Pierwsze miesiące na studiach

04.12.12, 21:00
No dobrze, zaczął się grudzień. Czego przez pierwsze dwa miesiące zdążyłam się nauczyć:
- można nie umieć i umieć jednocześnie.
- to, że jakaś książka ma ciekawy tytuł wcale nie oznacza że JEST ciekawa.
- istnieje piwo, które mi smakuje. Co z tego, że dlatego, smakuje jak oranżada. Nie czuć alkoholu - i dobrze!
- jeśli mój organizm się nie przystosuje, w czasie sesji serce mi nie wytrzyma i padnę na zawał.
- życie dwieście kilometrów od domu nie różni się zbytnio od tego, jak żyło się wcześniej. Tylko można mieć bałagan, śpiewać na głos, mówić do siebie i spokojnie zarywać noce. Do domu nadal wraca się najpóźniej o dziewiątej wieczorem.
- brak przydzielenia do jednej grupy zajęciowej (czyli że na każde zajęcia chodzi się z inną grupą) jest dobre. Przez całe życie nie miałam tylu znajomych co teraz.
- po łacinie wszystko brzmi dostojnie.
- łacina jest trudna jak diabli, a to dopiero początek nauki.
- człowiek spokojnie wytrzyma 48 godzin bez snu.
- jednak lubię kawę.
- przeczytanie siedmiuset stron tekstu o niesamowicie wręcz nudnej tematyce w ciągu dwunastu godzin jest całkowicie możliwe. Jedynym warunkiem jest desperacja.

Kocham moje studia ^^
    • followthesun Re: Pierwsze miesiące na studiach 04.12.12, 21:04
      smile
    • estragonka Re: Pierwsze miesiące na studiach 04.12.12, 21:19
      lepiej nie podam swojej listy ''ostatnie miesiace na studiach'' bo mnie tu cenzura by pewnie wyciela big_grin
    • marusia_ogoniok_102 Re: Pierwsze miesiące na studiach 04.12.12, 21:40
      A, jeszcze dwie rzeczy!
      - odwołanie zajęć na wszystkich etapach edukacji cieszy tak samo.
      - uczenie się tego, co człowieka interesuje nie oznacza magicznego pojawienia się systematyczności i zdyscyplinowania. smile
      • antyideal Re: Pierwsze miesiące na studiach 04.12.12, 21:47
        smile czekam na dalsze przemyslenia wink
    • angazetka Re: Pierwsze miesiące na studiach 04.12.12, 22:44
      Lubię to smile
    • tosterowa Re: Pierwsze miesiące na studiach 04.12.12, 22:55
      Napisz lepiej, do jakich knajp chodzisz, niech i w starych babach jakieś wspomnienia odżyją ;p
      • marusia_ogoniok_102 Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 00:18
        Nie chodzę, preferuję kulturalną piwo-oranżadę przed telewizorem. tongue_out Jak już chodzę, to tylko jak mnie zapraszają, przeważnie przy wydziale smile
        • myszmusia Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 06:46
          A co studiujesz - jesli mozesz napisacsmile
    • jematkajakichmalo Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 00:26
      Jesli chodzi o studia to sprawdza sie stare porzekadlo: co nas nie zabije to nas wzmocni big_grin
    • kocianna Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 07:36
      Ja miałam takie odczucia w połowie studiów. No dobra - po sesji kończącej drugi rok.
      Aż się łezka w oku kręci...

      A przez pierwszy rok nie wychodziłam z instytutu albo biblioteki, aaa!
    • antychreza Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 08:21
      I tam, ja nie zauważyłam jakijś szczególnej różnicy między studiami a liceum. Pewnie dlatego, że jadąc na zajęcia wysiadałam na tym samym przystanku, co przez 4 lata liceum. Może tylko taka, że znajomych więcej, jak prowadzacu był guuuuupi, to nie musiałam chodzić na zajęcia (wszystkie nieobowiązkowe miałam) i żeby zwolnić się z wf nie musiałam żebrać u mamy, tylko sama załatwiłam sobie świstek (okazało się, że wada wzroku -6 to powód do zwolnienia big_grin )
      Co studiujesz?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 14:34
        Nierynkowy kierunek, po którym nie ma roboty - historia smile

        Kolejne przemyślenie:
        - 48-godzinna bezsenność to kompromis z własnym organizmem. Może tyle wytrzymać bez przechodzenia w stan snu, ale nie należy oczekiwać, że potem zadowoli się jego sześcioma godzinami. I że któryś z dwóch budzików, w tym jeden dzwoniący jak alarm w remizie strażackiej, dadzą radę człowieka obudzić.
        • shan_sa Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 18:06
          Może i niemodny kierunek ale i tak uważam, że jak ktoś jest dobry, studia są pasją to odnajdzie się na rynku pracy. Także gratuluję. Lubię historię. Moja pasja to historia Romanowów oraz dzieje i hist. lat 20 XX wieku
    • wielkafuria Re: Pierwsze miesiące na studiach 05.12.12, 18:12
      marusia_ogoniok_102 napisała:
      Tylko można mieć bałagan, śpiewać na głos, mówić do siebie i spoko
      > jnie zarywać noce.


      jak nie mieszkasz w akademiku to mozesz robić wszystko wink
      bo tam są sciany z papieru i jak gadasz do siebie i spiewasz to mozesz wyjsc na akademikową wariatkę wink

      natomiast gwarantuje ci ze nie padniesz na zawał a na 5 roku juz w ogole nie bedziesz sie stresowala sesją smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja