konkurentka-pewnej-pani
01.12.12, 00:15
Wiem, że tu kociar mnóstwo, to niech się podzielą wrażeniami.
Czy odbieracie telefon przy kocie?
Ja zwykle tak, jeśli to sprawa służbowa, albo mama dzwoni. Ale jak mężczyzna, którym jestem zainteresowana z wzajemnością - to się trochę krępuję. Kot tak na mnie patrzy, jakby rozumiał wszystkie półsłówka, aluzje, dwuznaczności... Zamykam się w łazience, żeby poflirtować.
No, ale powiedzmy, że już nabrałam nawyku.
Najgorzej, jak dzwoni koleżanka. Nigdy nie wiem, czy to telefon "techniczny" typu "zajmiesz mi się dzieckiem przez 3 godzinki w sobotę?", czy fala zwierzeń. Głupio mi tak słuchać o cudzym małżeństwie pod podejrzliwym kocim okiem.
Jedyna nadzieja w tym, że nie wygada, ale jak on patrzy!