A kto poprawiał urodę dzieci?

09.12.12, 13:50
Poniżej wątek o poprawianiu naszej, kobiecej urody. A czy ktoś poprawiał urodę dzieci?
Nie chodzi o liftingi oczywiście, ale w moim wypadku o odstające uszy syna. Jest nastolatkiem i strasznie narzeka na ten swój defekt urody, rozważamy zabieg na wakacjach.
    • marzeka1 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 13:52
      Moja koleżanka z 1 klasie liceum miała właśnie operację na odstające uszy, więc jej rodzice jak najbardziej podjęli taką decyzję wobec swojego dziecka- bardzo ją podbudowała ta operacją
      • azja001 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 13:59
        Myślę, że mój syn tez tego potrzebuje. Skarży się, ze wstydzi sie być nad wodą bo jak wychodzi z mokra łepetyną to widac te jego uszy. Gdy zapowiedziałam, że jesli zdecydujemy sie na zabieg to raczej odpadają wyjazdy wakacyjne bo nie wydolimy finansowo to stwierdził, że o.k bo i tak na wakacje jeżdzi się nad wodę więc jemu to pasujesmile
        Poza tym kwestia włosów, wiecznie jest walka u fryzjera o obcięcie, które zbyt te uszy odsłoni. Myślę że po zabiegu z ulgą będzie mu mozna zafundować krótka fryzurkę.
        • marzeka1 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 14:10
          I dlatego dobrze robisz smile mój młodszy też ma ostające, zawsze mówi: dlaczego jak brat nie mam uszu po tobie- nosi dłuższe włosy; gdy był dzieckiem , mówił na siebie "słonik". Ale nie na tyle mu to przeszkadza, aby chciał coś z tym robić;
          • verdana Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 14:19
            W ogóle bym się nie zastanawiała nad operacją uszu, skoro syn chce. To nie jest "poprawianie urody" tylko likwidacja defektu - tak, jakby zastanawiać się, czy warto prostować krzywe zęby.
    • jematkajakichmalo Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 14:20
      Jak dziecko samo chce a nie jest to tylko wymyslem rodzicow to popieram. Napewno podbuduje to jego samoocene.
    • gku25 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 14:21
      Nie poprawiałam ale jeżeli byłaby taka potrzeba to jestem za.
      • azja001 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 14:32
        No właśnie bardzo chce, wiedziałam że ten dzień nadejdzie bo syn ma charakter podobny do mojego, a ja na pewno dązyłabym do usunięcia jakiegokolwiek defektu wokól twarzy.
        Wiedział od dawna o takiej mozliwości, a ostatnio ciagle dopytuje kiedy ten zabieg zrobimy.
        Tak więc najpierw konsultacje, niech mu lekarz opowie jak to bedzie wyglądać i na wakacjach na spokojnie mam nadzieje zafundować mu ten zabieg.
      • loganmylove Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 15:12
        Zgadzam się, że w przypadku odstajacych uszu lub zniekształconego nosa to zabieg jest nie poprawianiem urody a usunięciem defektu i na pewno podjełabym decyzję o przeprowadzeniu go.
    • klubgogo Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 16:18
      Widziałam dzisiaj dziewczynkę, ok. 10 lat z odstającymi uszami. Pomyślałam, że całkiem ładnie wyglądałaby bez tego defektu i przypomniałam sobie koleżankę z podstawówki z tym problemem. Nie skorygowała tych uszu, jako nastolatka nosiła fryzury mocno przykrywające uszy, i nie pozbyła się chyba kompleksu do tej pory. Dla dziecka to na pewno spory problem, więc jeśli byłaby możliwośc, pomogłabym.
    • jak_matrioszka Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 16:52
      Kolezanka z klasy mojego dziecka ma poprawione uszy, calkiem niedawno to zrobili, dziewczynka ma 14 lat.
      Moja corka chcialaby miec nowy nos. Wg niej jest za szeroki, nikt poza nia tego defektu nie widzi, odmawiam operacji.
    • volta2 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 22:55
      mój mąz ma całkiem wydatne i odstające uszy- i pokochałam go właśnie takiego.
      syn odziedziczył uszka po tatusiu, więc chyba długo nie wpadnie na to, by się tego pozbywać, skoro marzy by być taki jak ojciec.

      jak będzie chciał - to ok. nie widzę problemów, przy czym znam dziewuszkę której te uszy sfinansował nfz(chyba jeszcze kasa chorych)

      ale mam nadzieję, że uszy zostaną na swoim miejscu nieruszane, a będą skuteczną odsiewką w okresie parowania.
    • redheadfreaq Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 23:17
      Mój partner ma odstające uszy, bardzo chce je sobie zoperować, gdy zbierze kasę.

      Jeżeli nasze hipotetyczne dziecko odziedziczyło tę cechę, nie zastanawiałabym się i odłożyła na to fundusze, zwłaszcza, gdyby stanowiło to dla dziecka problem (a przypuszczam, że stanowić może).
    • ma_dre Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 09.12.12, 23:23
      ja nie, bo moje chlopaki jak malowane, mieszanka slowiansko-srodziemnomorska wyszla wyjatkowo udana, ale gdyby byla potrzeba, a ktorys z nich potrzebowal, odlozylabym co trzeba i zaplacila za operacje, w koncu uszy operuje sie tylko raz wink a po co ma sie chlopak stresowac przez reszte zycia, i bez odstajacych uszu nie jest latwo uncertain
      -----------------------------------------------------------
      moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
    • amy.28 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:02
      moi rodzice zafundowali mojej siostrze operację jak byłą dzieckiem, chodziło właśnie o odstające uszy. Ona kompleksy na tym punkcie miała od małego, także czekali jedynie na wiek odpowiedni i moim zdaniem była to super decyzja bo zyskała na urodzie bardzo - wcześniej nawet przy gęstych włosach te uszy wyłaziły na boki smile koszt niewielki, operacja bezpieczna (właściwie zabieg, miała znieczulenie miejscowe i po zabiegu jechała do domu) - kilka dni na lekach przeciwbólowych i gotowe smile

    • triss_merigold6 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:11
      Odstające uszy bym skorygowała bez wahania, po co dziecko ma się męczyć i wstydzić.
      Syn będzie teraz nosił aparat żeby skorygować zgryz jak najwcześniej.
      • patimoni Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:24
        A ja jestem przeciwnego zdania. Trzeba w dziecku budować poczucie własnej wartości -nie może tak być, że wygląd jest priorytetem. Dziecko musi wiedzieć, że jest wartościowym człowiekiem niezależnie od tego czy ma odstające uszy czy nie - a co z tymi dziećmi, których rodziców nie stać na zabiegi chirurgiczne?
        • morgen_stern Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:49
          Jasne, niech się dzieciaki śmieją, że słoń dumbo, albo że "dekle odstają", grunt, żeby budował poczucie własnej wartości.
          • triss_merigold6 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:56
            Poprawność polityczna wymaga stwierdzenia, że dla dzieci i w relacjach rówieśniczych wygląd zewnętrzny dziecka nie ma żadnego znaczenia.
            Proponuję zajrzeć na masochistyczne gazetowe forum dla brzydkich ludzi, pełne ciepła, empatii i miłości bliźniego.
            • morgen_stern Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:58
              Pobożne życzenia sobie, a życie sobie. dzieci są pod tym względem wyjątkowo okrutne, tylko sadysta albo ktoś wyjątkowo bezmyślny będzie fundował swojemu dziecku upokorzenia, skoro można temu małym kosztem zaradzić.
              • triss_merigold6 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:59
                Amen.
    • kikimora78 Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:43
      Kumpela swojemu synowi zafundowała operacje pomiędzy podstawówką a gimnazjum, żeby do gimnazjum już poszedł "poprawiony" (sobie też poprawiała wcześniej).

      Ja poprawiałam sobie jedno ucho o wiele za późno, bo już ok. 30 (wcześniej kasy mi było szkoda) i widzę, że moja córeczka też ma jedno odstające. Ale ona ma dopiero roczek więc na razie jest i tak słodziutka. Ale jak tylko zacznie jej to przeszkadzać i będzie o tym mówić to od razu, bez wachania poprawimy to uszko.

      Ja w każdym razie nie zamierzam nigdy jej o tym wspominać, żeby jej nic nie sugerować. Bo może będzie jej dobrze tak jak jest. Jak sama zauważy i będzie chciała to będziemy interweniować.
    • lineczkaa Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 09:59
      Podcięłam córce wędzidełko, żeby opuścić górną wargę. Zdania były podzielone. Ortodonta nie widział potrzeby jedynie ewentualność, logopeda zalecał. Decyzję podjęłam ja. Jeszcze czasem jej warga podchodzi do góry bardzo, jakby pamiętając jak było przed zabiegiem, ale ćwiczymy i jest coraz lepiej. Jak zaczną jej się chłopcy podobać, to sama się zacznie jeszcze bardziej pilnować wink. A usta ma piękne, duże, mięsiste i ciemno-różowe. Przed zabiegiem, kiedy nawet lekko rozchyliła usta było widać całe zęby i całe dziąsła, teraz tylko zęby. Warga podchodzi do góry przy śmiechu i mowie jak jest czymś bardzo podniecona. Ma 7 lat.
    • ashraf Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 10:45
      A nad czym sie tu zastanawiac? Dziecko ma obiektywny defekt w urodzie, ktory mozna szybko i bezpiecznie usunac. Dla mnie tego typu zabiegi to oczywistosc! Nie mialabym tez watpliwosci, czy "poprawic" dziecku wyjatkowo szpetny nos, gdyby mialo z tego powodu cierpiec. To nie jest kwestia upiekszania, tylko przywrocenia/doprowadzenia do normalnego wygladu. Nie zastanawialabym sie np. nad wypelnieniem ubytku w piersi, ktory grozil mi po operacji, choc nigdy przez mysl nie przeszloby mi powiekszanie biustu (a mam niewielki).
      • hellulah Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 18:00
        Jak komuś się chce, niech tam sobie przerabia, co tylko chce. Znam młodą osobę z przerobionymi uszami, widać ślad (takie jakby "załamanie"), uszy nie są naturalne, ale za to, jak chciała ta osoba tudzież jej mama, są płaskie. I ok. (Dla odmiany dalsza krewna tej młodej osoby upina wysoko włosy i z dumą prezentuje swoje, całkiem podobne, uszy, na dodatek przyozdobione jakimiś śmakimiś piercingami smile )

        Mnie tylko fascynuje to sformułowanie, "obiektywny defekt". Sorry, ale obiektywnym defektem, no nie całkiem obiektywnym, ale już względnie obiektywnym, to są zmiany chorobowe, ślady po poparzeniach, blizny, wady genetyczne. Natomiast rysy twarzy czy kształt uszu może być kulturowo akceptowany lub nie, ale z obiektywizmem to ma bardzo mało wspólnego.
        • ashraf Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 19:17
          Odstajace uszy sa obiektywnie brzydkie. Nie ma ladniejszych i brzydszych odstajacych uszu wink Podobnie wielki/krzywy/kartoflowaty nos w malej twarzy jest brzydki. Nie wiazalabym nawet tego specjalnie z kultura, jezeli juz, to z biologia, ktora wyksztalcila zestaw cech uznawanych uniwersalnie za ladne czy atrakcyjne (typu wciecie w talii, kragly biust, duze oczy czy (u mezczyzny) wysoki wzrost). Natomiast takie spore defekty, utrudniajace zycie, sa dosyc rzadkie, wiekszosc ludzi jest ladna lub brzydka w zaleznosci od preferencji patrzacego.
    • przeciwcialo Re: A kto poprawiał urodę dzieci? 10.12.12, 18:04
      Znam dwóch chłopców po korekcie uszu. Fajnie teraz wygladają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja