On ma dziecko-odpuscic?

05.12.12, 22:10
Poznalam bardzo interesujacego faceta i calkiem przystojnego.Ja-singielka,on-z dzieckiem,ktore mieszka u jego bylej kobiety(corka 5lat).Czy pakowac sie w ten uklad?Nie lubie faceta z bagazem,no ale jakos nie bardzo mam ochote go skreslac z tego powodu.Ma tez wade-jest cholernie tajemniczy,skryty,malo mowi.Jak pytam o szczegoly,slysze-innym razem Ci to powiem.
Warto w to sie pakowac?
    • borys314 Re: 05.12.12, 22:13
      Ja bym tam facetów z dzieckiem nie skreślał. big_grin Zwłaszcza jeśli dziecko mieszka z matką.
    • borys314 Re: 05.12.12, 22:16
      Aha, tak bardziej na serio - możesz zajrzeć na forum "macochy". Myślę, że Cię to skutecznie zniechęci do zadawania się z dzieciatymi mężczyznami.
      • olewka100procent Re: 05.12.12, 22:27
        jeżeli myślisz o poważnym związku czyli w przyszłości myślisz o ślubie itd . to daj sobie spokój . Dzieciak zawsze bedzie ważniejszy dla niego a to wkurza, oczywiście na początku będzie super ekstra bedziecie sie spotykać w trójke na lody i kino , ale zobaczysz później ...
      • princesswhitewolf Re: 06.12.12, 09:30
        taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natrafic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka Boska, tuziez sa to geje.

        No prosze cie. Odrobine realiow.
        • robitussin Re: 06.12.12, 09:48
          princesswhitewolf napisała:

          > taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natra
          > fic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja
          > nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka B
          > oska, tuziez sa to geje.

          Spadłam z krzesła smile Dzięki za poprawienie mi humoru z rana smile
        • noname2002 Re: 06.12.12, 10:33
          maja
          > nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka B
          > oska,

          Wypisz wymaluj Jozek smile
          • princesswhitewolf Re: 06.12.12, 12:33
            ja zwiazalam sie z 42 letnim kawalerem i jest to do dzis normalnie czasami uprawa nieuzytku rolnego od calkowitego prawie zera bo tylko mial przelotne zwiazki.

            A tak mialby juz wyciwiczone to i owo przed poprzednia zone jak to sie mieszka z kobieta oraz na czym polegaja obowiazki facetauncertain
            Tylko taka po lapskach calowac za wczesniejsza edukacje.


            cudze dziecko by mi nie przeszkadzalo. Ale te tajemnice to juz takuncertain
        • edelstein Re: 06.12.12, 13:09
          Leci to pedem do sygnaturkibig_grinboskie!
    • kroliczyca80 Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 22:27
      Jeśli to mój ex (Kraków?) to skreśl, ale nie z powodu dziecka, które jest superwink
      A tak na poważnie, to przecież idiotyczne pytanie. Albo się człowiek zauroczy, zakocha i żadne dziecko mu nie straszne, albo od początku kombinuje, rozkłada na czynniki pierwsze, kalkuluje... Co Ci przeszkadza w jego ojcostwie? Że kogoś kocha, poświęca mu czas? Czy że przez najbliższych x lat będzie obciążony alimentami? Ewentualnie mogą irytować stałe kontakty z jego ex zoną. Ale czy lepszy byłby facet z wymagającą mamusią, której poświęca masę czasu i na którą łoży, a między nimi dynda pępowina gruba jak dąb? Tego na początku można nie zauważyć, a jest znacznie bardziej niebezpieczne. Dziecko to normalna "rzecz" u faceta z przeszłością. A facet 30+ bez przeszłości to dopiero podejrzanewink
    • anorektycznazdzira Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 22:27
      a jaki jest w łóżku?
    • volta2 Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:04
      facet ma słabo rozbudowane poczucie odpowiedzialności za innych
      była kobieta
      dziecko 5 lat i już jest z rozbitej rodziny? niewiele się facet napoświęcał skoro już ma na oku następne babki/kobiety.

      nie wykluczam, że został porzucony biedny - ale to tym bardziej źle świadczy o takim egzemplarzu. raczej normalna babka nie pozbywa się fajnego, odpowiedzialnego ojca dziecku by radośnie przeżywać samotne macierzyńswo.
    • tosterowa Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:08
      To zależy, jakie masz widoki na bezdzietną partię. I taką, której zachowanie ogólnie będzie cię mniej niepokoić.
      • gryzelda71 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:33

        > To zależy, jakie masz widoki na bezdzietną partię.

        Znaczy,aby portki w szafie byłysmile
        • tosterowa Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 16:51
          każdy orze jak może wink
    • gazeta_mi_placi Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:11
      Olej. Chyba, że stać Cię tylko na używanych facetów.
      • edelstein Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 13:16
        Kazdy facet oprocz forumowego Jozka jest jakos zuzyty.Ciezko znalezc normalnego prawiczka po 30big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 15:01
          Używany przez żonę (byłą żonę) i dziecko.
          • princesswhitewolf Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 15:10
            Używany przez żonę (byłą żonę) i dziecko.

            mozna tez to ujac pozytywniej: wyedukowany, przyzwyczajony do odpowiedzialnosci meza i ojca, okrzesany bez zapedow wolnosciowo starokawalerskich
            • aneta-skarpeta Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 15:17
              i wiesz już jakim będzie ojcem/matkąwink
    • joanna35 Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:14
      Nie warto, przede wszystkim z powodu tej tajemniczości. Ci tajemniczy mężczyźni, z którymi ja miałam do czynienia w końcu okazywali się nie tyle tajemniczy co popaprani. Szkoda czasu i zachodu.
    • beverly1985 Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:17
      Jesli jestes w stanie zaakceptować, ze:
      - dziecko zawsze będzie na 1 miejscu
      - dziecko nie będzie cię lubić
      - wakacje, swięta trzeba bedzie podporzadkowac temu obcemu dziecku
      - była żona będzie interesowała się waszym życiem
      - w przypadku jakichkolwiek problemów finansowych alimenty trzeba płacić
      - jesli ty będziesz miala z nim dziecko- ono może jeść chleb z cukrem, ale jak pisałam wyżej- alimenty i tak trzeba płacić

      to bierz.

      Sama nie pakowalabym się w taki związek. Na pewno sprawdziłabym, czy facet ma dobre stosunki z ex czy tez sa w stanie wojny, oraz czy ma duuże oszczędności (pracę mozna stracić- z płacenia alimentów to nie zwalnia).
      • gazeta_mi_placi Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:21
        Z jednym się nie zgadzam, dla matki może dziecko zawsze jest na pierwszym miejscu i na ogół jest to reguła, ale już regułą nie jest że dla mężczyzny dziecko (zwłaszcza takie co nie mieszka z nim pod jednym dachem) też jest na pierwszym miejscu.
        Mężczyźni to nie kobiety i aż tak bardzo (choć pewnie są wyjątki) nie histeryzują na tle dziecka, zwłaszcza jeżeli jakiś czas temu rozstali się z jego matką.
        • saga55-5 Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:30
          Różnie w życiu bywa i nigdy nie należy mówić NIGDY !
          Na twoim miejscu obserwowałabym jakim jest ojcem. Jesli dba o dziecko, interesuje się itp. to ok, jeśli traktuje jak "zło konieczne"-zrezygnować.
          Między dorosłymi moze dochodzić do spięc, ale to nie zwalnia od tego, by dziecko sobie odpuszczać.
        • wies-baden Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:12
          Ponoć faceci są tak skonstruowani, że póki kochają matkę to kochają i dziecko, a potem zakochują się w kobiecie z dzieckiem i jej dziecko jest ważniejsze od własnego. Są wyjątki!
          A swoją drogą, sprawdziłabym czy za tą skrytością nie kryją się jakieś mroczne tajemnice.
          • gazeta_mi_placi Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 10:12
            Zgadza się, a jak już pojawi się kolejne dziecko z obecnego związku to "stare" dziecko niemal zawsze spada na drugie bądź trzecie (po nowej żonie i nowym dziecku) miejsce, myślę że częściej właśnie jest tak niż że dziecko z pierwszego związku jest zawsze na pierwszym miejscu.
      • hamerykanka Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:31

        -Do tego dodalabym, ze bedziesz tez darmowa opiekunka do dziecka, bo pan musi do pracy albo gdzies wyjechac w tym czasie, gdy ma miec opieke. Moze sie okazac ze dziecko bedzie wymagalo kosztownych prezentow, a pan bedzie sie w ten sposob okupowal z wyrzutow sumienia. Ze jego dziecko bedzie wazniejsze od waszego.
        Zalecam lekture forum Macochy.


        -
        Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
        • jak.z.nut Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:01
          Ja jestem macochą.
          Nikt u nas nie wartościuje ludzi na ważniejszych lub mniej.
          Alimenty to nie mój problem.
          Lubimy się całą gromadą, nikt nikomu grochu nie każe przebierać, czasem dochodzi do spięć, jak wszędzie.
          Eks żona ma nas w nosie, podobnie jak my ją.
          Nikt nie czuje się darmową opiekunką, chcemy to się w opiece wymieniamy.

          Owszem zdarzają się przypadki odwrotne ale nie demonizujmy, wszystko zależy od tego jakimi jesteście ludźmi i tyle.
    • rosapulchra-0 Re: On ma dziecko-odpuscic? 05.12.12, 23:33
      A jak chcesz się pakować? Buty wcześniej zdejmiesz?
    • 18lipcowa3 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 08:33
      Ja bym odpuściła, nie chciałabym dzieciatego faceta, z alimentami, ale są takie co lubią.
      Druga sprawa która przemawia za to ta skrytość i małomówność - też nie lubię.
    • carmita80 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:05
      Jako osoba bezdzietna nie powinnas pakowac sie w taki zwiazek z facetem, ktory dziecko ma. To sa uklady zdecydowanie dla osob doswiadczonych, najlepiej oboje posiadajacy dzieci itd. bo tu potrzeba zrozumienia, kompromisow itd. Dla ciebie bedzie to juz od startu trudniejsze i moze okazac sie problemem, choc teraz nie wydaje sie. Malomownosc, skrytosc, tajemnoczosc mnie by odstraszaly dodatkowo.
      • ona3010 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:24
        dziecko jak dziecko da sie zaakceptowac pod warunkiem ze go stac na to i nie jest gołodupiec.
        Jak dla mnie gorzej z ta małomównościa... zeby nie było za x lat wchodzisz do domu i cisza tongue_out
      • aneta-skarpeta Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:44
        mój mąż nie był doswiadczony, nie miał dzieci, a "wziął sobie" dzieciatą i nie wygląda na przesadnie nieszczęśliwegowink
    • jagienka75 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:22
      Ja bym odpuściła.
    • bri Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:25
      Ta tajemniczość gorzej rokuje niż dziecko. Ja bym się nie angażowała dopóki by mnie do swoich tajemnic nie dopuścił, nie poznał z przyjaciółmi, rodziną itp.
      • aneta-skarpeta Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:44
        tez tak mysle
    • princesswhitewolf Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:29
      Ma tez wade-jest cholernie tajemniczy,skryty,malo mowi.Jak pytam o szczegoly,slysze-innym razem Ci to powiem.

      i to jest powazny problem. Widac ma cos do ukrycia
      • heca7 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:43
        Dziecko nie jest tu problemem tylko jego dziwna tajemniczość i tego bym się obawiała. "Później ci powiem" to wyjatkowo wkurzający tekst. Ja osobiście tego nienawidzę. Czyli on coś tam wie ale będzie Cię trzymał w niepewności ile będzie mu się chciało. Nie podoba mi się to.
        • notoczo Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:23
          podejrzewam ze jej powie jak juz jej brzuch zrobi piszac kolokwialne. czyli jak ja upupi.
    • triss_merigold6 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 09:49
      Ta enigmatyczna tajemniczość pana gorzej rokuje niż samo dziecko.uncertain
      • arista80 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 10:22
        A mnie się wydaje, że zle podeszłyście do tematu (przynajmniej większość). To że ma dziecko nie znaczy iż zawsze ma być na skinienie dziecka a raczej ex żony, która prawdopodobnie jak tylko dowie się o istnieniu nowej partnerki będze wpychała mu dziecko przy byle okazji aby tylko jej eks nie mógł pobyć z nową partneką sam na sam. Jeżeli facet jest inteligentny i gotowy na związek (i pragnący go) to będzie potrafił tak ustawić rzeczy by być i dla dziecka i dla nowej partnerki. Facet który nie będzie gotowy na tego typu związek nie będzie umiał pokierwać tymi raportami i wtedy rzeczywiście może wyjść iż dziecko jest ważniejsze od wszystkiego. Zauważcie, że na tym forum są obecne mamy które mimo posiadanego juz potomsta związały się z nowymi partnerami. I w ich przypadku dziecko nie stanowiło problemu. To czemu ma stanowić w przypadku faceta? Facet z dzieckiem nie ma prawa ułożyć sobie życia na nowo?
        Tak jak tu pisano problemem ja radziłabym się skupić na jego tajemniczości i skrytości, nie wiem pociagnąć za język, popytać wsród znajomych. Może to wynika z tego, że został rzucony i jest nieufny, może też nie jest do końca zainteresowany poważną relacja więc nie czuje potrzeby uzewnetrzniania się...powodów może być sporo.
        Pozdrawiam
        • carmita80 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 12:05
          arista80 napisała:
          Zauważcie, że na tym forum są obecne mamy które mimo posiadane
          > go juz potomsta związały się z nowymi partnerami. I w ich przypadku dziecko nie
          > stanowiło problemu. To czemu ma stanowić w przypadku faceta?

          Roznica jest bardzo duza. Kobiety i mezczyzni maja do tego rozne podejscie, kieruja nimi zupelnie inne odczucia i emocje. Mezczyzna wiazacy sie z kobieta z potomstwem wchodzi od razu w zwiazek z jej dziecmi, bo te najczesciej mieszkaja z matka, uczy sie.wspolzycia od poczatku, uczy sie nowych zasad, zwyczajow, potrzeb dzieci itd. Sila reczy spedza mniej czasu z partnerka a duzo wspolnie z jej dzieckiem/i. Kobieta tez instynktowanie umie poswiecic wystarczajaco duzo uwagi mezczyznie, tak aby jego potrzeba bliskosci byla zaspokojona. Mezczyzni tego nie umieja, czesto tez w zwiazku z tym ze ich dzieci nie mieszkaja z nimi staraja im zadoscuczynic poswiecajac wiekszosc wolnego czasu tylko tym dzieciom, tzn. nawet jesli ich nowr partnerki sa w to wlaczone to czesto czuja sie jal piate kolo u wozu. To wlasnie nieumiejetnosc przez partnerow ojcow zaspokojenia potrzeb bliskosci sam na sam z partnerka najczescirj jest powodem rosnacych pozniejszych problemow. Swoista niechec do dzieci pratnera wzrasta u kobiet i nastepuje czesta eskalacja pomimo ze czuja sie winne bo zdaja sobie sprawe ze to dzieci. To najczesciej wystepujacy problem opisywany na forum "macochy". Niestety wspolne.dziecko czesto jeszcze poglebia problem, bo u mezczyzny to niczego zasadniczo nie zmienia a kobieta czuje sie sama osamotniona i doszukuje sie poswiecania mniekszej uwagi ich wspolnemu dziecku. Kwestia finansowa jest tu tez bardzo istotna, czesto bywa dodatkowym zrodlem sporow. Facet z dzieckiem ma prawo ulozyc sobie zycie, ale wiele zalezy okolicznosci i takim mzezczyzna musi byc swiadomy wiazac sie z singielka, ze jego sytuacja czyli posiadanie dziecka jest bardzo istotna i bedzie miala wplyw na zwiazek.

    • wredna.zmija Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 10:13
      Ty nie masz zobowiązań. Nie. Tajemniczy dzieciaty, nie. Zdecydowanie nie.
    • default Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 10:19
      Popieram te forumki, które ostrzegają przed skrytością pana bardziej niż przed dzieckiem. Posiadanie jakiejś tam historii związków moim zdaniem dużo lepiej rokuje niż nieposiadanie żadnego doświadczenia w tym względzie (stary kawaler, tfu!).
      Natomiast skrytość i tajemniczość jest gorsza, może kryć różne rzeczy:
      - nieciekawe fakty z życia pana,
      - ogólną wrodzoną małomówność i mrukliwość, co na dłuższą metę staje się szalenie męczące i denerwujące,
      - pustkę intelektualną, bo pan może po prostu nie mieć nic mądrego do powiedzenia, który to fakt maskuje rzekomą "tajemniczością".
    • lady-z-gaga Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 10:24
      Jesli facet mało interesuje się własnym dzieckiem i nie komplikuje mu ono zycia, to owszem, niby dla Waszego związku lepiej, ale co to za związek z popaprańcem?
      A jesli jest dobrym ojcem, to chwała mu za to, ale dla Ciebie to będzie kanał i zawsze będziesz na drugim miejscu, niewiele kobiet jest w stanie to wytrzymac.
      Istnieje trzeci rodzaj tatusiów na odległość, co to potrafią rozsądnie i taktownie pogodzić ojcostwo ze swoim nowym życiem prywatnym. Gatunek prawie niespotykany, znany z legend smile
    • kamelia04.08.2007 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 10:29
      ja bym sie nie pakowała w związek z facetem po przejsciach, a juz na pewno nie z facetem z dzieckiem. Nawet jak dziecko wychowuje matka, to to dziecko przeciez istnieje, facet ma zobowiazania wobec tego dziecka.
      "Smaczku" dodaje tez ta jego tajemniczosć, wiec tym bardziej nie dziekuje.

      Co innego jest jak spotykaja sie dwie osoby z zyciem po zyciu - niby ryzyko wieksze, ale obiw strony powiedzy jakies doswiadczenie zyciowe maja.

      Facet interesujący może byc do rozmów przy kawie, czy do dyskusji w samochodzie w drodze do pracy, ale zycie z takim, to juz jest inna historia.

      na twoim miejscu szukałabym człowieka bez przejśc, a jesli o mnie chodzi, to facet zajety, był dla mnie zawsze z góry skreslony.
      • alfa36 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:09
        Ja nie skresliłam i został moim mężem. Czasem tego żałowałam, ale tez sytuacja była nieco inna od ewentualnej Twojej, bo syn mojego męża miał tylko tatę (mama zmarła).
        • kamelia04.08.2007 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:37
          to nie wiem, czy ty nie miałas jeszcze gorzej, niz przy "zwykłym" rozwodzie.
          takie relacje macocha-pasierb są bardzo trudne.
          • alfa36 Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:49
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > to nie wiem, czy ty nie miałas jeszcze gorzej, niz przy "zwykłym" rozwodzie.
            > takie relacje macocha-pasierb są bardzo trudne.
            Podejrzewam, że rzeczywiscie tak było. To trudne relacje, bo i sytuacja trudna była. Syn męża został półsierotą w wieku kilku lat, potem wszyscy probowali mu brak mamy wynagrodzic, m.in na wszystko pozwalając. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Myślę, ze dorosli sporo krzywdy takim postępowaniem zrobili. W kazdym razie, kiedy młody zaczął studiować (w innym miescie) okazało się, ze z M nie mamy powodów do kłótnismile
    • eilian Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:21
      To zależy jak bardzo zdesperowana jesteś. Jak nie bardzo, to szukaj dalej, takiego bez bagażu.
      • notoczo Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:31
        a moim zdanem to nawet jak jest mocno zdesperowana to i tak niech odpusci. lepiej byc zdesperowana singielka niz zdesperowana oszukana macocha. pewnie za jakis czas sie rypnie czemu pan taki tajemniczy i sie dziewczyna zdziwi. dla mnie facet zostawiajacy kobiete z dzieckiem to dno. tobie zrobi i tez sie specjalnie nie przejmie odpowiedzialnoscia. facet czy nie facet w pewnym wieku ludzie i ich charaktery sie nie zmieniaja. no chyba ze zaakceptujesz pana i jego'tajemniczosc' pod ktora moga podpadac: trudny charakter uniemozliwiajacy trwale relacje, uzaleznienie od rodzicow (maminsynek), rozne zboczenia/nalogi itp itd
        jak ci bardzo zalezy, to spojrz na relacje z byla zona bo:
        a) jesli sa popaprane to znaczy ze facet nawet matki swojego dziecka nie szanuje wiec ciebie tez male prawdopodobienstwo ze bedzie#
        b) jak sa ok to po czasie moze sie okazac ze wcale ci to nie odpowiada bo zazdrosc i takie tam
        slowem tak czy siak dla mnie lipa big_grin
    • pszczolaasia Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:37
      z powodu dziecka odpuszczac? dla mnie dziwne.
      z powodu malomownosci? dla mnie jeszcze dziwniejsze.
      masz zaufanie pakujesz sie nie masz nie pakujesz.
      proste.
    • ashraf Re: On ma dziecko-odpuscic? 06.12.12, 11:49
      Ja - podkreslam, ze to moje subiektywne zdanie - nie zdecydowalabym sie na faceta z dzieckiem, bo:
      - nasze wspolne dziecko ma byc dla nas najwazniejsze, pod tym wzgledem jestem totalna egoistka
      - nie chcialabym dzielic swiat, wakacji itd. z inna rodzina
      - alimenty i inne wydatki (bo nie wyobrazam sobie wyjsc za faceta, ktory ma w d..e dzieko i nie inwestuje w nie) pomniejszylyby nasz dochod
      - dziecko dziedziczyloby z majatku, ktory wspolnie wypracujemy
      - nie chcialabym, zeby maz spotykal sie ze swoja ex, a to byloby nieuniknione
      Przy czym na pewno dla niektorych jest to wszystko do zaakceptowania. Ja wychodze za rozwodnika, ale wczesniej przeprowadzilam dochodzenie wink co do powodow rozwodu, rozmawialam z ich wspolnymi znajomymi, widzialam papiery i wyrok sadu itd. M nie ma i nie zamierza miec z ex zadnego kontaktu, sprawy finansowe zostaly rozwiazane, nic ich nie laczy, wiec w pewnym sensie ma czysta karte. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze nie ulatwia to zwiazku i nie pozostaje bez wplywu na niego, co dopiero byloby z dzieckiem? Musisz sie zastanowic jakie sa Twoje granice, czego oczekujesz, ile jestes w stanie poswiecic itd. Dowiedz sie tez z dobrego zrodla czemu sie rozstali i kiedy, jesli np. nastapilo to jak dziecko mialo 6 miesiecy, albo pan poszedl do innej, to odpuscilabym sobie.
    • adellante12 A to ciekawe 06.12.12, 11:53
      Bo jak ja zawsze mówie / pisze że rozwódka z dzieckiem, dziećmi to na rynku towarzyskim "towar czwartej kategorii" to nagle wrzask krzyk bo jakże to, wszak rozwódka z cudzymi dzieciakami do utrzymywania i wychowania to towar prima sort....
      Trzeba być desperatem żeby brać sobie kogoś z cudzym przychówkiem... Bo nie dość ze masz cudze dzieci na głowie to jeszcze jakiegoś -ex wtrącajacego się co chwile, jakieś dodatkowe babcie dziadki ciocie... Porażka...
      • marina2 Re: A to ciekawe 06.12.12, 12:00
        tajemniczość i zlewka werbalna "później ci powiem" dyskwalifikuje pana
      • triss_merigold6 Re: A to ciekawe 06.12.12, 12:24
        Eee w praktyce nie jest tak źle. D
        • adellante12 Re: A to ciekawe 06.12.12, 12:56
          smile
          Pewnie że nie jest, znam wiele takich przypadków gdzie to wszystko doskonale sie udało i cały czas trwa z powodzeniem.
          Fakt pozostaje faktem że lepiej mieć prtnerke /partnera bez cudzych dzieci niz z nimi.
          Na zasadzie : "Lepiej mieć dziewczyne mądrą ale za to ładna niż głupia ale za to brzydką.."
          • aneta-skarpeta Re: A to ciekawe 06.12.12, 13:50
            tak, tylko nalezy pamiętać, ze partnerzy i partnerki nie lezą na półkach w sklepie

            czasem zycie nam sie uklada tak, ze trafiamy samotne osoby nawet ciekawe, madre, ale nie do konca pasujace do nas, az sie trafi taki dzieciaty, dzieciata i bingo- oczywiscie dzieci są jakims kłopotem poczatkowo, buduja obawy etc
            ale moze sie okazac, ze z takim dzieciatym/ dzieciatą lepiej sie zyje niz z mądra piekna sungielka z którą nie ma fajnej nici porozumienia

            ja absolutnie, jako rozwódka z dzieckiem nie chcialam wiazac sie z młodszym, bez przeszłości etc

            a ten bez przeszłości, kawaler absolutnie nie miał w planach zwiazac z z e starsza dzieciata rozwódką

            ale wyszło jak wyszłowink i patrząc na zwiazki naszych znajomych mamy duzo mniej problemów niz inni, bo sie rozumiemy, swietnie dogadujemy i umiemy isc na kompromisy, swietnie czujemy sie w swoim towarzystwie i nie trzymamy sie na smyczach ( co jest dosc powszechne)

            i mój mąz choc mało wylewny w takich sprawach kilka razy mówił. gdy słyszał o "problemach" swoich kumpli z narzeczonymi etc- kurde jak to dobrze, ze my nie mamy takich problemów

            wszystko ma swoje plusy i minusy, a ludzie zalety i wady
            • princesswhitewolf Re: A to ciekawe 06.12.12, 14:35
              tak, tylko nalezy pamiętać, ze partnerzy i partnerki nie lezą na półkach w sklepie

              swiete slowa
            • adellante12 Re: A to ciekawe 06.12.12, 15:47
              czasem zycie nam sie uklada tak, ze trafiamy samotne osoby nawet ciekawe, madre, ale nie do konca pasujace do nas, az sie trafi taki dzieciaty, dzieciata i bingo-


              Hola hola... nie rozpedzaj sie smile
              To ze Ty jestes wyjatkowa to juz wiemy smile
              Znacznie jednak częściej się zdarza ze trafia się na piekne madre bez zobowiazań i WTEDY jest bingo smile))
              Również zdarza się ze trafiasz na osobe "z ogonami" i wcale nie jest bingo smile))

      • jagienka75 Re: A to ciekawe 06.12.12, 13:14
        > Trzeba być desperatem żeby brać sobie kogoś z cudzym przychówkiem... Bo nie
        > dość ze masz cudze dzieci na głowie to jeszcze jakiegoś -ex wtrącajacego się c
        > o chwile, jakieś dodatkowe babcie dziadki ciocie... Porażk

        Owszem,ale też trzeba być desperatem, kiedy mając przychówek bierze się drugą "połówkę" stanu wolnego, bo przecież dzieciątko musi mieć mamusię/tatusia/
        Nie chciałabym i bałabym się, że ta moja druga połówka nie będzie w w przyszłości akceptowała moje dzieci. Na diabła by mi to było?

        • triss_merigold6 Re: A to ciekawe 06.12.12, 13:28
          A kto twierdzi, że drugą połówkę stanu wolnego bierze się po to, żeby dziecko miało tatusia (w wypadku kobiet)? To chyba dotyczy tych lasek, co znalazły dzieciątko w krzakach pod dyskoteką.uncertain
          • aneta-skarpeta Re: A to ciekawe 06.12.12, 13:52
            dokładnie

            u nas np moj maz jest ojcem dla mojego syna
            ale to wyszło w przeciagu kilku lat i oni sami sobie takie relacje zbudowali

            najpierw budowali relacje kolezenskie
      • edelstein Re: A to ciekawe 06.12.12, 13:25
        Zaraz cie kopnetongue_outi znielubietongue_out
        Obiektywnie to jestem dziwna,faceta z dzieckiem nie chcialabym za chiny ludowe,za to gdybym byla facetem to matke z dzieckiem czemu nietongue_out
        • triss_merigold6 Re: A to ciekawe 06.12.12, 13:29
          O właśnie. Nigdy nie interesowali mnie panowie z dziećmi (w sensie rozważania ich jako kandydatów do związku), to było takie abstrakcyjne. Zbyt zaborcza jestem, żeby się dzielić.
          W drugą stronę spoko.
          • adellante12 Re: A to ciekawe 06.12.12, 15:50
            No właśnie - wytłumaczcie mi ten paradoks bo ja go nie ogarniam....
            smile))))
            Jak lat temu sporo znalazłem sie na etapie układania życia od nowa nawet mi przez mysl nie przeszło że mógłbym sie zwiazać w jakikolwiek sposób oprócz "przelotnej znajomosci" z kobietą z dzieckiem/mi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja