Polka, nie matka

    • tosterowa Re: Polka, nie matka 10.12.12, 17:49
      A w tym artykule jest wyjaśnione, co to jest to "styranie" i w jaki sposób w ogóle te kobiety wyobrażają sobie dorosłe życie? Przecież te "dwa etaty" to jest zasadniczo normalne życie - pracujemy, a po pracy zajmujemy się dziećmi i rodziną, przy założeniu, że mamy partnera, który jest równie "styrany", co my. O ile rozumiem, że w czasach naszych matek to rola ojca i męża była nikła, tak teraz, kiedy te 25+ mają wybór, z kim się rozmnożyć, to tego typu lęki wydają mi się nieco hmm, przesadzone?
      • z_lasu Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:20
        No właśnie artykuł jest między innymi o tym, że nie bardzo mają wybór.
        • tosterowa Re: Polka, nie matka 11.12.12, 12:26
          Dlaczego? Rozumiem, że dlatego, że mężczyźni są beznadziejni?? No ale tych beznadziejnych też ktoś bierze.
      • cherry.coke Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:36
        tosterowa napisała:

        > A w tym artykule jest wyjaśnione, co to jest to "styranie" i w jaki sposób w og
        > óle te kobiety wyobrażają sobie dorosłe życie? Przecież te "dwa etaty" to jest
        > zasadniczo normalne życie - pracujemy, a po pracy zajmujemy się dziećmi i rodzi
        > ną, przy założeniu, że mamy partnera, który jest równie "styrany", co my. O ile
        > rozumiem, że w czasach naszych matek to rola ojca i męża była nikła, tak teraz
        > , kiedy te 25+ mają wybór, z kim się rozmnożyć, to tego typu lęki wydają mi się
        > nieco hmm, przesadzone?

        Z jednej strony tak by sie wydawalo... a z drugiej jak dziewczyny podawaly ostatnio jakies statystyki, kto realnie wykonuje jaka czesc obowiazkow domowych, to rzeczywistosc skrzeczy jak stara papuga.

        Mam pare w rodzinie, oba mlode wyksztalcone korporacyjne i maz byl rokujacy, jesli chodzi o te sprawy. A teraz jak maz przychodzi do domu, to bardzo wyczerpany zasiada na sofie z pilotem, a zona lata z obiadami, zakupami i ogarnianiem. Jak polozy przy nim dziecko, to przynajmniej dopilnuje, zeby z sofy nie spadlo, ale jak zacznie plakac, to wola zone "Aniaaaaaa, Kuba placze". Juz sie zaczynaja o to klocic, bo "ona mu glowe ciagle zawraca".

        To po co Ania mialaby sobie brac na garba drugie czy trzecie dziecko? Matka i tesciowa Ani obie pracujaco-zapieprzajace, wiec znikad specjalnie zrozumienia.
        • tosterowa Re: Polka, nie matka 11.12.12, 12:35
          No ja rozumiem, że to się wszystko zmienia.
          Ja nie kapuję tylko, skąd się wziął ten lęk o powielenie modelu styranej matki i ojca nieroba.
          Jako, że jestem 25+, to obserwuję koleżanki, które aktualnie myślą o założeniu rodziny i pomijając już to, że prawie wszystkie chcą mieć kiedyś dzieci, a niektóre w dość odległej przyszłości, a powody takiego stanu rzeczy to głównie: niepewna praca, marna pensja i brak mieszkania, to niemal wszystkie starają się jednak nie powielać modelu rodziny, w którym kobieta jest przeładowana obowiązkami. Mieszkają z facetami po kilka lat, tak, że w momencie ślubu wiedzą dokładnie na co się decydują, kształcą się, pracują, a gotują i sprzątają jak im się chce. Owszem,u niektórych obserwuję tendencję do obsługiwania pana, ale to nie jest jakieś nadmierne, bo jednak wszystkie mają poza domem swoje życie.
          Podsumowując, kobiety w moim otoczeniu (czyli młode, wykształcone, z dużego miasta) owszem, nie chcą powielać modelu rodziny swoich rodziców, ale bynajmniej nie zniechęca ich to do macierzyństwa.
          • cherry.coke Re: Polka, nie matka 11.12.12, 13:22
            Zgadzam sie, ale tez nie sadze, zeby to byl decydujacy czynnik, tylko jeden z wielu smile Po sytuacji materialnej, bezpieczenstwie socjalnym, istnieniu partnera w ogole...

            A mieszkanie przed to cenna sprawa, tylko ze maz owej Ani jak mieszkali razem byl wspolpracujacym, aktywnym partnerem, a jak pojawilo sie dziecko, to wlaczyl mu sie tryb "to ja juz nic nie musze, zmeczony jestem". Zalatana Ania nie ma sily go ustawiac, a jak ma, to on sie foszy (jego matka zapieprzala na dwoch frontach, ale kariera ojca byla na pierwszym miejscu - zreszta zostawil ja, jak tylko dzieci podrosly). No i ona tez miala i pewnie nadal ma wlasne zycie, tyle ze jednak przy dziecku jak by na to nie patrzec jest robota i opieka, a przy biernej postawie meza to w jej "wlasne zycie" sie to wcina. Nie wiem, co im z tego wyjdzie, ale raczej nie kolejne dzieci sad

            Totez ogolnie daje mi to do myslenia, na ile wspolczesni mlodzi panowie sa kulturowo wychowani przez media itp. do bycia calkiem fajnymi chlopakami, partnerami itp., natomiast czy aby w momencie pojawienia sie dzieci i obowiazkow rodzinnych nie wlacza im sie wyniesiony z tradycyjnego domu tryb wyuczonej bezradnosci.
    • lineczkaa Re: Polka, nie matka 10.12.12, 21:29
      Dlatego też, moje widzą mnie również wychodzącą bez nich, pozbywającą się na weekend, czasem pijącą, kiedyś palącą, lubiącą tańczyć itp. Dzieci i rodzice to pewnego rodzaju zwiazek, a żeby związek był zdrowy, to potrzeban jest równowaga i oddzielenie. Misja "mam dziecko, będe zapierd...., sobie odmawiając" odbije się czkawką u rodzica, nierzadko z wypominaniem późniejszym "ja się dla Ciebie tak poświęcałam, a ty mi teraz nie chcesz .....(tu wpisz dowolne)".
    • kub-ma Re: Polka, nie matka 11.12.12, 07:46
      A ile uzna, że taki model to norma?

      Myślę, że w życiu nie występuje taka prosta zależność: mama wytyrana, to ja nie chcę dzieci, mama daje sobie radę, to ja tak samo.
      Ileż młodych dziewcząt wchodząc w dorosłe życie ma postanowienie, że one nie będą takie jak rodzicielka, a w efekcie i tak jest to samo.
      Poglądy na życie kształtują się głównie w domu, ale efekt końcowy to wypadkowa wielu czynników: osobowości, charakteru, spotkanych w życiu ludzi itd.
    • deelandra Re: Polka, nie matka 11.12.12, 08:46
      bzdura, ludzie nie chcą mieć dzieci, bo im się nie chce mieć dodatkowych obowiązków, łot i cała tajemnica BzW
      • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:04
        Otóż to, życie bez dzieci jest jednak wygodniejsze.
        • shellerka Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:53
          tańsze jest.
          • kub-ma Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:22
            I mniej stresujące smile
            • iwoniaw Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:32
              I jakim ekspertem od Jedynie Słusznego Modelu Wychowania można być wink
    • to_ja_tola Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:35
      no ja takiego obrazu mojej mamy nie mam,ale nie mam też 25 latwink
      Tak czy inaczej...Ja pamiętam moją mamę pracującą w banku,często z obiadem ze szkoły,albo jadłam wtedy obiad w stołówce przyzakładowej mojego ojca.Szłam do niego do biura,dostawałam kasę i szłam na wątróbkęwink
      Sama też nie mam źle.Właśnie ostatnio mnie olśniło,że mogę (jak na razie) godzić pracę zawodową z wychowaniem dzieci.Nie muszę wstawać rano,zapitalać do przedszkola i całymi dniami zaiwaniać jak nie w domu to w pracy.I nie mam nawet własnego interesu...ani nie pracuję w domusmile
      Chyba mi się udało?
      • kub-ma Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:42
        Potwierdzam, udało Ci się smile
    • beverly1985 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:47
      Moje koleżanki, które nie mają dzieci, nie mają ich z powodu braku odpowiednich partnerów. Finanse nie mają dla nich znaczenia- wszystkie bardzo dobrze zarabiają.

      Znaleźć faceta który ma coś ciekawego do powiedzenia, ma jakiś zawód dający stabilność pracy i płacy i który jest wolny to cud.
      • ledzeppelin3 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:51
        i szybko przestanajak sie okaże, że chca iść na wychowawczy. W naszej Polsce kochanej żaden pracodawca na nie nie poczeka, tylko znajdzie kogoś na ich miejsce, a kolezanki zosatną "po dziecku" zdegradowane . Tu chodzi o brak poczucia bezpieczeństwa po urodzeniu dziecka.
        • to_ja_tola Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:59
          czyli miałam szczęście?smile
          Na mnie pracodawca czekał nawet "dwa wychowawcze"smile
          I dzisiaj jestem znowu pełnoprawnym pracownikiem.
          • ledzeppelin3 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 12:16
            Pewnie jesteś nauczycielką w podstawówce. Znam laski, których pracodawca w przedszkolu wolal przeczekać calą ich zdrową ciążę na zusowskim zwolnieniu, bo mu sie kalkulowało rozpisac godziny na współpracownice. Ale to są wyjątki, nie reguła.
            • to_ja_tola Re: Polka, nie matka 11.12.12, 23:41
              nie,nie jestem nauczycielkąsmile
          • kamelia04.08.2007 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 15:16
            tak, miałas szczescie, albo pracujesz w branży mocno sfeminizowanej i małoopłacanej
        • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 15:17
          Naprawdę wartościowego pracownika żaden pracodawca z rąk nie wypuści, nawet jakby miał na niego poczekać trochę.
          Na ogół generalnie Panie (za wyjątkiem faktycznie osób nadprzeciętnie pracowitych i uzdolnionych) nie zbyt przykładają się do pracy, a potem na dziecko zrzucają to, że pracodawca im w końcu podziękował.
          • yuka12 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 23:00
            W mojej firmie mezczyzni najlepsi byli w improwizowaniu ciezkiej pracy i jako powod podnoszenia podstawy wynagrodzenia dla ich wspolpracownic smile. Naprawde solidnie pracujacy pan byl rzadkoscia. Kobiety staraly sie bardziej, bo mialy noz na gardle pt. kiepskie szanse na inne zatrudnienie oraz dzieci.
            • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 12.12.12, 08:56
              A co to za branża?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja