Prezentowo - "mam juz wszystko"

09.12.12, 18:57
W dwóch kolejnych wątkach przeczytałam, że ktos "ma już wszystko", więc nie chce żadnego prezentu. Nie ogarniam wink Macie wszystkie książki, które chcecie mieć, wszystkie plyty, filmy, bajery do kąpieli, broszki, kolczyki, gadżety kuchenne, szaliki etc.?
To możliwe? big_grin
    • lilly_about Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:05
      "Wszystko" to mają zazwyczaj dzisiejsze dzieciaki, choć potem się okazuje, ze można dokupić jeszcze jedne klocki, lalkę, plastelinę itd. Ja zawsze, ale to zawsze przystanę na nową książkę, perfum, biżuterię, oczywiście zgodne z moim gustem.
    • kroliczyca80 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:09
      Nie, ale można być skromnym człekiem nie chcącym narażać innych na wydatki. Znam kilka takich egzemplarzy, wydaję na nie o wiele więcej, niż wydałabym z prostą instrukcją obsługiuncertain
    • morgen_stern Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:09
      To raczej chodzi o to, że ten ktoś ma pieniądze na swoje przyjemności i nie musi się specjalnie ograniczać oraz ma wyrobiony gust, z którym często darczyńcom nie jest po drodze. Druga możliwość - niczego mu specjalnie nie potrzeba. Dom urządzony i żadnych większych zainteresowań, w które można uderzyć. Ja tak miałam z prezentami dla mojej siostry, "mają wszystko", siostra prawie w ogóle nie czyta, nie ma specjalnych zainteresowań muzycznych, słucha raczej tego, co jej dzieci lub mąż, nawet nie wiadomo, w co uderzać. Na biżuterię, którą dostaje od męża mnie nie stać, a że lubi wypić, to flaszka jest dobrym rozwiązaniem smile

      Komuś, kto ma mniej kasy wciąż czegoś brakuje, bo nie może zaspokoić wszystkich swoich potrzeb i zawsze coś można mu coś znaleźć.
    • spacey1 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:10
      ja nigdy nie pisałam, że mam już wszystko, ale muszę przyznac, że otrzymanie prezentu, który cieszy, zdarza się bardzo rzadko. Muzyka, książka, biżuteria, ciuch, gadżety do kuchni - wszystkie te rzeczy starannie wybieram, sama. Nie to, że musze mieć jakieś szczególnie markowe czy drogie. Po prostu musi MNIE pasować. Oczywiście, zawsze chętnie przyjme płytę czy ksiażkę, której nie znam, ale nie znaczy to, że mnie to jakoś szczególnie ucieszy. podobnie w drugą stronę - bardzo mnie stresuje wymyslanie prezentów dla innych. ostatnio mam taką refleksje, ze dawniej, w latach 70-80, każda podarowana rzecz cieszyła. Mielismy tak niewiele, dostęp do wielu dóbr był ograniczony. Do dzis pamietam, jak latami marzyłam o video, a kiedy wreszcie mogłam je sobie kupić - szalałam z radości. Dziś wszystko jest łatwo dostepne, w różnych przedziałach cenowych. Przeciętnie sytuowany człowiek jest w stanie pozowlic sobie na bardzo wiele rzeczy. Niespełnionych marzeń w zasięgu możliwości finansowych obdarowujących jest dość mało. Mam wrażenie, ze zalew nas fala przedmiotów. Widzę to w pokojach moich dzieci, które po prostu toną w darowanych z różnych okazji gadżetach, sprzętach sportowych (moja córka trenuje piłke nożną, ma już 18 piłek do nogi, 7 toreb sportowych, ileś tam dresów, innych sprzętów sportowych nie zliczę). Z byle okazji gadżety, długopisy, maskotki, przyjmowane to wszytsko jest dość obojętnie.
      Dlatego jak zbliżają się święta czy urodziny któregoś z dzieci, nieźle główkuję, co mogłoby im sprawić przyjemność. Stawiamy wówczas na jakieś wspólne wyjścia, fajnie, jeśli któreś z dzieci zajmuje się jakims nowym hobby, wtedy wszystko, co jest związane z nim - cieszy. Ale ogólnie uważam, ze coraz trudniej jest sprawić bliskim prawdziwą frajdę prezentem. I to samo dotyczy także mnie. Dlatego rozumiem osoby, które piszą, że nie potrzebują niczego, bo mają wszystko smile
      • morgen_stern Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:21
        Napisałaś ważną rzecz - jesteśmy tak zalewani przedmiotami, że ich wartość zaczyna się dewaluować. Może czas postawić na coś innego. Może podarować komuś swój czas? To ostatnio towar deficytowy.
        • pade Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:26
          bardzo słuszne spostrzeżniesmile
          ja też jakis czas temu doszłam do takiego wniosku, dlatego bardziej stawiam na jakość niż ilość i zdecydowanie bardziej cieszy mnie mile spędzony wieczór w rodzinnym gronie niż kolejna rzecz
          moje dzieci też zaczynają doceniać wspólnie spędzony czas... może nadchodzi jakaś zmiana?może sie już nasyciliśmy tymi "dobrami"? obysmile
          co do prezentów..nie ma opcji, żebym przeczytała już wszystko, więc książki zawsze mile widzianesmile
        • echtom Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 22:25
          Dokładnie, Morgen - z każdym rokiem coraz bardziej nienawidzę rytualnego kupowania rzeczy. I moje wymarzone Święta to byłyby takie spędzone na luzie z rodziną bez wcześniejszego wymyślania prezentów i latania po sklepach.
    • nutka07 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:11
      Moze chodzi o rzeczy, ktore samemu sobie sie kupuje smile

      Ja tam zawsze cos wymysle, jezeli ktos chce cos dla mnie kupic, to czemu nie? smile
      • verdana Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:28
        Ja zdecydowanie nie mam wszystkiego, tylko jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie niczego, co naprawdę chciałabym mieć, nie kosztuje majątku (willę mogłabym przyjąć) i czego nie kupilam sobie juz dawno.
        Gorzej, jak się ma nastolatka, który uwaza, ze wszystko już ma...
        • jak_matrioszka Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:56
          Verdana, dobrze to ujelas. Ja tez nie mam "wszystkiego", ale nie wiem o takiej rzeczy ktorej sama nie jestem w stanie sobie kupic, a ktos inny i owszem.
          Chcialabym Alfa Romeo, brylantowa kolie, torebke za 200tys. albo calkowita wymiane garderoby (bez latania po sklepach i mierzenia - nienawidze!) i naprawde nie widze w swym otoczeniu osob ktore moglyby mi to dac w prezencie.
          Z rzeczy malych potrzebna mi toreba ziarenek pieprzu, ale nie moge czekac do wigilii :p
    • 18lipcowa3 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:27
      Macie wszystkie książki, które chcecie mieć
      > , wszystkie plyty, filmy, bajery do kąpieli, broszki, kolczyki, gadżety kuchenn
      > e, szaliki etc.?
      > To możliwe? big_grin


      Jasne że nie. Ja tam mogę codziennie coś dostawać nawet.
    • wuika Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 19:29
      Aktualnie nie ma jakieś konkretnej rzeczy w przedziale cenowym typowym dla prezentów urodzinowo-świątecznych, którą chciałabym dostać. Dlatego też najbliższe urodziny i święta obskoczymy może książką i płytą, która ostatnio wyszła. I to wszystko, jeśli chodzi o prezenty dla nas. Mam prosić o cokolwiek, skoro akurat niczego nie potrzebuję?
      Mam listę dla dziewcząt, o to akurat nikt nie pyta i czasem dostajemy dla nich coś, co jest zupełnie zbędne (choć na szczęście nie ordynarnie bezużyteczne czy szkodliwe).
    • exactly_like_me Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:01
      a ja znam osoby, które tak odpowiadają na zadane pytanie " co chcesz na urodziny/święta...itd" . Nienawidzę jak ktoś mnie o to pyta bo świadczy to o tym ,że albo nie zna mnie w ogóle choć znamy się długo ( tym w krótkim stażem wybaczam) albo nie chce mu się kombinować. Masakra. Ja jestem w rodzinie i wśród znajomych znana z tego ,że daję prezenty "spersonalizowane" . Teraz na święta mam nie lada zagwozdkę bo moja mama jak zwykle wyznaczyła limit dorosłym "do 30 złotych" . Wbrew pozorom tani fajny prezent bardzo trudno kupić, ale, że ja uwielbiam to robić to jest dla mnie wyzwanie. Jednocześnie liczę się z tym ,że moja mama kupi wszystkim zestawy kosmetyków ...cóż.
      A wracając do tematu "mam już wszystko, niczego nie potrzebuję" standardowy tekst osób , które wstydzą się powiedzieć co chciałyby dostać i już .Nie należy brać tego dosłownie bo przecież fizycznie niemożliwym jest mieć WSZYSTKO . No chyba ,że jest się w pierwszej piątce Forbesa wink
      • heca7 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:21
        Zdarzyło mi się słyszeć ten tekst od osób , które nie chciały powiedzieć co by chciały dostać z dziwnie pojętej "skromności". Jako jedyne też nie pytają o to co lubią dzieci choć mogłyby. I nie musiałyby wcale wydawać dużych pieniędzy- tylko , zabawki byłyby trafione.Bo zwykle nie są.
      • echtom Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 23:37
        > Nienawidzę jak ktoś mnie o to pyta bo świadczy to o tym, że albo nie zna mnie w ogóle choć znamy się długo ( tym w krótkim stażem wybaczam) albo nie chce mu się kombinować.

        Przesada, ludzie nie muszą czytać w myślach innych. Ja mogę wiedzieć, że ktoś lubi książki, ale już niekoniecznie, na jakim tytule najbardziej mu zależy. Podobnie jak młoda osoba może marzyć o elektronicznym gadżecie, o którego istnieniu starszy darczyńca nie ma nawet pojęcia wink
    • klubgogo Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:30
      Moja siostra tak ma. Mam zawsze duży problem z prezentem, bo ma wszystko.
    • velluto Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:31
      "Wszystko" to mają kurka wodna, moi rodzice. Co roku ten sam problem, nic im nie trzeba.
      Nie zniżę się do tego, żeby kupować zestawy kosmetyczne, kapcie itp banały, a sensownego pomysłu brak. Kupiłabym karnet medyczny, ale to mocno drogie.

      A co do mnie to mam do zamówienia u Mikołaja masy książek i płyt na resztę życiasmile
    • mamurzyca Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:32
      no mozliwe, ja mam wszystkie gadzety jakie chcialam a nowych szalikow czapek itp nie potrzeba. bizuteri i innych "pie...k" tez nie kolekcjonuje.
      • mamurzyca Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:36
        i jeszcze dodam ze nie jestem w pierwszej 5 forbesa, raczej nie potrzebuje gadzetow do szczescia. ksiazki zawsze mozna z biblioteki wypozyczyc. auto by mi sie przydalo nowe, ale to nie prezent na mikolaja raczej big_grin
        • velluto Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 21:00

          mamurzyca napisała:

          > ksiazki zawsze mozna z biblioteki wypozyczyc.

          A nie masz żadnej potrzeby żeby mieć jakąś swoją? Wypożyczyć można, ale nowości dostają z opóźnieniem, i nie wszystkie przecież.

          A co do gadżetów, to w miarę przeglądania portali wnętrznościowych, odkrywam nowe potrzeby, o których istnieniu nie wiedziałamsmile właśnie sobie zamówiłam takie coś, idealne na suszone grzyby czy coś.
          www.decobazaar.com/produkt-woreczek-retro-3561483.html
          drobiazg, ale lubię mieć ładne rzeczy
    • jola-kotka Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:36
      Nie,bizuteri,butow i futer mam zawsze za malo,buty wole sama wybrac i kupic w tych dwoch pozostalych dziedzinach mikolaj w swieta i moj partner przez caly rok maja pole do popisu jak do tej pory wywiazuja sie obaj super.
    • aneta-skarpeta Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 20:48
      nie mam problemu zbey powiedziec co chcę mamie, bratu- tylko niech okreslą budżet

      miewam z tesciową, bo ona ma ograniczone pole manewru- nie ma netu, miszka w malym miescie. wtedy wymyslam konkretny krem, albo ide z nią do sklepu wcześniej i jej palcem pokazuję
    • tosterowa Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 21:50
      "wszystko" ma np. moje dziecko, natomiast ja mam nieograniczone potrzeby i dłuuuuugą listę tego, co chciałabym dostać. Właściwie to mogę dostawać cokolwiek, wszystko mnie cieszy ;P
      • kocio_007 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 22:13
        Tak, to możliwe.
        Ja np. mam już wszystko. Samej sobie trudno mi zrobic prezent z obszaru moich zainteresowań - biżuteria (pełno, a i tak nie noszę 70% tego co mam), skórzane torebki (mnóstwo, z czego noszę 1-2, nie chce mi się przepakowywac), szaliki, b.lubię, znów dostałam nowy ale już wiem, że nie założę - powód jw. Perfumy mam, wszystkie te, co lubię. Dom urządzony, i raczej wyrzucam rzeczy, niż dokupuję. Kosmetyki - specyficzne, tylko ja wiem, czego używam i sama kupuję. Książki, ostatnio tylko e-booki, czytam specyficzne rzeczy i sama wolę się zaopatrywac.
        Na pytanie, co chcę dostac mówię, że nic (=mam wszystko) i nie jest to kokieteria.
    • tola_i_tolek Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 22:11
      Jest jedna książka- nowość, którą chciałabym przeczytać i już zamówiłam u Mikołaja- chociaż jak wpadłam ostatnio do empiku ledwo się powstrzymałam, żeby jej nie kupić.
      W ramach możliwości finasowych darczyńców nie ma nic z czego naprawdę bym się ucieszyła.
      To czego potrzebuję kupuję sobie jak mi potrzeba- uważam, że bez sensu jest kupowanie mi kolejnych rękawiczek, paska, obrusa, świecznika czy żelu pod prysznic .
      Dlatego też zrezygnowaliśmy w tym roku z prezentów dla dorosłych- dzieci na szczęście mają mnóstwo pomysłów, wystwrczy zapytać. Dzieki temu mogę przeznaczyc więcej na prezent dla męża i tu skłaniam sie ku wspólnemu wyjazdowi, wyjściu na koncert czy do teatru.
    • asia06 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 23:28
      A ja rozumiem takie osoby. Mam już wszystko znaczy "mam już wszystko, czego potrzebuję". Sama należę do takich osób. Nie lubię dostawać prezentów. Uwielbiam tzw. karty podarunkowe i to do konkretnych sklepów.
      • angazetka Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 23:36
        "I don't want something I need, I want something I want".
        A skoro chcesz karty podarunkowe, to wcale wszystkiego nie masz.
        • asia06 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 07:35
          Mam wszystko. Uwielbiam karty urodzinowe, bo to jedyny sposób na to, żeby kupić, co się chce, jak już trzeba. Najchętniej nie przyjmowałabym żadnych prezentów.

          Tak, mam wszystko, czego potrzebuję. Nie, nie jestem bogaczką. Ale lubię umiar. I kazdy prezent to zagracanie domu. Nie mam żadnego prezentu, który byłby użyteczny.
    • olewka100procent Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 09.12.12, 23:39
      u mnie w rodzinie nigdy nie było zwyczaju dawania sobie prezentów, jedynie dla dzieci . Nie wiem skąd bierzecie na to pieniądze, bo ja bym musiała sie zapożyczyć aby kupić wszystkim. Branie pożyczki na święta tak usilnie wciskanej przez banki też mija sie z celem, musisz oddać z procentem .
    • edelstein Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 11:17
      Wiesz 3dni temu dostalam karte podarunkowa do sklepu z ubraniami i za chiny ludowe nie mam pomyslu co sobie kupic.W d...sie przewracawinkObiektywnie rzecz ujmujac wszystko mam,subiektywnie moge w koncu zakupic 20pare dzinsow i bedzie git,ale po kiego mi,tak wiec sie glowie,co kupuc.
      Wlasnie sie dowiedzialam,ze dostane cos nadprogramowego,w zartach napomknelam,ze jeszcze moglabym dostac,zeby mi zalezalo,nie,ale fajnie miec,no i dostane.Heh nastepnyn razem mimochodem napomkne,ze chce Ferrari big_grin
      Moje dziecko tez mialo jedno zyczenie,ale kazalam mu liste rozszerzyc.Bo ja z tych matek i ludzi co widza,spadl snieg,nie masz sanek,ok jedziemy kupic sanki,spodobala ci sie hulajnoga,ok,idziemy kupic,albo o spodobalo mi sie cos dla syna,chlopa,ok kupuje.W ten sposob w efekcie lista zyczen sie kurczy.
    • aannaa6 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 11:37
      Mam pomysł na prezent dla takich osób - wpłacasz pieniądze na cele charytatywne, panujesz ładnie dowód przelewu i już.
    • slonko1335 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 11:58
      >To możliwe? big_grin
      Możliwe, ja mam w zasadzie wszystko wszystko co mi jest potrzebne a co mieści się w możliwościach finansowych kupujących prezenty. Tylko, że ja jestem minimalistką. Nie nie mam wszystkich książek i ich nie potrzebuję bo książek nie czytam prawie nigdy po raz drugi, wolę wiec pożyczyć niż kupić, zwłaszcza że i trzymać nie ma gdzie za bardzo. Kupuję tylko i wyłącznie konkretne i tak te wszystkie mam i kupuję na bieżąco jak kolejna się pojawi. Nie kolekcjonuję filmów bo podobnie jak książek nie czytam kilka razy tak i filmów nie oglądam kilkakrotnie poza kilkoma wybranymi tytułami i tak te też posiadam a jak pojawi się nowy który stwierdzam, że miec powinnam to także sobie kupuję od razu. Nie potrzebuję kilkunastu par kolczyków, łańcuszków, itp. bo i tak noszę tylko jedną. Szalików mam z 5 używam dwóch, reszta leży bez sensu...Można mi kupić książkę jasne, jestem w stanie na szybko ze 20 tytułów podać, które chcę przeczytać a nie miałam czasu albo okazji mieć w ręce, przeczytam z miłą chęcią a potem oddam po prostu z wyrzutami sumienia bo przecież to prezent...
      Obecnie potrzebuję kapci bo moje ostatkiem sił już.... i komina oraz portfela. Dzisiaj kapice sobie kupię, teściowa zadzwoniła w weekend i spytała czy czegoś potrzebuję i jak usłyszała, że kapci to od razu "leee kapci?e, nie możesz czegoś innego, przeciez Ci kapci nie będę kupowac pod choinkę", no kurka akurat kapci obecnie potrzebuję najbardziej, kupna komina jej nie zlecę bo sama muszę sobie wybrać, macając i przymierzając i potrzebny mi na już....Portfela szukam od dłuższego już czasu i żaden niestety nie spełnia wszystkich moich wymagań póki co mimo, ż obejrzałam już ich wiele, więc nie zlecę tego komuś innemu, bo portfel ogólnie mam, ma być ma być taki jakiego potrzebuję, co do którego mam konkretne wymagania a skoro mi samej jest ciężko taki znaleźć to tym bardziej nie zlecę tego komuś kto nie wie czego konkretnie szukam.
      • penelopa40 Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 12:55
        W dwóch kolejnych wątkach przeczytałam, że ktos "ma już wszystko", więc nie chce żadnego prezentu. Nie ogarniam wink Macie wszystkie książki, które chcecie mieć, wszystkie plyty, filmy, bajery do kąpieli, broszki, kolczyki, gadżety kuchenne, szaliki etc.?
        To możliwe?
        możliwe... ja jak słonko jestem minimalistką... książki kupuję sama, muszę obejrzeć, poczytać opis, koniec, okładkę... zresztą nie mam już ich gdzie kłaść ... płyt i filmów w ogóle nie zbieram - muzyka na koncercie a filmów raczej nie oglądam wcale, czasami w tv, bajery do kąpieli - nie mam wanny, z kosmetyków używam całkowite minimum pt krem i dezodorant, biżuterii nie noszę poza żelaznym zestawem złotych kolczyków, obrączki i pierścionka po babci, gadżety kuchenne? a co to ja gosposia? szalików, czapek nie używam,
        butów i ciuchów jak najmniej, zresztą nikt mi nie kupi tego co ewentualnie chciałabym... owszem dobre perfumy zrobiłyby mi przyjemność ale nikt mi nie kupi perfum za 350-400 złotych więc odpada... zresztą jeszcze jakieś zapasy mam więc ...
        mam co potrzeba ... teraz ludzie (ogólnie, napewno nie wszyscy ale większość) mają wszystkiego stanowczo za dużo...
    • aagnes Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 13:13
      Mam taki problem z tesciem, ale on juz dawno powiedzial, ze wystarcza mu butelka ginu, ktory i tak by sobie kupil. zatem konczy sie na jakims lepszy ginie i rekodziele wnuczki.

      zreszta ja sama oswiadczylam, ze jak kto nie ma na mnie pomyslu to przyjme kupony prezentowe do dwoch sklepow,. i tak tez sie dzieje, dla mnie to najlepsze rozwiazanie zbieram sobie na urodziny, swieta i imieniny i w styczniu maszeruje na wielke zakupy, do pustawych juz poswiatecznie sklepow.
    • bri Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 14:05
      Kobiety są często totalnie oduczone myślenia o własnych pragnieniach i życzeniach, nawet się nie zastanawiają, co tak naprawdę lubią i czego chcą, starają się zawsze dostosować do pragnień innych ludzi. Z tego to się bierze.
      • echtom Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 14:32
        A ja zawsze miałam większy problem z wymyślaniem prezentów dla mężczyzn, zwłaszcza starszych, bo ile można kupować koszul, skarpet i maszynek do golenia? wink Chyba trochę przesadzasz z tą diagnozą - pragnienia i życzenia niekoniecznie muszą być materialne. Ja np. najchętniej dostałabym w prezencie dużo wolnego czasu tongue_out
        • bri Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 14:45
          I co byś z tym czasem wolnym zrobiła?
          • bri Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 14:49
            Pytam bo nie raz to słyszałam, a kiedy zagłębiam się bardziej w ten temat okazuje się, że ten wolny czas by się przydał, żeby np. córce pomóc w domu, albo poszyć ubranka dla wnuków, albo żeby zrobić pasztet czy makowiec, który będzie można dać dzieciom, itd.
          • echtom Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 17:59
            Uporządkowałabym domowe archiwum i księgozbiór, zbadała historię przedwojennych mieszkańców mojej kamienicy, chodziła regularnie na szkolenia, promocje książek i 20-kilometrowe piesze wycieczki, zaangażowała się bardziej w działalność lokalnej kociej fundacji - pewnie jeszcze coś by się znalazło.
    • franczii Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 14:39
      Nie mam wszystkiego ale tak naprawde to nie chce miec.
      Rowniez w tym roku dostane okolo 10 prezentow. Byc moze z ktoregos sie uciesze szczerze. Jesli dobrze pojdzie. Ale tak naprawde zrezygnowalabym nawet z tego jednego, z ktorego sie uciesze zeby tylko nie dostac pozostalych ktore do niczego mi nie sa potrzebne i zeby nie musiec kupowac masy pie...jk dla 30 osob. Prezenty miedzy doroslymi to jedyny mankament swiat.
    • guderianka Re: Prezentowo - "mam juz wszystko" 10.12.12, 14:45
      ..to samo Mężowi tłumaczyłam wink
      na chwile obecna nie mam zadnych potrzeb wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja