Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady?

07.12.12, 16:26
Hej, tak jak wspomnialam lece ze swoim dwumiesiecznym maluchem (lot kolo 2 godzin) sama. Macie jakies sprawdzone patenty co moze ulatwic taka podroz?

Jesli chodzi o wybor miejsca - gdzie wygodniej? Przy oknie (zeby moc troche latiwej sie zaslonic w trakcie karmienia) czy miejsce zewnetrzne zeby bylo latwiej wychodzic w miare potrzeby?

Bralyscie nosidelko (ja mam akurat babybjorn)? Ulatwia czy nie ma sensu brac?

No i ogolnie co Wam pomoglo a co moze przeszkadzac?

Wielkie dzieki smile
    • alpha.sierra Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:32
      Najlepsza rada - nie lecieć smile. Jeśli naprawdę nie musisz to serio - nie leć.

      Jeśli musisz: możesz wykupić miejsce dla dziecka, wtedy postawisz na nim nosidełko. Inaczej będziesz musiała je oddac przed wejściem do samolotu. Poproś raczej o miejsce z tyłu - zazwyczaj w toaletach z tyłu są przewijaki. Dla mnie by było wsio rawno, czy siedzę przy oknie, czy w przejściu, chociaż chyba wolałabym w przejściu. Na start i na lądowanie podaj pierś - odetka to maluchowi uszy.
      • princesswhitewolf Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:41
        no ale w pewnym momencie trzeba dzidziusia zarejestrowac w Polskim USC i trzeba poleciec. Pewne rzeczy jak paszport da sie zalatwic w konsulacie a pewne nie.
        • theo.sia Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:48
          Zeby wyrobic paszport w konsulacie TRZEBA[b] juz miec polski akt urodzenia, czyli jesli zalozycielka watku leci to raczej juz ta formalnosc ma zalatwiona i raczej nie w tym celu leci smile
          • jamesonwhiskey Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:03
            > Zeby wyrobic paszport w konsulacie TRZEBA[b] juz miec polski akt uro


            a jak dzieckos ie urodzilo za granica ?
          • franczii Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:08
            Na terenie unii nie trzeba miec paszporu dla dziecka. Urzad w kraju urodzenia na pewno wydaje jakis dokument tozsamosci uprawniajacy do poruszania sie na terenie Europy.
            • joa66 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:35
              Mylisz Unię z Schengen
              • franczii Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 19:56
                Czyli jak? dziecko pary emigrantow nie ma szansy dostac dokumentu uprawniajacego rodzicow do wywiezienie go z kraju?
                • princesswhitewolf Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 20:35
                  oczywiscie ze w konsulacie rejestruja dzieciaki i otrzymujesz paszport na zdaje sie 5 lat.

                  nie musisz nic wiecej robic jesli nie chcesz.

                  Ale tylko w Polsce mozesz nadac dziecku PESEL i zarejestrowac w USC w Polsce.

                  • duzeq Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 21:27
                    Jak polski, to wydaja na rok. Co roku zapylasz do konsulatu i odnawiasz na kolejny rok.
                    • cygarietka Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 08.12.12, 00:05

        • alpha.sierra Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:49
          Dlatego piszę "jak nie musisz" smile. Jestem pełna zrozumienia dla takich sytuacji, tak samo jak dla sytuacji, w których np. ojciec pracuje na Wyspach i matka z dzieckiem lecą do niego na jakiś czas - ogólnie różnie się układa i czasem nie da rady inaczej. Ale osobiście widziałam ok. miesięczne dziecko, które rodzice wyciągnęli samolotem na Kretę. W środku lipca... No nikt mi nie wmówi, że musieli. A niestety samoloty, pomimo mojej ogromnej miłości do nich, nie są miejscem przyjaznym człowiekowi, szczególnie małemu. Zawsze polecam skonsultować się przed lotem nie z pediatrą, a z lekarzem medycyny lotniczej. Ja tam się osobiście trzymałam i będę trzymać wytycznych jednego, który twierdzi, że z dziećmi do lat 2 się nie lata, chyba, że naprawdę nie ma innego wyjścia.
          • franczii Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:11
            Moje osobiste doswiadczenia matki 2 dzieci mi mowi ze o wiele latwiej sie podrozuje samolotem z niemowlakiem niz z mobilnym dzieckiem. Niemowlak a potem dopiero tak od okolo 5lat loty znow sie robia bezproblemowe.
            • alpha.sierra Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:18
              Organizacyjnie - z niemowlakiem się lata rewelacyjnie. Ale czy akurat 15% wilgotności powietrza i ciśnienie parcjalne tlenu jak na Rysach + gwałtowne zmiany ciśnienia, bakterie i grzyby z klimatyzacji i przeciążenia są korzystne dla dziecka - no kłóciłabym się.
              • franczii Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:31
                Ale czy akurat 15% wilgo
                > tności powietrza i ciśnienie parcjalne tlenu jak na Rysach + gwałtowne zmiany c
                > iśnienia, bakterie i grzyby z klimatyzacji i przeciążenia są korzystne dla dzie
                > cka - no kłóciłabym się.

                Podobnie jak mieszkanie w zanieczyszczonym miescie nie jest korzystne ale inaczej sie nie da.
            • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:49
              Tez mam dwojke i ostatnia podroz ze starszakiem byla troche traumatyczna smile Mial wtedy 2,4. Wpadl na poczatku lotu w jakas dzika histerie (byl juz spiacy i moze glodny troche). Pierwszy raz widzialam go w takim stanie.
        • ashraf Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 19:07
          Wszystkie wazne sprawy zwiazane z dzieckiem mozesz zalatwic w konsulacie. Zawozisz tam akt urodzenia, zdjecia i wniosek, paszport tymczasowy powinnas wtedy dostac od reki. Konsulat przesyla akt urodzenia do tzw. umiejscowienia i potem dostajesz na swoj adres (albo musisz odebrac) polski akt urodzenia. Jedyna rzecz, ktorej nie da sie zalatwic przez konsulat, to wydanie/wymiana dowodu osobistego, ale dziecka to nie dotyczy. Ja niestety musze szybko zmienic dokumenty, bo zmieniam nazwisko przy slubie, mam na to 3 miesiace. Niestety ta data wypada niecale 4 tygodnie po terminie cc i to akurat w Wiekanoc, wiec nie ma wyjscia i musimy jechac z juniorem do Polski autem! Sama sobie juz wspolczuje wink
      • taje Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:45
        Pomijając to czy Baby Bjorn to szczęśliwy wybór (moim zdaniem nie), to na pewno tego typu tekstylnych nosideł nie trzeba zdawać przed wejściem na pokład, są traktowane jak część garderoby.
        • alpha.sierra Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:50
          Ja o takim samochodowym myślałam, nie doczytałam tego Baby Bjorna smile (swoją drogą też zwoleniczką nie jestem)
          • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:01
            Ja wiem ze lot z tak malym dzieckiem to zadna atrakcja i w miare mozliwosci lepiej unikac ale wyszlo tak ze lecimy...

            A jesli chodzi o babybjorn to jakims zagorzalym fanem nie jestem ale mam na wyjatkowe okolicznosci.

            Lot jest juz jutro wiec najlepsza rada dla mnie w tym momencie byloby - idzi sie pakowac dziewczyno! smile

            Najbardziej obawiam sie tego ze malutki nie bedzie umial zasnac mi na rekach. Nie przepada za tym a i ciaganie cyca jak juz jest najedzony tez go nie bawi. Mam nadzieje ze szum go wyciszy i bedzie sobie smacznie spal.
    • plain-vanilla Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 16:56
      Ja lecialam z 3-miesiecznym dzieckiem. Dalam jesc przed wejsciem do samolotu, zawinelam w kocyk i maly spal cala droge. Wozek sobie wzielam, tak zeby podjechac do samolotu. Jedyny problem potem ze zlozeniem go. Miejsce mi bylo obojetne (okno czy przy przejsciu). Przewijac nie musialam. O ile dobrze pamietam wszystkie toalety w samolotach maja skladane przewijaki, wiec pewnie lepiej siasc na samym przodzie albo z tylu, zeby blisko bylo. Moje dziecko bardzo dobrze znioslo lot i znosi do dzisiaj, jednak bardzo duzo dzieci strasznie krzyczy podczas startu i ladowania (pewnie bola je uszy). Nosidla (takiego jak do samochodu) wnosic nie mozesz, chociaz to pewnie tez od linii lot. zalezy.
      • alpha.sierra Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:04
        W Boeingu 737 przewijak jest tylko z tyłu. Nosidlo samochodowe możesz wnieść, jeśli dziecko ma wykupione osobne miejsce. Kosztuje to trochę więcej, ale jest dość wygodne.
      • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:09
        Dzieki. Tez mam nadzieje ze nie bede musiala przewijac. Fotelika nie zamierzam wnosic do samolotu, oddam przed wejsciem. Na niektorych forach czytalam ze czasm pozwalaja zabrac do srodka chociaz szczerze mowiac tyle razy ile latalam nigdy nie widzialam zeby ktos wnosil.

        A macie jeszcze moze jakies wskazowki jak ubrac dziecko? Rozbieracie dziecko w samolocie? Mam taki jednoczesciowy (nie bardzo gruby) kombinezon (nie wiem jak to nazwac). Jak to zdejme to troche moze byc pozniej trudno ubrac. A moze przesadzam...
    • franczii Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 17:03
      Ja latalam dokladnie z 2 miesiecznym synem. Nosidelka nie bralam. I tak tuz po wyjsciu z samolotu czekal na mnie wozek. Wozkiem tez podjezdzalam pod same schody samolotu. Wozek z wpietym fotelikiem samochodowym. Dzieki temu fotwelik mozna bylo wypiac i postawic na ziemi z dzieckiem i zlozyc spokojnie wozek bo obsluga nie zawsze potrafi. Potem zabierali i wozek i fotelik i oddawali po wyladowaniu. Naprawde doradzam wozek a nie nosidlo. Wjezdziesz nim do autobusu i nie strach ze ci dziecko zgniota. I nie musisz sie przepychac (niektorzy ludzie to gorzej niz bydlo) zeby jak najszybciej wyjsc z samolotu, zeby zajac sobie bezpieczne miejsce w autobusie. Wyjdziesz sobie spokojnie na koncu jak sie przewali masa.
      Miejsce mialam przy oknie ale zwykle siedzialam sama wzglednie byla jeszcze jedna osoba ale srodkowe miejsce bylo zawsze wolne. Chyba zawsze tak robia jak jest niemowlak.
      Co do przewijania to ja staralam sie uniknac przewijania w samolocie. Zmienialam pieluche w wc po odprawie tuz przed lotem. 2 godziny to musialby byc wyjatkowy pech. Mialam mate do przewijania w bagazu podrecznym, recznik, oczywiscie pieluchy, chusteczki, ciuszki na przebranie. W bagazu podrecznym polecam jak najmniej rzeczy zeby w razie czegio nie trzeba bylo rozbebeszac przy kontroli bagazu.
      Nie mialam zadnych ale to zadnych trudnosci. Znacznie trudniej mi bylo latac z 2 latkiemtongue_out
    • marychna31 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:12
      Przy stracie i lądowaniu niemowlę musi ssać, żeby zredukowac ciśnienie w uszach.
    • myelegans Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:19
      Lecialam sama z 5-miesieczniakiem przez ocean z przesiadka:

      - siedzenie - jak mozna to pierwsze w przedziale, wtedy mozna poprosic o kolyske dla dziecka. Moj mial i przespal wiekszosc lotu, a jak nie to lepiej nie przy oknie, tylko przy przejsciu, jak bedziesz musiala wstawac, czy wyjsc z nim gdzies, czy ponosic w samolocie
      - nosidelko, tak - zeby miec 2 rece przy przechodzeniu przez kontrole, gdzie wozek trzeba zlozyc i poslac, wtedy brakuje trzeciej reki
      - Staraj sie karmic przy starcie, polykajac dziecko bedzie lepiej znosilo zmiany cisnienia
      • franczii Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:33
        Przy przechodzeniu przez kontrole wozka nigdy mi nie kazali skladac.
        Trzeba bylo wyciagnac dziecko z wozka i przejsc z nim przez bramke a pracownik przejezdzal przez bramke pustym wozkiem.
        • myelegans Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 20:28
          a mnie w stanach tak. Zalezy od wozka, gdyby byla kolubryna, to pewnie nie, ale i tak jest lepiej miec wolne rece.
    • joa66 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:38
      A lecisz z dzieckiem sama czy z innym dorosłym? I jaka linią?

      Moi znajomi mają opatentowany sposób na linie, w których miejsca są nienumerowane.

      Jedno z nich siada z niemowlakiem w przejściu , drugie przy oknie. Jeżeli samolot nie jest pełny, na ogól nikt nie wybiera środkowego miejsca między nimi i pozostaje ono wolne.
      • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:45
        Lece sama to niestety tego sprytnego patentu nie bede mogla wykorzystac wink
    • jematkajakichmalo Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 18:46
      Nasza corka tez leciala pierwszy raz jka miala niewiele ponad 2 miesiace. Przez poltora roku latalysmy srednio raz na 2 miesiace i to na trasy trwajace znacznie dluzej niz 2 h. My mielismy takie rozwiazania:
      - mielismy wykupione miejsce dla niej i bralismy nosidelko samochodowe (to bylo szczegolnie wygodne jak latalam sama). Jak bylismy razem to mielismy przynajmniej caly rzad dla siebie i nikt nam sie nie krecil, nie wstawal itp. Jak toaleta byla zajeta a bylo tylko siusiu to moglam ja spokojnie przebrac na siedzeniu.

      - jak czasami nie bralismy nosidelka to przy odprawie dostawalismy pierwszy rzad siedzen. Jest tam bardzo duzo miejsca i wlasnie dla rodzin z dziecmi sa te rzedy przeznaczone. Przed siedzeniami na scianie zaczepia sie gondole (taka jak maja glebokie wozki) i dziecko moze sobie tam lezec. Dowiedz sie tylko do ilu kg i do jakiego wieku chyba do mniej wiecej 10kg??) nie pamietam niestety. Takie wyposazenie jest w kazdym samolocie.

      - jak latalam sama to zawsze bralam baby bjorna. To znacznie ulatwia cala logistyke jak ma sie wolne rece. To nosidelko potrzebne jest tylko w czasie drogi do samolotu i powyjsciu z niego, dziecko nie musi siedziec w nim niewiadomo ile czasu, w samolocie i tak musi byc na kolanach przypiete swoim pasem.

      -jak mala podrosla i sie do bjorna nie miescila bralam ja na rece, na wiekszosci lotnisk maja spacerowki czy inne wozki, mozesz podjechac tym do samego wejscia do samolotu.
      - na wszelkie potrzebne duperele najlepszy jest plecak, nie przeszkadza - znow plus wolnych rak.

      - przy wejsciu do samolotu masz pierwszenstwo z malym dzieckiem. Jak nie bedziesz slyszec jak wolaja to po prostu idz i sie pokaz smile


      - podczas startu czy ladowania (ladowanie jest zazwyczaj gorsze) daj cos do picia, albo po prostu smoczek jak uzywacie

      - dla dziecka juz chodzacego polecam smycz. Niektorych oburza, ale to najlepsze rozwiazanie w tak zatloczonych miejscach jak lotniska.


      Moje dziecko z tych latwych w obsludze, nigdy tez nie miala problemow z uszkami, mimo wszystko dobra organizacja to podstawa smile

      Milego lotu
      • jematkajakichmalo Re: P.S. 07.12.12, 18:49
        Co do patentu poprzedniczki: jak samolot nie bedzie pelny to gwarantuje Ci, ze i tak nikt z Toba nie bedzie chcial siedziec i beda omijac Twoj rzad wielkim lukiem wink
    • ashraf Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 19:03
      Ja nie lecialabym z tak malym dzieckiem nie ze wzgledu na niewygode, tylko na jego zdrowie, moj ex specjalizowal sie min. w medycynie lotniczej i odradzal loty z dziecmi ponizej 3 mies. zycia ze wzgledu na zmiany cisnienia i ich niekorzystny wplyw na dziecko, bol uszu moze byc dla takiego maluszka b.dotkliwy, a matce moze sie wydawac, ze placze, bo jest np. glodny. Jezelu juz musisz, to pamietaj o podaniu piersi w czasie startu i ladowania, zeby zminimalizowac to, i czym pisalam powyzej.
    • klubgogo Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 19:09
      Nie leciec, dac spokój innym ludziom.
      • papalaya Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 19:41
        jaki spokój?
        • klubgogo Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 21:16
          Nie leciałaś nigdy z ryczącym całą podróż niemowlakiem?
          • papalaya Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 22:46
            nie

            zawsze możesz sobie wynająć balon opalany twoimi pierdami big_grin

            będzie ekskluzywnie i cicho
    • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 20:36
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Wnioski koncowe - wziac babybjorna i karmic przy starcie i ladowaniu (ale o tym akurat wiedzialam). Czyli mentalnie jestem juz zorganizowana, zobaczymy jutro jak wszystko sie sprawdzi w praktyce smile

      Teraz zostaly mi juz dylematy typu "ktory szalik wziac?" Ale z tym mi juz chyba nie pomozecie wink

    • anorektycznazdzira Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 07.12.12, 22:20
      Po tym jak poczytałam ematke, mogę Ci tylko doradzić wykupienie całego kompletu biletów w samolocie, zakupienie kwiatów, bombonierek itp i pokajanie się zawczasu przed personelem, który lecieć wszak musi i wykup biletów ich akurat nie ochroni, nie od rzeczy będzie też przewidzieć jakieś zadośćuczynienie dla obsługi naziemnej lotniska. Obu lotnisk.
      No nie wiem, może to będzie OK.
    • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 09.12.12, 19:19
      Witam juz z Polski smile Dolecielismy. Byl troche hardcore bo samolot mial wystartowac o 14:30 a wystartowal okolo 19:30. Mialam wiec duuuzo czasu zeby zobaczyc co sie sprawdza a co nie smile

      Srednim pomyslem okazalo sie miejsce blisko lazienki bo drzwi trzaskaly cala droge co wybudzalo mi malucha za kazdym razem jak udalo mu sie na sekunde przysnac. Ogolnie zdecydowana wiekszosc lotu przeplakana (przeryczana momentami) niestety sad Ale dalismy rade.

      Z bledow - za duzo rzeczy napakowalam do torby podrecznej i niezbyt wygodnie mi sie to pozniej obslugiwalo. I po zakupach narobilo mi sie jeszcze torebek i torebeczek. Moja glupota. Nosidelko ok.

      I niefajne jest karmienie cyckiem w samolocie. Nastepnym razem bede miec na pewno mleko w butelce. Teraz mialam przygotowane ale przez to opoznienie nie nadawalo sie do spozycia.

      Ogolnie tak jak powiedzialm - dalismy rade i teraz sama moge doradzac smile
      • jematkajakichmalo Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 09.12.12, 19:25
        No pisalam kobitko: prosi sie o miejsca z przodu tylko i wylacznie, normalnie sami powinni zaproponowac pierwszy rzad (jesli nie ma innych rodzin z dziecmi). Siedziec kolo kibla to sama bym nie chciala i to nie ze wzgledu na trzaskajace drzwi, ale na zapachy (czasami) i caly czas stojacy nad glowa ogonek ludzi.
        No, nastepnym razem bedzie latwiej wink
        • emila888 Re: Lot z 2-miesiecznym dzieckiem. Jakies rady? 09.12.12, 21:34
          No wlasnie zgodnie z forumowymi radami usiadlam z przodu a tam wlasnie znajdowal sie wspomniany przeze mnie kibelek smile No ale z drugiej strony mialam wiecej komfortu psychicznego ze placz mojego dzieciorka wkurza troche mniej ludzi niz gdybym siedziala gdzies w srodku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja