Dlaczego uczciwość jest dziwna?

05.12.12, 20:57
Spotkało mnie dzisiaj coś dziwnego.

Generalnie robię zakupy w dużych sklepach, bo lubię dotknąć, pooglądać, poczytać metki i zrobić całe zakupy w jednym miejscu.

Przy kasie zawsze (o ile mam czas) staram się zerknąć czy się wszystko zgadza, a jeśli się nie zgadza, to zawsze interweniuję choćby stawką było 50 groszy (zazwyczaj wrzucam to później do puszki dla chorych dzieci, ale sieciom handlowym "orżnąć" się nie dam).

I dzisiaj spotkałam się z sytuacją, że pani kasjerka skasowała 3 takie same rzeczy zamiast 2 na moją niekorzyść raptem 3 zł. Zwróciłam jej uwagę, ale miała już zamkniętą kasę więc odesłała mnie do punktu obsługi klienta. Idąc do POK zaczęłam dokładnie studiować paragon i okazało się, że pani kasjerka pomyliła się również w drugą stronę, a mianowicie nie skasowała rzeczy za ponad 80 zł.

I tu dochodzę do przemyśleń - jak w temacie. W punkcie obsługi klienta okazałam się dziwadłem. Panie patrzyły na mnie jak na zjawisko paranormalne nie mogąc zrozumieć - czego od nich chcę. Po kilkunastu minutach tłumaczenie w końcu nie wytrzymałam i dosyć wyraźnie powiedziałam, że nie mam w zwyczaju kraść i po prostu chcę zapłacić za towar, który nie został skasowany. Miny pań w POK wskazywały jednoznacznie, ze mają mnie za co najmniej idiotkę, która zamiast wyjść bez słowa ze sklepu za 80 zł. w kieszeni - na siłę chce zapłacić za towar.

Utwierdźcie mnie w przekonaniu, że nie jestem dziwna w swojej uczciwości (oczekuję tego również od drugiej strony jak już pisałam) i że dla statystycznej e-matki jest to oczywista oczywistość, że się płaci, a nie cieszy z pomyłki kasjerki.
    • rosapulchra-0 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:09
      Wybralas zle forum - tu sa same uczciwe, anioly po prostu.
      • luska1973 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:20
        No to chyba właśnie dobrze wybrałam, bo mnie utwierdzą w przekonaniu, że to panie w BOK są dziwne ze swoim dziwieniem się, że przyszłam zapłacić, a nie ja.
        • e-milia1 kiedys zgarnelabym i poszla 05.12.12, 21:27
          i cieszyla sie. odkad mam dzieci to staram sie byc uczciwa i oddaje zawsze lub zwracam uwage gdy brakuje czegos na rachunku i gdy od razu to zauwaze. maz robi podobnie. che dzieci wychowac na uczciwych ludzi. zawsze spotykam sie z milym zaskoczeniem i wdziecznoscia pan kasjerek...
    • jak_matrioszka Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:24
      Ja ostatnio podalam do skasowania malutka paczke cukierkow i powiedzialam pani ze tylko place, bo corka przy poprzedniej wizycie w tym sklepie wyniosla bez placenia (pierwszy i jedyny raz). Tez sie pani nieco zdziwila, ale nie wygladalo na to ze ma mnie za glupia.
      Na ogol nie sprawdzam rachunkow, ew. pojedyncze pozycje jesli chce wiedziec ile kosztowaly, wiec nie wiem czy mnie oszukuja, czy niedoplacam. Gdybym jeszcze w sklepie zauwazyla ze nie skasowano mi czegos, to bym to dala do skasowania. Zdaza mi sie ze trzymam w reku torebke z czyms miekkim i dokasowuje to dopiero jak przy placeniu, lub przy pakowaniu dociera do mnie ze nie puscilam tego przez kase. Nie zdazylo mi sie zeby mnie kasjerka zapytala czy to co tak kurczowo trzymam przy sobie juz jest skasowane, wiec na upartego moglabym wyniesc (i moze cos wynioslam, w pelnej nieswiadomosci).

      Nie czuj sie dziwna, to powinno byc norma!
      • idoli Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:30
        Powinno być normą ale nie jest. Smutne ale prawdziwe, dlatego panie w BOK były w szoku. Cóż, taka polska mentalność.
        A paragony radzę sprawdzać, mi raz kasjerka skasowała dwa razy ten sam artykuł i dziwnym trafem ten najdroższy.. Zauważyłam niestety dopiero w domu.
      • luska1973 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:31
        No dla mnie to norma, ale się naprawdę poczułam jak idiotka, a raczej byłam tak postrzegana usiłując zapłacić zdezorientowanym paniom. Dlatego pytam co o tym sądzicie?
    • jematkajakichmalo Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:30
      Postapilas slusznie. Miejmy tylko nadzieje, ze panie z BOK byly normalne i nie doniosly na pania kasjerke, ze probowala okrasc pracodawce... (moge sobie cos takiego wyobrazic, szczegolnie w niektorych marketach).
      • luska1973 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:36
        No właśnie jak się zastanowię nad tą sytuacją, to się obawiam czy się to dla niej (kasjerki) źle nie skończy. Gdybym się zorientowałam zaraz przy kasie - po prostu poprosiłabym o skasowanie na nowy paragon. Ale zorientowałam się przed samym POK i nie pomyślałam, ze ona może mieć przez to jakieś problemy. Po prostu wyszłam z założenia, że każdy się może pomylić i to co na moją niekorzyść - zostanie zwrócone, a to co na korzyść - zapłacę.

        Natomiast po dziwnej reakcji pań - zaczynam się obawiać o los kasjerki sad
        • to_ja_tola Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 23:27
          dziwisz się,że one się dziwiły?Bo normalnie mogłas się wrócić do kasy i poprosić o skasowanie tej rzeczy ,której ci kasjerka nie policzyła.Dlatego patrzyły na ciebie jak na ufo.Bo wystarczyło dojść do kasy a nie iśc do POK i pokazywać im,że nie policzono ci towaru.Przyszła do was chodząca uczciwoścbig_grin
          OMGbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 07.12.12, 10:35
            Ona i tak musiała pójść do POK z powodu owej niedopłaty 3 zł na jej niekorzyść, dopiero gdy była już na miejscu zauważyła jeszcze, że była również i nadpłata na jej korzyść z kolei, nie dziwne że w tej sytuacji chciała załatwić wszystko za jednym zamachem w jednym punkcie.
            Zresztą pracujące tam Panie same mogły podpowiedzieć jej aby te rzeczy (lub rzecz) które nie zostały skasowane jeszcze raz zapłaciła, ale w kasie. Czemu tego nie zrobiły? Poza tym w niektórych marketach POK jednocześnie robi za dodatkową kasę więc można tam też opłacić towar (sama widziałam czytnik do kart płatniczych).
    • ewcia1980 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 21:55
      a ze mną to różnie bywa wink
      czasem zdarzyło się, że jak ktoś się pomylił to wyszłam z założenia, że to jego strata.

      ale przy moim mężu, który jest uczciwy do bólu, mam wyrzuty sumienia więc ostatnio:
      - w przedszkolu zapłaciłam za jedzenie za 20 dni (bo tyle dni dziecko było w przedszkolu) chociaż pan od cateringu miał podane, że córka była 15 dni (więc za 5 dni mogłam nie zapłacić)
      - odbierając bony w tesco (po promocji z zabawkami) mogłam odebrać bony za 200zł zamiast za 100zł bo pani w BOK pomyliła sie

      a tak a propos mojego męża.
      sytuacja 1 - robiliśmy razem zakupy spożywcze. mąż płacił za zakupy na stoisku warzywnym. wyszedł i mówi do mnie, że ekspedientka wydała mu o 5zł za dużo. ja oczywiście 'to jej strata". byliśmy jeszcze w 2 innych sklepach. mąż jakiś taki bez humory. jak już mieliśmy wracać do domu mówi, że on jedzie odwieźć te 5zł. smile
      efekt - ekspedientka nie wzięła tych 5zł twierdząc, że ona się nie myli i na pewno wydała dobrze.

      sytuacja 2 - byliśmy z dziećmi w Maku. ja znam ceny tych wszystkich zestawów i wiedziałam ile mniej wiecej zapłacimy za 2 "hepi mile" i 2 powiększone.
      a ekspedientka skasowała nas o prawie 10 zł mniej.
      najpierw pomyślałam, ze czegoś z zamówienia nie dostaniemy - a dostaliśmy wszystko.
      siedliśmy jeść a ja sprawdzam paragon i mówię do meżą, że nie skasowała nam jednego big maca. mąż dał mi dychę prosząc żebym poszła zaplacić.
      efekt - dziewczyna nie wzięła pieniedzy mówiąc, że jej sie suma w kasie nie bedzie zgadzała a jak sie pomyliła to jej strata.
      no to ja dalej - że nie chce żeby płaciła z własnej kieszeni.
      a ona - że jest ok.

    • echtom Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 22:17
      Ja w czasie zakupów szybko liczę w pamięci, ile powinnam zapłacić, i przy kasie wyłapuję niezgodności w obie strony i od razu wyjaśniam.
      • jak_matrioszka Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 22:29
        Tez bym taka biegla w te klocki chciala byc smile Moglabym zaczac od czytania cen na polkach i dodawac juz w momencie wkladania do koszyka, ale to mi sie przy towarze na wage nie sprawdzi, bo waza dopiero na kasie. Niemniej podziwiam!
        • echtom Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 10:25
          > bo waza dopiero na kasie

          Wtedy zwykle przy stoisku z warzywami są wagi do orientacyjnego ważenia wink
    • gato.domestico Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 22:20
      marketów nie cierpie i mialabym w glebokim powazaniu ...uszczerbek finansowy na ich koncie - szczegolnie ze to kapital zagraniczny wyprowadzajacy z kraju wszystko pozostawiajac glodowe pensje pracownikom.
      nie oddalabym i bylabym jeszcze z tego dumna smile trzeba bylo wrzucic do puszki na biedne dzieci a nie jakiemus realowi kabze nabijac big_grin
      • luska1973 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 22:38
        To nie jest tak do końca głupie co piszesz - oczywiście w kontekście mojej sytuacji, bo chcąc być uczciwą, być może bardziej zaszkodziłam kasjerce niż nie płacąc sad

        Po prostu nie byłabym w stanie używać taj rzeczy wiedząc, że nie zapłaciłam i nie wiem czy świadomość przekazania tej kwoty na potrzebujących uspokoiłoby moje sumienie.
        • sandrad2 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 22:50
          w marketach bardzo często są źle nabite kody kreskowe. np inna cena na półce a na kasie nabija się inna. dziwnym trafem prawie nigdy nie jest to różnica na korzyść klienta i klient myśli, że kupił tanio wg ceny z półki a w domu sprawdza rachunek i mu gula rośnie bo cena miała być inna.

          zaś niektórzy chodzą po sklepie i wypijają soki, wyjadają słodycze a później upychają gdzieś na sali opakowania żeby nie płacić przy kasie. kurcze- nie wyobrażam sobie...
    • ma_dre Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 23:12
      bezsprzecznie postapilas dobrze, a ze twoje postepowanie to pewnie rzadkosc, skad zdziwienie pan, to juz inna sprawa... az boje sie przyznac przed soba co bym ja zrobila na twoim miejscu wink

      -----------------------------------------------------------
      moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
    • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 05.12.12, 23:15
      Niedawno widziałam jak facet w kolejce przede mną odebrał resztę, odszedł, ale zaraz się cofnął i powiedział, że Pani pomyliła się w kasie 10 zł na swoją niekorzyść.
    • melancho_lia Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 08:17
      Nie zauwazyłam bym była traktowana jak dziwadło jak zwracam uwagę na np. wydanie za dużo reszty, albo nie skasowanie jakichś produktów.
      Ale raz miałam sytuację, że jak zwróciłam kasjerce uwagę że wydała mi za duzo to pani się oburzyła, ze śmiem sugerować pomyłkę i że ona nigdy się nie myli. No cóż, nie będę się z koniem kopać, ten jeden raz "zarobiłam" te parę złotych.
    • wies-baden Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 08:39
      Robiłam bardzo duże zakupy w Polsce w Auchan. Po przyjściu do domu stwierdziłam, że nie zabrałam jednej z pakowanych toreb i podkreśliłam kolorem na rachunku za co zapłaciłam, a czego nie przyniosłam ( wartość tej torby około 80 zł). Jako, że było już późno, następnego dnia pojechałam ponownie do Piaseczna i tu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Pan (wysoki brunet) powiedział, że sklep odpowiada za to, że kasjerka nie zwróciła uwagi klientowi na pozostawienie torby i poprosił abym ponownie "zakupiła" wyszczególnione pozycje na rachunku.
      Byłam bardzo zaskoczona, ale zyskali we mnie lojalną klientką.
    • chipsi Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 09:26
      Kiedyś niepotrzebnie postąpiłam uczciwie w Realu. Niepotrzebnie bo kosztowało mnie to dużo czasu i nerwów. Najpierw kasjerka źle nabiła cenę za droższy towar i wysłała mnie po różnicę do POK. Poszłam, zwrócili mi całość na konto (płaciłam kartą) po czym gdy chcieli skasować odpowiednią już sumę - zepsuł się im czytnik. Odesłali mnie do pierwszej kasy. Poszłam mimo że towar miałam spakowany już w aucie - za darmo. Nie mogłam eis doprosić by mnie puszczono poza kolejnością mimo że tylko skasować należność i że byłam z zaawansowanej ciąży (właściwie to na ten dzień miałam wyznaczony termin porodu smile). Odstałam swoje i... tam czytnik też nie działam, odesłali mnie do bankomatu. W bankomacie kolejka (no bo skoro awaria czytników). Tam też odstałam. Wracam z gotówką do kasy, odstaje swoje i... odsyłają mnie spowrotem do POK. Tam warczę na gościa, który marudzi że czeka już całe 5 minut, ja czekam kolejne 10 i w końcu płacę za towar, który mam w aucie.
      • d.o.s.i.a Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 12:53
        > Kiedyś niepotrzebnie postąpiłam uczciwie w Realu. Niepotrzebnie bo kosztowało m
        > nie to dużo czasu i nerwów.

        Wiesz, mi kiedys w Ikei pani nie skasowala towarow za ponad 100 funtow, bo lezaly na samym dnie. To byly czesci mebli. Zorientowalam sie jak juz wszystko wpakowalam do samochodu dostawczego. Musialam wiec wszystko rozpakowac, wybrac te rzeczy, ktore nie byly policzone, zapakowac na wozek, zapchac go z powrotem do hali kas, skasowac, zawiezc z powrotem i wszystko ponownie spakowac do vana.
        Do glowy by mi nie przyszlo powiedziec, ze "niepotrzebnie postapilam uczciwie". Chyba by mi reka uschla przy skrecaniu tych mebli i za kazdym razem jakbym na nie patrzyla to wiedzialabym o tym, ze zle postapilam.
        • chipsi Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 07.12.12, 09:23
          Wiesz, postąpiłam zgodnie z własnym sumieniem. Gdybym jednak wiedziała że ciężarną kobietę, która chce być uczciwa, potraktują gorzej niż pospolitego złodzieja... To nie ja tu jestem nienormalna smile
    • d.o.s.i.a Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 12:12
      Mnie sie to zdarza na kazdym kroku. Znajomi sie dziwia, ze czekam rok, az ulubiony serial wyjdzie na dvd, zamiast obejrzec go w sieci za darmo. Zdarzylo mi sie, ze dostalam piracka kopie gry komputerowej, ot tak do wyprobowania, ale jak skonczylam w nia grac, to kupilam oryginal - tez wielkie zdziwienie, ze po co, skoro juz i tak skonczylam grac.
      Niestety oszukuje sie latwo, ludzie z tego korzystaja.
    • beataj1 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 12:32
      No to ja wyłamie się z potoku "zawsze i wszędzie uczciwych bez względu na koszty".

      Kilkakrotnie zdarzyło mi się że porcja mięsa była oklejona ceną tańszą - czyli lepszej jakości mięso kosztuje powiedzmy 20 zł i taka tez cena widnieje na półce. Przy płaceniu okazało się że ktoś okleił je kodem kreskowym na tańsze mięso za 10 zł. Nie wygłupiam sie z lataniem po sklepie - proszę pani proszę pani a to jest za tanio!!! - tylko traktuje to jako niezamierzoną promocje i cieszę się niższym rachunkiem. Sklep i tak na mnie tyle zarabia że nie zbiednieje. W drugą stronę się upomnę powyżej pewnej kwoty - o 2 złote nie będę robić rabanu bo mi się nie chce. O 5 już raczej się upomnę ale to też zależy od mojego samopoczucia i warunków - np długiej kolejki do kasy.

      W przypadku nienabicia czegoś na rachunek nie poszłabym na bank. Po prostu nie wyobrażam sobie by za moją uczciwość ktoś miał mieć kłopoty. A z tego co wiem (mama koleżanki pracowała na kasie w Tesco) takie błędy oznaczają od razu brak premii. Ja poczuje się przez chwilę w glorii uczciwości a jakaś biedna kobiecina która i tak zarabia marnie dostanie niższą pensję.
      Dziękuje bardzo za takich uczciwych klientów.

      Ale ja tam kryształowo uczciwa nie bywam - ściągam z netu, oglądam seriale w necie. Mało tego jak ściągnę coś fajnego (zwykle audiobooki) to reklamuje to dookoła i często taki plik rozsyłam dalej zainteresowanym.
      Czyli nie tylko złodziej ale i paser.
      Ale ja mam sumienie czyste bo nie zajmuje go pierdołami.
      • ewa_mama_jasia Ja też się wyłamię. 07.12.12, 09:19
        Nie wracałabym z parkingu ani przystanku autobusowego. Zbyt wiele miałam przypadków, że przy kasie płaciłam więcej (czasami o wiele więcej) niz była cena na sklepie. Te 10 - 20 zł, które ewentualnie "zarobiłabym" na takiej transakcji, spokojnie oddałam (i jeszcze więcej) w ciągu wielu lat robienia zakupów w marketach. Teraz czasami sprawdzam droższe rzeczy na czytniku, ale nie lecę z każdą bułką czy pastą do zębów. Ostatnio kupowałam talerze rodzicom na prezent i gdybym nie sprawdziła czytnikiem, przepłaciłabym 60 czy 80 zł.
    • siasiunia1 Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 22:18
      ja kiedyś jak już zapłaciłam za zakupy w LIDL to zobaczyłam ze moje dziecię trzyma butelke soku otwartego w sklepie i sobie przypomniałam o bułce którą zjadła.
      Więc poprosiłam zeby pani mi jeszcze naliczyła te produkty i przeprosiłam ze nie zauważyłam (moja wina) Miałam wrażenie że pani była mile zaskoczona ale bez patrzenia jakby mi czułki wyrosły.

      przez to nauczyłam młodą tak że zawsze jak jestesmy przy kasie to mówi o tym ile jakich bułek zjadła (lub właśnie konsumuje)


      • to_ja_tola Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 23:38
        siasiunia1 napisała:
        Miałam wrażenie że pani była mile zaskoczona ale bez p
        > atrzenia jakby mi czułki wyrosły.
        >
        ja nie wiem co wy z tym wielkim zdziwieniem???
        Codziennie,a przynajmniej bardzo często idąc z przedszkola starszego muszę wstąpić do biedy po bułkę dla młodszego w wózku.Czasami dokupię coś jeszcze,a młodemu bułki się odechciewa i wrzuca do koszyka na dole wózka.Jak pani kasjerka mnie kasuje nie widzi tej bułki , a ja zawsze ją informuję"i prosze doliczyć 1 bułkę taką a siaką" i nie widuję zdziwienia.
        >
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 07.12.12, 10:26
          Gorzej jak są dwie podobne w różnych cenach, ale minimalnie czymś tam się różniące uncertain
    • panna.w.paski Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 22:42
      Nie jest dziwna, jest normalna.
      Zdarzało mi się wracać do sklepu bo dostałam za dużo reszty albo nie skasowano mi jakiegoś towaru. Dla mnie warto jest mieć czyste sumienie, jest dla mnie cenniejsze niż kilka złotych.
      • mamaemmy Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 23:13
        Mozna czasem chcieć dobrze,ale zrobi się zle.. Duzy sklep nawet "nie zauwazy"nie naliczonego szamponu,ale juz jak upomni sie klient-to oczywiscie zauwazy ktora to kasjerka taka nieuwaznauncertain
        Tak,że czasem nie ma co wychylać się przed orkiestrę.
        Ja mialam taka sytuację w jedne jz ulubionych restauracji-kelnerka wydala mi o 100zl za dużo..poprosiłam ja do stolika i powiedziałam,że tipy to ja daję a nie mi -w tym miejscu smile
        I nadwyżkę oddałam smile
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 07.12.12, 10:24
          Ale jak manko w sklepie będzie powyżej pewnego pułapu to sprawiedliwie poleci po premii wszystkich pracowników.
    • to_ja_tola Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 23:21
      Panie patrzyły na mnie jak na zjawisko paranormalne nie mogąc zrozumieć - czego od nich chcę.

      yhyyy,jaaasne
    • wielkafuria Re: Dlaczego uczciwość jest dziwna? 06.12.12, 23:25
      nie ma to jak zamozachwalanie się tongue_out
      ale jesli to sie zdarzyło naprawde to szacun smile
    • woman_in_love zrobiłaś źle, bardzo źle i głupio 07.12.12, 00:42
      Panie z BOK musiały teraz przyjąć kasę, spisać protokół, szef to zobaczył że kasjerka nie skasowała. Teraz za karę obetnie jej premię albo pensję - w najlepszym wypadku. A zapewne zwolni. Dobrymi chęciami droga do piekła jest wybrukowana!
      • gazeta_mi_placi Re: zrobiłaś źle, bardzo źle i głupio 07.12.12, 10:17
        Skąd to wiesz? Znasz regulamin wewnętrzny tego konkretnego sklepu? Nie sądzę żeby po jednorazowej pomyłce wyrzucali personel. Z kolei jeżeli pomyłki zdarzają się tej Pani częściej to lepiej i dla sklepu i dla innych klientów aby znalazła pracę gdzie indziej.
    • gaskama Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 09:28
      pewnie dlatego udawały, że Cię nie rozumieją. A ty jesteś dość tępa i na to nie wpadłaś. Ale fajnie, że jesteś uczciwa.
      • gazeta_mi_placi Re: Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 10:05
        Ale dlaczego ona ma wiedzieć jakie w danym miejscu (w którym ona nie pracuje) panują zasady? A poza tym gdybym pomyłka w wysokości owych 80 zł (dla wielu osób to spory pieniądz) była na jej niekorzyść i nie mogłaby sobie pozwolić aby taką kwotę olać to też nie powinna zgłaszać bo jakaś Pani być może będzie miała nieprzyjemności?
        • gaskama Re: Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 10:51
          Panna strasznie się podnieca swoją uczciwością. Nie ma co się jarać. Tak mi się wydaje. Autorka sugeruje, że panie w POK-u nie rozumiały, o co chodzi, że były zaskoczone zaistniałą sytuacją. To ma świadczyć o tym, że jej uczciwe zachowanie jest tak niespotykane, że aż wszyscy się dziwią. Ja jej uczciwemu zachowaniu się nie dziwię. Przypuszam jednak, że panie w POK-u mogły się dziwnie zachowywać wiedząc, że w ten sposób wkopią kasjerkę. Ja bym najpierw poszła do kasjerki. Też miałam taką sytuację, że kobitka nie policzyła wielkiego pudła lego dla syna. Wróciłam i poinformowałam. Pani podziękowała i skasowała. I tyle.
          • gazeta_mi_placi Re: Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 10:55
            Ale czemu te Panie (w sumie jako personel mają doczynienia z różnymi sytuacjami, zapewne jeszcze bardziej skomplikowanymi niż ta tutaj) po prostu nie zaproponowały autorce wątku żeby podeszła do kasy z produktami nieskasowanymi i za nie zapłaciła?
            Wtedy i ona byłaby spokojna i kasjerka w razie czego nie miałaby nieprzyjemności.
            Wystarczyło powiedzieć "To proszę z tymi nieskasowanymi podejść do dowolnej kasy, a te skasowane może Pani tutaj zostawić w szafeczce".
            • gaskama Re: Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 11:03
              Nie wiem. Spytaj autorkę wątku, gdzie robiła zakupy, pojedź i zapytaj.
              • gazeta_mi_placi Re: Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 11:33
                Ale po co ja mam jechać? To personel powinien umieć rozwiązywać takie sprawy, a nie mieć pretensje do klienta. Mogli sami wpaść na to jak w prosty sposób zadowolić klientkę (aby mogła dopłacić za niezapłacone i nie czuć się jak złodziej), a jednocześnie uratować "tyłek" koleżance z pracy.
                Złodzieje kradną, czasem kwoty źle są naliczane na niekorzyść kasjerki i z tego zbiera się konkretne manko za które wszyscy odpowiadają i jak jest za duże to wszystkim potem i tak mogą pojechać np. po premiach.
          • luska1973 Re: Panie z POK-u starały się ratować kasjęrkę, 07.12.12, 18:00
            Trochę czasy już minęło, ale ... na serio się uśmiałam tym jaraniem z własnej uczciwości smile
            Warto byłoby czytać uważnie (gazeta już niektórym to wyjaśniła). Brak 80 zł na rachunku zauważyłam będąc już prawie przy POK.

            Nie wiem po co panie z POK miałyby mnie wracać z powrotem do kasy, kiedy mają czytnik kart i kasę w swoim punkcie?

            I nie jestem w stanie tego udowodnić, bo nie nagrałam tych zdziwionych i zaskoczonych min pań z POK, ale tak właśnie było. Może w moim mieście ludzie nie płacą jak im się uda coś wynieść?

            Dlatego byłam ciekawa co o tym sądzicie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja