miniofilka
01.12.12, 19:31
Dziewczyny zbliża się Sylwester.
Mój mąż idzie na nockę do pracy.
Chodzi o to, że zostałam zaproszona z córką na Sylwka do brata. Odmówiłam, bo mam psa, którego nie będę zabierać ze sobą, bo mam go od niedawna i nie mam pojecia, jak będzie się zachowywać w huku petard, zresztą brat ma małe dzieci. Moja sunia dzieciaki wprost uwielbia, ale jak pisałam,nie znam jej reakcji na taki sylwestrowy hałas.
Brat powiedział, że mam sukę zostawić sama w domu i przyjść, ale ja nie zostawię psa na całą noc samego.
No więc zaproponowałam, by to on z rodzinką do mnie wpadli, u mnie w mieszkaniu psina pewnie będzie spokojniejsza no i brat też odmówił, bo nie chce mu się dzieci ciągać ze sobą (dzieciaki mają odpowiednio 4 lata i 5 miesięcy).
Brat się na mnie obraził, że psa wyżej cenię niż jego i jego rodzinkę, ale ja nie mam serca zostawic mej labradorki samej w domu na noc, a tym bardziej oddawać do psiego hotelu...
Jakie widzicie rozwiązanie tej sytuacji?