Prezenty-dzieci-innowiercy...

03.12.12, 23:30
Wiem, ze pewnie juz bylo na ten temat (jak nie w tym to w zeszlym roku), ale nie moge nic znalezc.
Chcialam zapytac jak "radza" sobie rodziny, ktore nie obchodza swiat BN, sa np. innego wyznania albo z jakiegokolwiek innego powodu? Jak tlumaczycie dzieciom, ze nie dostana prezentow?
Niestety wielkimi krokami zblizamy sie do tego tematu, mala zaczyna pytac, "wymyslac liste prezentow"... sad Zastanawiam sie jak takiemu maluchowi wytlumaczyc, ze po prostu nie dostanie prezentow, albo dostaie w innym terminie? Aha, argument, ze niektore dzieci tez nie dostana nie skutkuje. Moze po prostu zacisnac zeby i jakos przetrwac? Nie chce niestety dawac tylko dlatego, zeby nie bylo jej przykro i mowic, a teraz to dostanie, a jak bedzie starsza to sie wytlumaczy... niestety to nie jest dla mnie rozwiazanie, chcialabym byc w tym wzgledzie konsekwenta tylko jak? Serce mi peknie...
    • kroliczyca80 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 03.12.12, 23:43
      A co mają wspólnego prezenty z katolicyzmem? Nic.
      Ja niewierząca, a prezenty dziecku kupuję z wielką przyjemnością. W tym roku po raz pierwszy w życiu nie będę robić/uczestniczyć w wigilii. Dziecko idzie ze swoim ojcem do dziadków, ja czekam na nie w domu. Gdy do mnie wróci, pewnie ok godz. 20, znajdzie prezenty ode mnie pod małą choinką, którą zamierzam wkrótce zakupić. Choinka z katolicyzmem również nie ma wspólnych korzeni, została gdzieś po drodze przygarnięta. Czy dla świętego spokoju powinnam powiesić ją pod sufitem, do góry nogami?smile W sumie mogę, byłaby przy tym kupa śmiechusmile
      Acha - od niemowlęctwa informuję młodego, że prezenty pod choinkę podrzuca Gwiazdka. Żaden Aniołek. Mnie też tak chyba też mówiono w dzieciństwie. Gwiazdka jest zdecydowanie ateistycznawink
      Moim zdaniem nie ma co przesadzać. Dziecko to dziecko, jego szczęście jest moim priorytetem. Nic nie jest czarno-białe, synkretyzm stosowany dla własnej wygody i przyjemności nie musi być zakłamaniem, jak lubią twierdzić radykalni katolicy. A kto jak kto, ale Kościół od wieków był mistrzem wchłaniania pogańskich zwyczajów dla własnych celów.
      • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 03.12.12, 23:52
        Ale u nas nie bedzie ani choinki ani nic. Cala ta "szopka" niezaleznie od jej powiazania z katolicyzmem (lub jego braku) jest calkiem sprzeczna z naszymi pogladami.
        To tak jakbys powiedziala np. (podkreslam to TYLKO przyklad) muzulmaninowi choinke postawic i obdarowac sie prezentami wink Moze przyklad calkiem skrajny, ale taka jest mniej wiecej rozbieznosc smile
        • kroliczyca80 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 03.12.12, 23:57
          Acha, czyli wychowujecie dziecko w innej religii. Pozostaje więc tylko konsekwencja i przedstawianie młodocianemu różnic między świętami katolickimi (z choinką i prezentami) a Waszymi, jeśli jakieś macie. I zaoferowanie mu w okresie BN czegoś interesującego - może wyprawa na narty, sanki?
          W moim światopoglądzie miejsce na prezenty jest każdego dnia, więc nie mam takich problemówsmile
          • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:03
            Moim tez, ale moje dziecko poki co widzi to inaczej smile
          • raczek-nieboraczek Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 07:45
            my jesteśmy katolikami, a możemy wyobrazić sobie święta bez choinki i prezentów

            sama choinki nie lubię, zagraca małe mieszkanie, prezenty są 6 grudnia od Mikołaja

            dzieci mam troje, cieszą się z lampionów adwentowych i świątecznego jedzenia w wigilię

            pod choinką bywają: smoczki do butelki, ołówki, gerberki, pióro, pościel, cukierki, skarpety ...
            • gryzelda71 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 09:36
              Smoczki do butelki?
              Gerberki?Komu i po co?
        • mayaalex Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:24
          No ale gdyby odwrocic te sytuacje i moje dziecko wychowywalo by sie w kraju muzulmanskim to mysle ze kupowalabym mu prezenty (dodatkowo) wtedy kiedy dostawali by je koledzy i kolezanki z klasy. Zwlaszcza takiemu mniejszemu.
          Moje dziecko bedzie dostawac prezenty mimo ze dla mnie te swieta nie maja w ogole wymiaru religijnego.
        • robitussin Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 08:45
          jematkajakichmalo napisał(a):

          > Ale u nas nie bedzie ani choinki ani nic. Cala ta "szopka" niezaleznie od jej p
          > owiazania z katolicyzmem (lub jego braku) jest calkiem sprzeczna z naszymi pogl
          > adami.

          A jakie są Wasze poglądy, jeśli to nie tajemnica?
        • caroninka Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 17:03
          W muzulanskich domach np. w Turcji stoi choinka i sa prezenty na Sylwestra. Nikt nie wiaze tam choinki z BN.
    • imasumak Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 03.12.12, 23:44
      No cóż, ja na Twoim miejscu dałabym dziecku prezent mimo wszystko, tylko nie z okazji świat i tyle. Wyraźnie bym powiedziała, że my świat nie obchodzimy, nie wierzymy w Boga i w narodzenie Jego Syna, ale przecież to nie jest powód, żebyś ty dziecko nic od nas nie dostało smile. Nie ma sensu sztywno trzymać się zasad, gdy w grę wchodzi szczęście dziecka. smile
      • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 03.12.12, 23:54
        Pewnie macie racje, ale jakos kurde wewnetrznie walcze... Jeszcze troszke czasu zostalo wiec musze to przemyslec.
        • imasumak Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:00
          To nie walcz szkoda i Ciebie, i dziecka smile
    • noemi29 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 03.12.12, 23:59
      Znam kilka rodzin, które nie są wyznania katolickiego, ale takich dylematów nie mają. Dzieci są od urodzenia wychowywane w duchu religii swoich rodziców i jakoś nie widzę, żeby przykro było im z tego powodu, że ktoś obchodzi Boże Narodzenie i dostaje z tego tytułu prezent.
      Mają swoje święto/święta, a na pytanie: co dostałeś pod choinkę? Mówią, my nie obchodzimy tego święta, ale ostatnio dostałem super...

      • heca7 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:04
        Jesteś Świadkiem Jehowy? No to masz problem.
      • helufpi Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:05
        a na pytanie: co dostałeś pod choinkę? Mówią, my nie
        > obchodzimy tego święta, ale ostatnio dostałem super...
        Tak to rozgrywali znajomi świadkowie Jehowy.
        Co ciekawe, ich wersja propagandowa była taka, że to tylko chrześcijańskie dzieci są takimi materialistami, że myślą tylko o prezentach, a nie o wartościach duchowychwink
        • bi_scotti Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:19
          Jak slusznie zauwazono wyzej, choinka i prezenty maja ZERO wspolnego z katolicyzmem. Znajomi Zydzi stawiaja bez oporow Hanukkah Bush i przez tych 8 czy ile tam dni dzieci dostaja swoje prezenty wlasnie pod takim drzewkiem smile
          https://daodesigns.com/images/Christmas_Decorations/Christmas_04/Jewish/HanukahBush_04.jpg
          Znajomi muzulmanie i hinduisci, gdy maja male dzieci, tez "wpuszczaja do domu" niejakiego Santa Claus, ktory przynosi prezenty wszytskim dzieciom swiata niezaleznie od ich wyznania czy ethnic background. Jako wytwor Coca Coli, Santa jest dobry dla calego swiata tongue_out
          No chyba, ze zdecydowanie nie chcesz dziecku nic dac akurat w grudniu, no to nie dasz - Twoja wola.
    • asia_i_p Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 00:22
      A dlaczego nie możesz dziecku dać prezentu z okazji Nowego Roku? albo bez okazji?
    • rosapulchra-0 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 07:49
      Jesteś Świadkiem Jehowy?
      • marta13sar Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 09:57
        Ale dlaczego pytanie, czy jest ŚJ? Czy tylko ŚJ trzymają się swoich zasad, a inni tzw ateiści i innowiercy przymykają oko, kombinują nie potrafią się konkretnie opowiedzieć po jakiejś stronie? Jeśli nie wierzę, to nie obchodzę, za nie-robię z siebie głupka i odstawiam szopkę. Bezsensowne gadanie, że pogańska choinka, że gwiazdka przynosi prezenty, wiadomo jakie to ma przesłanie. Więc albo -albo. Bo to taki trochę ateista, taki trochę Żyd postawię choinkę, a że to ma się nijak do moich przekonań? Wielki szacun dla ŚJ, którzy potrafią zachować swoją wiarę i nie są obłudni. Oczywiście wielki szacun również dla innych, którzy twierdzą że są ateistami i nie ulegają presji otoczenia i choinki nie ubierają, nie robia kolacji wigilijnej itp. Co innego gdy rodzina podzielona, wtedy trzeba dojść do kompromisu, ale jeśli obydwoje mają taki sam światopogląd, to po co bawić się w jakieś tzw chrześcijańskie święta?
        • ira_07 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 11:09
          > Ale dlaczego pytanie, czy jest ŚJ? Czy tylko ŚJ trzymają się swoich zasad, a in
          > ni tzw ateiści i innowiercy przymykają oko, kombinują nie potrafią się konkretn
          > ie opowiedzieć po jakiejś stronie?

          W skrócie. Ateiście choinka z zasadami się nie kłóci, bo dla niego brak Boga to nie religia i nie ma "zasad" dotyczących choinki czy prezentu. Skoro dzieci ŚJ nawet cukierka od kolegi nie mogą przyjąć w jego urodziny, bo urodzin nie świętują (tak, znam taki przypadek), to co się dziwić, że takie postawy jak zaprezentowana ludzie kojarzą ze ŚJ? Matka ateistka czy buddystka nie odmawiałaby dziecku drobiazgu z bólem serca tylko kpiła wyjaśniając, że to taka tradycja, żeby umilić sobie zimę.

          Wielki szacun dla ŚJ, którzy potrafią zachować swoją
          > wiarę i nie są obłudni.

          Nie widzę obłudy w kupieniu dziecku zabawki, by nie było mu przykro. Jakby mnie muzułmanin zaprosił na swoje święta, to bym poszła z przyjemnością i wcale nie czułabym braku konsekwencji. Jestem chrześcijanką, ale mogę wspólnie ze znajomym cieszyć się jego świętem i poznać jego kulturę. Ale jak ktoś ma klapki na oczach pewnie potraktowałby to jako wyznawanie innego Boga...
        • bri Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 11:50
          Swoje zasady to mogą mieć ludzie, którzy sami sobie te zasady ustalają. Wyznawcy różnych religii to mają nie swoje zasady, tylko przepisy swoich organizacji, na które często sami nigdy by nie wpadli, żeby nie wiem ile czasu spędzili na studiowaniu świętej księgi.

          Ubieranie choinki i dawanie prezentów jest zgodne z moimi zasadami i mam takie samo prawo być z tego dumna, jak katolicy czy śj z przestrzegania przepisów typu "w niedzielę idź do kościoła", "mięso spożywaj tylko wykrwawione", "stosunek płciowy kończ wytryskiem w pochwie", "gdzie się da rozdawaj naszą gazetkę" itp.
      • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 16:23
        Nie.
        • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 16:26
          To NIE to odpowiedz na pytanie czy jestem SJ. smile
          • ira_07 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 16:54
            A mogłabyś zdradzić jakie wyznanie/religia tak poważnie traktuje te świąteczne paczki? Jesteś chrześcijanką jednego z Kościołów ewangelicznych, dla których BN jest "niebiblijne", bo Jezus nie kazał go obchodzić? Czy w ogóle wyznajesz inną religię? Bo jeśli jesteś ateistką to chyba problemu być nie powinno?
    • swiecaca Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 07:59
      moje dostają na Gwiazdkę ode mnie niewierzącej (jak tak można???) jak i na święta męża który jest 'innowiercą', więc poszkodowane nie są smile
    • guderianka Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 09:14
      prezenty kładziemy pod pogańską choinką
      zresztą sam zwyczaj dawania prezentów pod choinkę ma się tak do wiary w Boga jak gra polskiej reprezentacji w piłce nożnej do zwycięstw tongue_out
    • bri Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 09:23
      To jest pikuś. Pomyśl raczej co zrobisz, jak dzieci zdecydują się porzucić Twoją organizację i tym samym staną się dla Ciebie nieodpowiednim towarzystwem. Zaciśniesz zęby i jakoś to przetrwasz?
    • ira_07 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 11:00
      > Chcialam zapytac jak "radza" sobie rodziny, ktore nie obchodza swiat BN, sa np
      > . innego wyznania albo z jakiegokolwiek innego powodu?

      Innego wyznania niż jakie? Bo BN to nie są święta jednego wyznania. Rzekłabym, że cała masa wyznań je obchodzi.

      Jeśli to nie podpucha, to pytanie o co chodzi? Czemu nie kupić dziecku prezentu (jeśli nie chodzi o finanse)? Prezenty nie mają nic wspólnego z wiarą. Dziecku przykro, matce serce pęka, ale nie kupi, bo big_grin ? Jakbym mieszkała w kraju o innej tradycji niż chrześcijańska i byłby tam zwyczaj dawania sobie prezentów z okazji lokalnych świąt, to bym dziecku dawała, czemu nie?
      • ira_07 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 11:15
        Teraz doczytałam. Jeśli jesteście ŚJ, Żydami albo muzułmanami i ten prezent do dla was sfera wiary, nie świecka, to nie kupujcie. Dziecko najwyżej popłacze i przestanie. Spytaj innych matek z twojej religii jak sobie radzą.
    • malwa51 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 11:31
      Daj dziecku prezent z okazji pierwszego sniegu. Zimy. Mozesz?
      A jak musi byc bez okazji, to zrob jej jakas wypasiona niespodzianke w ktorys weekend smile
      powiedz dziecku, ze nie kazdy swietuje w zimie, opowiedz o innych kulturach i religiach i wyjasnij ze Wasza tez jest specjalna i fajna, bo....

    • hermenegilda_zenia Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 12:52
      Znani mi muzułmanie (mieszkający poza krajami arabskimi) przyjmują i dają prezenty w grudniu w okolicach BN, bo jak już niejedna tu pisała, jest to raczej pewna tradycja, a nie zwyczaj stricte religijny, przypisany tylko jednej religii.
    • maggorlo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 12:58
      Nie dawaj. Dziecko dzięki religii będzie się czuło odmieńcem, jak podrośnie to stwierdzi, że pie&^%& kościoły i wyznania, zostanie ateistą, co korzystnie wpłynie na ilość światowych konfliktów, pozwoli ujednolicac systemy prawne etc, ect. Same korzyści.
    • lolinka2 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 13:07
      U nas w domu jest tak, że sporo zabawek się kupuje w listopadzie - bo się promocje w sklepach zaczynają tongue_out aż żal nie skorzystać.
      Więc korzystamy.
      Dostają trochę z tych zapasów w listopadzie, a reszta czeka na odpowiednią porę - i w ramach niespodzianki są pojedynczo wydawane. I co jakiś czas dostają fajną nową rzecz. Bez okazji.

      Natomiast kwestię "dlaczego nie mikołaj" "dlaczego nie choinka" miały wykładaną praktycznie od niemowlęctwa i powtarzaną again and again - trafiło jak widać, bo poza nielicznymi epizodami "ojejj, bo oni mają" większych cierpień nie zgłaszają i wydają się być szczęśliwe ogólnie.
    • edelstein Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 17:57
      Wspolczuje twojemu dziecku,przej...byc odmiencem,bo mamusia tak chce.
      • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 21:03
        Gdzie napisalam, ze dziecko jest odmiencem? Zaznaczylam wyraznie, ze takich dzieci w otoczeniu jest wiecej, ale ona jest za mala, zeby to rozumiec, ze niektore z nich tez nie dostana teraz prezentow. W przyszlosci, mysle za rok czy dwa juz zapewne tego problemu nie bedzie, bo mloda zrozumie. Teraz pytam, bo wiem, ze takich mam jest tu wiecej na forum i ciekawa jestem jak one to dzieciom tlumacza. Czy wlasnie odpuszczaja i dla swietego spokoju daja czy tlumacza i sa konsekwentne od poczatku.
        To nie jest tak, ze jaj mam takie widzimisie, zeby nie dac tylko albo w kogos/cos wierze albo nie i tym sie w zyciu kieruje.
        Jak masz tylko tyle do powiedzenia to lepiej zamilknij prosze, jak sie czyta Twoje niektore wypowiedzi to sie noz w kieszeni otwiera.
        To ze Tobie matka cale zycie nic nie dawala to nie moja wina, moje dziecko dostaje bardzo duzo, ale przy innych okazjach, ale wiadomo teraz jest taka a nie inna okolicznosc i ogolnie o tym glosno.
      • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 21:07
        I jak juz piszesz... to zaznajom sie najpierw ze znaczeniami niektorych skrotow czy slow.. Zauwazylam, ze lubisz skrot imho... tylko niekoniecznie pasuje on do Twoich wypowiedzi big_grin
        • edelstein Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 21:45
          Wspolczuje,ze nie zrozumialas przekazu.No,ale nie ma obowiazku kapowac wszystkiegotongue_out
          Mam sporo do powiedzenia,dla mnie nie dawnie prezentow gdy nawet muzulmanie sobie je daja jest dla mnie dziwactwem.Smierdzi mi tu tymi durnymi SJ.Jakiez to szczescie,ze tu nie laza.Szkoda,ze nie mam psa,przegnalabym te dziwolagi na 4wiatry.
          • jematkajakichmalo Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 05.12.12, 00:20
            Niestety czesto piszesz bez skladu i ladu i faktycznie ciezko cokolwiek zrozumiec z tych przekazow tongue_out
            Mieszkam w kraju gdzie muzulman jest wielu (moze nie tylu co w Niemczech, ale wielu) i w zadnej normalnej rodzinie, gdzie wiara jest na pierwszym miejscu nikt nie daje sobie prezentow poza swietem konczacym miesiac ramadan i swietem ofiarowania. No juz na pewno nie na BN... (sila rzeczy nie moga obchodzic tego swieta, gdyz nie uwazaja jezusa za boga). No, ale nie o tym mowa.


            Ja bylam tylko ciekawa co robia inne mamy w takich sytuacjach... mamy, ktore maja do czynienia w taka sytuacja. Tak czy tak serdecznie dziekuje Ci za wypowiedz, wiem przynajmniej, ze GDYBY to do tyczylo Ciebie bez wzgledu na wszystko obdarowalabys swoje dziecko prezentami.
            • edelstein Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 05.12.12, 10:19
              No popatrz rozmawialam dzis z dwojka muzulman prowadzacych sklep z warzywami.Ich dzieci dostana prezent jutro,musza wyczyscic buty,jak to sie robi wg tradycji i na swieta tez bedzie choinka i prezenty.Dom tez udrkorowalitongue_out
              Ja tez nie obchodze BN jako wydarzenia religijnego tylko jako tradycje.Dobrze zjesc,napic sie i obdarowac prezentami.Dla mojego syna swieta=mikolaj,bez zadnej religijnej otoczki.
              • marta13sar Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 06.12.12, 09:44
                Tacy z nich muzułmanie jak z Jarosława K. ŚJ smile
          • wierzaca_katoliczka Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 05.12.12, 15:38
            edelstein napisała:

            > Wspolczuje,ze nie zrozumialas przekazu.No,ale nie ma obowiazku kapowac wszystki
            > egotongue_out
            > Mam sporo do powiedzenia,dla mnie nie dawnie prezentow gdy nawet muzulmanie sob
            > ie je daja jest dla mnie dziwactwem.Smierdzi mi tu tymi durnymi SJ.Jakiez to sz
            > czescie,ze tu nie laza.Szkoda,ze nie mam psa,przegnalabym te dziwolagi na 4wiat
            > ry.

            Ja też.
            SJ to sekciarze, którzy odciągają Katolików od Kościoła swymi bzdurnymi wierzeniami.
            Zresztą protestanci to też sekta, bo mają te same wierzenia co SJ, też nie wierzą w Maryję.
    • majenkir Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 21:11
      A nie mozesz po prostu kupic dziecku prezentu? Nie rozumiem dylematu w ogole...
    • sadosia75 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 04.12.12, 21:20
      Trudna sprawa. W naszym przypadku prezenty są ale kilkanaście dni później. Wcześniej jak dziewczynki były małe nie bardzo rozumiały dlaczego święta jedni mają teraz a one później.
      Ale prezenty zawsze były w naszym terminie świąt. Więc problemu tak jak by nie było.
      Na czym Tobie zależy? Na konsekwencji czy na tym, zeby dziecku jednak ten prezent dać?
      Jeśli tak to czy ten prezent musi być z okazji? Nie może być bez okazji? Bo córka była np. bardzo grzeczna, albo chcesz dać jej prezent bo ją kochasz i jest dla Ciebie bardzo ważną osobą w Twoim życiu. Nie musi to być super wypasiony prezent ale coś drobnego co ucieszy dziecko.
    • koralik12 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 05.12.12, 10:43
      Jak będziesz konsekwentna to dziecku bedzie przykro. Sama to widzisz. Jakby mnie tak dziecko nagabywało na prezenty bo inni dostają to bym z nim poszła do sklepu i kazała sobie cos wybrać. Bez zadnej rozmowy o Mikołaju, po prostu prezent od mamy z podkreśleniem ze od mamy.
    • mw144 Re: Prezenty-dzieci-innowiercy... 06.12.12, 09:56
      Dzieci dostają prezenty z okazji świąt jako takich, jak dla mnie choinka i prezenty nie mają związku z żadną religią, a jeśli już to zwyczaj pogański. Tylko nie ściemniam, że prezenty przynosi mikołajsmile Dostają je od nas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja