:
      - makijaż zbyt "ostry" i taki trochę .... mało elegancki/gustowny
      - zbyt duży udział "fotoszopa"
      No ale co kto lubi.

      Ja w realu widzę dużo ładnych kobiet - ładnie i dyskretnie umalowanych, ładnie ubranych z zadbanymi włosami.
      I za takimi się oglądam (jakkolwiek to brzmi)

    • lelija05 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:43
      Wiem, że makijaż, a zwłaszcza dobry makijaż, czyni cuda, ale żeby zmienił kształt nosa?
      Hmm...
      Paniom nie zazdroszczę, za to panu umiejętności artystycznych tak.
    • default Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:44
      To przecież normalne, że bez makijażu wygląda się gorzej, sama mogłabym zrobić sobie zdjęcie zaraz po wstaniu z łóżka i drugie - po umalowaniu się, różnica kolosalna - i pewnie większość kobiet tak ma, niekoniecznie od razu wizażysta musi zrobić makijaż.
      Zresztą na tych fotkach oprócz makijażu swoje zrobił photoshop - np. na zdjęciu 12 to widać wyraźnie - samym makijażem nie dałoby się aż tak zamaskować szerokiego nosa.
    • naomi19 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:49
      Ale ona m inny nos na drugim zdjęciu. To rzeczywiście kwestia makijażu czy raczej fotoszopa?
    • bri Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:49
      Przecież te zdjęcia "po" są wyretuszowane. Sam makijaż ich tak nie zmienił.
      • aneta-skarpeta Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:01
        https://p1.kimono.pl/p1.kimono.pl/d1329a8b34f461ad36e1a1caf42cff4c.jpg
        tej to nawet zapomnieli w 1 oku rzęs domalowaćwink

        i czekam na wątek- założyly szpilki i wygladają szczuplej- patrzcie!

        wiekszosc z nas przed makijazem wyglada duzo gorzej, niz po
        • mondovi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:11
          i trochę szyja jej się wygła wink no chyba, że to kobieta-guma smile
    • aneta-skarpeta Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:55
      przeciez one sa potraktowane PhOTOSHOPEM, a nie chirurgiemtongue_out
      • aneta-skarpeta Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:07
        k$%^ jakim chirurgiembig_grin
    • atteilow Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 09:56
      To nie tylko makijaż odmienił im twarz, ale i photoshop, ta lekka mgiełka, oraz mocne światło korygujace niedoskonałości cery. Fajnie się to ogląda. Efekt zmian spektakularny, jakis taki pokrzepiający. Jak uzyskać podobny efekt w 10 min. rano, we własnej łazience? Wie ktoś? wink
    • leniwy_pierog Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:00
      www.kimono.pl/Wizazysta-geniusz-zrobi-celebrytkez-KAZDEGO-brzydkiego-kaczatka-ZDJECIA-PRZED-I-PO-g4910-50246
      Gdybym szła na imprezę w Moskwie to może, w Polsce w takim makijażu czułabym się idiotycznie.

      Poza tym co komu po jednorazowym zapaćkaniu twarzy - w końcu trzeba się umyć i wszystko i tak wyłazi.
      • barbibarbi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 11:36
        A ja tu widzę pracę grafika! Szyjka i dekolt nieumiejętnie wyczyszczony, nie widać nawet obojczyków.
        A tu, pani cudownym sposobem traci lwią zmarszczkę na czole, a i szyjka też oczyszczona.

        www.kimono.pl/Wizazysta-geniusz-zrobi-celebrytkez-KAZDEGO-brzydkiego-kaczatka-ZDJECIA-PRZED-I-PO-g4910-50254
      • majenkir Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 14:20
        leniwy_pierog napisała:
        > Poza tym co komu po jednorazowym zapaćkaniu twarzy - w końcu trzeba się umyć i
        > wszystko i tak wyłazi.



        Tyz prawda. Ale chcialabym miec takie zdjecie, wymalowane,wyretuszowane,cokolwiek by wygladac pieknie wink.
    • mary_lu Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:01
      Przereklamowana ta sława, bo kilka makijaży wyjątkowo paskudnych.

      Znam lepsze makijażystki, które dojeżdżają do klientek malowac je do slubów. Nie ma o nich artykułów w gazetach, a potrafią szarą mysz zamienić w księżniczkę, subtelniejszym makijażem, niz ten gość.

      Niestety, niektórzy mają takie rysy, że nawet najbardziej profesjonalny makijaż niewiele pomoże, i bynajmniej nie mam tu na mysli Yenny big_grin
      • edelstein Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 13:03
        Ooo to yenna juz taka slawna,ze nawet jej twarz wszyscy znaja.Szczerze powiedziawszy ona chyba w watku rosy podpisala sie z imienia i nazwiska,ale jakos nie widzialam powodu,by ja googlowac.Rosy tez nie znam,widzialam wylacznie jej palec z tatuazem.
        • mary_lu Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 13:06
          Yenna wklejała kiedyś swoje zdjęcie ślubne, innych zdjęć nie widziałam.
          • yenna_m Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 14:58
            Prześlę Ci, jak chcesz smile

            Boszsz, jaka celebrytka się zrobiłam.

            Ma ktoś konia do sprzedania? (najlepiej pociągowego tongue_out )
            • bloopsar Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 01.12.12, 20:39
              > Ma ktoś konia do sprzedania? (najlepiej pociągowego tongue_out )

              Byle nie trojańskiego big_grin
    • suazi1 Tamten wątek przekroczył limit głupoty 30.11.12, 10:06
      a nie ilości postów...
      • aneta-skarpeta Re: Tamten wątek przekroczył limit głupoty 30.11.12, 10:08
        limit głupoty to przekroczył wątek katusawink
    • princess_yo_yo Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:11
      nie mowimy tak, moze ci sie to wyda szokujace ale brzydcy ludzie ani tez ci ladni nie spedzaja nam snu z powiek i nie debatujemy na temat ich mozliwosci urodowych teraz albo w przyszlosci.
      czuje sie lepiej, zrobilam dzisiaj dobry uczynek podycajac watek zalozony w celu polechtania swojego problemu pt attention seeking + przyleglosci. czekam na dobra karme teraz.
      • mary_lu Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:17
        Nie będzie dobrej karmy, dopóki nie dasz do zrozumienia, że widziałaś w necie jej zdjęcia.
    • redheadfreaq Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 10:56
      SERIO?!
      • mondovi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 12:38
        Makijażem drugą grdykę zyskała i żyrafią szyję?
    • barbibarbi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 11:29
      Nigdy nikomu na serio bym tak nie powiedziala.
      A te metamorfozy, to głównie kwestia makijażu i oświetlenia - przed jest ostre boczne, po jest rozproszone i na wprost. Kwestia światła jest tu kluczowa, wystarczy żeby taka pani wyszła na światło dzienne i jest po ptokach. Do sesji zdjęciowej, do wieczorowego wyjścia, jak najbardziej OK, ale te zmiany są chwilowe jak mrugnięcie okiem - do pierwszego prysznica.
      • viviene12 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 11:55
        > arczy żeby taka pani wyszła na światło dzienne i jest po ptokach. Do sesji zdję
        pomijajac ten drobny fakt, ze w takim makijazu nie da sie chodzic na codzien, pol kg make up wygladaloby w tesco nieco groteskowo, no ale co kto lubismile
      • landora Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 18:14
        > A te metamorfozy, to głównie kwestia makijażu i oświetlenia -

        ..i dużej dozy Photoshopa.
        • viviene12 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 18:33

          >
          > ..i dużej dozy Photoshopa.

          Photoshop is girl's best friend smile
    • guderianka Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 13:01
      kude nie wierze, przeciez to całkiem nowe twarze, te "po", chyba to zasługa dobrego zdjecia i obrobienia go fotoszopem.
      • viviene12 Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 13:10
        guderianka napisała:

        > kude nie wierze, przeciez to całkiem nowe twarze, te "po", chyba to zasługa dob
        > rego zdjecia i obrobienia go fotoszopem.
        >

        no dokladnie
        skojarzylo mi sie z sesja zdjeciowa, kiedy w jakims czasopismie zrobili z Maryli Rodowicz prawie Dode hehe
    • chipsi Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 14:12
      Ja Ci chyba jeszcze nie pisałam że jesteś paskudna wredota?
      Zawsze uważałam że niema brzydkich kobiet. Czasem tylko brak alkoholu tongue_out A tak poważnie to każdą można "zrobić". Nawet taka grubaska jak ja potrafi się odwalić, sama, bez pomocy wizażysty. Po prostu nie każda potrafi używać kredki a i nie zawsze czas pozwala.
    • mamcia-fasolci Re: Ile raz mówiłście o jakiejś kobiecie, że jej 30.11.12, 20:10
      Ja mogem poprawidź wyglon stupek..
      Zainteresofanyh zapraszam na priw...
      Nie czeba miać tószo zlotyh, za poradem biorem 100 ełro...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja