a co jesli dzieci sie nie znosza?

09.12.12, 12:16
Poznalismy fajnych ludzi, okazalo sie, ze mieszkamy niedaleko siebie. Swietnie nam sie rozmawia i z racji odleglosci mozemy posiedziec chwile dluzej z dzieckiem (lub oni) bo za pare chwil jestesmy w domu.
Niestety miedzy naszymi dziecmi nie iskrzy. Nie znosza sie strasznie (sa w jednym wieku, 1 klasa). Zeby jeszcze potrafili sie ignorowac i bawic osobno bez awantur, byloby ok, ale tak nie jest. Wrzaski, trzaskanie drzwiami, rekoczyny. Nawet na przestrzeni neutralnej dochodzi do scysji.
Moje dziecko jest nieszczesliwe na wiesc, ze idziemy do nich z wizyta i wkurzone, gdy oni przchodza. Po minie ich dziecka tez widac, ze towarzystwo naszego mu nie pasuje.
No i tak...
Co tu robic?
Niby mozna olac uczucia dziecka i niech sie uczy, ze nie zawsze przebywa sie w super towarzystwie i tez trzeba umiec sobie radzic z taka sytuacja. Z drugiej strony mysle sobie, ze owszem mozna olac ale sporadycznie a nie nagminnie...
Jest mi przykro, gdy widze jak sie moje dziecko meczy a my dorosli swietnie sie bawimy.
Dodam, ze w druga strone dziala to tak, ze jak mi jakies dziecko z otoczenia mojego mniej pasuje (bo rozrabia i roznosi caly dom, siejac bajzel i zniszczenie) to sama jednak ograniczam takie spotkania do niezbednego minimum.

Czyli co? Ja sie nie musze naginac ale wymagam tego od dziecka...
Jednak swiezy doplyw energii w postaci nowych znajomych to bardzo mila sprawa...


Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?
    • yenna_m Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 12:17
      spotykać się bez dzieci
      • jematkajakichmalo Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 12:39
        Dokladnie, spotykac sie bez dzieci. Pierwszoklasista moze chyba troche sam posiedziec w domu??
    • zebra12 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 12:37
      Co zrobić jeśli rodzeństwo się nie znosi?
      • franczii Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 16:25
        Ale jak sie nie znosi?
        Ze sie kloca, bija? Sa zazdrosne? To raczej normalne
    • moofka Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 12:42
      ingerowac, animowac i ustalic zasady
      • franczii Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 16:24
        Ale oni sie spotykaja z tymi ludzmi nie po to, zeby zajmowac sie w tym czasie dziecmitongue_out
    • franczii Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 16:23
      Takiej sytuacji nie mialam. na szczescie mam dzieci, ktore dosc sa otwarte na inne.
      Ale gdyby bylo jak opisujesz to chyba kontakty z takimi znajomymi bylyby nieczeste, zwlaszcza razem z dziecmi. Mysle, ze w sposob naturalny bysmy sie zwrocili w strone tych przyjaciol, z ktorymi gra wszystko: my zadowoleni i dzieci tez.
      • guamma Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 22:53
        franczii napisała:
        > Ale gdyby bylo jak opisujesz to chyba kontakty z takimi znajomymi bylyby niecz
        > este, zwlaszcza razem z dziecmi. Mysle, ze w sposob naturalny bysmy sie zwroci
        > li w strone tych przyjaciol, z ktorymi gra wszystko: my zadowoleni i dzieci tez.

        Echhh...
        Tak jest najwygodniej. Oczywiscie mamy i takich znajomych, przy czym i odleglosc inna i organizacja wolnego czasu tez inna (inne dni, inne godziny). Spotkania sa rzadsze z przyczyn od nas niezaleznych.
        Tu sytuacja czasowo-logistyczna idealna no ale coz...
        • cel55 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 23:44
          Mam dwóch synów i bratanka w zbliżonym wieku, teraz 9,5 9 i 8 lat. Gdy byli mali nie lubili się nikt- nikogo, bicie itd. Dużo pracy włożyłyśmy jako matki, żeby dzieci się polubiły, spotkania, pilnowanie, tłumaczenie, przepraszanie. Teraz to najlepsi kumple i bracia. Najważniejsze to nie mówić źle o drugim dziecku, nie krytykować, tylko mówić : Ty jesteś najwspanialszy, ale X też jest miły."
        • franczii Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 12:11
          Rozwiazaniem moze byc spotykanie sie poza domem ale w miejscach gdzie sa zorganizowne jakies rozrywki dla dzieci, gdzie sa tez inne dzieci. Moga sobie wtedy poznac kogos, bawic sie z kims innym nie bedac skazane na towarzystwo nielubianego rowiesnika. Niewykluczone tez, ze tam, gdzie beda nieznajome dzieci, badz zawiazana juz grupa wasze mimo ze sie nie lubia stworza przymierze i w koncu zaczna sie tolerowac.
    • lineczkaa Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 09.12.12, 23:00
      Odpalić dwa kompy i niech każdy się zajmie sobą wink. Mało to twórcze i wychowawcze, ale trudno zmusić kogoś do polubienia drugiej osoby.
      Albo zostawić w domu, jeśli dziecko umie i lubi zostawać samo.
    • 1aparatka1 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 00:46
      naprawdę nie da się tego nijak zorganizować na zasadzie dziecko zostaje w domu tudzież ewentualnie dzieci odizolowane, każde zajęte sobą ? pierwszoklasista to juz spory dzieciak...
      • kozica111 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 05:58
        Pierwszoklasiści nie potrafią nad sobą zapanować?
    • sarling Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 08:19
      Odpowiedzi - klasyki tongue_out
      "Takie duże dziecko może chyba posiedzieć w domu?"
      "pierwszoklasista może się chyba sam sobą zająć?"
      "Brak norm"
      "dać komputer".

      Mam wrażenie, że to są te momenty, w których wątek zostaje przejęty przez bezdzietnych tongue_out
      • triss_merigold6 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 08:48
        Już widzę jak pierwszoklasista zostaje w domu sam późnym popołudniem lub wieczorem na dłużej niż godzinę.uncertain
        Reszty przez grzeczność nie skomentuję.
        Jak się dzieci bardzo wyraźnie nie znoszą to lepiej ograniczyć spotkania, albo spotykać się w większym gronie, w którym będą też inne dzieci.
        • bloopsar Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 08:52
          > Już widzę jak pierwszoklasista zostaje w domu sam późnym popołudniem lub
          > wieczorem na dłużej niż godzinę

          Po godzinie eksploduje??
          • triss_merigold6 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 09:39
            Nie, będzie mu smutno.
            • hellulah Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 17:49
              To nie reguła, nasze zaczynało zostawać w takim wieku i smutne nie było, miało swoje zajęcia i wielkie poczucie odpowiedzialności.
        • gryzelda71 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 09:37
          Czyli dzieciate pary dobierają znajomych pod dzieci.Można i tak.Tylko dzieci rosną i za 4 lata nie będą z rodzicami chodzić i wówczas może być szkoda fajnych znajomych.A spotykac się można BEZ DZIECI.Jak dziecko samo nie da rady to zawsze są opiekunki,czy już za duże na opiekunkę?A może taka teraz moda,że dziecko MUSI WSZĘDZIE Z RODZICAMI.
          • iwles Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 09:48

            tylko jakoś te 4 lata trzeba przetrwać i w tym czasie znajomość pielęgnować.

            Ja osobiście nie wyobrażam sobie zostawienia 7-latka samego w domu na cały wieczór (dodam - późny wieczór, jak zrozumiałam z pierwszego postu)
            • gryzelda71 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 09:51
              Są opiekunki.Jak się chce da się.Ale trzeba chcieć.
              • triss_merigold6 Re: a co jesli dzieci sie nie znosza? 10.12.12, 09:54
                No to mnie by się nie chciało płacić za opiekunkę tylko po to, żeby spędzić wieczór z ludźmi znanymi od niedawna, bez względu na to jak bardzo są sympatyczni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja